Biznes

Zamknij

Dodaj komentarz

Wólczanka zniknie

Redakcja Gazety Ostrowieckiej 06:03, 04.01.2017 Aktualizacja: 11:18, 27.10.2025
Skomentuj Wólczanka zniknie

Ostrowiecka dzielnica przemysłowa?php>

Obiekty te, to kawałek historii Ostrowca.

?php>

Część budynków po lewej stronie od wejścia na zakład od strony ul. Żabiej postawiono ponad sto lat temu. Jeszcze przed I Wojną Światową trzech obywateli, przedsiębiorców narodowości żydowskiej, uruchomiło zakład rektyfikacji spirytusu, czyli po prostu produkcji spirytusu i różnego rodzaju wódek, w tym wódek gatunkowych. Prawdziwym hitem była wódka zwana Sołtysówką. Interes wódczany szedł nadspodziewanie dobrze, aż do początku II Wojny Światowej, a samą produkcję kontynuowano jeszcze przez okres okupacji.?php>

Dopiero w 1948 r. zakład został znacjonalizowany. Powstał tam zakład odzieżowy o nazwie Elkom, a później Wólczanka. Ale wróćmy jeszcze do lat przedwojennych. W latach 20. poprzedniego wieku ostrowieccy urbaniści, m.in. Feliński, widzieli w części miasta, czyli między linią kolejową, a rzeką Kamienną dzielnicę przemysłową. Głównym czynnikiem, czy instrumentem rozwoju gospodarczego miasta, była linia kolejowa, zbudowana jeszcze za cara. Ona napędzała przez lata rozwój miasta i regionu. W tej części powstał zakład produkcji lepiku, różnego rodzaju smarów i kilka innych zakładów. W tamtych czasach od strony obwodnicy, czyli ul. Zagłoby, znajdowała się rampa kolejowa. Trudno sobie było wyobrazić dowóz i wywóz wyrobów gotowych wozami konnymi. Przed wojną była nawet bocznica kolejowa do Browaru przy ul. Polnej.?php>

-W latach 20. pojawiła się koncepcja podniesienia terenu po prawej stronie rzeki Kamiennej o 2,5 metra, aby zabezpieczyć planowaną dzielnicę przemysłowo -handlową przed powodzią. Rozpoczęto nawet prace. Zbudowano odcinek wałów od strony Romanowa, ale okazało się, że zadanie to przerastało możliwości ówczesnych planistów. Trudno sobie wyobrazić przywiezienie na ten teren furmankami milionów metrów sześciennych ziemi ? podkreśla historyk Wojciech Kotasiak.

?php>

wolczanka?php>

Zagłębie odzieżowe?php>

Ponieważ w hucie pracowali głównie mężczyźni i były problemy z aktywnością zawodową kobiet, więc jedną z wiodących branż w Ostrowcu Świętokrzyskim stał się przemysł odzieżowy. Zakład produkcji spirytusu i wódek zaadaptowano na firmę odzieżowa. Dobudowano obiekty po prawej stronie patrząc od PKS. Zlikwidowano rampę kolejową. W nowych halach szyto głównie koszule. Niebawem powstał tu jeden z kilku zakładów Wólczanki w kraju. Dyrekcja i biura firmy mieściły się w Łodzi, gdzie była jedna ze szwalni. Kolejne osoby pracowały m.in w Wieruszowie, Ostrowcu Świętokrzyskim i Opatowie. W słynnych sklepach firmowych przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi, można było kupić stosunkowo tanie i równocześnie eleganckie, znakomitej jakości koszule i odzież. To była pierwsza liga światowa.?php>

W najlepszym okresie, zakład przy ul. Hanki Sawickiej, bo tak się przez lata nazywała ta ulica, zatrudniał około dwóch tysięcy kobiet. Przez jasno oświetlone okna hal produkcyjnych od strony ulicy widać było sylwetki pracujących szwaczek. W budynku obok tam, gdzie później miał swoją siedzibę MOPS, znajdowało się przedszkole zakładowe. Na dwóch zmianach szyto w Wólczance tysiące koszul. Przez lata dyrektorem zakładu była Alicja Marcinowska a wicedyrektorem Grażyna Bors, absolwentka Politechniki Łódzkiej wydziału włókiennictwa, która później została dyrektorem zakładu przy ul. Samsonowcza.?php>

W latach 90. zakład sprywatyzowano. Powstała spółka, która musiała się zmierzyć z konkurencją azjatycką. Jak to się dziś mówi - zaczęło się stopniowe wygaszanie produkcji z zakładach Wólczanki. Przez pewien czas w obiektach przy ul. Żabiej było centrum logistyczne. Później za kilka milionów całość próbowano sprzedać, ale chętni choć nawet się pojawiali, wskazywali na zbyt duże nakłady, które należy ponieść, aby przywrócić obiekt do czasów świetności.?php>

-Vistula Group S.A. w Krakowie jest uczestnikiem postępowania administracyjnego, którego przedmiotem jest uzyskanie stosownego pozwolenia na rozbiórkę budynków posadowionych na nieruchomości gruntowej należącej do Spółki, położonej przy ul. Żabiej w Ostrowcu Świętokrzyskim ? poinformował nas Erwin Bakalarz z Biura Zarządu Vistula Group S.A. Oznacza to, ni mniej, ni więcej, że obiekt zostanie wyburzony.?php>

Produkcja, gospodarka ma swoje cykle, rządzi się pewnymi prawami ekonomicznymi i rynkowymi. Szkoda tylko, że rozebrany zostanie kolejny stary ostrowiecki zakład. Podobny los spotkał przecież Cegielnię Głowackiego, nie ma Cukrowni, niewiele uratowano też ze Starej Huty.?php>

-Mimo starań z mojej strony i kilku innych osób, ani wcześniejsze władze miasta, ani wojewódzki konserwator nie wpisały obiektów przemysłowych do ewidencji zabytków. Pewnie nie uda się wykonać przed wyburzeniem pełnej dokumentacji technicznej, chociażby po to, by pozostał ślad historyczny po dawnym Ostrowcu, który w poprzednim wieku był znaczącym ośrodkiem życia gospodarczego w kraju -mówi historyk Wojciech Kotasiak.?php>

Krzysztof Florys, Paweł Słowiński

(Redakcja Gazety Ostrowieckiej)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%