Tak chętnie oglądani w Kinie "Etiuda" przez ostrowczan "Chłopi" powstali w studio animacji znanego z przełomowych, artystycznych i osiągających komercyjny sukces filmów takich, jak "Twój Vincent" oraz "Piotruś i Wilk". "Chłopi" Doroty Kobieli okazały się wyjątkowym filmem opartym na wyjątkowej, bo noblowskiej powieści Władysława Stanisława Reymonta o tym samym tytule. Dla nas ten obraz jest wyjątkowy po trzykroć, bo przecież w rolę Boryny wcielił się ostrowczanin, Mirosław Baka, który tak często w wywiadach wspomina swój rodzinny Ostrowiec Świętokrzyski. Co ciekawe, nasz świetny aktor liczył sobie podczas kręcenia zdjęć tyle samo lat, co opisywany w "Chłopach" Maciej Boryna. W wielu wywiadach podkreśla, że musiał zapomnieć o tym, jak Borynę zagrał w poprzedniej ekranizacji Władysław Hańcza i o tym, jak ważny to dla niego w karierze aktorskiej film. Musimy przyznać, że absolwent "Chreptowicza" przyzwyczaił nas do ról odgrywanych w kinie sensacyjnym, czy ekranizacjach dramatycznych z głębokim, psychologicznym tłem, a jego gra w "Chłopach" stanowi jakby nowy wymiar jego artystycznego wyrazu.
?php>
-Myślę, że w przypadku Boryny nie chodziło tylko o to, że on chciał tupnąć nogą i podbudować własnego ego. Na pierwszy rzut oka tak się może wydawać, natomiast dla mnie ważne było, żeby w tej roli pokazać coś więcej. Chciałem opowiedzieć o mężczyźnie, który jest mocny, stanowczy, czasami nieprzejednany, ale równocześnie ma wielkie serce. Dał się namówić na młodszą żonę, bo może liczył, że z tą cudną urodą przyjdzie do niego jeszcze trochę ciepła, opiekuńczości ze strony tej dziewczyny. I tu spotkał go zawód, bo nic nie dostał w zamian. Mało tego, własny syn zabrał mu to, o czym tak marzył. To, że on bierze sobie młodą żonę, bo jest bogaty i go stać, nie jest moim zdaniem przejawem kryzysu wieku średniego. Dla mnie najbardziej ciekawy do zagrania był ten jego ból, żal, upokorzenie, to konkurowanie z synem o uczucia młodej dziewczyny. Maciej Boryna dość szybko rozumie, że jest na straconej pozycji - mówi Mirosław Baka w wywiadzie dla PAP.
Mirosław Baka jawi się nam, jako artysta kompletny, bo przecież na co dzień jego miejscem pracy jest Teatr Wybrzeże, na deskach którego odgrywał już role Hamleta, Ryszarda III, Tytusa Andronikusa, czy też Fausta. Mówi się, że warsztat Mirosława Baki pozwala mu więcej powiedzieć milczeniem, niż krzykiem.
?php>-Na tle zmieniających się pór roku i sezonowych prac polowych rozgrywają się losy rodziny Borynów i pięknej, tajemniczej Jagny. Po latach pracy nad filmem o Vincencie van Goghu poczułam silną potrzebę, by opowiedzieć o kobietach: ich zmaganiach, pasji i sile - opowiada Dorota Kobiela, reżyserka i scenarzystka filmu. -To właśnie kobiety, w szczególności tragiczna postać Jagny, znajdą się w sercu fabuły. Unikalny mikroświat wiejskiej wspólnoty staje się pretekstem do opowiedzenia uniwersalnej i niesamowicie aktualnej historii. Historii o tragicznej miłości i życiu w małej społeczności, gdzie reguły i brutalne zasady gry wyznaczają każdemu określone miejsce w grupie, a wyjście poza ciasne ramy grozi upokorzeniem i odrzuceniem.
?php>W rolę olśniewającej Jagny wcieli się Kamila Urzędowska. Na srebrnym ekranie oglądamy także m.in. naszego Mirosława Baka (Boryna), Sonię Mietielicę (Hanka), Roberta Gulczyka (Antek) oraz Sonię Bohosiewicz (Wójtowa), Ewę Kasprzyk (Dominikowa) i Andrzeja Konopkę (Wójt).
"Chłopi" zostały zrealizowane w technice animacji malarskiej, która podbiła serca fanów na całym świecie przy poprzedniej produkcji studia - filmie "Twój Vincent". -Sceny początkowo nakręcone z aktorami trwały 36 dni. Następnie grupa 70 malarzy pracujących w trzech studiach: głównym w Sopocie, w Serbii oraz w Ukrainie ręcznie namalowała cały film - wyjaśnia Tomasz Wochniak, producent liniowy studia BreakThru Films.
?php>Monumentalne dzieło Władysława Reymonta przepełnione jest kwiecistymi opisami przyrody. Film został zrealizowany w oparciu o malarstwo z okresu "Młodej Polski", które idealnie oddaj nastrój powieści. Na dużym ekranie pojawiają się interpretacje dzieł takich artystów jak Józef Chełmoński, Ferdynand Ruszczyc, czy Leon Wyczółkowski.
?php>Natomiast muzykę do filmu stworzył wielokrotnie nagradzany producent Łukasz L.U.C. Rostkowski. Kompozytor w ramach międzynarodowej Rebel Babel Film Orchestra zwołał specjalny słowiański kolektyw muzyków folkowych, którzy tak jak malarze za pomocą tradycyjnych środków (instrumenty ludowe i śpiewy) stworzyli magiczny i analogowy pejzaż dopełniający piękno malowanych obrazów. Jak wiemy, film opowiada o tym, że jesienią odbyło się wesele Boryny i Jagny i właśnie do tego wydarzenia nawiązuje roztańczony utwór, stworzony w duchu łączenia pokoleń i gatunków muzycznych. Hipnotyzujące głosy Kayah, Laboratorium Pieśni i Dagadana połączone zostały z brzmieniem tradycyjnej kapeli Tęgie Chłopy w ramach międzynarodowej orkiestry RBFO. Tak, jak Reymont zbudował językową katedrę barokową z chłopskich słów i powiedzeń, tak L.U.C. stworzył bogatą i barwną muzykę filmową, wykorzystując wyłącznie autentyczne i akustyczne instrumenty historyczne. Tekst do utworu Rostkowski stworzył w oparciu o setki słów i cytatów z "Chłopów". Singiel, podobnie jak i cały projekt, jest mieszanką naturalizmu i impresjonizmu, łącząc tradycyjne brzmienia i transowość z nowoczesną formą producencką, opartą na zapętlaniu i współczesnej artykulacji brzmieniowej. Całość, w nawiązaniu do międzynarodowego charakteru produkcji (film malowany był w 4 krajach słowiańskich), stanowić będzie bogate kompendium muzyki słowiańskiej stworzone przez prawie Nic dziwnego więc, że muzyka z tego filmu także powalczy o Oskara!
Wyjątkowa animacja malarska zachwyciła widzów i krytyków na festiwalach w Toronto i Gdyni. Jest też wymieniana przez światowe media na listach najlepszych filmów z najważniejszych światowych festiwali filmowych. Zresztą, to nie pierwsze spotkanie twórców z najsłynniejszym nagrodami świata kina. Hugh Welchman jest już laureatem Oscara za krótkometrażowy film "Piotruś i Wilk", który produkował w studiu BreakThru Films. Również poprzedni film duetu DK Welchman i Hugh Welchman - "Twój Vincent" - przyniósł im nominację do Oscara w kategorii Najlepszy Film Animowany.
?php>"Chłopi" są wymieniani przez najważniejsze zagraniczne redakcje wśród tytułów z największą szansą na nominację w kategorii pełnometrażowej animacji. Variety umieściło polski film na swojej liście 25 takich produkcji. Indiewire pisze o nim jako jednym z 16 najważniejszych tytułów, które miały swoją premierę podczas największych światowych festiwali w Toronto, Wenecji i Telluride. "The Hollywood Reporter" podkreśla, że "Chłopi" to "porywająco piękny wizualny triumf".
Również polskie media doceniły niezwykłą adaptację książki Władysława Reymonta. Wszyscy mamy nadzieję, że jego historia będzie zrozumiała na całym świecie i to ponad granicami i ponad podziałami politycznymi.
?php>- Kobieta w patriarchalnym świecie zderza się z przemocą i niezrozumieniem i wbrew prawu większości chce żyć na własnych zasadach. Chciałam tym filmem dać głos innym i wykluczonym i opowiedzieć o sile kobiet - mówi Dorota Kobiela- Welchman.
Pod względem wizualnym "Chłopi" to rzecz niespotykana, nieprawdopodobna i zachwycająca. Miejscami wygląda bardzo fotorealistycznie. Wiele kadrów to gotowe arcydzieła, które chcielibyśmy powiesić na ścianie. Na festiwalu w Gdyni "Chłopi" otrzymali m.in. Nagrodę Publiczności i Nagrodę Specjalną za unikatową formę wizualną. Kamila Urzędowska, która wciela się w postać Jagny otrzymała 2 nagrody - Kryształową Gwiazdę Elle oraz Chopard & W. Kruk: Chopard Loves Cinema. Międzynarodowy agent New Europe Film Sales sprzedał film do ponad 50 krajów, m.in. Francji, Beneluksu, Niemiec, Korei Południowej, Skandynawii i Hiszpanii. Film ma także kinową dystrybucję w Chinach, co jest rzadkością dla filmów wyprodukowanych poza tym krajem. Finalizowane są negocjacje z dystrybutorami z Wielkiej Brytanii, Ameryki Północnej, Australii, Włoch i Japonii.
?php>fot. www.chlopifilm.pl - materiały prasowe
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Mieszkańcy Denkowa wypowiedzą się w konsultacjach
Mieszkańcy Denkowa wyrocznią Polskiej Gospodarki... i bardzo dobrze, tak właśnie zbudowano Dziki Zachód. Cóż, 40, 50 mln na most? Samo zasypanie dziury po osuwisku kosztowało ponad 30mln. Nie licząc badań ,, ..." chyba ukrytych geotermalnych, które w tym mogły by mieć jakiś sens, na to konto. Dodatkowo, zamkniecia szkoły na głucho przy okazji i ulicy na rok, czy półtora. Straty okolicznych sklepów i działalności usługowych to pryszcz, nikt nawet papierem tego nie obtarł. Co po doliczeniu inflacj, to jak w morde porównywalny koszt. (Czy kłamliwy -ujek ze wzwodociągów był tego wart. Jak widać doktryna Neumana to nic nowego, u czewonych też działa). To ktoś wtedy sobie na tym nieźle chapnoł. Opływając przy tym w chwale i fleszach. To się nazywa być obotniaczkiem. Ale wtedy państwowe pieniądze nie były nasze. Nie to co teraz, o byle dyche *%#)!& się człowieka. Rząd Tuska robi wszystko, żeby tamto sa wratiło, ale chyba se ne wrati. Dwa lata to chyba za krótko żeby se chapnąć z takiej inwestycji, a nowi jurni uciemiężeni, głodni władzy i sprawiedliwości pewnie moga za chapanko rozliczać. Już nie będzie tak jak za Balcerowicza. Bicz Boży spadnie na Dycharzy i to jeszcze na tym świecie. To chyba, jednak, się nie opołaca ta inwestycja. Trzeba o tym poinformować mieszkańców Denkowa. Niech se darmo w głosowaniu warg nie obijają. Budowanie Dzikiego Zachodu to jeszcze nie teraz. Dzikie przetargi coraz tródniej przeprowadzać. Ludzie coraz częsciej wściubiaja swoje gały wszędzie. Niuchają po wszystkim. O kosztach bajdułej poniesionych przez poszkodowanych tym tamtym zaniedbaniem i pózniejszą sciema już nie wspomne. Czyżby, scie, nie chcieli się, nachapać przy okazji takiej inwestycji? Czy wiecie lie kopert dostało by skrzydeł przy doborze wykonawcy? I to nie po dychu. Może zdążycie. No chyba że macie coś lepszego, mniej wpadającego w zawistne oczy. Infrastruktura drogowa z tej strony miasta przyczyniła by sie do wystrzałowego rozwoju miasta. Tylko co na to Niemcy. Przecież w Polsce nie może się nic rozwijać, bo zagrażało by to ichniemu rozwojowi. Tu ma być skansen, a nie tętniąca życiem gospodarka. Jak Wam sie nudzi to se wyremontujcie fontanne. No i tyle w temacie. Trzymajcie sie za gacie bida idzie.
Ciężko lekko żyć
07:33, 2026-01-16
Minister Energii Miłosz Motyka w Celsie i WOST-cie
Szanowni państwo. Onanizm nie uzdrowi małżeństwa. A wiaraki i samochody elektryczne nie uzdrowią klimatu. Wprowadzają jedynie klimat złości, pogardy i poczucia wykorzystywania maluczkich dla cichej erekcji rządnych wielkości i słuszności swojego opętania szatanów. Ameno. Aczkolwiek, może jednak w odpowiednich proporcjach stanowić uzupełnienie doznań. Podążajmy raczej ta drogą. Nie zamieniajmy lat doświadczeń małżeńskich na kilka szybkich ruchów, stanowiacych jednak pustke w okół, po mimo pozornego zadowolenia.
Módlmy się...
05:17, 2026-01-16
Minister Energii Miłosz Motyka w Celsie i WOST-cie
Taa, z motyką na słonce. Banda pozerów nie powinna rządzić tym krajem. Nie wydaje się Wam? Likwidowanie górnictwa, polskiego przemysłu, handlu, zgłupianie szkolnictwa, zapaść służby zdrowia, wygaszanie elektrowni w zamian za odpustowe wiatraczki, ktorych żywotność jest porównywalna z efektywnością, a nawet jesli, to zamiast uzupełniania dodatkowymi zródłami, zasypywanie starych, tanich, sprawdzonych i efektywnych 24/24 o każdej porze roku i przy każdej pogodzie. Kaca próbóje się uzdrawiać setą i dragami. I po co to? Mamy się z tym męczyć tylko dlatego że Wonder Lier chce uzdrowić niemiecka gospodarke? Lub cytująć ministra spraw zagranicznych / robi laske lobbystom? /. Na chorobe, zarażanie inną chorobą, rewelacja, zaimponowaliście mi. Kabarety to przy Was szanowny Rządzie pozerów bardzo poważne instytucje.
Odświeżanie czerwony
04:34, 2026-01-16
Poznaj TOP 20- inwestycji w budżecie Ostrowca
A co z izbą wytrzeźwień ?
też potrzebna
08:55, 2026-01-14