Dzieci – ofiary. Brak odpowiedzialności dorosłych

W dniu 26 lipca w Ostrowcu Świętokrzyskim na skrzyżowaniu ul. Iłżeckiej i Armii Krajowej, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem 54-latka kierującego osobowym volkswagenem oraz 12-letniej rowerzystki.
Wskutek zderzenia roweru z pojazdem ucierpiała nastolatka, która została przewieziona do szpitala. Najwięcej dzieci odnosi rany lub ginie na drogach w okresie wakacyjnym. Ta prawidłowość jest obserwowana przez ekspertów od wielu lat.
Słuszna decyzja mundurowych
W Ostrowcu Świętokrzyskim w rejonie ul. Żeromskiego, samochód osobowy marki Seat z impetem podjechał za znajdujący się w rejonie przejazdu kolejowego radiowóz. Jak się okazało, w aucie znajdowała się córka i żona kierującego oraz jego wnuk, który miał problemy z oddychaniem i potrzebny był natychmiastowy transport do szpitala.
-Mundurowi z Komisariatu Policji w Ćmielowie przekazali informację dyżurnemu ostrowieckiej komendy i błyskawicznie podjęli decyzję o pilotażu pojazdu, w którym znajdowało się miesięczne dziecko –mówi Sylwester Kaniewski, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sierż. sztab. Adrian Sidor oraz post. Dominik Dziama włączyli w swoim radiowozie sygnały pojazdu uprzywilejowanego i po kilku minutach dojechali wspólnie z 61-letnim kierowcą samochodu osobowego marki Seat do ostrowieckiego szpitala. Dzięki błyskawicznej pomocy policjantów niemowlę szybko i bezpiecznie trafiło do szpitala, gdzie zostało przekazane w ręce lekarzy.
Śmigłowiec w akcji
W miejscowości Olszownica, na drodze krajowej nr 74 Kielce – Opatów, w wypadku samochodowym pięć osób odniosło rany. -31-latka kierująca toyotą, jadąca w kierunku Opatowa, zjechała na lewy pas ruchu, a następnie do rowu uderzając kolejno w dwa przepusty betonowe –poinformowała kom. Agata Frejlich, oficer prasowy KPP w Opatowie.
Autem podróżowało w sumie pięć osób: kierująca pojazdem oraz pasażerowie – 33-letni mężczyzna, dwaj chłopcy w wieku 7 i 13 lat oraz 11-letnia dziewczynka. Najmłodsze z dzieci zostało przetransportowane śmigłowcem do szpitala dziecięcego w Kielcach. Pozostali przewiezieni zostali do pobliskich szpitali.


Uderzenie w drzewo
W Karsach gmina Ożarów, na drodze krajowej nr 79, 38-latka, prowadząca auto marki Nissan Micra, jadąc w kierunku Tarłowa, zjechała z drogi i uderzyła w drzewo. Kobieta nie ucierpiała w tym zdarzeniu drogowym, ale 8-letni chłopiec, który został zabrany do szpitala na badania lekarskie.
Odcinek drogi nr 79, w Karsach, należy do bardzo niebezpiecznych. Wielu kierowców, nie bacząc na pofałdowanie trasy, popełnia grzech zbyt szybkiej jazdy, a niektórzy – decydując się na wyprzedzanie – natykają się na auta, jadące z naprzeciwka, niewidoczne zza niewielkich wzniesień drogi.
7-letni rowerzysta
W Ćmielowie, 7-letni rowerzysta zderzył się z autem osobowym. Jak podali policjanci, za kierownicą prawidłowo jadącego seata leona, zasiadał 66-latek. Chłopczyk został przewieziony do szpitala.
Dzieciom nic się nie stało
W Bidzinach na drodze krajowej 74, autobus przewożący wycieczkę szkolną, który poruszał się w kierunku Opatowa, zderzył sie z samochodem ciężarowym, jadącym w kierunku Ożarowa. Autobus przewoził 24 uczniów z jednej ze szkół podstawowych w powiecie kraśnickim oraz ich 4 opiekunów.
-Tuż po zdarzeniu dzieci zostały przewiezione do pobliskiej szkoły Stodołach –informuje kom. Agata Frejlich, ofi cer prasowy KPP w Opatowie. Tam zbadali je lekarze, 14-ciorgu z nich wydane zostały zalecenia do konsultacji medycznych. Pod opieką psychologów dzieci oczekiwały na rodziców.
Do godz. 12 wszyscy uczniowie zostali przekazani rodzicom. Ranny w zdarzeniu kierowca autokaru został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Sandomierzu, gdzie po badaniach okazało się, że doznał niegroźnych obrażeń ciała. Po zaopatrzeniu medycznym został zwolniony z placówki medycznej. Z uwagi na rozmiar wypadku droga pozostawała przez kilka godzin zablokowana w obu kierunkach. Wojewoda Agata Wojtyszek powołała w związku z tym zdarzeniem Sztab Kryzysowy, któremu przewodniczył wicewojewoda Andrzej Bendkowski. Wójt gminy Wojciechowice, Szymon Sidor – dla potrzeb działań ratunkowych udostępnił jedną z placówek oświatowych. W szkole w Stodołach na dzieci czekał prowiant. Mali uczestnicy zdarzenia zostali objęci również opieką psychologiczną. Dzieci w miejscu bezpiecznym oczekiwały na przyjazd rodziców. W Komendzie Powiatowej Policji w Opatowie uruchomiono telefon kontaktowy dla rodziców dzieci biorących udział w zdarzeniu.
Zderzenie dwóch osobówek
W Ostrowcu Świętokrzyskim, prowadzony przez 46-latka seat najechał na tył poprzedzającego go saaba, za kierownicą którego zasiadał 33-latek. Cztery osoby z ogólnymi potłuczeniami trafiły do szpitala: dwaj kierowcy oraz dwie pasażerki z saaba w wieku 15 i 16 lat –mówi Sylwester Kaniewski, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Młodszą z nich zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwie z tych osób pozostały w szpitalu na obserwacji.
Groźnie w wakacje
Już choćby te, wybrane przykłady pokazują, że najwięcej dzieci odnosi rany, a nawet ginie na drogach w okresie wakacji. Mimo, że na drogach panują doskonałe warunki do jazdy, jest dobra przyczepność i widoczność, zdarzają się często tragiczne w skutkach wypadki.
Według danych europejskich, co trzynasta śmierć dziecka w Unii Europejskiej była skutkiem wypadku drogowego. Oczywiście najwięcej wypadków z udziałem dzieci miało miejsce w miesiącach letnich. Niestety, Polska należy do krajów, gdzie w wypadkach życie traci wciąż za dużo osób w wieku do 14 roku życia. Wskaźnik śmiertelnych ofiar na milion dzieci wynosi dla Polski 12,8, to o ponad połowę więcej niż unijna średnia.
Eksperci ze Szkoły Jazdy Renault
Jak informują eksperci ze Szkoły Jazdy Renault, w zeszłym roku w czerwcu, lipcu i sierpniu takich zdarzeń było w Polsce aż 1.042. Najwięcej ofiar śmiertelnych i rannych wśród dzieci do lat 14, stanowili pasażerowie, których w grupie wiekowej 0 -6 wśród osób poszkodowanych w wypadkach było ponad 75%. Eksperci Szkoły Jazdy Renault wskazują, że winę ponoszą tu przede wszystkim dorośli, często najbliżsi ofiar.
-Do wielu tragicznych zdarzeń z udziałem dzieci nie doszłoby, gdyby nie niebezpieczne zachowania kierowców, takie jak nadmierna prędkość, jazda pod wpływem alkoholu czy rozmowy przez telefon komórkowy – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. –Ogromne znaczenie ma również właściwy dobór fotelika, jego mocowanie i zapięcie pasów, co w razie wypadku może uratować życie dziecka.
Piechotą i na rowerze
Dzieci odnoszą rany, a nawet giną na drogach także jako piesi i rowerzyści. Co trzecie dziecko bowiem, które zginęło w wypadku, poruszało się pieszo, a 13 proc. rowerem. Nie bądźmy zdziwieni tymi statystykami. W razie kolizji z autem takich uczestników ruchu nic nie chroni. Dlatego niezwykle ważna jest edukacja, np. w zakresie bezpiecznego przechodzenia przez jezdnię lub korzystania z roweru. Dorośli powinni dopilnować, aby dziecko jeździło na rowerze w kasku, a poruszając się pieszo po zmroku, zawsze było dobrze widoczne na drodze dzięki światłom lub odzieży z odblaskowymi elementami.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *