Maciej Biesiada, prezes firmy Signal: -Każdy kryzys to obok trudności także okazja do wzrostu

Signal jest firmą zajmującą się głównie importem i dystrybucją mebli. Zatrudnia ponad 150 osób i jest jednym z największych pracodawców w naszym mieście.
O tym, jak radzić sobie w dobie kryzysu spowodowanego epidemią koronawirusa, rozmawiamy z prezesem Maciejem Biesiadą.
– Firma „Signal” przekazała w minionym tygodniu wymierną pomoc dla ostrowieckiego szpitala. Skąd taka decyzja?
– Kieruję się – po pierwsze – moim wielkim sentymentem do Ostrowca Świętokrzyskiego, a po drugie – wdzięcznością dla szpitala, w którym się urodziłem, po trzecie poczuciem odpowiedzialności, które mamy jako liderzy spółki „Signal”, która ma zasoby, by pomagać- mówi Maciej Biesiada, prezes firmy „Signal”. Dodatkowo zauważyłem też, że moje doświadczenie może być przydatne dla innych przedsiębiorców, bo wielu z nich kontaktowało się z nami, poszukując skutecznych strategii radzenia sobie z kryzysem. Dzięki takim mediom jak pana, możemy ich skutecznie wspierać, co mnie bardzo cieszy.
– Jesteśmy w trudnym okresie dla gospodarki. Czy według Pana czekają nas jeszcze czarniejsze scenariusze, a sytuacja gospodarcza może się jeszcze pogarszać?
– Oczywiście, że może i prawdopodobnie będzie gorzej – kryzys nadchodzi i jest nie do uniknięcia. Ale błędem byłoby myślenie, że kryzys jest tylko zły, bo w kryzysie pojawiają są też okazje. Ogromne możliwości marketingowe, szansa na restrukturyzację przedsiębiorstwa na przyszłość, wprowadzenie zmian w organizacji bez żadnego oporu ze względu na motywacje i otwartość personelu, substytuowanie pasywnych konkurentów i pozyskanie klientów, którzy wcześniej byli niedostępni. Także zatrudnienie nowych pracowników już nie z rynku pracownika, który się skończył w zeszłym miesiącu, a także uproszczenie łańcuchów dostaw i uelastycznienie działań biznesowych. My w „Signalu” dodatkowo rozwijamy też nowe kanały sprzedaży.
– Czy formy wsparcia zaproponowane w ramach rządowej „Tarczy antykryzysowych”, czy przygotowane przez lokalny samorząd, są wystarczające dla firmy takiej, jak „Signal”? Czego według pana brak?
– Cieszę się, że rząd wziął pod uwagę przedsiębiorców, bo ta grupa 900 tysięcy polskich firm jest niezwykle ważna dla polskiej gospodarki. To właśnie oni generują 1/3 krajowego PKB, zatrudniają więcej osób niż międzynarodowe korporacje i mocno rozwijają Polskę pod kątem społecznym, kulturowym i ekonomicznym. Te działania są potrzebne i mam nadzieję, że konsekwentnie będą wprowadzane. Rząd też będzie musiał zaadresować problem rosnącego bezrobocia i inflacji. Zabrakło mi wyraźnego odniesienia się do tego, a przecież są to problemy, które nas wszystkich dotkną. Dobrze, że pan zwraca na to uwagę. Co do naszego samorządu, w pełni popieram jego działania. Nasz prezydent Jarosław Górczyński jest ekspertem w swoim obszarze, więc na pewno podejmie właściwe decyzje. Ważne jest też dla mnie, że samorząd współpracuje z nami – przedsiębiorcami, bo w jedności siła i efekt synergii daje zawsze więcej. Chcę, by było jasne, że jak będzie taka potrzeba, zawsze chętnie podzielę się z samorządem swoimi kompetencjami.
– Jak „Signal”, będący jednym z największych pracodawców w Ostrowcu Świętokrzyskim i najbardziej rozpoznawalnych marek z naszego miasta, radzi sobie w tym trudnym okresie? Czy będą konieczne zwolnienia? Czy uda się zrealizować planowane inwestycje? Firma jest związana z rynkiem chińskim, czy czas, kiedy tam szalał wirus, był odczuwalny z perspektywy Ostrowca?
– Dziękuję za miłe słowa, staramy się dostarczać naszym odbiorcom z Polski i zagranicy produktów jak najlepszej jakości. Dzięki naukom zarządzania wiemy, w jaki sposób funkcjonować w kryzysie i podejmujemy od samego początku określone działania. Dotyczą one organizacji pracy – część pracowników funkcjonuje zdalnie, a także sprzedaży – mocno przeszliśmy na kanał dystrybucji online. Pilnujemy także relacji z naszymi kontrahentami i upraszczamy łańcuchy dostaw, by zachować ciągłość działań biznesowych. Mam nadzieję, że obejdzie się bez zwolnień i że zrealizujemy wszystkie planowane inwestycje. Choć jesteśmy w Ostrowcu Świętokrzyskim, to też oddziałują na nas prądy globalnej gospodarki. My w „Signalu” od początku kierowaliśmy się strategią dywersyfikacji dostawców, więc mamy pewność zachowania płynności. Mamy fabryki w Europie i w Azji, klientów na starym i nowym kontynencie, więc zabezpieczamy biznes na wielu frontach.
– Czy pandemia była też dla firmy „Signal” przyczynkiem do zmian w profilu oferowanych produktów? Czy sprzedajecie np. maseczki, rękawice ochronne, płyny dezynfekcyjne, etc.?
– „Signal” to obok sprzedaży mebli także hurtownia artykułów chemicznych i biurowych i jak pan słusznie zauważył, zwiększamy profil oferowanych produktów. Wprowadziliśmy maseczki, rękawice ochronne i płyny dezynfekcyjne do powierzchni i rąk. Obserwujemy turbulentny rynek i na pewno będziemy się elastycznie dostosować do jego potrzeb, bo filozofią w organizacji jest jak najlepsze realizowanie potrzeb naszych klientów. Chciałbym również powiedzieć o tym, że wszystkim naszym pracownikom przekazaliśmy środki ochronne w postaci maseczek, rękawiczek i płynów dezynfekujących.
– Mając doświadczenie w zarządzaniu tak dużym biznesem, co doradziłby Pan innym przedsiębiorcom w dobie kryzysu?
– Zarządzać naszą psychiką i działaniami biznesowymi. Pilnować spokoju, korzystać z rzetelnych źródeł informacji, nie ulegać panice, stosować się do zaleceń administracji, dbać o emocje nasze i naszych pracowników, adaptować się do nowych warunków. Pamiętać, że każdy kryzys to obok trudności także okazja do wzrostu i skorzystania z pojawiających się możliwości, o których wspomniałem wcześniej.
– Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *