Radni skwitowali pracę Zarządu Powiatu Ostrowieckiego. “Żenada” i zbrodniarz Enej

Na dzisiejszej sesji Rady Powiatu Ostrowieckiego głosami 15 radnych koalicji Prawo i Sprawiedliwość – Platforma Obywatelska skwitowano pracę Zarządu Powiatu Ostrowieckiego.  
Starosta mówił o paśmie sukcesów, wybudowanych drogach, inwestycjach w szpitalu i na Krzemionkach, sukcesach szkół, a także pozyskiwaniu środków zewnętrznych.
Przeciwko przyjęciu sprawozdania finansowego za 2017 rok i udzieleniu absolutorium zarządowi powiatu głosowało 8 radnych z Komitetu Wyborczego Wyborców Jarosława Górczyńskiego. Wskazywali oni przede wszystkim na złą kondycję finansową szpitala, która zagraża finansom powiatu, fatalną politykę kadrową, nienależytą opiekę społeczną zarówno w domach pomocy społecznej, jak i świadczoną przez Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Szerzej o stanowisku starosty i opozycji przeczytacie w poniedziałkowym wydaniu papierowym Gazety Ostrowieckiej.
Oczywiście, na sesji nie brakowało wzajemnych uszczypliwości, a najmodniejszym słowem stało się “żenada”, które padało jako określenie na postępowanie bądź koalicji rządzącej, bądź opozycji. Po sesji długo dyskutowano też nad wystąpieniem radnego Jarosława Czarneckiego, który powiązał nazwę goszczącego w naszym mieście podczas Dni Ostrowa zespołu Enej z pseudonimem Petra Olijnyka, jednego ze zbrodniarzy, którzy w 1943 r. wymordowali na Wołyniu prawie 100 tys. Polaków.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Radni skwitowali pracę Zarządu Powiatu Ostrowieckiego. “Żenada” i zbrodniarz Enej

  • 24 czerwca 2018 at 11:08
    Permalink

    Rusza kampania propagandy sukcesu, jak za najczarniejszych komunistycznych czasow. Sprawa poszkodowanych osuwiskiem wciaz czarnym tabu jak obsrane gacie. Bieda i brak pomyslu na rozwijanie lokalnej przedsiebiorczosci. Zaslanianie sie inwestycjami, ktore beda zwiekszaly wydatki, zamiast pomyslec jak zwiekszyc ludziom (mieszkancom miasta) przychody, co bezapelacyjnie pobudzilo by miejska gospodarke i zycie miasta, tym samym naturalne przychody z zycia miasta dla kasy miasta. A to kto kogo zamordowal na Wolyniu rzeczywiscie jest dzisiaj dla Miasta najwazniejsze. Zenada to najtrafniesze slowo tam wypowiedziane. Wyraznie widac zmeczenie materialu Wladz Miasta. Podstawowym problemem miasta jest nie to ile komu dac dla swietego spokoju, tyko jak zwiekszyc zarobki mieszkancow, bo 500+ udowodnilo ze pieniadze mieszkancow najlepiej napedzaja gospodarke. Jaka szkole trzeba otworzyc zeby Wladze zrozumialy ze wodzie trzeba pozolic swobodnie splywac przy dzelikatnej regulacji jednie, a nie pompowac na sile pod gore. Show must go off. Zamiast pompowac pieniadze w Krzemionki ktore pomimo nieustannych inwestycji nie maja nawet staru z Baltowem czy ta niszczona off roadowa impreza ‘Baltowskie bezdroza’, lepiej zamiast walczyc o jedno oskrobane z kory dzewko pomyslec jak i czym przyciagnac turystow, lub jak zatrzymac przejezdrzajacych przez te okolice kierowcow. Kontenery sypialne na godziny dla kierowcow, lub nawet namioty wojskowe, chociazby stolik z parasolem i lezakiem i panem Rysiem z wata cukrowa, lub strzelnica, przy parkingach daly by wieksze zyski niz Krzemionki w calej histori swojej dzialalnosci. Zyskaly by restauracje, sklepy sporzywcze, pamiatkarskie, osrodki kultury wiekszej i mniejszej, a nawet tirowki…. a juz napewno Miasto. Wystarczy im to podsawic pod nos. Nawet kiosk z zimnymi napojami na Romanowie w sezonie zdaje sie bardziej interesujacy niz spacery po jaskiniach. Wiecej atrakcji dla przyjezdnych i worek sie bedzie napelnial bez potrzeby dojenia wlasnych mieszkancow. Wystarczy postawic wiatrak widoczny z drogi i co drugi kierowca bedzie mial zagwozdke – a co to k jest? a jesli tam bedzie mozna dobrze zjesc umyc sie i przespac, najlepiej niedrogo, to kazdy przejezdzajacy kierowiec wlasnie tutaj bedzie planowal przystanek na przyszlosc, moze nawet zalozy rodzine. Szanowni Radni chodzcie od domu do domu i pytajcie ludzi o pomysly, to nie bedziecie mieli takiej glupiej miny na spotkaniach rady.

    Reply
  • 24 czerwca 2018 at 12:59
    Permalink

    Strzezony parking dla tirow z wyporzyczalnia rowerow, lub skuterow, to tez pomysl. Pamietac nalezy ze kierowcy podobnie jak muchy, to co tam muchy to teraz nas nie obchodzi, permanentnie roznosza po swiecie wiedze o swiecie, kulture i swierze spojzenie, nawet jesli zmeczone. Zwykle lubia kupic swieze ciuchy na zmiane, co razem z takim rowerkim przy parkingu strzezonym moze takiego parkingowicza zachecic do puszczenia sie w miasto i wydania swojej diety wlasnie u nas w miescie, a tirem nie bedzie mu sie chcialo pchac do miasta, zje kanapki i uwali sie spac. A tak: brama na wciaz otwarta powinna oznajmiac goscinnosc i w goscine zapraszac. Nawet tez do jaskini, niech juz bedzie.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *