Saga rodu Druckich-Lubeckich (zdjęcia)

Rodzinę Druckich-Lubeckich znamy jedynie z jej starań o odzyskanie zagarniętego przez komunistów pałacu w Bałtowie. Tymczasem ród Druckich-Lubeckich przez ponad 100 lat związany był ściśle z naszym regionem. Rozwijał go gospodarczo. Rodzinne losy prześledziła historyk, Monika Bryła-Mazurkiewicz, która odsłania prawie tysiącletnie jej tajemnice…

Królowa z Drucka

Jak podkreśla pani Monika, początki rodu Druckich-Lubeckich, których nazwisko ma charakter odmiejscowy – od Drucka, są zgoła legendarne i sięgają głębokiego średniowiecza. Rodowa siedziba gród Druck leżał w księstwie połockim, które około 980 r. zostało przyłączone do Rusi. W XII w. z księstwa połockiego wydzieliło się księstwo druckie. Pod koniec XIV w. wchłonęło je państwo litewskie, a w 1401 r. książę Semen Drucki złożył księciowi Witoldowi i królowi Jagielle hołd lenny z Drucka. Tak naprawdę jednak Druckich poznajemy za sprawą Sonki – Zofii Holszańskiej, która po przyjęciu katolicyzmu, została czwartą żoną Jagiełły. Ich ślub odbył się w 1422 r. w Nowogródku. Nową królową koronowano w 1424 r. Jak pamiętamy, była matką dwóch królów: Władysława III Warneńskiego i Kazimierza IV Jagiellończyka, a babką aż czterech.

-Protoplastą rodu Druckich był Michał Drucki. Druccy byli rodem dynastycznym, ale skąd się wzięli? Są dwie teorie – wyjaśnia M.Bryła-Mazurkiewicz. -Jedna z nich zakłada, że ród Druckich pochodzi od Gedyminowiczów, czyli władców Litwy. Druga wskazuje na pochodzenie od Rurykowiczów, z linii książąt czernichowskich.

Maria z hrabiów Scipio del Campo księżna Drucka-Lubecka. 1793-1876. Paryż
Księżna Maria Drucka-Lubecka. Mal. Franz Xaver Winterhalter
Elisabeth z książąt de Talleyrand Perigord hrabina Oppersdorff. Matka Jana Jerzego, babka Jadwigi Ksawerowej Druckiej-Lubeckiej
 
Książę Aleksander Drucki - Lubecki
Książę Franciszek Ksawery Lubecki
Książę Aleksander Drucki -Lubecki
Książe Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki
Maria Cecylia z hrabiów Żurowskich, księżna Aleksandrowa Drucka-Lubecka
Maria Cecylia z hrabiów Żurowskich, księżna Aleksandrowa Drucka-Lubecka
Książe Aleksander Medard Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki (1827-1908)
Maria z Szemiothów, księżna Drucka-Lubecka
Maria z Szemiothów księżna Drucka-Lubecka (1833-1897)
Książe Aleksander Drucki-Lubecki. Około 1880 roku
Ksawery i Jadwiga z hrabiów Oppersdorffów
Jadwiga Drucka-Lubecka. Ur. 18-marca 1903 r. Zm. w-1986 r. w Polskiej Wsi. Po zakończeniu edukacji wstąpiła do klasztoru - zakonu Sacre Coeur w Zbylitowskiej Górze k. Tarnowa.
Maria Ksawera Drucka-Lubecka podczas wyścigów konnych. Córka Teresy i Bogdana.
Obrazek pośmiertny Doroty z książąt Radziwiłłów i Jana Jerzego hrabiów von Oppersdorffów
Córki Jadwigi i Ksawerego Druckich-Lubeckich z Bałtowa
 
Pałac w Bałtowie
Dwór Gordziałkowskich w Drucku. Początek XX-w.
Dwór w Rudzie Kościelnej. Fot. 2007 r.
Dworek w Rudzie Kościelnej. Fot. 2007 r.
Małachów. Dwór Teresy z Sapiehów i Bogdana Druckich-Lubeckich
Ćmielów. Wzór 1888 r.
Z fabryki Świt
Gorzelnia w tzw. Zamoście
Gorzelnia z XIX w. w Rudzie Kościelnej
Ruda Kościelna. Dawna stajnia i obora
Ruda Kościelna-czworaki
Gorzelnia z płatkarnią w Rudzie Kościelnej z 1909 r.
Młyny w Bałtowie
Elektrownia w Stokach Dużych
Osada młyńska Ponik
Kaplica cmentarna zbudowana w 1914 r. przez księdza Władysława Fudalewskiego. Miejsce wiecznego spoczynku Marii i Aleksandra Druckich-Lubeckich
Oficyny zabudowań folwarcznych w Bałtowie
Stróżówka z bramą w Bałtowie
Młyn w Stokach Dużych

Tak, czy siak, od schyłku XIV w. do końca XV w. ród książąt Druckich rozpadł się na kilka domów. Wyszły z niego rodziny Horskich, Tołoczyńskich, Oziereckich, Sokolińskich i Konopla-Sokolińskich, Pryhabskich, Podbereskich, Babiczewy i Lubeckich. Część członków druckiego rodu związała swój los i dzieje z Koroną i Litwą, a część z państwem moskiewskim, a potem Rosją. Natomiast protoplastą rodziny książąt Lubeckich był żyjący w połowie XV wieku kniaź Wasyl Hrehorewcz Drucki. Poślubiwszy córkę wojewody kijowskiego przeniósł się do posagowego majątku żony Lubcze na Wołyniu w ziemi łuckiej. Od tych dóbr zaczął pisać się Lubeckim. Lubcze pozostawało nieprzerwanie w rękach Druckich-Lubeckich od XV w. do schyłku XVII w. W XVI w. Druccy-Lubeccy weszli jeszcze w posiadanie dóbr Łunin, leżących w sercu pińskiego Polesia. W XVII w. drogą ożenku posiedli dobra Pohost w ziemi pińskiej, niedaleko Łunina.

-Rodzina to była stara, ale nie majętna. Nawet przez pewien czas nie używała tytułu książęcego, uznając go za nic nie znaczący – mówi pani Monika. -Znaczenie rodu uwidoczniło się dopiero w okresie przedrozbiorowym, kiedy najpierw w 1710 r. ks. Szymon Dominik Drucki-Lubecki został kasztelanem mińskim, a ks. kasztelan Franciszek Drucki-Lubecki w 1793 roku kasztelanem pińskim. Tym samym obaj zyskali krzesła senatorskie. Franciszek Drucki-Lubecki był twórcą półmagnackiej fortuny, zwłaszcza po drugim małżeństwie z Teresą Strutyńską. Pozostawił po sobie ośmioro dzieci. Najwybitniejszym z nich był Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki.

Książe minister

Urodzony w 1778 roku ks. Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki swoją karierę rozpoczął nietypowo. Jak podkreśla M.Bryła-Mazurkiewicz, w wieku 6 lat zaczął edukację w Korpusie Kadetów w Petersburgu, a nie jak większość szlachty w Szkole Rycerskiej, założonej przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Potem pełnił służbę w niżowskim pułku muszkieterów. Uczestniczył w kampanii wojsk rosyjskich przeciw Francji we Włoszech i Szwajcarii. Biegle mówił po rosyjsku. Przyszłość Polski wiązał nie z Napoleonem, a Rosją. W 1800 r. po kontuzji odszedł z wojska na własną prośbę. Wrócił na Litwę. Osiadł w majątku Czerlona. Odwiedzał pobliski Szczuczyn, gdzie ożenił się z Marią z hrabiów Scipio del Campo. Był marszałkiem szlachty powiatu grodzieńskiego i jej delegatem w staraniach, w obliczu klęsk żywiołowych, o zmniejszenie obciążeń podatkowych. W 1813 r., jako jeden z nielicznych Polaków całkowicie oddanych Aleksandrowi I, Lubecki został powołany do Rady Najwyższej Tymczasowej Księstwa Warszawskiego, w której starał się powstrzymać łupiestwa administracji i wojsk okupacyjnych. W maju 1815 r. wszedł w skład Rządu Tymczasowego Królestwa Polskiego. Rok później, po Kongresie Wiedeńskim, cesarz delegował go do pracy w trójpaństwowej Komisji Likwidacyjnej dla uregulowania wzajemnych pretensji Księstwa Warszawskiego oraz Austrii i Prus, a także dawnych długów Rzeczypospolitej i króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Negocjacje toczyły się w Akwizgranie, Berlinie, Wiedniu, Lublanie. Zakończyły się sukcesem, gdyż Królestwo Polskie otrzymało od Prus 3,7 mln zł, a od Austrii sól za 30,8 mln zł.

-Działania księcia tak przypadły do gustu carowi, że w 1821 r. zaproponował mu pełnienie urzędu ministra rezydującego w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu Królestwa Polskiego – mówi Monika Bryła-Mazurkiewicz. -Skarb był wówczas na krawędzi katastrofy finansowej, co groziło nawet utratą autonomii.

Książę po przyjęciu nominacji ministerialnej pod hasłem „kraj dla finansów nie zginie” przystąpił od sanacji skarbu. Zwrócił się o przedpłatę podatków na rok 1822 r. Tą drogą uzyskał 2,2, mln zł. Zaciągnął także pożyczkę u lichwiarzy w kwocie 0,5 mln zł. Przeprowadził pięciotygodniową wojskową egzekucję zaległych podatków, która akurat całkowicie zawiodła. Filarem budżetu uczynił podatki konsumpcyjne i monopole skarbowe. Drucki-Lubecki zmonopolizował hurtową sprzedaż trunków do miast, wprowadził monopol tytoniowy, uporządkował i usprawnił administrację publiczną. Ukrócił nadużycia i korupcję w aparacie skarbowym. Szybko w miejsce deficytu pojawiła się w budżecie nadwyżka. W 1825 r. nagromadzone w kasie rządowej zapasy, w gotówce i papierach, przekroczyły 20 mln zł. Tuż przed powstaniem listopadowym wzrosły do ponad 34 mln zł.

Ministrowi Druckiemu-Lubeckiemu udało się uzyskać w 1822 r. tzw. ukaz sierpniowy regulujący stosunki handlowe pomiędzy Rosją a Królestwem w sposób niezwykle korzystny dla Królestwa. Dzięki temu polskie produkty były bez przeszkód eksportowane w głąb cesarstwa i dalej do Chin. By uniknąć z kolei wysokich ceł pruskich na zboże polskie i litewskie płynące tranzytem do Gdańska, Elbląga, Królewca i Kłajpedy podjął decyzję o budowie Kanału Augustowskiego.

Priorytetem dla Druckiego-Lubeckiego, jak podkreśla M. Bryła-Mazurkiewicz, stał się przemysł krajowy. Hutnictwo, górnictwo, włókiennictwo. Rozwijało się Zagłębie Staropolskie, Zagłębie Dąbrowskie, Łódź i jej okolice. Wreszcie w 1828 r. z jego inicjatywy utworzono Bank Polski w Warszawie, w którym dyrektorem, a potem wiceprezesem był, nomen omen, właściciel dóbr ostrowieckich, Henryk Łubieński. Książę zwykł mówić, że Polsce trzech rzeczy trzeba: szkół, czyli oświaty i rozumu, przemysłu i handlu, czyli zamożności i bogactwa oraz fabryk broni. Posiadając to, w połączeniu z Rosją, Polska potrafi całkowicie swą niepodległość utrzymać.

Z okresem rządów księcia – ministra wiąże się powstanie Instytutu Politechnicznego, budowa bitych dróg i twierdz w Modlinie i Brześciu, a także magazynów dla interwencyjnego skupu zboża.

Książęta w Świętokrzyskiem

Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki, zanim po powstaniu listopadowym wyjechał na stałe do Rosji, często bywał w naszym regionie, interesując się inwestycjami w Zagłębiu Staropolskim. Doceniał jego potencjał i bogactwa. Być może dlatego w 1830 r. w Warszawie Teresa z ks. Druckich-Lubeckich hr. Scipio del Campo i hr. Wojciech Pusłowski zakupili dobra Ćmielów, Bałtów i Sadowie, tworząc historię naszego regionu. Zapłacili za nie 2,8 mln zł. Dobra liczyły razem 27.375 mórg. Zamieszkiwało je 5203 osoby. Włościanie hodowali bydło, owce, konie, świnie. Uprawiali pszenicę, żyto, owies, jęczmień, groch, grykę, rzepak, proso, ziemniaki i buraki. Perłą posiadłości była fabryka fajansu w Ćmielowie, uruchomiona w 1804 r. przez hr. Jacka Małachowskiego. Ok. 1838 r. w fajansarni rozpoczęto produkcję porcelany, a w 1840 r. w Brzóstowej hr. Teresa Scipionowa uruchomiła cukrownię. Na terenie całych dóbr pracowały browary grzałkowe i piwne, tartak, młyny wietrzne i wodne, piece wapienne, ceglane, smolarnie. Prowadzono ogrody fruktowe, był magazyn, działały młockarnie, sieczkarnie, kuźnie oraz wspomniane fabryka fajansu i cukrownia.

-Po śmierci księcia-ministra i Teresy Scipio del Campo, spadkobierczynią dóbr ćmielowsko-bałtowskich, została wdowa po ministrze Lubeckim, jedyna córka Scipionowej, Maria z hr. Scipio del Campo księżna Drucka-Lubecka – mówi M.Bryła-Mazurkiewicz. -Maria i Franciszek Ksawery mieli ośmioro dzieci. W 1850 r. ks. Maria Lubecka sprzedała dobra ćmielowsko-bałtowskie synom Józefowi i Aleksandrowi za 3 mln zł. Kupujący zapewnili swej matce na dobrach dożywocie. Z kolei w 1856 r. Józef odsprzedał swoją części dóbr bratu, Aleksandrowi. W tym czasie udało się przeprowadzić regulację rzeki Kamiennej, meliorację łąk, wznieść nowe zabudowania dworskie i inwentarskie. Wzniesiono także murowany budynek dla fabryki fajansu. W 1864 r. ks. Aleksander Lubecki zajął trzecie miejsce wśród najbogatszych ziemian Królestwa Polskiego.  W latach 1875 – 1887 fabryka fajansu i porcelany stanowiła na krótko własność rodziny Cybulskich, po czym ks. Aleksander Lubecki zdecydował się od nich odkupić fabrykę w Ćmielowie. Uruchomił także trzypunktowy zakład ceramiczny obejmujący fabrykę rur kamionkowych w Brzóstowej, cegielnię w Denkówku i wytwórnię kafli, cegły ogniotrwałej i dachówek w Dunalach. Lubecki połączył wszystkie przedsiębiorstwa ceramiczne w jedną fabrykę „Przemysł fabryczny Ćmielowski”.

Bałtów i ćmielowska porcelana oczkiem w głowie

W 1896 r. ks. Aleksander Medard Franciszek Ksawery przekazał swoje dobra ćmielowsko-bałtowskie synowi, Aleksandrowi Egidiuszowi Ksaweremu. Pani Monika opowiada, że cała posiadłość liczyła wówczas około 6550 ha i była jedną z największych fortun w regionie. Ciężar zainteresowania ks. Aleksander przeniósł na Bałtów i tereny położone wokół niego. Około 1900 r. na terenie zwanym Zamoście, wśród lasów, postawił budynek, w którym uruchomił gorzelnię. W ówczesnej osadzie młyńskiej Ponik wystawił nowoczesny kompleks młyński. W latach 1896-1899 ks. Aleksander Lubecki wzniósł w Bałtowie okazałą rezydencję w stylu modnego wówczas eklektyzmu, godną książęcego rodu. Stała się ona na dwa pokolenia gniazdem i siedzibą rodową osiadłej na naszej ziemi gałęzi rodziny. Zaprojektował ją architekt Zygmunt Hendel. Około 1900 r. w pobliżu pałacu, pośród dotychczasowych zabudowań folwarcznych stanęły dwie oficyny, zwane domami robotników rolnych. Z czasem zostały przekształcone w stałe mieszkania rodzin związanych z rezydencją i majątkiem. Na początku XX w. ks. Aleksander Lubecki wszedł w posiadanie dóbr Łysowody i Ruda Kościelna.

-Niestety, wybuch I wojny światowej przerwał produkcję w ćmielowskiej wytwórni porcelany –mówi M.Bryła-Mazurkiewicz. -Fabryka wznowiła działalność dopiero w 1920 r. Wkrótce Lubecki wystawił ją na sprzedaż. Ćmielowską fabrykę kupił Bank Przemysłowy we Lwowie. Książę Aleksander, oprócz dóbr bałtowskich w powiecie iłżeckim, był właścicielem 10 majątków w powiecie opatowskim: Denkówka, Brzóstowej, Krzczonowic, Trębanowa, Jastkowa, Małachowa, Wólki Wojnowskiej, Rudy Kościelnej, Łysowód i Grocholic o łącznej powierzchni ponad 2220 hektarów oraz dóbr bałtowskich w powiecie iłżeckim. W 1918 r. ks. Aleksander Lubecki przekazał notarialnie żonie i dzieciom część swoich posiadłości. Żona Maria objęła dobra ziemskie Krzczonowice, Skarbka Wapiennik, młyn Ponik i karczmę Ponik, syn Bogdan folwark Brzóstowa i dobra Las Wojnowski, syn Ksawery folwark Bałtów z gorzelnią  i folwarki Wólka Bałtowska oraz Modrzewina, córka Maria dobra ziemskie Ruda Kościelna z osadą młyńską Stoki, córka Aleksandra folwark Łysowody, a córka Jadwiga folwark Grocholice. Dla siebie zatrzymał dobra ziemskie Bałtów, Ruda Kościelna oraz przedsiębiorstwa handlowe pod firmą „Ćmielów”.

W 1926 r. książę Aleksander Lubecki na mocy testamentu zapisał tytułem szczególnej darowizny: synowi Ksaweremu dobra ziemskie w Bałtowie (folwark Derewicze oraz obręby leśne: Dunale, Ulów i Narożniki), zaś żonie Marii przedsiębiorstwo „Ćmielów”. Para książęca Maria i Aleksander Lubeccy mieli pięcioro dzieci: Bogdana Mariana, Marię Teresę, Ksawerego, Aleksandrę Różę i Jadwigę.

Bogdan Marian, który zmarł w 1980 r., ożenił się z księżniczką Teresą Sapieżanką. Mieli troję dzieci: Jana Ksawerego, Marię Ksawerę i Elżbietę Dorotę. Maria Teresa Drucka-Lubecka wyszła za mąż za hr. Leona Broel-Platera. Po anulacji małżeństwa hr. Plater przywdział sutannę i otrzymał święcenia kapłańskie. Maria Teresa wstąpiła w drugi związek małżeński z hr. Janem Sobańskim.

Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki, który po ucieczce z kraju przed komunistami, zmarł w 1960 roku w Brukseli, ożenił się z Jadwigą Karoliną, córką Doroty Radziwiłłówny i Jana Jerzego von Oppersdorffa, ordynata Głogówka. Mieli pięć córek: Marię Dorotę, Marię del Rosario, Jadwigę, Elżbietę i Teresę. Żyjące księżne Elżbieta i Teresa zajmują się obecnie utrzymaniem pałacu w Bałtowie, który odzyskały w 2014 roku.

Aleksandra Róża Drucka-Lubecka poślubiła ks. Jana Romana Czartoryskiego z Rokossowa, syna Zygmunta Konstantego i księżniczki Zofii Lubomirskiej. Zmarła w 1995 r. w Kanadzie. Z małżeństwa, anulowanego w 1940 r., zrodziły się Natalia i Andrzej Zygmunt. Z drugiego małżeństwa z hr. Andrzejem Potockim, urodził się syn Bernard Gabriel.

Najmłodsza, Jadwiga Drucka-Lubecka po zakończeniu edukacji wstąpiła do klasztoru zakonu Sacre Coeur w Zbylitowskiej Górze k. Tarnowa. Zmarła w 1986 r. w Polskiej Wsi.

Druccy-Lubeccy nie angażowali się politycznie. Mamy tu na myśli sensu stricto przynależności partyjnej. Nie sięgali po wyjątkowe honory i zaszczyty. Wszystko zawdzięczali własnej inwencji i pracy. Bałtowianie i ćmielowianie pamiętają, że w czasie wojny ukrywali żydowskie dzieci, pomagali żołnierzom AK i podziemia, gościli wielu wysiedleńców z Wielkopolski, i nic dziwnego, że pamiętają o nich nie tylko przez pryzmat będącego z roku na rok w coraz gorszym stanie pałacu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *