Kto majstruje przy wyborach?

Rada Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim podczas nadzwyczajnej sesji odrzuciła, zaproponowany przez Starostwo Powiatowe, podział na okręgi wyborcze do Rady Powiatu.
Zdaniem części radnych, zaproponowa ne roz w ią za nie zostało stworzone pod polityczne potrzeby i ma preferować reprezentantów PiS. Teraz całość rozstrzygnie Komisarz Wyborczy, który wydaje się jednak przyklepać zaproponowany podział.
Kością niezgody okazał się podział Ostrowca Świętokrzyskiego na dwa okręgi. Pierwszy, obejmujący Gutwin, Piaski -Henryków, Pułanki i Słoneczne, który miał wyłonić czterech powiatowych radnych, zaś drugi superokręg złożony z Kolonii Robotniczej, Kuźni, osiedli: Sienkiewiczowskiego, Spółdzielców, Trójkąta, Śródmieścia, Częstocic, Hutniczego, Kamiennej, Złotej Jesieni, Ogrodów, Stawek, Koszar, Rosoch, Denkowa i Ludwikowa, z którego miało być wybrane aż dziesięciu reprezentantów Rady Powiatu.
– W ogóle to mnie zastanawia, dlaczego tak późno wniosek o ów podział wpłynął ze Starostwa Powiatowego do naszej rady, choć inne samorządy mogły to uczynić dużo wcześniej – mówił Mariusz Łata, radny z KWW Jarosława Górczyńskiego. A tak w ogóle, czy ktoś będzie w stanie ustosunkować się do mojego pytania, bo przedstawicieli wnioskodawcy na sali nie widzę. Drugie pytanie nasuwa się samo dlaczego dokonano tak nieproporcjonalnego podziału, że z jednego okręgu wyłonimy czterech radnych, a z drugiego aż dziesięciu.
Niezależny radny Andrzej Pałka zaproponował w granicach miasta zachowanie okręgów do powiatu zbieżnych z tymi, które zgłoszono do Rady Miasta. Stanowiskowo wnioskodawcy starał się reprezentować radny Dariusz Kaszuba, który został przez Prawo i Sprawiedliwość zgłoszony na kandydata na prezydenta w nadchodzących wyborach samorządowych.
– Powinniśmy się pochylić przed postanowieniami Komisarza Wyborczego – mówił. Musimy pamiętać, że zaproponowane okręgi mają się ze sobą stykać, stąd taki, a nie inny podział. – To są kpiny z mieszkańców miasta i powiatu, a nie będę ciągnął dalej tej kwestii, bo może powiedziałbym znów coś za dużo – akcentował radny Włodzimierz Sajda.
– To jest stworzenie podziału pod własne polityczne potrzeby, co jest kpiną, o jakiej mówi radny Włodzimierz Sajda – mówił radny Mariusz Lata. Zresztą, kodeks wyborczy mówi wprost o możliwości stworzenia dwóch lub większej ilości okręgów. Ale wówczas w jedynie słusznym okręgu, nie byłoby możliwości wyboru dziesięciu mandatów. Wiadomo, kto ów podział przygotowywał i pod kogo jest to zrobione.
Choć na sesji Rady Miasta nie stawił się nikt z przedstawicieli wnioskodawcy, poprosiliśmy o wyjaśnienie całej sytuacji. Starostwo Powiatowe aż dwukrotnie weryfikowało swoje stanowisko, aż w tym właściwym zaakcentowało, że domaga się rzetelnego przedstawienia swojego zdania. I jak czytamy w nadesłanej odpowiedzi: „W dotychczasowym podziale powiatu ostrowieckiego na okręgi wyborcze – Miasto Ostrowiec Świętokrzyski było podzielone na 23 jednomandatowe okręgi wyborcze.
Podział miasta z 2012 r. w związku z nowelizacją Kodeksu wyborczego nie spełnia wymogów ustawowych art. 454 § 4. Dotychczasowy podział powiatu ostrowieckiego musi uwzględnić nowy podział z 2018 r. miasta Ostrowiec Św. na okręgi wyborcze dla wyborów do rady miasta. Z tego powodu należy zmienić granice okręgów wyborczych w powiecie dla miasta Ostrowiec Świętokrzyski, dokonując podziału zgodnie z art. 454 § 4 na 2 okręgi wyborcze. Zgodnie z art. 454 § 5 Kodeksu wyborczego.
Dodatkowo, zgodnie z wymogami ustawowymi, nadesłanymi przez Komisarza Wyborczego w Kielcach, gmina Ostrowiec w nadchodzących wyborach do Rady Powiatu Ostrowieckiego powinna być podzielona na dwa okręgi wyborcze, które muszą być ze sobą spójne terytorialnie, a w każdym okręgu wyborczym wybiera się od 3 do 10 radnych. Istotny m elementem przy podziale na okręgi jest Jednolita Norma Przedstawicielstwa, czyli liczba ludności na koniec roku poprzedzającego wybory, dzielona przez liczbę wybieranych mandatów.
Na 31 grudnia 2017 r. w Powiecie Ostrowieckim zameldowanych było 108.665 mieszkańców. Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, liczba wybieranych radnych w powiatach do 120 tysięcy mieszkańców wynosi 23. Oznacza to, że Jednolita Norma Przedstawicielstwa w przypadku powiatu ostrowieckiego wynosi 4.727,57 osób. Są to wytyczne przedstawione przez Krajowe Biuro Wyborcze, Delegatura w Kielcach. Komisarz Wyborczy w Kielcach orzekł, że zaproponowany przez Zarząd projekt w sprawie podziału powiatu ostrowieckiego na okręgi wyborcze, ustalenia ich granic i numerów oraz liczby radnych w każdym okręgu wyborczym w wyborach do Rady Powiatu Ostrowieckiego, odpowiada zasadom określonym w Kodeksie wyborczym”.
Teraz starostwo przedstawia kilka symulacji, z których jedynie słuszną jest ta zaproponowana właśnie pod obrady Rady Miasta. Podział Ostrowca Świętokrzyskiego na proporcjonalne dwa okręgi po 7 mandatów zdaniem projektodawcy nie spełnia zapisów dotyczących wymogu stykania się obwodów.
– Zgodnie z art.17 par. 2 Kodeksu wyborczego, ostateczna decyzja o podziale Powiatu Ostrowieckiego na okręgi wyborcze należy do Komisarza Wyborczego w Kielcach- czytamy wyjaśnieniu ze Starostwa Powiatowego. Równocześnie otrzymaliśmy też odpowiedź na temat braku przedstawiciela wnioskodawcy podczas obrad.
-Pismo z projektem proponowanego podziału Ostrowca Świętokrzyskiego na okręgi wyborcze do przeprowadzenia wyborów do Rady Powiatu, wpłynęło do Urzędu Miasta 23 lipca br. Czyli na 7 dni przed zaplanowanym na dzień 30 lipca br. terminem zwyczajnej sesji. Nie wiemy dlaczego materiały nie zostały wprowadzone do porządku obrad. Radni miejscy dostali komplet dokumentów w terminie zgodnym z ustawą. Do Starostwa Powiatowego nie wpłynęła żadna informacja pisemna, ani telefoniczna, ani też drogą elektroniczną, o terminie zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Miasta na dzień 9 sierpnia br. Informacja o zwołaniu nadzwyczajnej sesji nie dotarła do Starostwa Powiatowego – czytamy.
– W ważnych kwestiach dla mieszkańców nie ma co oglądać się na zaproszenie – słyszymy w szeregach radnych KWW Jarosława Górczyńskiego. Dobra wola i chęć współpracy oraz możliwość wyjaśnienia tak istotnych spraw powinna przełamać urzędniczy upór.

Print Friendly, PDF & Email

3 thoughts on “Kto majstruje przy wyborach?

  • 13 sierpnia 2018 at 13:40
    Permalink

    ileż prościej taniej i szczerzej, byłoby wyłonić radnych przez aklamację – oczywiście osób wskazanych przez jedynie słuszną partię obecnie rządzącą , nawet frekwencja wyborców nie miałaby żadnego znaczenia ; a tak to trzeba kombinować w regulaminie wyborów…

    Reply
  • 13 sierpnia 2018 at 22:08
    Permalink

    Propozycja takiego dziwacznego podzialu juz przed wyborami wskazuje na wyrazny zamiar marginalizowania interesow niektorych osiedli. Dodaje sie je na doczepke zeby ich interesy nie mialy sily przebicia, zeby nie tracic za wiele czasu na ich rozwazanie. Dobrze spojrzec na plany przyszlego zagospodarowania miasta i planowanego rozwoju w wybranych czesciach miasta, jakie beda planowane po wyborach. Plan juz dzis jakis jest. Jest potrzebny tylko kaganiec na tych ktorzy moga miec lepsze, lub inne propozycje. Chodzi o mniej rak pod stolem. lub mniej gemb do dyskusji.Taki podzial ma zminimalizowac interesy indywidualne niektorych osiedli w przeforsowywaniu swojego intresu. Wiemy dzisiaj, ze planowany jest rozwoj miasta w kierunku polnocnym. Kilka osiedli z polnocy, czy gornej czesci miasta moga miec interes wspolny i mieszkancom bedzie przykuwal uwage jak podzielic sile rozwojowa pomiedzy tych czterech bez wiekszych klutni, bo kazdy z nich cos tam dostanie, a to ile, to pewnie jakos sie dogadaja,lub beda sie musieli dogadac. (a w henrykowie odswierzy sie zebry.) Tu chodzi o to komu nie dac. Pozostale osiedla zostaly zaliczone do starej czesci miasta, gdzie zaden rozwoj nie jest planowany, a radni tych osiedli maja spedzac czas na wzajemnych klutniach i sporach, w walce o swojego osiedla interesy, powodujac wewnetrzna niekonczaca sie klutnie nie osiagajaca koncesusu. Co zapewne koncensusem tych klutni bedzie kolejna przebudowa rynku jako centralnego punktu po miedzy spierajacymi sie. Pamietacie z ‘Samych Swoich’ to kiedy kot i u kogo ma polowac na myszy. …a w niedziele i swieta u soltysa. (czytaj w rynku.) Jaki wspoly interes moga miec mieszkeancy takich osiedli jak: Trojkata i Ludwikowa, Czestocic i Rosoch, Denkowa i Koloni Robotniczej, itd… odrazu widac, ze taki podzial jest tworzony z mysla o tworzeniu wewnetrznych sporow, ktore beda znakomicie sluzyly zadymianiu i trzymania w cieniu innych robionych interesow, pozostajacych po za jzyczkiem ogolnej uwagi mieszkancow i mediow, z powodu klutni, ktore zawsze z racji sporu przyciagaja wiecej uwagi pospolu. Tym samym, nowywm wlodarzom dajac pole do planowania sporow. To bedzie taki rozwoj wywodzacy sie ze z gory zaplanowanych sporow i ich rozwiazania. A wlodarze beda potrzebni jak sedzia w Sadzie. Cos tak jak w filmie Konopielka. Spor bedzie wazniejszy niz plan. No i nie beda wlodarze musieli niczego planowac. Beda rozsadzac. To sie nazywa sprytne zagranie. Jakas wrzurka i wiadomo ze sie nie dogadaja. Stworzy to znakomite warunki na zaciemnianie i odsuwania uwagi od innych interesow, ktore beda robione przez wlodarzy. To bedzie profit, bo zaden przetarg nie obejdzie sie bez wlodarzy. A to oznacza ze wszyscy beda chcieli byc ich kolegami. A oni sami nic nie beda musieli umiec, beda tylko rzadzic i dzielic.

    Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 14:34
    Permalink

    Zastanowcie sie czy bardziej potrzebujemy partyjnych gierek, czy profesjonalnych wlodarzy. Profesjonalny zarzadzajacy miastem bedzie wrazliwy na spoleczne problemy i przez ich pryzmat bedzie po konsultacji ze spolecznosciami decydowal o kierunku i sposobie przeznaczania budrzetu, ktory przeciez nie jest z gumy. Partie beda robily sztuczny tlok w kazdej dyskusji i tak naprade nie dosc ze bedzie za duzo rozstawionych koryt do wyrzywienia niewiele wnoszacych pyskaczy, to wszystkie decycje beda przemyslane wylacznie przez jedyna sluszna linie partii, lub wynik konfliktow miedzy partiami. Spolecznosci tylko strajkami beda mogly zabierac glos. Jeszcze sie wybory nawet nie zbizyly a juz widac ustawki. Jest tak dlatego bo wlodarze nie odpowiadaja glowa za niegospoarnosc i tak naprawde za nic. Glownie startuja w wyborach zeby cos ugrac, a nie cos zrobic dla miasta. Moze jednak nie wszyscy. Po to rozwalilismy komune zeby wyeliminowac z publicznego zycia miast jedyna sluszna linie parii. A tu sie okazuje ze zamienil stryjek siekierke na kijek. Konsultacje radnych z wlodarzami i radnych ze spolecznosciami miejskimi i na odwrot sa jedyna sluszna linia rozwoju miasta. Partie powinny tu pelnic jedynie role kiboli. Wspolpraca wladz miasta z bezposrednio zainteresowanymi danym zagadnieniem moze stworzyc dobry plan realizacji i dobry dobor wykonawcow danego planu. Partyjni krzykacze to tak naprawde w wiekszosci dupowlazy, ktorzy nie potrafia sami nic stworzyc i dlatego zbijaja sie w grupki, zeby nie odpowiadac tak naprawde za nic. Przypominaja swiadkow Amway- ci na dole maja nadzieje, a ci na gorze spijaja smietanke. Gdyby partie wspieraly radnych i rozliczaly wlodarzy ze zlych i dobrych poczynan to by bylo O.K. Uczciwe miejsce w szyku. Ale partie nie beda tego robily, bo ich interesem jest dopchac sie jak najblizej koryta, a pozniej to juz tylko najesc sie do syta i trzymac innych z dala od koryta, na wypadek gdyby pozniej jeszcze zglodnieli. Popatrzcie na problem osuwiska i pokazcie mi choc jedna partie ktora bronila interesu poszkodowanych tym zaniedbaniem. A skoro nie bronily partie to tez nie zabierali glosu partyjni radni. Prawnicy sa w bliskosci z wladzami to tez nie beda stawac po stronie spolecznych problemow. A mowia ze sa niezalezni. Nawet nie chcieli ich bronic to jest szukac winnych. Nie musieli szukac wystarczylo stwierdzic. Jak wszyscy pamietamy prokurator gorliwie bronil oskarzonych. Istny paradoks. I nikt nie zostal za to rozliczony.I nic nie stwierdzono. …O kurcze moze to byl cud… Partie nie kieruja sie rozsadkiem tylko rzadza rzadzenia. A spoleczne problemy sa tylko kartami do gry. Nie ma to nic wspolnego z zarzadzaniem i gospodarowaniem. Starajmy sie w wyborach odnalezc mozliwie jak najwiecej porofesjonalistow z dziedziny zarzadzania. Takich ktorzy juz cos osiagneli i pokazali ze potrafia gospodarowac i zarzadzac i cechuja sie uczciwosca. Tym ktorzy wyspecjalizowali sie w trzymaniu sie pazurkami jak najblizej koryta podziekujmy serdecznie. Partie tak naprawde powinny pelnic role w spolecznosciach cos tak jak Solidarnosc. Czyli nie brac udzialu w wyborach tylko dbac o dobro spoleczne. Jest jednak inaczej. Dobry radny to najwieksza sila napedowa rozwoju miasta i dobrobytu mieszkancow. Dlatego na radnych wybierajcie specjalistow i spolecznikow. Partie powinny byc tylko instrumentem nie grajkiem.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *