Czy przychodnia „Rodzina” pójdzie pod młotek?

Wiele emocji wywołała informacja o przeznaczeniu do sprzedaży, w drodze przetargu, budynku na os. Słonecznym, w którym od 20 lat mieści się przychodnia „Rodzina”.

Budynek znajduje się w zarządzie powiatu ostrowieckiego i został wyceniony na ponad 1,2 mln zł. Rodzi to niepokój i oburzenie wśród pacjentów, gdyż jeśli zarząd przychodni nie kupi budynku, to istnieje obawa, że placówka przestanie istnieć. W przychodni leczy się około 8 tysięcy osób. Jak wiemy, zarząd przychodni nie otrzymał żadnego oficjalnego dokumentu, potwierdzającego zamiar zbycia budynku. O tym dowiedział się z mediów. Jednak zgodnie z informacją ma 6 tygodni, od momentu wywieszenia wykazu, czyli od dnia 2 lipca br., na złożenie wniosku dotyczącego pierwszeństwa w nabyciu nieruchomości. W wykazie oprócz budynku przychodni, znajduje się także  działka w  gminie Bałtów, wyceniona na 1 milion sześćdziesiąt dziewięć tysięcy, w kompleksie pałacowo –parkowym, którą obecnie dzierżawi przedsiębiorstwo „Allozaur”. Według zapewnień starosty ostrowieckiego Zbigniewa Dudy dochody uzyskane ze sprzedaży, mają pokryć lukę budżetu powiatu ostrowieckiego, która powstała w wyniku nieodpłatnego  przekazania nieruchomości przy ul. A. Hedy ps. „Szary” (dawna u. Gulińskiego) na cele obronności państwa.

Mieszkańcy, korzystający z usług medycznych przychodni, w rozmowach z nami, nie kryją strachu, że nie będą mieli gdzie  się leczyć.

-Cała moja rodzina jest zapisana do tej poradni. Wszyscy korzystamy z jej usług, bo jest blisko. Ponadto lekarze oraz inny personel znają nas, my mamy do nich zaufanie. Jeśli budynek zostanie sprzedany i przychodnia przestanie istnieć, gdzie będziemy szukać pomocy –mówi jedna z pacjentek.

-Zarówno tereny w Bałtowie, jak i budynek przychodni „Rodzina” na osiedlu Słonecznym przeszacowujemy i przygotowujemy do ewentualnej sprzedaży- wyjaśnia starosta Z. Duda. Informacja medialna, że nikt niczego nie wie w spółce „Rodzina” niekoniecznie jest taka jak powinna być. Biegły to wyceniał, chodził po obiekcie, szacował, rozpytywał o nałożone dochody. Tak naprawdę robiliśmy dokładnie to samo 3 lata temu. Wtedy zrobiono nam z tego problem, a przychodnia jak nie była sprzedana, tak nie jest sprzedana. Na razie ją wyceniliśmy i przeznaczyliśmy do sprzedaży. Ta sprzedaż może jednak nie nastąpić nigdy. Takie są procedury, w budżecie musimy zapisać jako tereny i nieruchomość przeznaczone do sprzedaży.

Spółka „Rodzina” budynek na os. Słonecznym dzierżawi od 1998 r. Trzy lata temu Rada Powiatu na wniosek zarządu powiatu, przyjęła uchwałę dotyczącą wyrażenia zgody na sprzedaż  budynku w drodze przetargu. Budziła ona również wiele emocji i sprzeciw społeczny. Pojawiły się protesty i transparenty na budynku. Burzliwa wówczas była także sesja Rady Powiatu, podczas której procedowano uchwałę. Na posiedzenie przybyli członkowie zarządu spółki, pracownicy i pacjenci. Przeciwni uchwale byli także radni KWW Jarosława Górczyńskiego, a swoje stanowisko uzasadniali wymiarem społecznym, uwzględniającym potrzeby i oczekiwania pacjentów oraz pracowników zatrudnionych w poradni. Wówczas spółka „Rodzina” nie zgadzała się na formę sprzedaży w drodze przetargu, a taki zapis istnieje w podjętej uchwale. I pomimo tego, że spółka dzierżawi budynek od 20 lat, to nie ma prawa pierwokupu nieruchomości.

-Jeżeli Rodzina by się do nas zgłosiła to też moglibyśmy porozmawiać o sprzedaży, ja nie mogę zrobić tego pierwszy, bo ktoś mógłby mi zarzucić, że preferuje tę jedną prywatną spółkę, i za rok, dwa, mógłby mnie ktoś za to podać do prokuratury – mówi starosta. Może się przecież okazać, że jest inna spółka lecznicza, która jest zainteresowana. Pacjenci wówczas także zostaną. Spółka „Rodzina” nie ma prawa pierwokupu. Nikt nie ma tego prawa.

Jak wyjaśnia naczelnik wydziału nieruchomości starostwa powiatowego Andrzej Potorski pierwokup w stosunku do tej nieruchomości wynika z kodeksu cywilnego.

-Takiego prawa nie ustanowiono nigdy – mówi A. Potorski. Natomiast ustawa o gospodarce nieruchomościami dopuszcza tzw. pierwszeństwo w nabyciu, ale w tej chwili takiego pierwszeństwa również nikt nie ma. W treści wykazu nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży jest informacja, że osoby, które czują, że takie pierwszeństwo im przysługuje mają prawo złożyć stosowne oświadczenie o zamiarze skorzystania z tego prawa w ciągu 6 tygodni od dnia wywieszenia wykazu. W ustawie są wymienione przesłanki jakie powinien zainteresowany spełniać. Są takie, które wynikają z ustawy, ale są takie, które są w rękach powiatu.

Naczelnik wyjaśnia, że wykaz jest po to, aby dopuścić do możliwości zakupu osoby, które uważają, że mają prawo do pierwszeństwa. Wtedy nie ma przetargu. Jest sprzedaż w trybie pierwszeństwa. Jeżeli spółka Rodzina nie zgłosi się w ciągu 6 tygodni to pojawi się ogłoszenie przetargowe. Wtedy przetarg ogłoszony będzie na warunkach określonych przez zarząd. Co ważne, w warunkach przetargowych mogą zostać określone zapisy, które będą dopuszczać tylko i wyłącznie przedsiębiorstwa prowadzące działalność w zakresie ochrony i promocji zdrowia.

-W momencie kiedy powiat ogłosiłby przetarg dopiero wtedy mówimy o jakiekolwiek sprzedaży budynku- mówi starosta. Po raz drugi w jednej kadencji przeżywam dokładnie to samo. Nie zamierzamy na tę chwilę sprzedawać tej nieruchomości, ale żeby budżet nam się równoważył musimy takie działania podjąć. Ja pamiętam baner „Komu, panie Duda, chce nas pan sprzedać?” Nikt nie chciał wierzyć w to, że my te działania robimy po to, aby równoważyć budżet. Musimy podjąć szereg działań, żeby nam się budżet zamknął. A jeżeli przy okazji będzie chciała spółka „Rodzina” kupić ten majątek. Czemu nie? Jesteśmy otwarci na rozmowy. Nikt z tej spółki jednak nie przyszedł do nas. Gdy 3 lata temu sprawa się skończyła bez sprzedaży, to także nikt nikogo tu nie widział. A zwykła przyzwoitość powinna polegać na tym, aby przyjść i powiedzieć „przepraszam”, panie starosto, miał pan rację- dodaje starosta Z. Duda.

Na tę chwilę nie wiadomo czy dojdzie do sprzedaży budynku. Obecnie spółka „Rodzina” ma 5 tygodni na podjęcie działań w tej sprawie. Spółkę stanowi 13 udziałowców, jak wiemy z uwagi na sezon urlopowy, zwołanie posiedzenia jest nieco utrudnione. Czas pokaże jak potoczą się dalsze losy budynku.

A.Mroczek, J. Boleń

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *