Od dwóch lat w malowniczo położonych Krzczonowicach, w gminie Ćmielów, Bogumiła i Marian Knap prowadzą rodzinną winnicę.
?php>Na mile widzianych gości czeka tam degustacja wyjątkowych win, których smak i aromat zawdzięczają winoroślom z upraw własnych. Winnica Knapów to cicha przystań dla osób, które pragną na chwilę zatrzymać się i pobyć w bliskości z naturą.
?php>Pasja, miłość i wytrwałość
?php>Małżeństwo do Krzczonowic przeprowadzili się 11 lat temu z Gorzyc za Sandomierza. Obydwoje wywodzą się z rodzin rolniczych. Oni sami przez wiele lat zajmowali się handlem owocami i warzywami. Mimo, że Winnica Knapów została założona niedawno, to pierwsze wytworzone przez nich wino ma ponad 30 lat.
?php>-Wino dla siebie robiliśmy zawsze ? mówi Bogumiła. Zawsze także wszystkim smakowało. To sprzed 30 lat wciąż przechowujemy, gdyż ma dla nas wartość sentymentalną. Powstało, gdy urodził się nasz pierwszy syn Kamil. Od tamtego momentu wiele w naszym życiu się wydarzyło, zawsze jednak dominowała praca z naturą. Efektem tej wieloletniej przygody jest nasza posiadłość, w której owocują winorośle, kwitną czereśnie, w lato wznosi się ku słońcu pszenica, a o wszystko dbają pracowite pszczoły.
?php>
?php>
W domu, winnicy, podwórku i polu widać ogrom pracy, jaką włożyli. Budynki pięknie porosły wszelakiego rodzaju pnączami, bluszczami i winogronem. Oczy przyciąga stary drewniany wóz, z wyeksponowanymi kwiatami. Oaza ciszy i spokoju. Na podwórku dokazuje mały kundelek i figlujące trzy młode kotki. Jest dosłownie sielsko.
?php>-Początki były jednak trudne, po przeprowadzce nasadziliśmy cebuli - wspominają. Niestety, ze względu na pagórkowaty teren, po dużej ulewie niemal cała spłynęła. Potem zasialiśmy kapustę pekińską, z którą też nie wyszło. Uznaliśmy, że na terenie pagórkowatym warzyw nie będzie. Lepiej będą sobie radzić drzewa. Zapadła decyzja o zasadzeniu 3 hektarów czereśni. Nie udało się. W pierwszym roku przyszedł bardzo duży mróz. Część sadzonek wyleciała. W następnym roku poszła mżawka i zamroziło sadzonki. Resztę objadły zające. Z 3 hektarów drzewek zostało ok. 30 arów.
?php>-Wtedy pomyśleliśmy o winogronie - mówi Marian Knap. Tym bardziej, że pojawił się przepis umożliwiający sprzedaż tego, co się wyhodowało lub wyprodukowało we własnym gospodarstwie.
?php>W 2016 roku Knapowie nasadzili winogrona, które ładnie urosło i dało piękne owoce. Udało się w 2017 roku wyprodukować 800 litrów wina.
?php>-W tym roku owoców było już bardzo dużo, sprzyjały temu warunki pogodowe - mówi Bogumiła. Susza nam jest niestraszna, bo mamy własną deszczownię. Bardziej obawiamy się gradu, mrozu i ptactwa.
?php>W pracy przy winogronie i produkcji wina nieodzowna jest pomoc sąsiedzka. Pomagają także synowie: starszy Kamil ? absolwent chemii, obecnie student medycyny oraz Karol - kochający podróże. Marian pracę, związaną z produkcją wina, dzieli z pracą kierowcy ciężarówki.
?php>Gdzie owoc przemienia się w wino
?php>Winnica Knapów położona jest na areale 1,2 ha. Sąsiaduje z sadem, który stanowią przede wszystkim dojrzałe drzewa czereśniowe. Znaleźć w nim można również inne owoce, takie jak morele, wiśnie, brzoskwinie i jabłka. Obok wspinających się ku gwiazdom winorośli latem rozpościera się do granic działki złoty pas zboża. W obrębie sadu znajdują się ule. Pszczoły, pracowici mieszkańcy uli, dbają o to, by każda roślina w posiadłości zakwitła na czas. Przy tej okazji obdarowują właścicieli złocistym
?php>miodem. Całość wraz z winnicą usytuowana jest na wzniesieniu, które było obiektem zainteresowania archeologów. W 2006 i 2007 prowadzili w jego obrębie wykopaliska, odnajdując ślady z epoki kamienia oraz epoki żelaza. Znalezione zostały wówczas przedmioty, które nakreślają odległą historię ziemi, na której obecnie wyrastają pnącza winogron. To dodaje wyjątkowego charakteru temu
miejscu.
Charakteru z pewnością dodaje także budynek, we wnętrzu którego odbywa się degustacja wina. Wystrój pomieszczenia, które zaprojektowała Bogumiła, wspaniale pasuje do działalności, jaką się zajmują Knapowie. Wzrok przyciąga umieszczone na ścianie motto, którym kierują się w swoim życiu Knapowie: ?Żyje się tylko raz, ale jeśli zrobisz to dobrze, to raz wystarczy?.
?php>Winnica zagospodarowana została szczepami francuskimi, niemieckimi oraz amerykańskimi. Te odmiany to: Marechal Foch, Swenson Red, Aurora, Leon Millot, Hibernal, Solaris, Seyval Blanc oraz La Crescent.
-Obrana przez nas ścieżka produkcji zakłada stosowanie jednego szczepu do produkcji jednego typu wina, chociaż mamy także w ofercie wino będące kupażem kilku odmian winorośli - mówi Marian. Przyjęty sposób postępowania jest uwarunkowany chęcią maksymalnego wykorzystania pełni potencjału drzemiącego w każdej rosnącej na naszych ziemiach odmianie. W przyszłości planujemy poszerzenie zasobności naszej winnicy o kolejne szczepy winorośli oraz o produkcję nowych win.
?php>-Cel, którym kierowaliśmy się przy zakładaniu Winnicy, wciąż pozostanie taki sam ? stworzyć miejsce, gdzie owoc przemienia się w wino, którym - po skosztowaniu - nie sposób się nie zachwycić -mówi Bogumiła.
?php>Magia zamknięta w butelce
?php>Wino produkowane w Winnicy Knapów powstaje tylko i wyłącznie na bazie winogron.
?php>- Owoce, które stosujemy do fermentacji, pozyskiwane są wyłącznie z upraw własnych winorośli. W swoim dorobku wyliczamy pięć wyjątkowych pod każdym względem win - mówi Marian. Wytwarzamy zarówno wina czerwone, różowe, jak i białe. Wśród nich z kolei wymieniamy: wina wytrawne, półwytrawne, półsłodkie oraz słodkie.
?php>
?php>
Mimo pchającej Knapów ku nowym smakom ciekawości, nie mogą przestać zachwycać się pełnią tego, co oferuje im każda rosnąca na ich polach odmiana winorośli. - To właśnie sprawia, że w głównej mierze produkowane przez nas wina powstały na bazie jednego tylko, specjalnie dobranego gatunku - mówi Bogumiła. Wśród nich mamy odmiany francuskie oraz niemieckie, a także te pochodzące z kontynentu nam odległego, czyli amerykańskie. Posiadamy również jedno wino, będące kupażem kilku gatunków winorośli.
?php>Jak mówi małżeństwo, każda wyprodukowana przez nich butelka zawiera w sobie nie tylko kojący duszę trunek, lecz także cząstkę ich pasji i poświęcenia.
?php>?php>
gość11:46, 13.10.2018
Ileż ciekawsze są takie tematy o naszej autentycznej lokalnej społeczności , od brudnej,perfidnej polityki i jej przedstawicieli.Zwłaszcza w nieuniknionych czasach kampanii wyborczych.
...15:21, 13.10.2018
Zgadzam sie z postem powyzej. Wiecej takich tematow.
Zbigniew08:47, 20.02.2019
Powinni Państwo jeszcze jedno motto umieścić na ścianie "Das Leben ist zu kurz, um schlechten Wein zu trinken."Bardziej nawiązuje do profesji. Można również napisać w polskim tłumaczeniu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tu rodzi się szczęście! (Fotorelacja)
Pracownicy Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Wielospecjalistycznego Szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim (o takim wysokim stopniu referencyjności) , w marcu 2022 roku przyczynili się do śmierci mojej matki, która była pomyślnie operowana będąc pacjentką tego oddziału. Mimo mojej (leżałem w szpitalu w Starachowicach z powodu Covid-19) i mojej żony informacji, że w naszym domu jest wirus Covid-19 i nie możemy matki przyjąć do mieszkania objętego kwarantanną, nie bacząc na nasz sprzeciw pracownicy tegoż oddziału przywieźli moją matkę transportem sanitarnym do naszego mieszkania, skutkiem czego zaraziła się Covid-19 i w szpitalu w Opatowie zmarła. Rzecznik Praw Pacjenta orzekł o winie szpitala i zalecił wprowadzenie procedur na okoliczność wypisu pacjentów po hospitalizacji w przypadku gdy rodzina nie może przyjąć pacjenta z powodu objętego kwarantanną mieszkania ( dwa lata od początku pandemii w szpitalu ostrowieckim chwalącym się taką wysoką jakością opieki, nie było takich procedur???!!! ) . Szpital wprowadził takie procedury po interwencji RPP, ale nie przyznaje się do winy, jak również ubezpieczyciel szpitala w Ostrowcu Św. PZU, także twierdzi, wbrew oczywistym faktom ( w dokumentacji medycznej z leczenia mojej matki, lekarka sama wpisała wielokrotnie o naszej odmowie przyjęcia matki do domu), że nie udowodniłem niby winy szpitala. Takie to " wysokie standardy " panujące na tym oddziale. Jeśli ktoś chce poznać więcej szczegółów tej sprawy to proszę bardzo, mój email: [email protected] POZDRAWIAM WSZYSTKICH.
Jarek
15:07, 2026-03-16
„Damą być…” Dzień Kobiet w Waśniowie (Fotorelacja)
Gmina Waśniów jako najbardziej czerwona prymuska ze wszystkich okolicznych gmin, pracuje nad ustanowieniem Święta dla pozostałych 280 płci i zamierza upiec jeszcze większy tort, który nie tylko będzie jeszcze bardziej słodziutki, ale również będą mogli ż z niego wyskakiwać artyści. Choć są już słyszalne głosy sprzeciwu, że to może być zbyt amerykanckie. I pracuje się z tego powodu nad jeszcze większym projektem, projektem integracyjnym, budynku dla Swinger Klubu w kształcie tortu. Choć pomyśł tortu inauguracyjnego nie odpadł jeszcze z tematu dnia, jesli uda się stworzyć taką forme przekazu żeby nie nawiązywał zbyt bezpośrednio również do american pie, a zachował forme. O całość finansowania poproszono Rząd Pustego Łba, aby przeznaczył na ten cel środki częścowo z KPO, a w pozostałej części z tej Unijnej pożyczki Safe, jeśli uda się ją pozyskać. Dało by się ten projekt podciągnąć pod schron, luksusowy scron wyposażony w łóżka do masażu, solaria i pro- ekspresy do kawy. Z dostawą pizzy z przodu z tyłu z boku. (Z boku, uprasza sie o, nie pisanie łącznie). Aby to przedsięwzięcie, ...(za to, przedsięwzięcie należy pisać razem, a nie w trzech słowach), żeby nie dawać pojawki oponentom, (oponentom od opozycji, nie od oponki nad bioderkami), a by to było fachowo brzmiącą zachętą i spełnało warunki Safe zamieniono nazwe schron na subtelniejsza, mówiąc że to tylko tak pieszczotliwie dla zmylenia wrogów, że to będzie schronisko, schronisko integracyjne. Taki swing słowny. Pomyśł bardzo spodobał się Barbarze Nowackiej i na razie projekt obserwowała z bezpiecznej odległości z Szewnej. Bo być może da się wprowadzić również taki przedmiot w szkołach, który obecnie jest rozpatrywany pod nazwą roboczą - przedmiot porządania. Jednak pojawiają się głosy że ktoś mógł by się poczuć nie zadowolony tym że traktuje się go przedmiotowo. Z tego powodu na najbliższych dymarkach zamiat wytapiania żelaza będzie się kuć żelazo póki gorące i ćwiczyć inauguracje otwarcia klubu. Na razie bez przedmiotowo. (Tutaj rozłączne pisanie nie jest pomyłką. Jedynie zmyłką). I na razie w ustronnych miejscach, w podgrupach, zanim doszlifuje się program i akcesoria zamówione u rzeźbiarzy dymarkowych figurek, z drewna, a czemu nie, odpowiednio jedynie dostosowane do tematu zagadnień, oraz zastosowań, ktore będa poruszane w klubie. Miejscowe koło gospodyń pracuje obecnie nad smakiem efektu z poruszanych rzeźb, bo niektóre z pomocą korbki mają się poruszać. Smak efektu jest ustalany w kworum, czy ma być bardziej waniliowy, czy może coconut. Projektem już zainteresowała się Unia Europejska i prowadzi rozważania w kuluarach i testy, czy da się to podciągnąć pod dziedzictwo kulturowe. Ponieważ społecznoś w Szewnej okazała się zbyt tradycyjna, dla nowych świckich tradycjji, pani Barbara postanowiła się przenieść na Łysą Góre, z kąd nawet będzie miała lepsze widoki na to jak się posuwają, sprawy w Waśniowie. Waładze Waśniowa obecnie ćwiczą posuwanie tortu, aby wszystko ładnie wypadło na inauguracji otwarcia, na które już są zaproszeni goście z Unijnych Ław Parlamentarnych i montowana jest obrotowa scena. O dobór gości poproszono słynnego parlamentarzyste i znawce tematu ...tutaj nie wiem co wpisać: pana, czy pania, czy jeszcze coś innego, w każdym bądź razie Parlamentarzyste Biedronia i Śmiszka żeby bylo weselej. Maryla odśpiewa niech żyje bal i została również zaproszona Ała, która w zmodernizowanej wersji zaśpiewa jak jej nie chwatit adin Karol. To będzie taka Unijna wzorcowa wioska Potiomkinowska.
*%#)!& i *%#)!&
06:07, 2026-03-14
Ostrowiec ogłasza przetarg na System Roweru Miejskiego
Znajdź sobie lepiej ile kosztują takie stodoły. Niektóre miasta podają kwoty wprost. Wystarczy poszukać. Tutaj jest jak zwykle na opak. Wielka tajemnica, projekt nie konsultowany z nikim. Przyjechał naganiacz handlowy i podpisali to co im podsunął. Identyczną sytuację widzę jeśli chodzi o projektowanie chodników i przylegających do nich ścieżek rowerowych. Jestem za wydawaniem publicznych pieniędzy z głową. ps. bronisz projektu, który jest gówniany, tak po prostu :)
Janusz Betonu
18:44, 2026-03-13
Krajowy Fundusz Szkoleniowy – nowe przepisy
Moze mi ta pani pseudo doradca odpowie co po ukończeniu tego kursu, praca na wolentariacie, bo dla swoich musi byc wieksza kasa?
Bez kryterium&qu
16:36, 2026-03-13