*Acana Moto-Jelcz Oława- KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 31:33 (13:18)
*Acana: Cercola, Jankowiak- Falshuk 9, Kudela 6, Janiuk 6, Volkau 6, Gass 2, Kuźnicki 1, Świerzko 1, Kudela D., Burchała- Stachurski, Borzymowski
*KSZO: Kijewski 1, Węgliński- Babicz 8, Wojkowski 6, Mazur 5, Makuła 4, Chmielewski 3, Majchrzak 2, Jamioł 1, Chuchała 1, Zdziech 1, Świt 1
Po tym, jak piłkarze ręczni KSZO sensacyjnie pokonali u siebie liderujący Viret Zawiercie znów mogli być na językach, bo o włos nie dali sobie wyrwać zwycięstwa z Acaną Moto-Jelcz Oława.
Mecz zaczął się dość wyrównanie i dopiero ostatnie dziesięć minut pierwszej partii było popisem skuteczności podopiecznych trenera Tomasza Radowieckiego, którzy zakończyli ją pięciobramkową przewagą. W drugą połowę też weszli dobrze, bo wzrosła ona do 8 bramek. Przy stanie 23:29 dla gospodarzy coś się zacięło w drużynie z Ostrowca Świętokrzyskiego, przez co gospodarze dopisali sobie 5 trafień pod rząd. Przy stanie 28:29, a później 29:30 wydawało się, że wygrana może nam uciec. Na szczęście dwa karne skutecznie wykorzystane przez Adriana Wojkowskiego a wcześniej trafienie Jakuba Makuły doprowadziły do wygranej KSZO 33:31.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz