Piękny jubileusz 70-lecia pożycia małżeńskiego

Prezydent Jarosław Górczyński uczestniczył w wyjątkowym wydarzeniu – jubileuszu 70-lecia pożycia małżeńskiego państwa Sabiny i Jana Krzemińskich.
Z tej okazji włodarz miasta wspólnie z kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego złożyli wizytę dostojnym jubilatom, aby osobiście pogratulować im stażu małżeńskiego oraz wręczyć medal „Za długoletnie pożycie małżeńskie”, nadany przez prezydenta RP oraz statuetkę w kształcie serca, jako symbol wiecznej miłości i szacunku.
–To bardzo rzadko spotykany małżeński jubileusz i najlepszy certyfikat – jak kochać i związać ze sobą życie, trwając w przysiędze małżeńskiej przez wiele lat – powiedział prezydent. – Gratuluję Państwu tego pięknego jubileuszu i życzę kolejnych, pięknych wspólnie spędzonych rocznic.
Po części oficjalnej nie zabrakło wspólnych wspomnień, o czasach kiedy małżonkowie się poznali, a także o późniejszym ich życiu rodzinnym. Pojawiła się również refleksja nad mijającym czasem.
Jubilaci, pani Sabina – córka Marianny i Andrzeja – urodziła się 26 marca 1923 r. w Antoniowie, przez długi okres pracowała, jako krawcowa oraz uczyła tego zawodu, zaś pan Jan – syn Marianny i Stanisława – przyszedł na świat 7 marca 1925 r. w Magoniach. Jako młodzieniec pracował dorywczo u ludzi ucząc się stolarki. W czasie wojny walczył o wolną Polskę. W 1942 r. wstąpił do partyzantki, gdzie działał do wyzwolenia. Po wojnie pracował przy budowie Cementowni w Wierzbicy, Nowej Huty w Krakowie, później trzydzieści lat w ostrowieckiej Hucie. Cały czas dorywczo zajmował się stolarką. Należy do Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych.
Państwo Krzemińscy poznali się w Wólce Strzemeckiej na zabawie. Pobrali się 28 lutego 1948 r. w Siennie. Zamieszkali w Antoniowie. Do Ostrowca Świętokrzyskiego przeprowadzili się w 1961 r. Mają dwóch synów: Jerzego i Eugeniusza. Doczekali się również trojga wnucząt: Agaty, Dagmary i Marcina oraz czworga prawnucząt: Martyny, Malwiny, Kamila i Tymona.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *