Tu nie ma kąpieliska?

Zdziwienie mieszkańców, którzy wakacyjny czas spędzają przy akwenie w Ośrodku Wypoczynkowym „Gutwin” wywołała informacja, zgodnie z którą nie można kąpać się od strony schodów.
-Tu nie ma kąpieliska –słyszą ludzie wchodzący do wody po schodach, od pracujących w ośrodku ratowników.
-Dlaczego? A co się stało? –pytają zaskoczeni mieszkańcy, którzy od kilku dobrych lat z przyjemnością korzystali z tegoż miejsca wyznaczonego do pływania.
Jeszcze do ubiegłego sezonu kąpielisko na „Gutwinie” wraz z wyznaczonym od strony schodów miejscem, stanowiły jedyną strzeżoną powierzchnię do pływania. Odkryte baseny na Rawszczyźnie stały się alternatywą dla miłośników wodnego szaleństwa, stąd też „Gutwin” nie cieszy się tak dużym zainteresowaniem, jak w latach ubiegłych. W sezonie zdarzało się, że z wodnych atrakcji korzystało tam od 1500 do 3.000 tysięcy osób. Jednak teraz też nie brakuje chętnych, którzy chcą popływać w naturalnym akwenie, w otoczeniu przyrody. Obecnie dla mieszkańców dostępne jest kąpielisko ze strony wyspy i usypanej plaży, gdzie najczęściej lokalizują się młode rodziny z małymi dziećmi. Łączna długość linii brzegowej wynosi tam około 40 m, zaś głębokość od 1,25 do 1,75 m. Kąpielisko jest podzielone na miejsca dla umiejących i nie umiejących pływać. Jednak z miejsca do pływania od strony schodów korzystały osoby starsze, a także starsza młodzież.
-Przychodzę tutaj od lat. Bardzo lubię to miejsce. W spokoju można popływać, nawet położyć się na wodzie i słuchać śpiewu ptaków, bez obawy, że dostanie się piłką w głowę. Po stronie wyspy jest ciągły gwar. Wiadomo dla dzieci to frajda, mogą się w wodzie wyszaleć, wykrzyczeć. A nam seniorom potrzebna jest trochę inna forma relaksu. Jestem bardzo niemile zaskoczony, że zlikwidowano to miejsce –mówi emerytowany nauczyciel.


-Przychodziłam tu zawsze z mamą. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Opalałyśmy się na tych schodach i tu uczyłam się pływać. Powracam do tego miejsca z wielkim sentymentem, tak jak większość młodych ludzi do Rawszczyzny. W ubiegłym sezonie też tu byłam. Kąpielisko z tej strony było dobrze i bezpiecznie urządzone. Jestem zdziwiona, że nie można z tej strony wchodzić do wody. Nie wiem dlaczego? Wielka szkoda, bo tu można bezpiecznie, w spokoju popływać, bez ryzyka, że wpadnie się na jakiegoś malucha. Ponadto pozostawione rzeczy na schodkach, są widoczne z wody, więc w miarę bezpieczne. Takiej możliwości nie ma od strony wyspy –mówiła jedna z młodych mieszkanek.
-Przychodzę tu popływać i trudno mi odmówić sobie tej przyjemności. Pływam na własną odpowiedzialność. Byłem tu z początkiem lipca i zdziwiło mnie, że od strony schodów nie ma wyznaczonego miejsca do kąpieli. Nie ma też żadnych urządzeń, które pamiętam z ubiegłego roku. Miejsce do pływania było tu od co najmniej 10 lat. Dwa lata temu wykonano nawet przedłużenie barierek na schodach, aby bezpiecznie można było wejść i wyjść z wody. A dziś dowiedziałem się, że nie można tu pływać. Nie rozumiem jaka jest przyczyna zakazu? Dla mnie, człowieka, który pływa od lat biała flaga na maszcie i leżące żółte boje, oznaczają że bezpiecznie mogę korzystać z akwenu –pyta kolejny mieszkaniec.
Z pytaniami rozmawiających ze mną osób zwróciłam się do dyrekcji Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ostrowcu Świętokrzyskim, który jest gospodarzem terenu. Jak wyjaśnia dyrektor Piotr Węglewicz, procedura dotycząca wykazu kąpielisk rusza każdego roku w grudniu, a sam wykaz przyjmowany jest uchwałą Rady Miasta.
-Procedurę rozpoczęliśmy w grudniu ubiegłego roku. W gminie Ostrowiec Świętokrzyski zostało wyznaczone jedno kąpielisko na akwenie „Gutwin” od strony wyspy, gdzie jest zejście usypaną plażą. Tam też wyznaczone jest miejsce dla dzieci oraz osób umiejących pływać. Miejsce do pływania od strony schodów wyznaczone było z uwagi na montaż urządzeń wymagających określonej głębokości. Obecnie te urządzenia zostały przeniesione na Rawszczyznę. Ponadto zejście śliskim schodami stanowi zagrożenie bezpieczeństwa osób wchodzących z tej strony do wody. Projekt uchwały dotyczącej wykazu kąpielisk poddany został konsultacjom społecznym. Nikt nie zgłaszał sprzeciwu. Radni uchwałę dotyczącą kąpieliska przyjęli w kwietniu br. –mówi P. Węglewicz.
Czyżby lata świetności akwen miał już za sobą? Od strony schodów robi się coraz bardziej pusto. Plażowiczów nie zachęcają też słomiane parasole, które w ubiegłym sezonie gromadziły ludzi. Niektórzy narzekają też, że woda nie jest zbyt czysta. Jednak, jak zapewnił mnie dyrektor P. Weglewicz, woda jest badana przez Sanepid i spełnia wszystkie warunki dopuszczenia do kąpieli, a jej kolor jest wynikiem tego, że to naturalny akwen, w którym wytwarzają się związki żelaza, co nie jest niczym zaskakującym.
Po mojej rozmowie z dyrekcją MOSiR, przeniesiono maszt z białą flagą na kąpielisko od strony wyspy. Na barierkach powieszono prowizoryczny znak, bez opisu, o zakazie pływania. Na schodach wygrzewają się kaczki, pozostawiając po sobie zabrudzenia. Niektórzy jednak korzystają z tego zejścia i kąpią się na własną odpowiedzialność. Warto też dodać, że Dyrektywa UE z 29 września 2017 r. zobligowała samorządy do tworzenia kąpielisk zamiast miejsc przeznaczonych do kąpieli. Przypomnijmy też, że kąpielisko po rewitalizacji w latach 2008, 2009 i 2010 zdobyło pierwsze miejsce, jako najbezpieczniejsze miejsce do kąpieli.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *