Zamknij

Dodaj komentarz

W ten weekend XXI Ostrowieckie Spotkania Filmowe

Paweł Słowiński Paweł Słowiński 08:21, 20.11.2024 Aktualizacja: 14:37, 27.10.2025
1

Nadchodzący weekend 22-24 listopada br. upłynie w Ostrowcu Świętokrzyskim z kinem artystycznym, a to za sprawą XXI Ostrowieckich Spotkań Filmowych. Impreza ta wraca po blisko czteroletniej przerwie. Oto jakie filmy będziemy mogli zobaczyć na dwóch salach kina „Etiuda” w Centrum Tradycji Hutnictwa:

22 i 24.11 godz. 16.30 (sala 3) „Bulion i inne namiętności”

22-24.11 godz.17.40 (sala 2) „Konklawe”

22-24.11 godz. 19 (sala 3) „Megalopolis”

22-24.11 godz. 19.50 (sala 2) „Simona Kossak”

23.11 godz.16.30 „Rave” pokaz filmu i spotkanie z reżyserem Łukaszem Rondudą

 

„Bulion i inne namiętności”

Czy namiętność może mieć smak? Wietnamsko-francuski reżyser Tran Anh Hung („Rykszarz”, „Zapach zielonej papai”) udowadnia, że zdecydowanie tak! „Bulion i inne namiętności” (nagroda za reżyserię na festiwalu w Cannes) wciąga w świat doskonałej francuskiej kuchni, ale przede wszystkim w zmysłowy sposób pokazuje, że poprzez potrawy, smaki i aromaty można wyrazić najgłębsze uczucia.

Bohaterami osadzonego w drugiej połowie XIX wieku filmu są znakomita kucharka Eugénie i znany smakosz, gastronom Dodin. Od 20 lat razem gotują, tworzą przepisy i wydają wielkie przyjęcia. Rozmawiają ze sobą głównie za pośrednictwem potraw, przygotowując wspaniałe buliony, sosy, przepiórki, turboty, warzywa z własnego ogrodu czy spektakularne desery. Świat, który wspólnie tworzą, pomaga im przetrwać najtrudniejsze życiowe momenty, a ich relacja przez lata ewoluuje.

Tran Anh Hung, luźno opierając scenariusz na powieści Marcela Rouffa i inspirując się autentyczną postacią Anthelme’a Brillata-Savarina, łączy romans z poetyckim kinem kulinarnym. Udowadnia również, że kino może oddawać niezwykły smak i aromat potraw, tak aby widz mógł rozkoszować się każdym ujęciem. Za oprawę kulinarną „Bulionu i innych namiętności” odpowiada Pierre Gagnaire, słynny francuski szef kuchni. Od czasów „Uczty Babette” nie było w kinach tak smakowitego filmu. Bon appétit!

„La passion de Dodin Bouffant”, reżyseria: Anh Hung Tran, obsada: Juliette Binoche, Benoit Magimel, Emmanuel Salinger, dramat, czas trwania: 135 minut, prod. Francja/ Belgia, dystrybucja Gutek Film

„Konklawe”

Po śmierci znienawidzonego w Watykanie papieża, kardynałowie z całego świata zjeżdżają się na konklawe, by wybrać nowego przywódcę Kościoła. Obradom przewodzi kardynał Lawrence, który ma za zadanie jedynie czuwać nad ich sprawnym przebiegiem. Jednak, gdy zaostrza się walka dwóch wrogich frakcji, a na jaw zaczynają wychodzić kompromitujące tajemnice ich kandydatów, Lawrence staje przed dylematem. Zachować bezstronność i pozwolić wybrać osobę niegodną? Czy wbrew zasadom zaangażować się po jednej ze stron? A może poszukać trzeciego rozwiązania? Okazja nadarza się, gdy tuż przed rozpoczęciem głosowania wśród obradujących pojawia się nikomu nieznany kardynał Benitez, tajemniczy współpracownik nieżyjącego papieża. Kim jest? Kto za nim stoi? Jaki ma cel? Czy instytucję Kościoła czeka wstrząs, jakiego nie było w historii?

Fascynujący thriller Edwarda Bergera, twórcy nagrodzonego 4 Oscarami „Na Zachodzie bez zmian”, który przenosi widzów w samo serce Watykanu.

„Conclave”, reżyseria: Edward Berger, obsada: Ralph Fiennes, Stanley Tucci, John Lithgow, thriller, 120 minut, prod. Wlk.Brytania/ USA, dystrybucja: Monolith

„Megalopolis”

„Megalopolis" to osadzona w wyimaginowanej współczesnej Ameryce epicka opowieść, wyreżyserowana przez Francisa Forda Coppolę, twórcę „Czasu apokalipsy" i „Ojca chrzestnego". Żadna superprodukcja w historii współczesnego kina nie wywołała tak skrajnych emocji i nie podzieliła widowni tak jak jego najnowszy film. Zaskoczenie, zachwyt, złość, oburzenie – cokolwiek napisano o najnowszym filmie Coppoli, nic nie przygotowało widowni na jego bezkompromisową wizję, nad którą pracował od blisko 40 lat. „Megalopolis" to filmowy testament, a zarazem doświadczenie totalne, wykraczające poza granice konwencjonalnego kina.

Konieczność reform w mieście Nowy Rzym jest źródłem konfliktu na szczytach władzy. Genialny architekt Cezar Catalina  pragnie dla miasta utopijnej, idealistycznej przyszłości. Jego przeciwnik, burmistrz Franklin Cicero, jest zwolennikiem kapitalistycznego status quo, które hołduje interesom najbogatszych. Rozdarta między nimi Julia Cicero, córka burmistrza, będzie musiała wybrać między swoją fascynacją Cezarem, a lojalnością wobec ojca. Konflikt zmusi wszystkich do odpowiedzi na odwieczne pytanie: jak powinna wyglądać przyszłość naszego społeczeństwa i całej cywilizacji.

Reżyseria i scenariusz: Francis Ford Coppola, obsada: Adam Driver, Giancarlo Esposito, Nathalie Emmanuel, science-fiction/ dramat, 138 minut, prod. USA, dystrybucja: Gutek Film

„Simona Kossak”

Simona Kossak, córka malarza Jerzego Kossaka i wnuczka Wojciecha, pozbawiona talentu, który od pokoleń definiuje jej rodzinę, dorasta, nie zaznając ciepła ze strony despotycznej matki. Gdy po studiach rzuca wszystko – dom, tradycję, społeczne konwenanse – i obejmuje posadę naukowczyni w Białowieży, zaczyna życie na własnych warunkach. Osiedla się w środku puszczy, w domu bez prądu i bieżącej wody, w otoczeniu dzikiej przyrody. Tam, na magicznym odludziu, poznaje fotografa Lecha Wilczka, z którym dzieli pasje – miłość do natury i… potrzebę wolności. Ich niezwykła relacja wymyka się wszelkim schematom. Jednak wyobrażenia Simony o pracy przyrodnika i pozycji młodej kobiety w świecie zdominowanym przez mężczyzn ulegają bolesnej weryfikacji. Musi stanąć w obronie nie tylko swoich ideałów, ale również świata roślin  zwierząt.

Każdego dnia polskie lasy opuszcza prawie 6 tysięcy ciężarówek wypełnionych ściętymi drzewami. To niemal dwa razy więcej, niż na początku wieku wycinały Lasy Państwowe. Fakt ten dobitnie ukazuje, że postulaty, o które walczyła Simona Kossak, są dzisiaj równie aktualne jak wówczas, gdy żyła. „Simona Kossak” – film fabularny, przybliżający sylwetkę naukowczyni, która dla wielu stała się symbolem walki o przyrodę.

Reżyseria i scenariusz: Adrian Panek, obsada: Sandra Drzymalska, Jakub Gierszał, Agata Kulesza, dramat/ biograficzny, 100 minut, prod. Polska, dystrybucja: Next Film

 

"Rave"

 

RAVE opowiada historię rozwoju muzyki techno i kultury rave w Polsce z dwóch perspektyw: historycznej i współczesnej. Mówi o ścisłym powiązaniu tej muzyki z historią polskiej transformacji lat 90., na wielu poziomach wyrażającej ducha przemian, a także o najważniejszych jej środowiskach z różnych klas społecznych: łódzkim techno i klubie Ekwador w Manieczkach. Jednakże, historia muzyki i kultury tamtych lat pokazana jest z perspektywy jej dzieci - pokolenia Z. Wśród tych młodych ludzi panuje nieustająca fascynacja i moda na lata 90., ale i krytyczna świadomość naiwności i utopijności pierwszego pokolenia techno w Polsce. Naszym przewodnikiem po tym świecie jest Marcello Zamenhoff, performer i jeden z pionierów kultury rave sprzed przeszło 30-stu lat, oraz dwójka młodych rejwowców: Marysia i Janusz.

Jest to wyjątkowy na skalę kraju projekt, który wychodzi poza ramy filmu. Twórcy mówią, że jest to “kreacyjny dokument" poprzedzony wieloletnią pracą dokumentacyjną i współpracą z bohaterami. Realizatorzy zgromadzili wokół siebie społeczność techno i zaangażowali twórców tej muzyki i kultury od lat 90. do współczesności, zarówno teoretyków jak i praktyków.

Reżyseria i scenariusz: Łukasz Ronduda, Dawid Nickel, dokumentalny, 78 minut, prod. Polska, Stowarzyszenie Kin Studyjnych

Szczegóły i bilety na stronie https://kino.mck.ostrowiec.pl/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

MartaMarta

0 0

Super filmy!

05:49, 22.11.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

Mieszkańcy Denkowa wypowiedzą się w konsultacjach

Mieszkańcy Denkowa wyrocznią Polskiej Gospodarki... i bardzo dobrze, tak właśnie zbudowano Dziki Zachód. Cóż, 40, 50 mln na most? Samo zasypanie dziury po osuwisku kosztowało ponad 30mln. Nie licząc badań ,, ..." chyba ukrytych geotermalnych, które w tym mogły by mieć jakiś sens, na to konto. Dodatkowo, zamkniecia szkoły na głucho przy okazji i ulicy na rok, czy półtora. Straty okolicznych sklepów i działalności usługowych to pryszcz, nikt nawet papierem tego nie obtarł. Co po doliczeniu inflacj, to jak w morde porównywalny koszt. (Czy kłamliwy -ujek ze wzwodociągów był tego wart. Jak widać doktryna Neumana to nic nowego, u czewonych też działa). To ktoś wtedy sobie na tym nieźle chapnoł. Opływając przy tym w chwale i fleszach. To się nazywa być obotniaczkiem. Ale wtedy państwowe pieniądze nie były nasze. Nie to co teraz, o byle dyche *%#)!& się człowieka. Rząd Tuska robi wszystko, żeby tamto sa wratiło, ale chyba se ne wrati. Dwa lata to chyba za krótko żeby se chapnąć z takiej inwestycji, a nowi jurni uciemiężeni, głodni władzy i sprawiedliwości pewnie moga za chapanko rozliczać. Już nie będzie tak jak za Balcerowicza. Bicz Boży spadnie na Dycharzy i to jeszcze na tym świecie. To chyba, jednak, się nie opołaca ta inwestycja. Trzeba o tym poinformować mieszkańców Denkowa. Niech se darmo w głosowaniu warg nie obijają. Budowanie Dzikiego Zachodu to jeszcze nie teraz. Dzikie przetargi coraz tródniej przeprowadzać. Ludzie coraz częsciej wściubiaja swoje gały wszędzie. Niuchają po wszystkim. O kosztach bajdułej poniesionych przez poszkodowanych tym tamtym zaniedbaniem i pózniejszą sciema już nie wspomne. Czyżby, scie, nie chcieli się, nachapać przy okazji takiej inwestycji? Czy wiecie lie kopert dostało by skrzydeł przy doborze wykonawcy? I to nie po dychu. Może zdążycie. No chyba że macie coś lepszego, mniej wpadającego w zawistne oczy. Infrastruktura drogowa z tej strony miasta przyczyniła by sie do wystrzałowego rozwoju miasta. Tylko co na to Niemcy. Przecież w Polsce nie może się nic rozwijać, bo zagrażało by to ichniemu rozwojowi. Tu ma być skansen, a nie tętniąca życiem gospodarka. Jak Wam sie nudzi to se wyremontujcie fontanne. No i tyle w temacie. Trzymajcie sie za gacie bida idzie.

Ciężko lekko żyć

07:33, 2026-01-16

Minister Energii Miłosz Motyka w Celsie i WOST-cie

Szanowni państwo. Onanizm nie uzdrowi małżeństwa. A wiaraki i samochody elektryczne nie uzdrowią klimatu. Wprowadzają jedynie klimat złości, pogardy i poczucia wykorzystywania maluczkich dla cichej erekcji rządnych wielkości i słuszności swojego opętania szatanów. Ameno. Aczkolwiek, może jednak w odpowiednich proporcjach stanowić uzupełnienie doznań. Podążajmy raczej ta drogą. Nie zamieniajmy lat doświadczeń małżeńskich na kilka szybkich ruchów, stanowiacych jednak pustke w okół, po mimo pozornego zadowolenia.

Módlmy się...

05:17, 2026-01-16

Minister Energii Miłosz Motyka w Celsie i WOST-cie

Taa, z motyką na słonce. Banda pozerów nie powinna rządzić tym krajem. Nie wydaje się Wam? Likwidowanie górnictwa, polskiego przemysłu, handlu, zgłupianie szkolnictwa, zapaść służby zdrowia, wygaszanie elektrowni w zamian za odpustowe wiatraczki, ktorych żywotność jest porównywalna z efektywnością, a nawet jesli, to zamiast uzupełniania dodatkowymi zródłami, zasypywanie starych, tanich, sprawdzonych i efektywnych 24/24 o każdej porze roku i przy każdej pogodzie. Kaca próbóje się uzdrawiać setą i dragami. I po co to? Mamy się z tym męczyć tylko dlatego że Wonder Lier chce uzdrowić niemiecka gospodarke? Lub cytująć ministra spraw zagranicznych / robi laske lobbystom? /. Na chorobe, zarażanie inną chorobą, rewelacja, zaimponowaliście mi. Kabarety to przy Was szanowny Rządzie pozerów bardzo poważne instytucje.

Odświeżanie czerwony

04:34, 2026-01-16

Poznaj TOP 20- inwestycji w budżecie Ostrowca

A co z izbą wytrzeźwień ?

też potrzebna

08:55, 2026-01-14

0%