Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Z rektorem Pawłem Gotowieckim o patologicznych doktoratach, tanich studiach dla polityków i sztucznej inteligencji w pracach naukowych

Dariusz Kisiel 15:14, 07.02.2024 Aktualizacja: 19:24, 26.10.2025
Skomentuj Z rektorem Pawłem Gotowieckim o patologicznych doktoratach, tanich studiach dla po

-Panie rektorze, dotychczas słyszeliśmy o uzyskiwaniu doktoratów oraz habilitacji na uczelniach słowackich, ale ten proceder - omijający polskie wymogi dla awansów naukowych - ma podobno szerszy zasięg. Czy to prawda?

?php>

-Słyszałem w ostatnim czasie o dwóch czy trzech przypadkach habilitacji w Bułgarii - mówi rektor Akademii Nauk Stosowanych im. J.Gołuchowskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim, dr Paweł Gotowiecki - natomiast słowacka ścieżka faktycznie się skończyła w 2016 roku, czyli od momentu, gdy habilitacje tam zrobione wymagają nostryfikacji w Polsce. W przypadku wielu innych krajów wciąż natomiast obowiązuje tak zwana konwencja praska z 1972 roku o wzajemnej uznawalności stopni i tytułów i  tak jest na przykład w przypadku Bułgarii. Chciałbym przy tym wyjaśnić jedną rzecz. Osobiście absolutnie nie jestem przeciwnikiem robienia doktoratów, czy też habilitacji za granicą, ale powinny one spełniać standardy dla postępowań naukowych. Przyzna Pan Redaktor, że doktorat obroniony dajmy na to na Słowacji w języku polskim to trochę dziwna praktyka. A jeżeli do tego dodamy do tego, że doktorat ten nie został nigdzie nie opublikowany, to sytuacja pokazuje słabość pewnych procedur, żeby nie użyć mocniejszego określenia.

?php>

Ale z drugiej strony byłoby zakłamywaniem rzeczywistości stwierdzenie, że wszystko co złe w polskiej nauce, to turystyka w celu zdobywania awansów naukowych. Powiedzmy sobie wprost, że na naszych rodzimych uczelniach każdego roku powstają tuziny marnych doktoratów, nie wnoszących niczego do nauki, że mamy niejasne procedury i zaniżone kryteria awansowe. Co prawda jakościową zmianą było powstanie szkół doktorskich, ale dewaluacja stopni i tytułów naukowych, która miała miejsce zwłaszcza w ostatnich dwóch dekadach, jest niestety faktem.

?php>

-Czy kolejną patologią w polskiej nauce jest organizacja tanich studiów MBA (Master of Business Administration), tworzonych przede wszystkim dla mniej lub bardziej ważnych polityków chcących zasiadać w radach nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa?

?php>

-Niegdyś to były prestiżowe, drogie, podyplomowe studia dedykowane kadrze menedżerskiej, które - z racji wysokiego czesnego - nie cieszyły się szerokim zainteresowaniem - mówi Paweł Gotowiecki. -Sytuacja zmieniła się w momencie, kiedy w 2017 roku studia te zaczęły dawać uprawnienia do zasiadania we radach nadzorczych spółek skarbu państwa. Studia MBA zaczęło więc prowadzić coraz więcej uczelni. Było to o tyle łatwiejsze, że od 2018 roku studia podyplomowe nie podlegają de facto żadnej weryfikacji ze strony ministerstwa nauki, a dodatkowo nie ma żadnego przepisu regulującego, co tak naprawdę powinno się kryć pod dumnie brzmiącą nazwą MBA. Mamy więc paradoks, że żeby zostać kierownikiem imprez masowych trzeba ukończyć kilkudziesięciogodzinny, precyzyjnie określony co do zawartości kurs, ale żeby zasiadać w radzie nadzorczej należy ukończyć studia podyplomowe o dowolnej jakości, dla których jedynym wymogiem jest nazwa MBA. Zainteresowanym polecam szeroko opisaną w prasie sprawę uczelni Collegium Humanum. Śledztwo dziennikarskie ujawniło również mistyfikację w postaci rzekomych zagranicznych partnerów tej uczelni. Naprawdę, chyba czas powrócić do standardu, gdy jedynym kryterium zasiadania w radach nadzorczych było zdanie arcytrudnego egzaminu, który realnie weryfikował wiedzę kandydata.

?php>

-Czy po zmianie rządu są już konkretne zapowiedzi zmian w polskiej nauce?

?php>

-Pojawiają się jedynie w większym lub mniejszym stopniu zapowiedzi, w pierwszym rzędzie nakierowane na odejście od różnych praktyk z czasów ministra Czarnka. Przykładem jest degradacja w rankingu czasopism naukowych periodyków typu "Pedagogika Katolicka", które minister Czarnek zrównał z najbardziej prestiżowymi czasopismami typu "Nature" czy "Science". Są to na razie jednak bardziej działania opiniujące i wyjaśniające, dotykające m.in. sfery wydatkowania przez ministerstwo nauki środków publicznych. Na konkretne kroki przyjdzie nam jeszcze poczekać. Osobiście oczekuję potrzebnych zmian legislacyjnych, które odpowiadałyby na wyzwania stojące przed polską nauką w wymiarze strukturalnym i jakościowym. Szkolnictwo wyższe, także w zakresie finansowym, wymaga uporządkowania. Mamy dosyć świeżą ustawę z 2018 roku, ale brakuje dokumentów wykonawczych, które powinny precyzować szereg istotnych kwestii.

?php>

 -Podkreśla Pan, że zmiany są niezbędne i konieczne, dlaczego?

?php>

-Choćby dlatego, że polska nauka stoi przed wyzwaniami cywilizacyjnymi. Dziś uczelnie nie mają żadnego mechanizmu, który poradziłby sobie z faktem, że prace naukowe mogą być pisane przez ChatGPT i inne programy wykorzystujące sztuczną inteligencję. Taka praca z jednej strony nie jest dziełem stworzonym przez studenta, ale z drugiej strony zdaniem części prawników nie mieści się w ustawowej definicji plagiatu. Rodzi się pytanie, czy faktycznie nie przemyśleć stosowania innych metod weryfikacji uczenia się studenta w sytuacji, gdy on w bardzo prosty sposób może skorzystać z niezmierzonych pokładów Internetu, a udowodnienie mu nieuczciwości jest niekiedy skazane na porażkę. Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich dyscyplin naukowych, ale sporej ich  części już tak. Na razie ChatGPT jest bardziej doskonały w wersji anglojęzycznej i ciekawi mnie, czy ktoś śledzi nie tylko prace licencjackie i magisterskie, ale doktoraty pisane w tym języku. Sztuczna inteligencja jest coraz bardziej doskonała i sama potrafi stworzyć dzieło naukowe, sprytnie tworząc pewną kompilację wcześniej stawianych tez.

?php>

-Spotkałem się również z opiniami świata nauki, że niezasadne jest również tworzenie coraz większej liczby wydziałów medycznych, tworzonych na uczelniach, które po prostu wykorzystują koniunkturę na zdobycie zawodu lekarza.

?php>

-To pokłosie tego, że uczelnie zwłaszcza państwowe, przyjmują na studia zbyt małą liczbę studentów na wydziały lekarskie. W tym tkwi chyba większy problem, aniżeli w zbyt małej liczbie uczelni medycznych. Kształcenie na kierunku medycyna odbywać się więc będzie na uczelniach, które dysponują nader skromnym lub w ogóle niedostatecznym zapleczem do organizacji specjalistycznych zajęć ze studentami. To jest problem, o którym będziemy coraz częściej słyszeć w debacie publicznej. Natomiast uprzedzając ewentualne pytanie Pana Redaktora, ja wolę być póki co dumny z bardzo dobrze ocenianego, potwierdzonego licznymi certyfikatami profesjonalnego kształcenia pielęgniarek, co wyróżnia ANSG na mapie nie tylko województwa.

?php>

-Dziękuję za rozmowę.

(Dariusz Kisiel)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Ponad 16 mln złotych z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg

Ile z tych 16mln bedzie rozdzielone wedlug ostrowieckiej zasady wladzy " czy dycha starczy"?

Ostrowczanin

07:50, 2026-03-20

1.444.444 zł na Budżet Obywatelski

I za rą kwotę wykonamy 35 tą rewitalizacje Gutwinu i 18 tą rynku. Takie tk mamy pomysły.....znaczy się pomysłów....BRAK

PUSTY DZBAN

09:03, 2026-03-19

Tu rodzi się szczęście! (Fotorelacja)

Pracownicy Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Wielospecjalistycznego Szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim (o takim wysokim stopniu referencyjności) , w marcu 2022 roku przyczynili się do śmierci mojej matki, która była pomyślnie operowana będąc pacjentką tego oddziału. Mimo mojej (leżałem w szpitalu w Starachowicach z powodu Covid-19) i mojej żony informacji, że w naszym domu jest wirus Covid-19 i nie możemy matki przyjąć do mieszkania objętego kwarantanną, nie bacząc na nasz sprzeciw pracownicy tegoż oddziału przywieźli moją matkę transportem sanitarnym do naszego mieszkania, skutkiem czego zaraziła się Covid-19 i w szpitalu w Opatowie zmarła. Rzecznik Praw Pacjenta orzekł o winie szpitala i zalecił wprowadzenie procedur na okoliczność wypisu pacjentów po hospitalizacji w przypadku gdy rodzina nie może przyjąć pacjenta z powodu objętego kwarantanną mieszkania ( dwa lata od początku pandemii w szpitalu ostrowieckim chwalącym się taką wysoką jakością opieki, nie było takich procedur???!!! ) . Szpital wprowadził takie procedury po interwencji RPP, ale nie przyznaje się do winy, jak również ubezpieczyciel szpitala w Ostrowcu Św. PZU, także twierdzi, wbrew oczywistym faktom ( w dokumentacji medycznej z leczenia mojej matki, lekarka sama wpisała wielokrotnie o naszej odmowie przyjęcia matki do domu), że nie udowodniłem niby winy szpitala. Takie to " wysokie standardy " panujące na tym oddziale. Jeśli ktoś chce poznać więcej szczegółów tej sprawy to proszę bardzo, mój email: [email protected] POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

Jarek

15:07, 2026-03-16

„Damą być…” Dzień Kobiet w Waśniowie (Fotorelacja)

Gmina Waśniów jako najbardziej czerwona prymuska ze wszystkich okolicznych gmin, pracuje nad ustanowieniem Święta dla pozostałych 280 płci i zamierza upiec jeszcze większy tort, który nie tylko będzie jeszcze bardziej słodziutki, ale również będą mogli ż z niego wyskakiwać artyści. Choć są już słyszalne głosy sprzeciwu, że to może być zbyt amerykanckie. I pracuje się z tego powodu nad jeszcze większym projektem, projektem integracyjnym, budynku dla Swinger Klubu w kształcie tortu. Choć pomyśł tortu inauguracyjnego nie odpadł jeszcze z tematu dnia, jesli uda się stworzyć taką forme przekazu żeby nie nawiązywał zbyt bezpośrednio również do american pie, a zachował forme. O całość finansowania poproszono Rząd Pustego Łba, aby przeznaczył na ten cel środki częścowo z KPO, a w pozostałej części z tej Unijnej pożyczki Safe, jeśli uda się ją pozyskać. Dało by się ten projekt podciągnąć pod schron, luksusowy scron wyposażony w łóżka do masażu, solaria i pro- ekspresy do kawy. Z dostawą pizzy z przodu z tyłu z boku. (Z boku, uprasza sie o, nie pisanie łącznie). Aby to przedsięwzięcie, ...(za to, przedsięwzięcie należy pisać razem, a nie w trzech słowach), żeby nie dawać pojawki oponentom, (oponentom od opozycji, nie od oponki nad bioderkami), a by to było fachowo brzmiącą zachętą i spełnało warunki Safe zamieniono nazwe schron na subtelniejsza, mówiąc że to tylko tak pieszczotliwie dla zmylenia wrogów, że to będzie schronisko, schronisko integracyjne. Taki swing słowny. Pomyśł bardzo spodobał się Barbarze Nowackiej i na razie projekt obserwowała z bezpiecznej odległości z Szewnej. Bo być może da się wprowadzić również taki przedmiot w szkołach, który obecnie jest rozpatrywany pod nazwą roboczą - przedmiot porządania. Jednak pojawiają się głosy że ktoś mógł by się poczuć nie zadowolony tym że traktuje się go przedmiotowo. Z tego powodu na najbliższych dymarkach zamiat wytapiania żelaza będzie się kuć żelazo póki gorące i ćwiczyć inauguracje otwarcia klubu. Na razie bez przedmiotowo. (Tutaj rozłączne pisanie nie jest pomyłką. Jedynie zmyłką). I na razie w ustronnych miejscach, w podgrupach, zanim doszlifuje się program i akcesoria zamówione u rzeźbiarzy dymarkowych figurek, z drewna, a czemu nie, odpowiednio jedynie dostosowane do tematu zagadnień, oraz zastosowań, ktore będa poruszane w klubie. Miejscowe koło gospodyń pracuje obecnie nad smakiem efektu z poruszanych rzeźb, bo niektóre z pomocą korbki mają się poruszać. Smak efektu jest ustalany w kworum, czy ma być bardziej waniliowy, czy może coconut. Projektem już zainteresowała się Unia Europejska i prowadzi rozważania w kuluarach i testy, czy da się to podciągnąć pod dziedzictwo kulturowe. Ponieważ społecznoś w Szewnej okazała się zbyt tradycyjna, dla nowych świckich tradycjji, pani Barbara postanowiła się przenieść na Łysą Góre, z kąd nawet będzie miała lepsze widoki na to jak się posuwają, sprawy w Waśniowie. Waładze Waśniowa obecnie ćwiczą posuwanie tortu, aby wszystko ładnie wypadło na inauguracji otwarcia, na które już są zaproszeni goście z Unijnych Ław Parlamentarnych i montowana jest obrotowa scena. O dobór gości poproszono słynnego parlamentarzyste i znawce tematu ...tutaj nie wiem co wpisać: pana, czy pania, czy jeszcze coś innego, w każdym bądź razie Parlamentarzyste Biedronia i Śmiszka żeby bylo weselej. Maryla odśpiewa niech żyje bal i została również zaproszona Ała, która w zmodernizowanej wersji zaśpiewa jak jej nie chwatit adin Karol. To będzie taka Unijna wzorcowa wioska Potiomkinowska.

*%#)!& i *%#)!&

06:07, 2026-03-14

0%