ALIBI, czyli w dziewczynach jest moc

Wakacje dobiegają końca, a tymczasem nie wszyscy wiedzą, że pochodzące z Ostrowca Świętokrzyskiego siostry: Aleksandra i Weronika są autorkami jednego z najgorętszych tanecznych hitów tego lata pt. „Zdobędę Cię”.
Na co dzień studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie postanowiły podbić rynek disco -polo. Trzeba im przyznać, że przez rok, odkąd istnieją na scenie, nieźle namieszały.
– Choć próbowałyśmy w najróżniejszych muzycznych konstelacjach przyszła kolej, aby zrobić coś wspólnie – przyznaje Aleksandra. Stąd pomysł wspólnego projektu z siostrą pod nazwą „ALIBI”.
– Okazało się, że na scenie świetnie się dogadujemy i mamy podobny pomysł na siebie – dorzuca Weronika. A do tego chyba nieźle się uzupełniamy.

Aleksandra dała poznać swój sceniczny talent jeszcze jako licealistka, kiedy w III LO im. Wł. Broniewskiego wykonała brawurowo utwór z repertuaru Ałły Pugaczowej.
– Wspaniale wspominam ów okres, bowiem wtedy występowałam na wielu konkursach wokalnych i to było doskonałe sceniczne doświadczenie – mówi. Później przyszły studia z filologii rosyjskiej i ten język był zawsze gdzieś ze mną. Przyznam, że muzyki rosyjskich wykonawców słucham do dziś. Później przez sześć lat śpiewałam, jako główna wokalistka w zespole weselnym. To była też dla mnie ciężka praca, bo od kwietnia do października graliśmy w weekendy i tak tydzień w tydzień.
– Też jak Ola zaczęłam śpiewać bardzo wcześnie i już w podstawówce pojawiały się pierwsze konkursy – wspomina Weronika. Największy mój wokalny sukces to zwycięstwo w „Mam Talent”, którego eliminacja odbywała się w THM-ie.
Tak też powstało „ALIBI”, a dziewczyny od razu zdecydowały, że bez względu na opinie innych będą wykonywały disco -polo.
– My tę muzykę po prostu lubimy – przyznają. Przy niej świetnie można się bawić. Przecież każdy z nas, idąc na wesele, utwory z tego gatunku zna doskonale, a podobno nikt tej muzyki nie słucha. Muzyka ta obecnie staje się jeszcze bardziej popularna, a stacje telewizyjne ścigają się w relacjonowaniu festiwali wypełnionych takimi brzmieniami, bijąc rekordy oglądalności.
Siostry nie ukrywają, że początki wspólnego śpiewania były ciężkie i nie wszystko się układało. Po pierwsze – trudno było obrać ostateczną stylistykę, bowiem dziewczyny zastanawiały się, czy postawić na brzmienia dance, pop, czy disco -polo. Ostatecznie wybór padł na ten ostatni gatunek.


– Pierwszy utwór pt. „Chcę Ciebie oczarować” był stylistyczną niewiadomą, bowiem tak do końca nie wiedziałyśmy, w którą stronę mamy iść. Pierwszy aranż był popowy, a nawet rockowy, a dopiero ostateczna stylizacja przybrała taneczną stylistykę – wspominają. Chyba drugi, drapieżny utwór pt. „Ty lubisz zołzy” oddaje nasze prawdziwe „ja”. Pamiętamy, że w tym przypadku pierwszą osobą, z którą to nagranie, a właściwie jej warstwę muzyczną konsultowałyśmy, była nasza mama.
Później powstał tekst, który opowiadał o kobiecie pewnej siebie, a w stosunku do mężczyzn to wręcz mściwej.
Do utworu powstał ciekawy klip, który obejrzało już ponad 200 tysięcy osób. Dziewczyny w nim są prawdziwymi łobuziarami, a facetom nieźle się obrywa.
– Ten drugi clip to była ciężka praca – wspomina Aleksandra. A scen, na których kogoś szarpię, albo wręcz biję, kilka zostało ostatecznie usuniętych. Pamiętam, że z tym teledyskiem łączy się jeszcze jedna śmieszna historia. Po przyjeździe do Olsztyna, gdzie powstawał, okazało się, że zapomniałam zabrać płaszcza, w którym miałam zagrać w jednej z kluczowych scen. Wówczas o wczesnych godzinach porannych zaczęłyśmy przeglądać wszelkie portale aukcyjne i okazało się, że podobny jest do nabycia i to niedaleko. Kupiłyśmy go… o siódmej nad ranem.
Najnowszy clip dziewczyn, zatytułowany „Zdobędę Cię”, to typowy wakacyjny numer, choć powstawał w maju, to wokalistki paradują na nim w bikini. Jak same przyznają, tym co lubią jednak najbardziej, są w ystępy przed publicznością.
Dokonaniami „ALIBI” zainteresowała się już wytwórnia Lemon Records.

– Lubimy śpiewać, uwielbiamy jeździć na koncerty, nakręca nas reakcja osób zgromadzonych pod sceną – twierdzą. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy młodym zespołem, bo na rynku jesteśmy zaledwie od roku. Naszym pierwszym założeniem było nagranie teledysku, przygotowanie autorskich utworów i to się nam udało nawet z nawiązką. Cieszyło nas zaproszenie na Festiwal Muzyki Tanecznej do Ostródy, gdzie udało nam się zagrać w konkursie debiutów i poznać wiele osób z branży. Wiemy, że jesteśmy dopiero na początku naszej artystycznej drogi, która jest bardzo długa i ciężka.
Dziewczyny z „ALIBI” zdają sobie sprawę z tego, że na początku kariery przychodzi im rola suppor towania bardziej znanych artystów. Jednak każdy taki występ jest dla nich wyzwaniem.


– Staramy się sobą zainteresować słuchaczy – przyznają. Obok naszych kompozycji wykonujemy też znane utwory z nurtu disco -polo autorstwa innych wykonawców, mamy też przygotowane płyty, jako prezenty dla fanów. Cieszy nas także to, że po koncertach ludzie do nas piszą, gratulując występu.
Aleksandra i Weronika, jak nam zdradziły, jeżdżą na koncerty wspólnie ze swoimi chłopakami, którzy odpowiadają za „logistykę i management”. Przyznają również, że nie obywa się bez śmiesznych historii.
– To było nie tak dawno, kiedy jechałyśmy na koncert do Spytkowic – wspominają. Przybyłyśmy na miejsce, a tu okazuje się, że nikt nie ma pojęcia o żadnej imprezie, usłyszałyśmy co prawda – ma być, ale za tydzień. Pełna konsternacja. Wyszło na to, że przyjechałyśmy nie do tych Spytkowic co trzeba. Na szczęście te właściwe były o godzinę jazdy dalej. Dojechałyśmy w ostatniej chwili, przebierałyśmy się w samochodzie, ale zabawa była przednia.
Jeszcze w tym roku dziewczyny chcą przygotować swój teledysk „numer 4”, a także pograć w klubach. Jednak mimo napiętego kalendarza koncertowego nie zapominają, że wielkimi krokami zbliża się czas nauki. Ola już we wrześniu broni pracę magisterską na UJ-cie z zarządzania zasobami ludzkimi, a Weronika kontynuuje badania do „swojej magisterki na rolnictwie”.
Nam nie pozostaje nic innego, jak trzymać za nie kciuki zarówno za ich karierę sceniczną, jak i tę naukową. Naszym zdaniem „ALIBI” to najlepszy przykład na to, że w dziewczynach jest moc.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *