Obiad dla ubogich i bezdomnych

W ubiegłym tygodniu ruszyła „Jadłodajnia u Anioła”, prowadzona przez parafialny oddział Akcji Katolickiej, której inicjatorem jest dyrektor Domu Ulgi w Cierpieniu im. Jana Pawła II, ks. Paweł Anioł.
To miejsce dla osób ubogich, bezdomnych oraz tych, którzy z różnych przyczyn nie mogą sobie pozwolić na codzienny, ciepły obiad. Jadłodajnia czynna jest przez dwie godziny dziennie (w godz. 14 -16), przez siedem dni w tygodniu, a także w święta kościelne i państwowe. Inicjatywa finansowana jest z 1 proc. oraz sprzedaży chleba hospicyjnego. Jak mówi ks. Paweł, do jadłodajni mogą przyjść wszyscy, którzy nie mają co jeść. Kuchnia obecnie oferuje dwa dania. Będzie to zależało od jej zasobności i środków finansowych, lecz na pewno nikt nie wyjdzie stąd głodny.
– Stworzyliśmy to miejsce dla osób bezdomnych, ale też biednych, którzy z różnych przyczyn znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej, aby wyszli z cienia i nie wstydzili się tego, że są głodni – mówi ks. Paweł Anioł, dyrektor Domu Ulgi w Cierpieniu im. Jana Pawła II Dla osób już korzystających z jadłodajni to bardzo duże wsparcie. Nie muszą tu okazywać dokumentów i tłumaczyć się z kryterium dochodowego, które często dyskwalifikuje ich przy szukaniu wsparcia w instytucjach pomocowych.
Nierzadko niewielkie uposażenia, choć uznawane dla ustawodawców za wystarczające, nie wystarczają na zaspokojenie podstawowych potrzeb, w tym codziennego posiłku.
Przez dwie godziny w jadłodajni trwa nieustanny ruch. Przychodzą tu najczęściej ludzie ze śródmieścia. Nie chcą się dzielić swoimi historiami. Jednak można się domyślać, że każdy ma ze sobą swój bagaż nieszczęść i problemów. Ale wszyscy chwalą tę inicjatywę i jak mówią, potrzebują takiej pomocy. Wśród osób przychodzących do jadłodajni są też osoby starsze, chore i samotne, których niskie uposażenia przy wykupie leków i zrobieniu koniecznych opłat, nie wystarczają już na gorący obiad.
Mieszkańcy mogą wesprzeć tę szlachetną inicjatywę nie tylko poprzez dobrowolne datki, ale także poprzez zakup chleba hospicyjnego oraz pracę wolontariacką na rzecz jadłodajni. Niebawem w obiekcie zostanie uruchomiona tzw. Albertoszafa, będzie to specjalna lodówka, gdzie będzie można zostawiać produkty spożywcze z aktualnym terminem ważności, dzieląc się tym samym żywnością z tymi, którzy najbardziej jej potrzebują. W planach na przyszłość ks. Pawła jest także uruchomieni łaźni dla osób bezdomnych oraz punktu medycznego.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Obiad dla ubogich i bezdomnych

  • 11 lipca 2018 at 13:08
    Permalink

    Najbardziej podoba mi się pomysł Albertoszafy.Bardzo często pozbywamy się pełnowartościowej żywności,wyrzucając ją po prostu do śmietnika.No ale co zrobić z jedzeniem,którego kupiliśmy zbyt dużo,przeceniając swoje możliwości zużytkowania ? Taka “szafa” jest kapitalnym sposobem wspomożenia ludzi faktycznie potrzebujących – przecież można by tu przynosić artykuły z długim okresem ważności,nie czekając na przedświąteczne akcje w marketach.Człowiek,zwłaszcza ten biedny, musi odżywiać się nie tylko z okazji Świąt…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *