Ścieżki dla rowerzystów, chodniki dla pieszych

Coraz więcej wśród mieszkańców miasta jest miłośników jednośladów i niestety, coraz więcej interwencji w naszej redakcji od pieszych, którzy skarżą się na niewłaściwe zachowania rowerzystów.
W minionym tygodniu odbieraliśmy sygnały od mieszkańców ul. Długiej.
-Mieszkam po stronie gdzie są domy, a wzdłuż posesji przebiega chodnik dla pieszych. Po drugiej stronie ulicy jest ścieżka rowerowa, jednak młodzi ludzie mknący na rowerach, rolkach czy hulajnogach, wybierają sobie akurat chodnik -mówi mieszkanka os. Kolonia Robotnicza. -Jestem osobą starszą, po operacji endoprotez, poruszam się o kulach i boję się wyjść z podwórza na chodnik, aby nie wejść pod rozpędzony rower. Dużo młodzieży, teraz w wakacje przyjeżdża na boisko Orlik i dobrze, że chcą aktywnie spędzać czas, jednak zastanawia mnie, czemu nie korzystają ze znajdującej się naprzeciw ścieżki rowerowej, a jeżdżą po chodniku? Kiedy zwracam uwagę, najczęściej jestem obsypywana inwektywami. Rodzice też nie reagują. Za moich czasów człowiek czuł respekt przed starszymi, a dzisiaj młodzieży wolno wszystko. Ale czy my musimy się z tym godzić – mówi mieszkanka osiedla.
Podobne uwagi zgłaszają też inni mieszkańcy ostrowieckich ulic, którzy narzekają, że przez rowerzystów nie mogą bezpiecznie korzystać z traktów dla pieszych.
O zjawisku rozmawialiśmy z oficerem prasowym KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim Eweliną Wrzesień, która przypomina o przestrzeganiu zasad podczas poruszania się jednośladami.
-Rowerzyści powinni poruszać się ścieżkami rowerowymi, a gdy takich nie ma, to jezdnią. Na chodnikach obowiązuje zakaz jazdy na rowerze. Są tu jedynie dwa wyjątki: dotyczą one złych warunków pogodowych oraz sytuacji, gdy rowerzysta wiezie ze sobą małoletnie dziecko. W pozostałych przypadkach jazda rowerem po chodniku jest wykroczeniem, za które grozi mandat w wysokości do 500 zł -wyjaśnia E. Wrzesień.
O łamaniu przepisów na ul. Kolonia Robotnicza został poinformowany dzielnicowy osiedla, który będzie monitorował chodnik dla pieszych. Przy poruszaniu się na oznakowanych przejściach dla pieszych, rowerzyści powinni pamiętać również o zejściu z roweru. Są też takie miejsca w mieście, że bezpieczniej jest przeprowadzić rower, niż podejmować ryzykowne zachowania, tym bardziej jeśli nie mamy pewności co do obowiązujących zasad ruchu drogowego. Chodzi tu o skrzyżowanie ulic Okólnej, Słowackiego, Denkowskiej i alei 3 Maja. Często, szczególnie w dni targowe, jak sygnalizują czytelnicy, rowerzyści jadący z góry ul. Denkowską do ul. Słowackiego czy też alei 3 Maja, podejmują karkołomne wyczyny, nie wiedząc, że powinni ustąpić pierwszeństwa przejazdu i tym samym, wymuszając na kierowcach nagłe hamowanie.
Bądźmy rozważni, nie narażajmy siebie i innych.

Print Friendly, PDF & Email

3 thoughts on “Ścieżki dla rowerzystów, chodniki dla pieszych

  • 31 lipca 2019 at 10:50
    Permalink

    Pani oficer prasowy nie dodała dwóch bardzo ważnych wymogów dla rowerzystów na ścieżce rowerowej :
    * maksymalna prędkość rowerzysty to 15km/h
    * pieszy ma pierwszeństwo na ścieżce rowerowej
    Kto nie wierzy,niech zagłębi się w przepisach o ruchu rowerzystów na drogach publicznych.

    Reply
  • 31 lipca 2019 at 15:24
    Permalink

    Istota problemu jest kultura osobista jednych i drugich. Tam gdzie ida ludzie rowerzysci powinni zwalniac i pamietac ze pieszy zamyslony swoimi sprawami moze nie zauwazyc cicho nadjezdzajacego roweru. lub nie spodziewac sie go z boku. Jednak gwaltowne wtargniecie na chodnik moze powodowac rowniez kolizje z innymi pieszymi. dlatego wymog takiej ostroznosi powinien byc po stronie tego kto moze spowodowac wieksze obrazenia. czy to biegacz, rolkarz, czy rowerzysta. Jak rowniez piesi, jesli maja miejsce moga, ale nie musza,ustapic nieco mejsca dla latwiejszego przejazdu rowezysicie. Ale nie moga celowo blokowac mozliwosci przejazdu. Zanim powstaly sciezki tak bylo, rowerzysci nie przepychali sie pomedzy pieszymi, a piesi ustepowali nieco miejsca, aby rowerzysta mogl swobodnie przejechac. Jesli sie nie dalo, bo pieszych bylo zbyt wielu rowerzysta jechal wolniutko, czekajac, az przejazd mu sie udrozni. To wynikalo z natury, a nie z przepisow. Osoby stwarzajace zagrozenie nie byly fajme i wszyscy postregali to jako zle. Kazdy raczej chcial byc fajny. Nie fajnym policjanci kazali spuszczac powietrze z kol. Chodnik byl traktowany jako miejsce, w ktorym piesi urzyczaja rowerzystom mozliwosc przejazdu. Jesli ktos sie chcial scigac to mial ulice. Prawda ze proste? Teraz wszyscy maja obsesje na punkcie swoich praw, czesto nawet ich nie znajac. I to wlasnie sprawia konflikty, najczesciej to wlasnie. Nalezy pamietac ze sciezki rowerowe w wielu miejscach wciaz sa urzyczeniem przez pieszych rowerzystom mozliwosci przejazdu. Sa tylko podzielone na strone do jazdy i strone dla wolniejszych pieszych. To dalej jest chodnik. Jesli komus sie bardzo spieszy to ma ulice. Jednak proba usuniecia rowerzystow z ulic w celu nie zpowalniania ruchu drogowego, i zakaz jady po chodnikach, co jest wierutna bzdura, sprawia ze rowerzysci moga sie czuc ze sa przepedzani z ulic i chodnikow. Niektorych policjanci powinni karac podobnie jak to bylo kiedys, policjant kazal spuscic powietrze z kol i jesli niepotrafil ktos powstrymac sie od warcholstwa i sraszyl swoja jazda ludzi na chodniku. Jesli nie chcesz z kultura jechac po chodniku? to pchaj rower. Teraz rowerzysci mysla, ze piesi nie moga wdepnac na siezke rowerowa, a piesi na odwrot, ze rowerem nie mozna jechac po chodniku. Powiem wprost: przekombinowano z przepisami. Zakaz wstepu powinien dotyczyc jedynie drog szybkiego ruchu, tak jak to kiedys bylo z furmankami traktorami i rowerami. Zakazywanie jazdy rowerem po chodniku jest bzdura, powinno to byc jedynie regolowane odpowiednim nakazem zachowania sie, zachowaniem wiekszej ostroznosci i calkowitej odpowiedzialnosci za stwazanie zagrozen. Nakazem odpowiedniego zachowania sie przez rowezystow na chodnikach, jako uczestnikow ruch poruszajacych sie szybciej, z tad wiekszej odpowiedzialnosci za kolizje, lub stwazane zagrozenia, np przeganianie pieszych z chodnika zbyt szybka jazda. Nie o predklosc tu chodzi, tylko o wymuszanie na pieszych gwaltownych zachowan. Jesli rowerzysta zmusi pieszego do salwowania sie ucieczka, lub gwaltownych uskokow, policjat ma prawo uspokoic jego jazde mandatem. Ograniczanie predkosci dla rowerzystow jest bzdura, bo kto i jak mial by to mierzyc. Przepisy powinny mowic jasno o okreslonym zachowaniu w okreslonych sytuacjach. Dla wszystkich by to bylo jasne i zrozumiale i nikt nie uzurpowal by sobie wiekszych praw do chodnkow, czy sciezek rowerowych. Napisac Wam to? Moge Wam to napisac, nie trzeba byc geniuszem zeby na to wpasc. Wystarczy przepis ze rowerzysta jest zawsze winny kolizji na chodnikach i rowerzysci bardzo szybko naucza sie kultury jazdy. Wprowadzanie zakazow jest fanaberia, ktora powduje przepychanki. Winny kolizji jest zawsze nadjezdzajacy z tylu. Na drogach dla samochodow, jak rowniez na chodnikach, czy sciezkach rowerowych, to zasada, o ktorej malo kto pamieta, a to jest podstawa zasady poruszania sie po dogach. Rowezysta nie ma prawa wymuszac ustapienia mu przejazdu, to druga zasada. To powinno dotyczyc hulajnog, rolek i sigwayow i wszystkich wynalazkow jadacych szybciej niz pieszy. I macie gotowy przepis na kulture jazdy po chodnikach. Po paru mandatach wszyscy znajda miejsce w szyku. Pieszy moze wszystko z wyjatkiem celowego blokowania przejazdu, jesli ma gdzie ustapic. Prwda ze proste?

    Reply
  • 2 sierpnia 2019 at 08:59
    Permalink

    To nie problem z rowerzystami ale z bandą urzędasów, którzy tworzą coś co wstyd nazwać ścieżką rowerową. Pojedzcie do jakiegoś cywjlizowanego miasta/państwa i zobaczcie jak to się robi. Bo sami rowerzyści są tu najmniejszym problemem.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *