Zna się na spawalnictwie

Od kilku lat absolwentki liceum oprócz prawa, psychologii, medycyny interesują się studiami na uczelniach ekonomicznych, politechnikach, AGH.
Generalnie z każdym rokiem coraz więcej kobiet kształci się na uczelniach technicznych. Warto też podkreślić, że coraz więcej maturzystów wybiera kierunki, które zapewnią im pracę.
Pani Dominika, pracownica jednego z ostrowieckich urzędów, po maturze wybrała nietypowy, jak na młodą dziewczynę, kierunek nauki, a mianowicie zarządzanie i inżynieria produkcji, a studiami magisterskimi zaskoczyła nawet najbliższą rodzinę wybierając inżynierię materiałów metalowych i spawalnictwo na Politechnice Świętokrzyskiej.
-Ten ostatni wybór w dużej mierze wynikał z praktyki studenckiej jeszcze na studiach. W czasie praktyki zawodowej trafiłam do działu kontroli jakości w sporej kieleckiej firmie produkcyjnej, która zajmowała się budową rurociągów. Od pierwszego dnia pobytu w tej firmie, dziedzina ta zafascynowała mnie. Stopniowo poznawałam tajniki spawania rur i innych materiałów. Gdy w rozmowie ze znajomymi, czy przypadkowo poznawanymi ludźmi, mówiłam co studiuję, to z reguły na ich twarzach pojawiało się zdziwienie.
Pani Dominika, w gimnazjum i liceum, szczególnie lubiła lekcje z matematyki. Z klasówek miała piątki. Dobrze zdała rozszerzony egzamin maturalny z matematyki i bez problemów dostała się na Politechnikę.
-Na studiach inżynierskich też miałam dużo matematyki oraz pokrewnych przedmiotów, jak chociażby mechanika. Poznałam programy inżynieryjne. Na początku pracowałam głównie na programie komputerowym do projektowania nazywanym autocad, a później solidworks, który umożliwia również modelowanie trójwymiarowe. W czasie studiów na politechnice nie czułam się samotna. Na roku miałam sporo koleżanek.
Na kieleckiej politechnice studiowały też dziewczyny z Ostrowca Świętokrzyskiego, w tym z liceum, które ukończyła. Z klas o profilu matematycznym stosunkowo dużo osób wybrało dalsze studia na uczelniach technicznych w Kielcach, Łodzi, Warszawie i Krakowie. Największe zainteresowanie budziło, rzecz jasna, budownictwo. Marzeniem wielu maturzystów była architektura.
-Sporo koleżanek, zwłaszcza ze studiów inżynierskich, ukończyło uczelnię i pracują w zakładach produkcyjnych. Mam z nimi kontakt. Są zadowolone, realizują się zawodowo, uczestniczą w ciekawych projektach, wyjeżdżają za granicę. Nie wyobrażają sobie monotonnej pracy w korporacjach. Moje losy zawodowe potoczyły się inaczej. Wprawdzie po magisterce krótko pracowałam w zakładzie specjalizującym się w produkcji opraw lamp oświetleniowych, ale urodziłam dziecko i rozpoczęłam urlop macierzyński. Chcąc pójść w ślady części koleżanek, muszę jeszcze ukończyć specjalistyczne kursy, np. z zakresu badania spoin, aby później móc oceniać jakość wykonanej pracy.
Aby rozwijać się zawodowo, trzeba też ukończyć kurs międzynarodowego inżyniera spawalnika, który sporo kosztuje. Po odchowaniu córki, pani Dominika znalazła pracę w Ostrowcu Świętokrzyskim w jednym z urzędów. Jak na urzędniczkę posiada nietypowe wykształcenie. Obecnie na nowo precyzuje swoje plany zawodowe. Nie wyklucza powrotu do zakładu i produkcji, ale jako osoba specjalizujaca się w rachunkowości i kosztach. Zamiłowanie naukami ścisłymi i zainteresowanie problemami technicznymi wynika w jej przypadku z tradycji rodzinnych. Dziadek blisko 40 lat przepracował w walcowni w ostrowieckiej hucie i w czasie rodzinnych spotkań, często wracał do tego okresu. W domu pani Dominiki spawalnictwo też jest częstym tematem rozmów. Mąż również ukończył politechnikę i spawalnictwo. Pracuje w zakładzie, w którym m.in. zajmuje się kontrolą i odbiorami pomiarowymi konstrukcji stalowych.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Zna się na spawalnictwie

  • 2 sierpnia 2018 at 11:52
    Permalink

    kiedyś w THM w klasie Sp czyli spawalniczej,uczyły się dziewczyny…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *