Wólczanka nie zwalnia tempa

W obliczu pandemii koronawirusa wiele branż walczy o przetrwanie na rynku.
Dla przedsiębiorców to bardzo duże wyzwanie, aby utrzymać się w tej trudnej koniunkturze. Ostrowiecka „Wólczanka”, największy zakład szwalniczy w regionie, podjął wyzwanie i, odpowiadając na potrzeby rynku, z produkcji koszul przeszedł na produkcję maseczek.
-Główni nasi kontrahenci, to w większości rynek francuski, jednak w obecnej sytuacji koszul produkujemy niewiele, a przy takim wzroście zapotrzebowania na rynku nie tylko polskim, lecz europejskim, skoncentrowaliśmy się na produkcji maseczek – mówi Grażyna Bors, prezes zarządu Wólczanka Shirts Manufacturing.
Prezes Grażyna Bors przyznaje, że zamówień jest bardzo dużo i praca w Wólczance idzie pełną parą. W ofercie sprzedaży są dwa rodzaje maseczek. Najważniejsze jest to, że firma pracuje w pełnej obsadzie i w pełnym wymiarze godzin. Nikt z pracowników na dzień dzisiejszy nie obawia się o utratę pracy. „Wólczanka” zatrudnia obecnie 240 osób. Kobiety pomimo obecnej sytuacji chętnie przychodzą do pracy. Z możliwości zasiłku na opiekę nad dziećmi skorzystało jedynie 2 -3 osoby. Pracownicy nie proszą także o urlopy, co świadczy o ich odpowiedzialności.
-Jest to mój nadrzędny cel, aby utrzymać dot ychczasowe miejsca pracy, stąd też nie szyjemy maseczek charytatywnie. „Wólczanka” daje utrzymanie 240 osobom, dlatego jest to moim priorytetem, aby zachować zatrudnienie i wynagrodzenie na tym samym poziomie. Przy obecnej ilości zamówień, na dzień dzisiejszy pracownikom nie zagraża utrata miejsc pracy. Myślę, że uda się firmę przeprowadzić przez ten niełatwy czas, bez konieczności podejmowania drastycznych decyzji. Jednak sytuacja jest na tyle dynamiczna, że trudno na tę chwilę przewidzieć, co będzie w najbliższej przyszłości –dodaje G. Bors.
Wólczanka posiada w swojej ofercie dwa rodzaje maseczek osłonowych: z włókniny i z bawełny. Wachlarz cenowy to 4 –10 zł w zależności od rodzaju maseczki. Składając zamówienie u rodzimego, lokalnego producenta, mamy gwarancję jakości. Wólczanka także zaproponowała kontrahentom produkcję fartuchów jednorazowych z włókniny z poliprepylenowej i kombinezonów osłonowych, co dodatkowo wzbogaca ofertę spółki.

Grażyna Bors, prezes Wólczanki Shirts Manufactuing w Ostrowcu Świętokrzyskim: -Wszyscy obawiamy się koronawirusa, jednak przy zachowaniu obowiązujących restrykcji, staramy się wychodzić naprzeciw zapotrzebowaniom obecnego rynku, aby utrzymać miejsca pracy i płynność finansową zakładu. Na chwilę obecną nie ma żadnych zagrożeń, jednak dynamika rozwoju sytuacji nie pozwala nam daleko wybiegać w przyszłość.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *