Praca na czarno to wciąż aktualny problem

Wyniki kontroli inspektorów pracy w 2018 r. i w pierwszym półroczu 2019 r. ujawniły, że blisko co ósmy zatrudniony w zakładach objętych kontrolą tego tematu pracował nielegalnie.
Inspektorzy pracy stwierdzili wykonywanie pracy bez potwierdzenia na piśmie warunków umowy o pracę i bez zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego szczególnie w zakładach branży budowlanej, w placówkach handlowych, punktach gastronomicznych oraz w niewielkich firmach usługowych. Nielegalne zatrudnienie dotyczyło ponad 13% sprawdzonych osób w około 800 zakładach.
– Problem nielegalnego zatrudnienia w województwie świętokrzyskim w dalszym ciągu jest znaczący. Panie Inspektorze, dlaczego ludzie pracują „na czarno” i czy są jakieś korzyści z nielegalnego zatrudnienia?
– Należy podkreślić, że na pewno nie są to korzyści dla pracującego, który nie tylko nie ma zapewnionej żadnej ochrony w zakresie bezpieczeństwa warunków pracy, ale też w zakresie wypłaty wynagrodzenia za pracę – mówi Okręgowy Inspektor Pracy w Kielcach, Adam Derza. Pracodawca w ten sposób próbuje obniżyć własne koszty działalności, najczęściej zatrudniając „na czarno” pracowników sezonowo lub doraźnie, zwalniając ich z dnia na dzień bez żadnych konsekwencji, gdy są już niepotrzebni. Pracownicy w małych miejscowościach, niestety, godzą się na takie traktowanie z nadzieją na uzyskanie pracy i wynagrodzenia. Czasami z uwagi na zobowiązania, np. alimentacyjne, próbują ukryć dodatkowe dochody. Takie działania są jednak krótkowzroczne, bowiem często bywają oszukiwani przez nieuczciwych przedsiębiorców i za pracę nie otrzymują należnego wynagrodzenia. Natomiast już po fakcie osoby pracujące bez umowy i ubezpieczenia społecznego zgłaszają niejednokrotnie w Okręgowym Inspektoracie w Kielcach wypadki przy pracy lub brak otrzymania świadczeń. Należy też zaznaczyć, że nielegalne zatrudnienie narusza zasady uczciwej konkurencji i negatywnie wpływa na rynek pracy oraz pozbawia budżet państwa wpływów z tytułu podatków i składek ZUS.
– Czy wiadomo ilu cudzoziemców, zatrudnianych w województwie świętokrzyskim, pracuje nielegalnie?
– W pierwszym półroczu 2019 r. przeprowadzono 62 kontroli legalności zatrudnienia 425 cudzoziemców. W trakcie kontroli inspektorzy pracy ujawnili, że co piąty pracuje nielegalnie, to znaczy bez posiadania wymaganego zezwolenia na pracę, bez zawarcia wymaganej umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnych albo wykonuje inną pracę niż wskazano w zezwoleniu na pracę.
– Jakie konsekwencje ponieśli przedsiębiorcy w związku z ujawnionymi nieprawidłowościami?
– Za nielegalne zatrudnienie grozi kara od 1 tys. do 3 tys. zł. W związku z przeprowadzonymi kontrolami legalności zatrudnienia inspektorzy pracy skierowali do kontrolowanych podmiotów 798 wniosków pokontrolnych oraz wystąpili do sądów z 40 wnioskami o ukaranie, nałożyli 24 mandaty karne oraz wydali 30 środków oddziaływania wychowawczego. W 12 przypadkach zawiadomiono prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
-Czy tylko kontrole można uznać za skuteczne narzędzie do walk i z nielegalnym zatrudnieniem?
– Sankcje karne to niewystarczające metody służące poprawie sytuacji w tym zakresie. Państwowa Inspekcja Pracy w latach 2017 -2019 prowadzi przy współpracy z ZUS kampanię informacyjno – edukacyjną pod nazwą „Pracuję Legalnie”. Głównym założeniem tej kampanii jest uświadomienie pracującym korzyści wynikających z wykonywania pracy legalnie oraz zagrożeń wypływających z pracy nierejestrowanej lub fałszywie deklarowanej, a także piętnowanie niedozwolonych praktyk stosowanych przez pracodawców, którzy decydują się na powierzanie pracy z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa oraz informowanie o formach i możliwościach skorzystania z pomocy doradczej Państwowej Inspekcji Pracy przy eliminowaniu nieprawidłowości.
– Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Praca na czarno to wciąż aktualny problem

  • 25 października 2019 at 11:51
    Permalink

    To jest jakaś kpina. Pracodawcy nagminnie łamią prawa pracowników, m.in. zatrudniając na czarno, a PIP wraz z ZUS urządzają kampanię edukacyjną skierowaną do tych pracowników informującą ich o korzyściach wynikających z legalnego zatrudnienia.

    Z drugiej strony nie ma się co dziwić skoro PIP nie odpowiedniego budżetu ani pieniędzy do tego żeby przeprowadzać kontrolę i surowo karać pracowników. Niskie kary rzędu 1000-3000 zł tylko zachęcają pracodawców do łamania prawa. W takich Niemczech kary są dużo wyższe.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *