Bezlitośnie wzrasta liczba zgonów

W ostatnim czasie statystyki odnotowują większą liczbę zgonów niż przed rokiem. Dramatyczny okazuje się miesiąc listopad. Nie ma wątpliwości, że to efekt trwającej pandemii. Choć nie wszyscy umierają na COVID -19, to paraliż, który dotyka służbę zdrowia, w tym brak dostępności do wielu świadczeń medycznych, powoduje, że nie wszyscy otrzymują pomoc na czas. Niektórzy pacjenci sami, w obawie przed zakażeniem rezygnują z planowanych zabiegów, czy wykonywania badań, co przekłada się na pogorszenie ich stanu zdrowia.

 Beata Duda, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta w Ostrowcu Świętokrzyskim, przyznaje, że z uwagi na doniesienia medialne i pytania dziennikarzy, dotyczące sytuacji odnoszącej się do liczby zgonów, analizuje ją.

-W przypadku miesięcy września i października nie było różnicy w liczbie zgonów w porównaniu z wcześniejszymi latami, chociażby rokiem 2019 – mówi naczelnik Beata Duda. Niestety już w listopadzie dane są o wiele bardziej niepokojące. W roku 2019 odnotowaliśmy w naszym Urzędzie Stanu Cywilnego 106 zgonów, w tym 50 ostrowczan, a tylko do 18 listopada br. mamy już aż 146 zgonów, w tym 77 mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego. Widać już że ten miesiąc zamknie się liczbami o wiele wyższymi niż przed rokiem.

O wiele więcej pracy mają pracownicy Zakładu Usług Pogrzebowych w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jak przyznaje Zbigniew Bień, prezes ZUP w Ostrowcu Świętokrzyskim, nie przekłada się to na ilość pogrzebów w zakładzie, jednak spółka jest jedynym podmiotem, który zajmuje się przewozem zmarłych osób w ostrowieckim szpitalu. Zdarza się, że po weekendzie do chłodni zakładu trafia nawet 25 zmarłych osób.

-W październiku 2019 roku przewieźliśmy 46 osób, w tym samym czasie w 2020 roku było to 113. W listopadzie w 2019 roku było to 51, obecnie do 20 listopada br. już przewieźliśmy 129 osób zmarłych, a miesiąc jeszcze się nie skończył. Nie są to wyłącznie mieszkańcy naszego miasta, gdyż przewozimy także osoby z sąsiednich gmin i powiatów. Te liczby nie przekładają się na ilość pogrzebów organizowanych przez nasz zakład, gdyż to potem rodzina decyduje o miejscu i organizacji pochówku osoby zmarłej. Jednak aktualne statystyki wskazują, że usług przewozowych realizujemy znacznie więcej –mówi prezes Z. Bień.

Ludzie umierają z różnych przyczyn. W niewielkim stopniu śmierć jest efektem zakażenia koronawirusem.

-Nie wszystkie zgony są covidowe. Jednak, aby zapewnić wysoką jakość usług, a przede wszystkim bezpieczeństwo naszych pracowników, wyposażamy ich  w każdym przypadku w środki ochrony osobistej, kombinezony, specjalistyczne maseczki, ochronę obuwia, rękawiczki, a także środki dezynfekcyjne. Dotyczy to także dezynfekcji powierzchni, miejsc przebywania osób zmarłych oraz samochodów, którymi są one przewożone. Nieco inne procedury obowiązują przy realizacji usług przy zgonach covidowych. Wówczas pracownicy według procedur mają ograniczony zakres bezpośredniego przygotowania osoby zmarłej do pochówku. Tutaj też obowiązują ścisłe obostrzenia, dotyczące zabezpieczenia ciał osób zmarłych. Jednak każda osoba zmarła jest traktowana z należytym szacunkiem. W chłodni mamy wystarczającą ilość miejsc, niezależnie od liczby osób zmarłych, jak również wystarczającą ilość samochodów do przewozów zmarłych. Dysponujemy siedmioma pojazdami. Każda osoba zmarła jest oddzielenie zabezpieczona i oddzielnie ułożona w chłodni. Nie ma kontaktu z innymi osobami zmarłymi. Nie obawiam się o tym  mówić, choć być może nie jest to medialne, ale bardzo ważne dla najbliższej rodziny. Różnie to wygląda w różnych zakładach, lecz w naszym zakładzie osoba zmarła traktowana jest godnie –przyznaje prezes Z. Bień.

Z.Bień nie ukrywa, że dodatkowe zabezpieczenia, w tym środki dezynfekcyjne i jednorazowego użytku środki ochrony osobistej pracowników, znacznie podnoszą koszty realizowanych usług pogrzebowych. Jednak jest to koszt zakładu, a nie najbliższej rodziny osoby zmarłej.

-Koszty pogrzebu utrzymujemy na tym samym poziomie. Rodzina nie jest obciążona dodatkowymi opłatami, za środki dezynfekcyjne czy środki ochrony osobistej pracowników, w przypadku pogrzebów covidowych. A tak się dzieje w innych miastach, chociażby w Warszawie rodzina osoby zmarłej  musi zapłacić dodatkowe koszty nawet do 2 tysięcy. Zakład Usług Pogrzebowych jest spółką miejską, stąd też dzięki prowadzonej prospołecznej polityce i wyrozumiałości dla potrzeb mieszkańców  prezydenta miasta Jarosława Górczyńskiego, rodziny osób zmarłych korzystających z usług naszego zakładu nie ponoszą dodatkowych kosztów związanych z wykorzystaniem niezbędnych środków –dodaje prezes Z. Bień.

Śmierć jest nieodłącznym elementem życia, jednak trwająca pandemia, wymusza na nas częstsze zaglądanie do statystyk. Jej skutki dostrzegamy każdego dnia, a boleśniej wówczas, gdy tracimy kogoś bliskiego. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na powrót do normalności, w tym także do pełnej dostępności do świadczeń medycznych, aby móc leczyć się i dbać o swoje zdrowie, które jest najcenniejsze.  

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *