Ks. Wacław Wodecki – kapłan dużej pracy, wzniosłego serca i wielkiej pokory

Ks. Wacław Wodecki wśród zasłużonych dla Ostrowca postaci zajmuje miejsce szczególne. Przez 18 lat pełnił funkcję proboszcza ostrowieckiej parafii św. Michała Archanioła i to w czasach wyjątkowo trudnych, podczas I wojny światowej i w okresie odbudowy państwowości polskiej po latach zaborów i niewoli narodowej.
2018.05.01 TK118aBardzo intensywnie i owocnie pracował zarówno na polu religijnym jak i społecznym. Dbał o rozwój duchowy parafian. Troszczył się o kościół i jego otoczenie – to jemu przecież zawdzięczamy w głównej mierze przebudowę ostrowieckiej świątyni, dzięki której zyskała ona obecną sylwetkę. Współtworzył i rozwijał życie społeczne miasta, zakładając i pracując w organizacjach charytatywnych, oświatowych, spółdzielczych itp.
Wacław Wodecki jest synem Ziemi Sandomierskiej. Urodził się 20 sierpnia 1876 r. w Iłży, w rodzinie Bernarda Karola Wodeckiego, poborcy podatkowego z Iłży i Ludomiry z Koralewiczów. 28 września został ochrzczony w kościele parafialnym Wniebowzięcia NMP w Iłży przez ks. Józef Jopkiewicza. Jego rodzicami chrzestnymi byli: Mikołaj Makowski, radca gubernialny z Radomia i Józefa Koźmińska, żona policmajstra z Iłży.
Pierwsze nauki Wacław Wodecki pobierał w rodzinnej Iłży. Potem kształcić się w gimnazjum męskim w Radomiu, gdzie ukończył 5 klas.
W 1893 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Sandomierzu. 19 grudnia 1896 r. przyjął tonsurę i cztery „mniejsze” święcenia (lektoratu, akolitatu, ostiariatu i egzorcystatu). 25 lutego 1899 r. przyjął w kaplicy biskupiej w Sandomierzu święcenia subdiakonatu, 23 kwietnia 1899 r. w kościele Św. Ducha w Sandomierzu – diakonatu, a 29 czerwca 1899 r. w kościele św. Michała w Sandomierzu – święcenia kapłańskie. Wszystkich święceń udzielił mu ks. biskup Antoni Ksawery Sotkiewicz.
Jako młody ksiądz Wacław Wodecki trafił do Skaryszewa, gdzie począwszy od 1 sierpnia 1899 r. pełnił obowiązki wikariusza. Po zaledwie kilku miesiącach, bo już w styczniu następnego roku przeniesiono go do parafii Brzóza. Tu przebywał niespełna dwa lata. W listopadzie 1901 r. powierzono mu obowiązki wikariusza parafii Połaniec.
W maju 1902 r. otrzymał nominację na wikariusza parafii św. Władysława w Kunowie. W Kunowie ks. Wodecki przebywał prawie 6 lat. Tu zetknął się z wyjątkowymi duchownymi-proboszczami, ks. Władysławem Fudalewskim i ks. Lucjanem Muszalskim.
Ks. Fudalewski zapisał się w pamięci kunowian jako dobry kapłan, gospodarz, patriota przeciwstawiający się rusyfikacji, społecznik i kustosz pamięci, który pozostawił po sobie opracowania historyczne, po które chętnie sięgamy pomimo upływu lat po dziś dzień. Ks. Lucjan Muszalski przeszedł do historii Kunowa jako założyciel wiele organizacji społecznych. Niewątpliwie postawa obu proboszczów kunowskich wywarła duży wpływ na młodego księdza Wodeckiego. Będzie to widoczne w jego późniejszej pracy na kolejnych placówkach parafialnych, zwłaszcza w Ostrowcu.
Jesienią 1908 r. ks. Wodecki rozstał się z parafią kunowską. Został skierowany do Radomia, gdzie powierzono mu stanowisko rektora kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej.
29 marca 1909 r. otrzymał nominację na proboszcza parafii Strzygom, ale w praktyce przebywał i pracował w Radomiu, wyznaczoną parafię odwiedzając zapewne jedynie w święta. W październiku 1913 r. ks. Wodeckiemu zostały powierzone obowiązki prefekta szkół powszechnych w Radomiu. W czasie pobytu w Radomiu ks. Wodecki opiekował się przez pięć kolejnych lat Stowarzyszeniem Robotników Chrześcijańskich, które liczyło wówczas 450 członków czynnych. Uczestniczył w posiedzeniach Zarządu Stowarzyszenia i spółdzielni robotniczej, a w każdą niedzielę wygłaszał dla jego członków pogadankę. Z jego inicjatywy Stowarzyszenie nabyło posesję przy ul. Trawnej, gdzie wybudowano nową piekarnię, salę na zebrania i urządzono lokal, który przez szereg lat służył organizacjom katolickim.
13 maja 1916 r. ks. Wacław Wodecki został mianowany przez ks. bpa Mariana Ryxa proboszczem parafii św. Michała w Ostrowcu, a 8 stycznia 1918 r. dziekanem rozległego dekanatu kunowskiego obejmującego parafie: Ćmielów, Denków, Krynki, Kunów, Momina, Mychów, Ostrowiec, Ruda Kościelna, Szewna i Waśniów.
Ostrowiec okazał się dla ks. Wodeckiego przystanią na długie lata. Przebywał tu 18 lat, do 1934 r.
Ks. Wodecki trafił do Ostrowca w wyjątkowo trudnym momencie. Trwała wojna. Zakłady Ostrowieckie – największy chlebodawca – były w zastoju. Rewizje i przemarsze wojsk doprowadziły do wielu zniszczeń i ogólnego zubożenia ludności. Pierwsze lata niepodległości też były bardzo trudnym okresem. Panowało bezrobocie i powszechna bieda.
Duchowny nie załamywał rąk. Objął funkcję prezesa Polsko-Amerykańskiego Komitetu Dożywiania Dzieci działającego na terenie miasta i trzech powiatów, który prowadził akcję dożywiania 15 tys. dzieci przy pomocy tanich kuchni.
Kiedy – jak to określił – „ustabilizowały się stosunki” podjął trud rozbudowy kościoła, który z powodu wzrastającej liczby wiernych w parafii, okazał się za mały.
O konieczności rozbudowy kościoła mówiło się od początku XX w. Już w 1904 r. na zlecenia ks. Jana Naulewicza inż. arch. Stefan Szyller z Warszawy wykonał projekt rozbudowy istniejącej świątyni. Brak stabilizacji gospodarczej, wybuch I wojny światowej, trudna sytuacja materialna parafii zapewne odsunęły w czasie rozpoczęcie prac wokół przebudowy kościoła.
Od 1923 r. posługując się projektem Szyllera nieznacznie przerobionym w 1924 r., ks. Wodecki kierował pracami budowlanymi kościoła św. Michała nieprzerwanie do 1934 r.

W tym czasie zostały: podniesiona i przedłużona nawa środkowa, dobudowane nawy boczne, dostawione: kaplica przedpogrzebowa, kaplica „ogrzewalna”, sala bracka, zakrystia i korytarzyk za wielkim ołtarzem. Powstała piękna bryła kościoła. Stary korpus kościoła został całkowicie wtopiony w bryłę nowej świątyni. Całość została sklepiona, wnętrze otynkowano. Kościół nakryto dachówką, nad nawą główną i dwiema kaplicami wybudowano trzy wieżyczki, które pokryto blachą w części miedzianą, w części ocynkowaną. Wzniesiono główną wieżę do wiązania dachowego. Prace wykończeniowe spadły na barki następcy ks. Wodeckiego, ks. Tadeusza Szubstarskiego i były prowadzone przez kolejne lata.
Poza rozbudową kościoła ks. Wodecki powiększył i uporządkował cmentarz grzebalny dokupując w tym celu 5 mórg ziemi, następnie ogrodził go na długość kilku metrów, a także postawił przy nim dom dla grabarza. Na gruntach parafialnych założył ogród owocowy.
Był członkiem Macierzy Szkolnej. Pracował w Dozorze Szkolnym. Prowadził długie lata Spółdzielcze Stowarzyszenie Spożywców wraz z Kasą Przezorności. Prezesował Ochotniczej Straży Pożarnej. Działał w Towarzystwie Dobroczynności, które organizowało opiekę dla sierot i starców.
Dzięki jego zabiegom do Ostrowca zostały sprowadzone siostry franciszkanki do opieki nad dziećmi w schronisku.
Zorganizował w kościele szereg misji i rekolekcji. Zajmował się tercjarstwem. Założył Stowarzyszenie Młodzieży, Katolickie Stowarzyszenie Kobiet i Katolickie Stowarzyszenie, które prowadził osobiście, chcąc z nich wyrobić samodzielne jednostki.
Miał opinię dobrego kapłana, gospodarza parafii, Polaka-patrioty, obywatela miasta.
2018.05.01 TK114aW 1919 r. ks. Wodecki został obdarzony godnością kanonika honorowego Kapituły Katedry Sandomierskiej. W 1927 r. bp Kubicki mianował go wizytatorem nauki religii w Prywatnym Gimnazjum w Staszowie i w szkołach powszechnych parafii: Staszów, Krynki, Ruda Kościelna, mając nadzieję, że „otoczy on serdeczną opieką powierzone sobie szkoły i przyczyni się swym wpływem do wychowania młodzieży na chlubę Kościoła i Ojczyzny”.
Praca w Ostrowcu wyczerpywała. Ks. Wodecki starał się o zmianę parafii. W 1926 r. osobiście zjawił się w tej sprawie w Kurii. Na skutek tego w maju 1927 r., w czasie misji w Ostrowcu, ks. Paweł Kubicki zaproponował mu objęcie parafii Chlewiska albo Żarnów. Żadnego z tych beneficjów ks. Wodecki nie chciał przyjąć. W Ostrowcu przebywał przez kilka kolejnych lat.
W 1934 r. parafię ostrowiecką obiegła wiadomość o przeniesieniu ks. Wodeckiego do innej parafii. Przywiązanym do swego proboszcza parafianom trudno było pogodzić się z jego stratą. Wystosowali do ks. bpa Włodzimierza Jasińskiego petycję z podpisami, w której prosili ekscelencję o pozostawienie „Tego zawsze pogodnego, zrównoważonego, prostego i szlachetnego Przodownika” – jak określili ks. dziekana Wodeckiego – w Ostrowcu. Pisali: „Szczytno posłannictwo kapłańskie wysunął na czoło przymiotów pasterskich, o czym świadczy stałe pogłębianie się w parafii zmysłu katolickiego, stojąc poza sporami, z nikim nie walcząc a wszystkich kochając – pracuje nad odbudową duchowej i moralnej siły, nie chce materialnych zysków nie pragnie przywilejów, o poglądach jasnych, stycznych, kapłan dużej pracy a wzniosłego serca i wielkiej pokory.
Dla siebie nic nie żąda, dla wszystkich pełen łagodności, prostoty i wyrozumiałości, – jednocześnie baczy pilnie – by nieporozumienia życia publicznego nie przenoszono na życie religijne parafian”.
Na nic się zdały prośby parafian ostrowieckich. 16 lipca 1934 r. ks. Wodecki otrzymał nominację na proboszcza i dziekana w Staszowie. Nie był z tej parafii zadowolony. Jak sam przyznał przyjął to probostwo, bo „nic innego wtedy nie wakowało”. W Staszowie ks. Wodecki pracował trzy lata.
W 1937 r. podjął starania o probostwo w Skaryszewie. Kiedy jego prośba nie została uwzględnioną, poczuł się mocno rozgoryczony. Ostatecznie w lipcu 1937 r. otrzymał nominację na proboszcza i dziekana w Zwoleniu. Przyjął ją. W 1937 r. ks. Wodecki opuścił Staszów i przeniósł się do Zwolenia, w którym pozostał do końca swych dni, zgodnie zresztą ze swoim życzeniem.
W czasie wojny zaangażował się w działalność konspiracyjną. Wstąpił do ZWZ-AK przyjmując pseudonim Charon.
W 1947 r. dopadła go choroba kręgosłupa, która trwała blisko 20 lat. Początkowo leczył się w Warszawie u znakomitego ortopedy, prof. dr. hab. Adama Grucy, następnie przez 6 lat leżał w domu w gipsie. Dzięki tej kuracji w ostatnich latach życia mógł samodzielnie poruszać po pokoju.
W czerwcu 1959 r. ks. W. Wodecki obchodził jubileusz 60-lecie kapłaństwa.
Zmarł w Zwoleniu 1 sierpnia 1965 r. w wieku 89 lat. Pogrzeb odbył się trzy dni później, 4 sierpnia. Ks. Wodecki spoczął na cmentarzu w Zwoleniu, obok siostry Melanii Salomei Dąbrowskiej i bratowej Elżbiety Wodeckiej. Ceremonie pogrzebowe, mszę św. i eksportację na cmentarz grzebalny odprawił ks. bp Piotr Gołębiowski, on także wygłosił kazanie. W pogrzebie ks. Wodeckiego wzięło udział ponad 100 księży. Na cmentarzu nad trumną zmarłego przemówił m.in. ks. Kazimierz Pelc, proboszcz i dziekan ostrowiecki.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Ks. Wacław Wodecki – kapłan dużej pracy, wzniosłego serca i wielkiej pokory

  • 16 czerwca 2018 at 23:05
    Permalink

    to jaki zasluzony skro chcial zmieniac parafie ostrowiecka

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *