Brakuje leków

Sytuacja z zaopatrzeniem w leki stała się alarmująca. Jeśli nie dojdzie do jej szybkiej poprawy, bezpieczeństwo lekowe pacjentów może być zagrożone.
Obecnie na oficjalnych listach brakujących leków, wyszczególniono 324 pozycje, w rzeczywistości może brakować w sprzedaży ok. 500 leków.
Skutki tego poważnego kryzysu odczuwają również pacjenci z naszego miasta, szczególnie chorzy na cukrzycę, tarczycę , nadciśnienie, astmę, czy alergię.
-Problemy z zaopatrzeniem w leki trwają od blisko 2 miesięcy – podkreśla kierownik apteki przy ul. Sienkiewicza. -Brakowało m. in. clexane, leku stosowanego w zapobieganiu żylnej chorobie zakrzepowo- zatorowej u pacjentów chirurgicznych z grup umiarkowanego i dużego ryzyka, zwłaszcza po zabiegach chirurgicznych ortopedycznych, ogólnych i onkologicznych. Na ten lek były zapisy w hurtowniach. Dalej brakuje leków hormonalnych stosowanych przy tarczycy. Zapotrzebowanie na nie jest duże, możliwości jego pokrycia – minimalne. Na zamówione 30 opakowań, dostaliśmy zaledwie 2. Nie ma również wystarczającej ilości leków dla chorych na cukrzycę. Występują także kłopoty z zapatrzeniem w paski diagnostyczne do oznaczania stężenia glukozy we krwi. Te, które otrzymujemy, nie zawsze pasują do glukometrów posiadanych przez pacjenta. Nagłaśnianie problemu w mediach, przyniosło u nas odwrotny skutek. W ubiegłym tygodniu, zaczęło przychodzić jeszcze więcej pacjentów z receptami, których większości nie byliśmy w stanie zrealizować. Pacjenci są zaniepokojeni, nie wiedzą, co robić gdy brakuje przepisanego im leku.
-Przez pewien czas udawało nam się w wielu przypadkach stosować zamienniki i te wydawaliśmy pacjentom. Obecnie jesteśmy w takiej sytuacji, że już nie mamy zamienników. Poza tym nie wszystkie leki mają zamienniki- słyszymy w kolejnej z aptek.
Nieco lepsza jest sytuacja w tzw. aptekach sieciowych, bowiem mają one możliwość dokonywania przesunięć leków pomiędzy aptekami. Jednak i tam już skończyły się zapasy.
-Blokada nastąpiła „od górnie”. Hurtownie zaczęły wydzielać zamówione leki tak, aby każda apteka otrzymała chociaż po kilka opakowań. Z zamówienia na 50 opakowań, otrzymaliśmy zaledwie 10 -mówi kolejny farmaceuta. Skutkiem tej sytuacji są rosnące kolejki przed gabinetami lekarzy specjalistów, do których wracają chorzy, aby zasięgnąć porady.
-Pacjenci zgłaszają się z niezrealizowanymi receptami m. in. na metformax 3 R 500 – wyjaśniała lek. med. Małgorzata Bień, specjalista diabetolog. – Jest to lek pierwszego rzutu w cukrzycy typu 2. Chorzy skarżą się też na brak w aptekach innego leku, glucophage XR 500. A ja nie mogę zamienić go na inny, bo nie ma na co.
W związku z alarmującą sytuacją w zaopatrzeniu w leki, pacjenci proszą też swych lekarzy o wypisywanie recept na zapas.
-Pacjenci z nadczynnością tarczycy zgłaszają problem z nabyciem euthyrox- u – potwierdza specjalista edokrynolog, lek. med. Janina Suchowska. Wraz z pielęgniarką ,pomagamy im szukać apteki, gdzie ten lek jest dostępny, aby nie krążyli po mieście z niezrealizowaną receptą. Ostatnio, można go było dostać w aptece przy ul. Grabowieckiej.
Trudno dostępne są też inne leki endokrynoliczne, np. tyroksyna, główny hormon tarczycy, czy letrox, syntetyczny hormon tarczycy (brakowało dwóch jego dawek). Nie daję pacjentom podwójnych recept, choćby o to prosili. Nie ma takiej potrzeby. I tak bowiem wypisuję dawkę leku na 3 miesiące. Czy przez ten czas sytuacja z zaopatrzeniem w leki się poprawi?
Choć minister zdrowia zapewnia, że tak, to jednak trudno w to uwierzyć. Przyczyn obecnego stanu jest bowiem kilka. Przede wszystkim są to kłopoty z importowaniem czynnych substancji z Chin, gdzie ostatnio zamknięto kilkanaście fabryk farmaceutycznych. Inną przyczyną są restrykcyjne wymogi Unii Europejskiej. W celu zwiększenia nadzoru nad bezpieczeństwem leków wprowadzona została Dyrektywa Fałszywkowa, umożliwiająca weryfikację autentyczności leków przed ich wydaniem.
Na większości leków na receptę mają być wprowadzone dwa rodzaje zabezpieczeń, m.in. unikalny identyfikator w postaci kodu. Przy jego sczytywaniu będzie się wyświetlać informacja o tym, czy dany producent został zweryfikowany pozytywnie i czy lek pochodzi z legalnego źródła. Wspomniana dyrektywa obowiązuje od 9 lutego br. Jej wprowadzenie wydłuża przerwę w dostawach leków. Całe ich serie nie mogą bowiem być dopuszczone do obrotu, dopóki do europejskiego centrum bazy danych nie zostaną przekazane wszystkie kody serializacyjne.
W częściowym złagodzeniu problemów w zaopatrzeniu w leki może natomiast pomóc uruchomiona od 15 lipca br. bezpłatna infolinia, gdzie pacjenci będą mogli otrzymać informację, w której aptece jest potrzebny im lek. Dzwoniąc pod nr 800 190 590, pacjenci dowiedzą się, gdzie można kupić lek, którego brakuje w danej aptece. Telefoniczne informacje na ten temat otrzymają od pracowników NFZ i Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.
Już zostały uruchomione strony internetowe z wyszukiwarkami leków, jednak pacjenci skarżą się, że nie spełniają one oczekiwań. Powodem jest to, że nie są one na bieżąco aktualizowane. Ministerstwo Zdrowia oraz Naczelna Izba Aptekarska uspokajają, że sytuacja w ciągu najbliższych dni ulegnie poprawie, a na półkach aptek pojawią się poszukiwane farmaceutyki. To jednak nie uspokaja pacjentów. W niektórych aptekach już funkcjonują zapisy na trudno dostępne leki. Ludzie boją się, że ich brak doprowadzi do zagrożenia ich życia. Miejmy nadzieję, że sytuacja wróci do normy, a pacjenci nie zostaną pozbawieni dostępu do leków.
D.Moskalik, A.Mroczek

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *