Wszystkich Świętych i Zaduszki przy zamkniętych cmentarzach

O północy zamknięto cmentarne bramy i będą one zamknięte od dziś do 2 listopada. Taką decyzję podjął rząd, po wzroście zakażeń koronawirusem  do ponad 21 tysięcy osób ostatniej doby. Po raz pierwszy w historii we Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny nie będzie można uczcić pamięci zmarłych poprzez zapalenie zniczy na ich grobach.

Informacja wywołała zaskoczenie, zdenerwowanie  i pośpiech wśród mieszkańców, którzy tłumnie ruszyli na nekropolie. Każdy chciał zdążyć przed północą zawieść kupione wcześniej kwiaty i znicze. Nagle wszędzie zrobił się ruch. Pojawiły się korki wokół cmentarzy, a na pobliskich parkingach trudno było znaleźć miejsce do postoju. 

Pogodna aura  w ciągu tygodnia sprawiła, że większość grobów została uporządkowana. Jednak niektórzy sprzątanie mogił pozostawili  na ostatnią chwilę, stąd też informacja o zamknięciu wywołała oburzenie.

-Takiej decyzji nie podejmuje się o 16 popołudniu, że o 24 zamknięte będą cmentarze. Oboje z żoną pracujemy, na tygodniu nie mamy czasu. Zaplanowaliśmy porządkowanie nagrobków na sobotę. A teraz trzeba wszędzie biegiem, żeby zdążyć chociaż roznieść wiązanki i  zapalić znicze –mówił jeden z mieszkańców.

-Powinno się tydzień wcześniej podejmować takie decyzje, aby każdy mógł spokojnie odwiedzić groby bliskich, uporządkować je, położyć kwiaty, zapalić znicze. Taką mamy tradycję od wielu lat. A tak to wszyscy ruszyli na cmentarze, w bramach tłok, w alejach pełno ludzi. Jaka to ochrona przed koronawirusem? – pyta kolejny mieszkaniec.

W  najgorszej sytuacji znaleźli się sprzedawcy żywych kwiatów, którzy tradycyjnie mają swoje punkty handlowe przy cmentarzach.

-Nic z tymi kwiatami nie zrobię. Trzeba będzie je wyrzucić. Nikt nie kupi chryzantem po Zaduszkach –mówił z rezygnacją jeden ze sprzedawców.

Mieszkańcy, pomimo deszczu,  odwiedzali mogiły bliskich do późnej nocy. Tuż przed północą ostrowieckie nekropolie płonęły morzem nagrobnych świateł.

Szalejąca pandemia sprawiła, że żyjemy w innej niż dotychczas rzeczywistości. To co do tej pory było trwałe i tradycyjne, okazało się niepewne, a przyszłość nieprzewidywalna. Stąd ważne, aby żyć tu i teraz, a  pamięć o bliskich zmarłych można czcić modlitwą, refleksją, zadumą.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *