Świerki poszły pod piłę. Niektórym jest żal…

Od kilku lat mieszkańcy jednego z bloków na os. Skarpa dopominali się usunięcia pięciu ogromnych świerków.
Przez pół wieku drzewa rosły naprzeciw okien, skutecznie blokując dostęp światła do mieszkań. W tej sprawie pisano prośby i petycje. Była ona wielokrotnie odraczana przez pracowników wydziału środowiska starostwa ostrowieckiego. Wreszcie usunięto rosłe iglaki, zdobiące jedno z najstarszych osiedli miasta. Tymczasem mieszkańcy, którzy w czasie ferii zimowych odwiedzili miasto, podczas naszych dyżurów redakcyjnych wyrażali z tego powodu żal.
-Nie mieszkam od dawna na tym osiedlu, jednak z nim wiążą się mnie lata dzieciństwa i właśnie te świerki. Kiedy przyjechałam i zobaczyłam same pnie, niemalże serce mi pękło. To były takie piękne drzewa. Dzięki nim z sentymentem odwiedzałam to osiedle. Pamiętam moje zabawy z koleżankami wśród tych drzew. One od początku związane były z historią tego osiedla. Teraz został tylko beton z każdej strony. Ktoś powinien zajmować się gospodarowaniem zielenią. Szkoda pozbywać się z osiedli tak pięknych drzew, które chronią przed spalinami i smogiem -mówiła z rozżaleniem jedna z mieszkanek.
-Świerki posadzono dawno temu, jeszcze w czynie społecznym. Wtedy sadziło się wszystko na osiedlach. Nikt wtedy nie pomyślał, że za kilkadziesiąt lat będzie z tego nie lada problem. A Skarpa było to pierwsze powojenne osiedle mieszkaniowe w naszym mieście. Wiele osób wyjechało z Ostrowca, mieszkają w innych regionach kraju, ale co roku wracają tu i z sentymentem odwiedzają swoje osiedle. Więzi z tym miejscem pozostały. Jednak co innego żyć tu na co dzień, a co innego sentymenty -mówi jeden z mieszkańców.
-Przez te świerki mieliśmy ciemno w mieszkaniach cały rok. U sąsiada zrobiła się wilgoć w całym domu, gdyż nie docierało tam słońce. Płaciliśmy horrendalne rachunki za prąd, bo nawet w dzień trzeba było świecić światło. Dobrze, że już nie ma tych drzew – mówił jeden z mieszkańców.
-Wreszcie oddychamy z ulgą. O wycinkę tych świerków walczyliśmy parę lat. My ich nie żałujemy. Na naszym osiedlu w ostatnim czasie bardzo się zmieniło. Mamy ładnie zagospodarowaną zieleń. Stare drzewa pozostały tam, gdzie nikomu nie przeszkadzają. Dosadzono nowe krzewy przy nowoczesnym placu zabaw, tam są ławki, gdzie można usiąść. Zieleni nam nie brakuje. Zakład Usług Miejskich z dyrektorem Łukaszem Dybcem dba o osiedle. Nie może być tak, aby drzewa były ważniejsze od ludzi i utrudniały życie -dodaje kolejny mieszkaniec.
Pracownicy wydziału środowiska starostwa ostrowieckiego przyznają, że sprawa była długo analizowana i odraczana. Petycję dotyczącą usunięcia starych świerków podpisało 99 proc. mieszkańców. Głównymi powodami ich usunięcia było zagrożenie bezpieczeństwa ludzi w przypadku wichur i burz, a także uciążliwości związane z pojawianiem się różnych owadów w mieszkaniach i brak dostępu do światła. Świerki trafiły do kompostowni ZUO „Janik” i zostały zutylizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami. W miejsce wyciętych świerków zostaną nasadzone nowe, niskopienne rośliny, które wkomponują się w istniejący krajobraz, nie utrudniając życia mieszkańcom.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *