Janusz Korzeń z Fundacji Karkonoskiej o tym, jak chronić komponenty światowego dziedzictwa

W marcu Sejmik Województwa Świętokrzyskiego podjął uchwałę o nowej strategii rozwoju województwa, w której znalazło się miejsce na utworzenie Parku Kulturowego Pradziejowego Górnictwa Krzemienia nad Kamienną.

-Ustawa o ochronie zabytków, jeśli chodzi o sprawy związane z tworzeniem parków kulturowych jest niezwykle lakoniczna i zawiera dosłownie trzy, cztery bardzo ogólne artykuły – mówi Janusz Korzeń z Fundacji Karkonoskiej, projektant krzemionkowskiego parku kulturowego. –Przepisy stanowią, że park utworzy związek gmin. Oczywiście, po uprzednim zasięgnięciu opinii konserwatora zabytków, opracowania planu jego ochrony i uzgodnieniach z mieszkańcami. To prawo było stanowione 18 lat temu. Od tego czasu nastąpił wzrost naszej obywatelskiej świadomości i tzw. partycypacji społecznej. Trudno sobie dzisiaj wyobrazić, żeby w zaciszu gabinetowym samorządy lub organizacje pozarządowe mogły coś opracować i narzucić komuś bez konsultacji. Tworzenie parku to obowiązek i chluba dla lokalnej społeczności, ale to także pewne rygory, które pewne sfery aktywności społecznej ograniczają lub je wykluczają.

Według Janusza Korzenia, równie ważne, co powołanie parku jest opracowanie dla niego planu ochrony.

-W przypadku Parku Wilanowskiego na jednej sesji utworzyliśmy park, a na drugiej uchwaliliśmy jego plan ochrony, który ograniczył apetyty  deweloperskie na dalsze rozbudowy tuż przy pałacu – mówi Janusz Korzeń. –Taki plan ochrony jest nie tylko ważny dla parku krzemionkowskiego i ostrowieckiego muzeum, ale również potrzeb gmin Bodzechowa, Ćmielowa i Ożarowa.

Przy tworzeniu parku kulturowego mówimy o krajobrazie kulturowym. Park tworzymy nie po, aby sobie założyć jeszcze jeden kaganiec dla ochrony zabytków.

-Chodzi o postrzeganą przez ludzi przestrzeń, zawierającą elementy i przyrodnicze i wytworzone przez ludzi, przez cywilizację, która tworzy jednorodną całość i zajmuje jakiś obszar przestrzeni. Chodzi wreszcie o całą przestrzeń, z jej wartościami, a nie wyłącznie z najcenniejszymi obiektami, jak kopalnie neolityczne, czy teren pałacowo-parkowy w Rudzie Kościelnej. Chodzi o cały krajobraz, w którym, może z pominięciem okolic Ostrowca i Ożarowa, przez ostatnie dwa, czy trzy wieki nie nastąpiły jakieś drastyczne zmiany. Musimy stworzyć zapis tego, jak tu się mieszkało, jak się gospodarowało, jak korzystało się z dóbr natury. Chodzi o kompleksową ochronę tego cennego zasobu, z których wartości na co dzień nie do końca sobie zdajemy sprawy. Takimi walorami trzeba mądrze dysponować.  Wśród szczególnych celów wskazuje się na wzmocnienie ochrony dóbr światowego dziedzictwa Krzemionek, Borowni, Gawrońca i Korycizny, a oprócz tego wielu innych kopalni neolitycznych i śladów osadnictwa sprzed trzech, czterech tysięcy lat, związanego z górnictwem neolitycznym. Szczególnym miejscem jest Ćmielów. Najpierw było osadnictwo na Gawrońcu, które później w średniowieczu zeszło niżej w dolinę Kamiennej. To była wielka osada. Tam się mieszkało, a pracowało się w Krzemionkach i innych kopalniach. Chodzi o wzmocnienie skuteczności ochrony i wyeksponowanie wielkiego znaczenia dla historii cywilizacji tych terenów w skali światowej.

W opinii Janusza Korzenia, niezwykle istotne jest zintegrowanie chronionych terenów pod względem funkcjonalno-przestrzennym i uwzględnienie wartości znaczenia tych zasobów.

-Po prostu, trzeba umieć korzystać z tych dóbr. Umiejętnie je wyeksponować, rozwijać związaną z tym specjalnie ukierunkowaną turystykę – podkreśla Janusz Korzeń. -Dla mnie fenomenem w tej materii, choć dość specyficznym, jest Bałtów. Powstał z niczego, natomiast skala tego przedsięwzięcia i powodzenia budzi gdzie niegdzie nawet zazdrość.

Powstanie krzemionkowskiego parku musi znaleźć odzwierciedlenie w planowaniu przestrzennym i społeczno-gospodarczym.

-Nie wiem, jak szybko dojdzie do tego, co obiecuje się w rządowych planach związanych z radykalnymi zmianami w planowaniu przestrzennym i społeczno-gospodarczym – podkreśla nasz rozmówca. -Najnowsze regulacje o polityce rozwoju mówią bardzo wyraźnie o opracowaniu nowych dokumentów dla planowania rozwoju. Chodzi o zintegrowane strategie, łączące trzy sfery: społeczną, gospodarczą i przestrzenną. Zamiast dzisiejszego studium ma być opracowany plan ogólny, ale powiązany ze strategią zintegrowaną. Co ciekawe, do końca 2026 roku każda gmina w Polsce będzie musiała mieć plan ogólny i tyle planów miejscowych, ile trzeba.

Wszyscy zastanawiają się, dlaczego postanowiono, że granice Parku Kulturowego Pradziejowego Górnictwa Krzemienia nad Kamienną prowadzą od Bałtowa po Bodzechów, Ćmielów, Ożarów, aż po północną część gminy Wojciechowice. Janusz Korzeń odpowiada, że starano się odnotować w nim to, co najcenniejsze w terenie, a więc najważniejsze stanowiska archeologiczne o niezwykłej wartości. To są też rezydencje od Bałtowa, po ruiny zamku w Ćmielowie. Kościoły. Nieliczna, ale dobrze zachowana dawna zabudowa. Poza tym, osią przestrzenną są elementy przyrodnicze i chroniony krajobraz, która nosi nazwę Doliny Kamiennej wraz z rezerwatami przyrodniczymi i kulturowymi wokół Krzemionek.

-To są elementy kluczowe, aby ten teren rekomendować do wpisu na światową listę dziedzictwa – mówi Janusz Korzeń. -Dolina Kamiennej jest jedną z najciekawszych i najlepiej zachowanych jeżeli chodzi o walory krajobrazowe. Jak się jedzie, czy też wędruje od Ćmielowa, to otwierają się przed nami nieograniczone tereny, otwarte wzgórzami i odsłaniające kolejne wnętrza krajobrazowe. To nie jest jedna rura. To jest za każdym razem coś innego. Jeżeli ktoś chce odpocząć, to ma wspaniałe warunki do rekreacji, kontemplacji, czy codziennego odpoczynku. Staraliśmy się właśnie wyznaczyć takie wnętrza, których granicami są ściana lasu, czy rozległa polana. Jak człowiek wejdzie na Gawroniec lub Podgrodzie, to świetnie widzi otaczającą przestrzeń. Chodzi o to, aby zachować jej walory. Dbać głównie o walory wizualne, ale i funkcjonalne. Nie doprowadzić do tego, aby ten krajobraz się niszczył, dewastował.

Granice parku przebiegają na północy od Sudołu, od głównego obiektu chronionego czyli kopalni i jej otoczenia w Krzemionkach po Bałtów. W Ćmielowie ten park się przewęża, potem się rozbudowuje na południu, gdzie przed wiekami dominowało osadnictwo i rolnictwo, ślady tego zostały doskonale zachowane.

-W parku pojawią się trzy centra, który zostaną rozbudowane o nowe obiekty. To jest oczywiście Sudół i rejon muzeum, Ruda Kościelna i Ćmielów. Jak tylko kolej doczeka się restrukturyzacji i w Ćmielowie będzie się zatrzymywał pociąg pośpieszny, to mimo iż Ćmielów jest o krok od Ostrowca, może się okazać, że dla tego pięknego miasteczka będzie to szczególny bodziec rozwojowy. Granice są prowadzone tak, aby były bardzo wyraźnie zaznaczone. Jest więc  granica rolno-leśna, droga, albo rzeka. Na mapie, to nie jest jakaś kreska w poprzek po niewiadomo jakich działkach…

Janusz Korzeń mówi, że wskazuje się trzy strefy, jeżeli chodzi o sposoby ochrony parku. Mamy więc do czynienia ze ścisłą ochroną konserwatorską obiektów wpisanych do rejestru zabytków, choćby takich, jak rezerwaty przyrody. Mamy ochronę krajobrazu otwartego. Trzecia strefa jest osadnicza, gdzie jej rozwój powinien być regulowany za pomocą planów miejscowych.

-I to jest najpoważniejszy problem do pokonania, ponieważ planami miejscowymi dysponujemy dosłownie dla kilku miejsc. Ochronie krajobrazu otwartego zagrażają pomysły uruchomienia kopalń naturalnego surowca, jak wapień – zauważa Janusz Korzeń. -W ostatnich miesiącach nastąpiła także niezwykła aktywizacja setek firm, które zamierzają na tym terenie stawiać albo małe elektrownie fotowoltaiczne, albo wielkie fermy. Zderzamy się z zachłannością inwestorów, którzy mają nadzieje na co najmniej dobre pieniądze z dzierżawy terenu. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z tego, co będzie w przyszłości, że gwarancje fotowoltaiczne obejmują jedynie okres 12 lat. Nikt nie mówi jak je wymieniać…

Wszystkie gminy, na terenie których ma przebiegać krzemionkowski park kulturowy, muszą rozpocząć prace nad planami miejscowymi. Z jednej strony to obowiązek i pewien przymus, ale z drugiej dający dużą korzyść, jeśli tylko dojdzie do autentycznej współpracy projektantów planów z mieszkańcami. Jak się ma taki plan, to później nie ma się problemów z inwestorami. My mamy nadzieję, że konsultacje związane z tworzeniem parku rozwieją wszystkie wątpliwości, związane z ograniczeniami działalności potencjalnych nowych przedsiębiorców i inwestorów w Ćmielowie, ograniczeniami przy zabudowie domków jednorodzinnych, udostępnieniem komponentów światowego dziedzictwa turystom, budowie zbiornika retencyjnego Bałtowie, czy też sposobem prowadzenia orki na żyznych glebach gminy Wojciechowice.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *