Dla dobra ucznia

Władze miasta spotkały się w Publicznej Szkole Podstawowej Nr 1 w Ostrowcu Świętokrzyskim, aby zaprezentować pomysł funkcjonowania placówki w nowym roku szkolnym w dwóch obiektach oraz skonsultować go z rodzicami uczniów.
Prezydent Jarosław Górczyński, naczelnik Jan Bernard Malinowski oraz dyrektorki szkół – Jadwiga Dadia oraz Renata Olszańska akcentowały, że w tym rozwiązaniu najważniejsze jest dobro ucznia. Część rodziców z tej samej przyczyny do nowego scenariusza podeszła z obawami.
-Jesteśmy w kolejnym roku wdrażania reformy oświaty- mówiła dyrektor PSP Nr 1 Jadwiga Dadia. Z tej to przyczyny zwiększyła się nam ilość oddziałów. Większa liczba klas spowodowała konieczność zamieniania się salami dydaktycznymi na przykład w sytuacji, gdy jedna z klas ma zajęcia wychowania fizycznego. Szatnie są przepełnione, korytarze podczas przerw także. Zajęcia trwają do późnego popołudnia, bowiem nie uniknęliśmy zmianowości. Teraz pojawia się pomysł, który może ułatwić nam organizację pracy.
– Rozpoczynając pracę nad tym rozwiązaniem mieliśmy tylko i wyłącznie na uwadze dobro ucznia-akcentuje Jan Bernard Malinowski, Naczelnik Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim. Podjęliśmy uchwałę intencyjną, teraz się konsultujemy w tej sprawie z państwem oraz przygotowaliśmy wniosek do Świętokrzyskiego Kuratora Oświaty, który wyda ostateczną decyzję na ten temat. W zależności od tego scenariusz zostanie zrealizowany, bądź nie.
Szczegóły rozwiązania zaprezentował prezydent Jarosław Górczyński, który odniósł się także do sytuacji w całej ostrowieckiej oświacie.
– Proponowany scenariusz podniesie komfort nauczania w placówce po tym, jak część zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych PSP Nr 1. tj. klas VI, VII i VIII zostanie przeniesionych w nowym roku szkolnym do budynku wygaszanego gimnazjum przy ul. Henryka Sienkiewicza 67 B. W dotychczasowej siedzibie PSP Nr 1 pozostaną oddziały przedszkolne i klasy l -V. Takie rozwiązanie pozwoli na bardziej komfortowe prowadzenie zajęć bez konieczności zmianowości, w doskonale wyposażonych pracowniach. Jeśli chodzi o warunki pracy i nauki, to budynek obecnego gimnazjum jest dobrze wyposażony w pomoce multimedialne, a już wkrótce otrzyma dodatkowy sprzęt, który pozostanie po zlikwidowanych gimnazjach nr 3 i 5. Pozwoli to na profesjonalne prowadzenie zajęć z różnych przedmiotów, a zwłaszcza z tych technicznych , które wymagają najwięcej pomocy – wyjaśniał prezydent miasta Jarosław Górczyński.
– Dla finansów gminy najlepiej byłoby utrzymywać jeden budynek. Rocznie kosztuje to ponad 4 mln zł, na co otrzymujemy 3 miliony złotych subwencji. Reszta pochodzi z naszego budżetu. Wyszliśmy jednak z założenia, że warto zainwestować w poprawę warunków kształcenia młodego pokolenia ostrowczan. Dlatego proponujemy przeniesienie starszych roczników z ulicy Trzeciaków na Sienkiewicza. Budynki obu placówek znajdują się w stosunku do siebie w bliskiej lokalizacji, zmiana nie będzie miała wpływu na obwód szkoły.
Uczestniczący w spotkaniu rodzice mieli pytania co do proponowanego rozwiązania. Dotyczyły one kwestii bezpieczeństwa, wyposażenia obu placówek, bazy sportowej, czy możliwości utrzymania w oddziałach tych samych nauczycieli. Rodziców interesowało też na ile scenariusz funkcjonowania obok siebie szkoły w dwóch obiektach będzie trwały.
– Dzisiaj spotykamy się tu i rozmawiamy nad trwałym rozwiązaniem – przyznał prezydent Jarosław Górczyński. Nie boję się trudnych decyzji, które skutkują z czasem. Mamy dane statystyczne dotyczące ilości urodzeń i stąd taka deklaracja.
Rodzice, którzy wybrali PSP Nr 1 z uwagi na dobrą kadrę pedagogiczną, albo nawet przenieśli tu uczniów z innych placówek, niepokoiła możliwość zmian dotychczas uczących nauczycieli w poszczególnych klasach.
– W miarę możliwości chcemy, aby nauczyciele pozostali ci sami – mówiła dyrektor Jadwiga Dadia. Już teraz jest wielu nauczycieli, którzy łączą pracę w kilku szkołach, nawet od siebie odległych. Te dwa budynki znajdują się w odległości 600 metrów, więc to nie powinien być problem. Można przecież tak ułożyć plan, aby niektórzy uczyli jednego dania w tym, zaś innego w drugim budynku, lub przemieszczali się, raz dziennie podczas okienka, pomiędzy zajęciami. Prezydent nie zgodził się z głosem, że decyzję podjęto bez konsultacji z rodzicami, bowiem, jak usłyszeliśmy, ustawodawca jasno określa termin takiego spotkania i stąd takie właśnie się odbyło.
-Liczę, że jak spotkamy się tutaj za rok, to wszyscy zgodnie przyznamy, że była to dobra decyzja dla dzieci – mówił prezydent Jarosław Górczyński. Oczywiście można w takich sytuacjach nic nie robić, aby uniknąć pytań, ale chyba nie o to chodzi. Cenię sobie takie spotkania, jak dzisiejsze i wierzę, że wszyscy wyszli z niego uspokojeni i pewni, że chodzi tu tylko o dobro uczniów.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *