Karta pomysłów czeka na ostrowczan

Trwa kolejny etap konsultacji w ramach prac nad Planem Rozwoju Lokalnego Gminy Ostrowiec Świętokrzyski.

Opracowana została karta pomysłów ze skróconym opisem procesu przygotowania projektu, która jest udostępniona online na stronie www.um.ostrowiec.pl, a ponadto można ją odebrać, a wypełniony wniosek złożyć w trzech punktach na terenie miasta – w Urzędzie Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim, w Miejskiej Bibliotece Publicznej oraz w kasach Rawka Od Nowa.

– Dziękuję za już, ale proszę mieszkańców o dalszą aktywność- mówił podczas konferencji prasowej prezydent Jarosław Górczyński. Chcę przypomnieć, że Ostrowiec Świętokrzyski znalazła się w gronie miast, które ubiegają się o tzw. środki norweskie, a dokładnie o kwotę 43 mln złotych. Tym razem zachęcam ostrowczan do uczestniczenia w kolejnym etapie przedsięwzięcia jakim jest karta pomysłu.

Karta pomysłu to sposób, aby każdy mieszkaniec mógł wskazać konkretne propozycje, które mają za zadanie rozwiązać problemy i zrealizować cele miasta na najbliższe lata. Cele zostały opracowane w oparciu o głosy mieszkańców biorących udział w ogólnomiejskiej debacie.

– Zależy nam na zgromadzeniu, jak największej liczby pomysłów- mówi prezydent Jarosław Górczyński. Całe zadanie jest realizowane wspólnie z konsultantami z Związku Miast Polski, którzy są pod wrażeniem aktywności ostrowczan. Chcemy, aby mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego wypowiedzieli się o swoim mieście, jako tym, w którym chcą pracować, żyć, albo go tworzyć.

Kartę pomysłu w miniony weekend można było pobrać w mobilnych punktach podczas koncertów w Parku Miejskim oraz na dziedzińcu Ostrowieckiego Browaru Kultury, a także na Targowisku Miejskim. Akcji towarzyszy szeroka kampania plakatowa na przystankach i słupach ogłoszeniowych na terenie miasta.

Uwaga! Kartę pomysłu można pobrać ze strony oraz odesłać lub oddać w trzech stałych  punktach (Urząd Miasta, Miejska Biblioteka Publiczna (OBK), RawkaOdNowa) do dnia 13 sierpnia br. lub w tym terminie odesłać elektronicznie na skrzynkę opril@um.ostrowiec.pl

Print Friendly, PDF & Email

4 thoughts on “Karta pomysłów czeka na ostrowczan

  • 8 sierpnia 2020 at 13:36
    Permalink

    Odnowa od nowa to zawsze jakas odnowa. Kazda odnowa to jakas odnowa. Macieju krec kolo w kolo, w tym miescie i na okolo musi byc wesolo. Na okolo i w okolo robmy odnowe w kolo. O! Ło, ale mi sie rymło. Ale byly by jaja jak by z tego cos wyszlo fajnego….

    Reply
  • 11 sierpnia 2020 at 14:12
    Permalink

    A ja niestety bardziej pesymistycznie: można mnożyć pomysły, wypełniać karty, może samorząd miasta i powiatu stawać na głowie by miasto się rozwijało ale jesteśmy skazaniu na stagnację i to w najlepszym przypadku. Inwestorzy a wraz z nimi miejsca pracy w przyszłości pojawia się dookoła naszego powiatu tam, gdzie będzie dostęp do infrastruktury, która te biznesy obsłuży i chodzi mi głównie o drogi. Dlatego uważam za marketing polityczny takie pomysły jak spotkania z ułamkiem mieszkańców miasta nt. planowania lepszej przyszłości miasta. To pobożne życzenia przy aktualnym stanie rzeczy odnośnie planowanej sieci dróg w naszej okolicy. Zastanówcie się i pomyślcie czytelnicy i włodzarze miasta i powiatu czym więcej chcecie skusić inwestorów w porównaniu do tego co gdy powstaną planowane ekspresówki będą oferować Skarżysko, Starachowice czy nawet Opatów? Czym chcecie skusić biznes jeśli główny atut będą mieli inni? A pomysły upiększania miasta są ok ale czasem są “zapchajdziurami” kiedy nie da się przyciągnąć do miasta prawdziwego rozwoju. Z resztą, gdy inni będą się rozwijać a nie nasze miasto, to i pieniędzy na estetyzację miasta, polepszanie warunków życia w nim będzie coraz mniej. Od 30 lat każde kolejne młode pokolenie ucieka z miasta za pracą i perspektywą rozwoju, którychel Ostrowiec dać nie może i raczej już nigdy nie da. Chyba, że jakimś cudem wywalczymy szybkie połączenie drogowe z resztą kraju i zadbamy o jakiś punkt przeładunkowy w mieście by część biznesu mogła wysyłać swoje towary koleją.
    Na koniec polecam przyjrzeć się ilu inwestorów pojawiło się np w Starachowicach, w Stalowej Woli w ciągu ostatnich 30 lat a ile u nas. Przepraszam, ale mój ukochany Ostrowiec, moje rodzinne gniazdo, moja mała ojczyzna wypada przy nich bardzo słabo.

    Reply
  • 12 sierpnia 2020 at 01:45
    Permalink

    W kwestii ulamkow podzielam Twoj pesymizm. To prawda, ze jedynie niewielki ulamek spoleczenstwa tego miasta moze cos fajnego wymyslic, a z tego ulamka ulamek zaangarzowac sie do wymyslania czegos dla miasta, a juz nie daj Boze dla kogos, kolejny niewielki ulamek z tego ulamka stworzy z tego jakis plan konspekt. Wiekszosc niestety woli podstawiac gosztke, zamiast cos z siebie dawac. Nawet szkoda im pomyslow. A nawet pomyslec. Nie chce tu nikogo obrazac, nie to jest moim celem, stwierdzam jedynie fakt. Tak naprawde to wlasnie ludzie chodzacy najblizej ziemi moga miec najlepsze pomysly, bo to oni nauczeni sa oszczednosci i najlepiej potrafa wybierac, kreowac i dzielic, gospodarowac czasem i pieniedzmi i spedzaniem mozliwie najlepiej czasu wolnego. Jest takich ludzi naprawde wielu. Sensownych i kreatywnych. Na codzien kite wiekszosc zwija pod siebie w tym miescie, ale, na goscinnych wystepach(?) (…), trodno poznac ze to sa ci sami ludzie. Nawet jesli z pozoru w siebie nie wierza, lub wierza na wyrost, to na prawde powiadam Wam pomyslowi ludzie tu mieszkaja. Wystarczy z Ostrowiakami, no dobra, Ostrowczanami pojechac na jakas wycieczke, a szybko sie okazuje ze jestesmy bardzo czesto ”pierwszymi skrzypcami” jezeli chodzi o pomysly. Nawet potrafimy zachowac umiar i sens organizacyjny. A jacy biznesmeni? Wielu z wczasow potrafi wiecej przywiezc niz wywiezli. Spojrzmy na to inaczej. Nad morze wielu jezdzi na smarzona rybke – a co u nas nie ma rybek? Znajdzmy tylko miejsce gdzie beda dobrze smakowaly. … itd, itp… Jesli nie mozemy byc centum komunikacyjnym, sprobujmy byc centrum rekreacyjnym. Zeby sie zabawic ludzie trafia nawet na najwieksze zadupie. Blokuja nam drzwi, ale mamy jeszcze okno. Baltow udowodnil ze sie da, wyciagnijmy z tego jakies wnioski i dla Ostrowca i pozostalych jego okolic. Natura nas chojnie obdarzyla, tylko nie umiemy sie tym posluzyc. Nie powinnismy popadac w amok bajerowania i demagogie, bo to bardziej zniecheca niz, ze tak powiem, krotka pilka. Swiat lubi i szanuje ludzi zdecydowanych, nawet jesli lubimy i fascynujemy sie bajerowaniem. Tak dzialaja najlepsi. Inwestorzy sie znajda, oni tez czegos szukaja, bez obaw, przyjda sami, jesli ktos rzeczowo podejmie jakies konstruktywne dzialanie. I jesli dopusci do tego tez wiernych. Ta akcja ”zrobmy cos dla miasta” ma sens, ale nie na tym etapie. Po prostu odwazniej musimy zrobic jakis krok do przodu, a wszystko sie zacznie ukladac. Drogi wewnetrzne, czystosc miasta, dobra komunikacja, sciezki rowerowe i miejsca gdzie mozna porzucac sobie beretem, itd, itp…dobra to wszystko fajnie, ale do szczescia przydalo by sie cos wiecej niz rekreacja ta, czy knajpiana, lub spacery po miescie, czy przejarzdzki autobusami. Moze jakies kiermasze, karuzela, dymarki, kultura w plenerze, nie tylko w naszym domu kultury, choc tam tez. Najpierw sami zastanowmy sie po co jezdimy, gdzies tam, zeby sie dobrze zabawic. Pomijam chlansko. Wystawa fotograficzna? tez nie jest najbardziej trafiona, Zdjecia najchetniej oglada sie po smierci czegos, lub kogos. Ale zamiast tego, to moze fotograficzny przewodnik po okolicah tego miasta. Po miescie tez. Przydalo by sie pare okolicznych campingow, ..i nie o wyznaczony trawnik z latrynami mi chodzi, czy pare ustronnych, lub w miescie, miejsc gdzie mozna milo spedzic czas i chciec w przyszlosci tu wracac. Popatrzcie na Wlochow, w najwiekszym zadupiu potrafia szukac rekreacji. Zrobili z tego przemysl. Nikt by tam nie jezdzil gdyby nie stworzyli jakiejs infrastruktury. To co nas interesuje jest juz w wiekszosci pod ziemia. po za perelkami oczywiscie. Potrafia polozyc kamien i dorobic do niego historie. Nawet na Islandji gdzie nie ma zupelnie nic, po za natura, postawili pare tanich hosteli i interes sie kreci. I inwestorzy takie rzeczy migiem zauwazaja. Sauny, baseny i ze spacerow po blocie, czy turlania sie po sniegu zrobili atrakje. Krolestwo sciezek rowerowych. Gospodarka miastem, jest wazna, ale zastanowmy sie co bedziemy mogli robic po pracy. Chyba tu jest pies pogrzebany. Jesli u nas bedzie fajniej, to wszyscy to zauwaza, nie bedzie trzeba nikogo do tego namawiac. Zacznijmy od rzeczy ktore naprawde nie wiele kosztuja, a moga przyciagac uwage. …potem juz bedzie z gorki.

    Reply
  • 12 sierpnia 2020 at 03:30
    Permalink

    Znam przypadek kiedy jeden koles z drugim, wayczarterowali sale, na wsi, na dyskoteke, w miejscu gdzie juz kikla dyskotek, czy drypcioch, z plajtowalo. Wszyscy pukali sie w czolo. W tym samym miejscu, ten koles z tym drugim kolesiem, na poczatek, zaprosili, sobie znanych, trzch innych kolesi, jeszcze przy niedoborze sprzetowym, do rozkrecenia biznesu. Jeden bajerowal panienki, a dwoch pozostalych zabawiali publicznosc. Byl tez jako czwarty bardzo dobry didzej. A nawet dwoch.didzejow, dwoch bardzo dobrych DJow…Jak panenki sie potem zaczely chwalic, jaka byla zabawa, to dosc szybko zaczelo tam przychodzic nawet kilkaset osob. Ten jeden by tego nie przerobil, a tym dwom skonczyl by sie szybko bajer, do zabawianie publiki, wiec zaczeli ci dwaj co to sobie wymyslili zapraszac zespoly do grania live. W kazdy £ydkend, przychodzilo tam coraz wiecej ludzi, a i w trakcie coraz lepsi muzykanci byli zapraszani. I coraz wiecej ludzi przychodzilo, wlasciwie przyjezdzalo, bo w tej wsi nawet tyle ludzi chyba nie mieszkalo, ile tam bywalo. Interes sie krecil. Bywaly limity wstepu, tak sie rozkrecilo.Tu przytocze to co powiedzial kiedys Bolek, kiedy jeszcze byl Lechem. Trzeba ludziom dac wedke, a nie rybe. Ja powiem ze wlasciwie, dobra wedka nie jest tak bardzo potrzebna na poczarek, jak dobra przyneta. Jesli jest dobra przyneta, to nawet na zwyklego kija rybki beda sie bily, zeby zawisnac na chaczyku. Mysle ze powinnismy zaczac na poczatek od kreowania przynety. Z pustym chaczykiem, nawet gdyby byl zloty, nic nie zlowimy. Czym miasto moze sie przypodobac ludziom? ..zeby pobudzic miasto do zycia. Za ktorymi tlumnie zjada inwestorzy? A zjada, bo biznes nie spi, nie lubi spac, tylko tak udaje. Jakiemu biznesowi na poczatek damy zarobic, zeby pociagnal za soba tych, na ktorych liczymy najbardziej. To jest pytanie na dobry poczatek. Nawet kury wychodza z kurnika zeby sobie znalezc jakies ziarno. Tak mozemy je doprowadzic do pateni, lub rozna, lub w zamian za ziarno, beda nam znosily jajka. Ale ziarno to nie wszystko. Co w naszym miescie zastapi kogucika? Bo przeciez robimy to dla jaj.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *