Zdjęcia z Iłżeckiej 16 śladem niezwykłej historii

Już jutro, 29 października o 16.00 w Pracowni Otwartej „Kontrola Jakości” przy alei Solidarności 9 dojdzie do promocji książki i otwarcia wystawy Wojtka Mazana,  „Szmul Muszkies – fotograf profesjonalny. Portret ostrowczan lat 30. XX wieku wykonany w zakładzie fotograficznym „Rembrandt”. W wydarzeniu, poza prezydentem miasta i autorem książki, weźmie udział rodzina Szmula Muszkiesa z USA, Brazylii i Izraela, w tym córka fotografa, Ruth Webber.

-W sumie w książce znajduje się ponad 120 zdjęć wykonanych przez Muszkiesa – opowiada Wojtek, autor książki. -Stanowią swoisty rodzaj zbiorowego portretu ostrowczan sprzed wojny, choć niepełny, bo brakuje w nim ostrowieckich Żydów, których reprezentantem był właśnie Szmul Muszkies.

szmul-muskies
Szmul Muskies

Tak się złożyło, że promocja książki przypada w 74. rocznicę likwidacji ostrowieckiego getta w 1942 roku. Nic więc dziwnego, że spaja historię naszego miasta. Projektantką graficzną książki jest Ewa Behrens, konsultacji naukowej udzielił Waldemar Ryszard Brociek, a tłumaczeniami zajął się Łukasz Kotyński. Książka, nakładem 500 sztuk, wydana została przez Stowarzyszenie Kulturotwórcze Nie z tej Bajki.

Przypadkowe znalezisko

Ponad rok Wojtek Mazan natknął się na ślad fotografa ukrywającego się pod nazwą „Rembrandt”. W tym samym czasie, z okazji 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz, w Internecie pojawiło się znane zdjęcie dzieci w obozowych pasiakach za drutami kolczastymi, na którym sfotografowane zostały trzy dziewczynki pochodzące z Ostrowca. Jedną z nich była Ruth Webber z domu Muszkies.

„Wówczas przypomniałem sobie małe portretowe zdjęcie, które znalazłem w opuszczonym domu. Na jego odwrocie znajdowała się pieczątka: Mistrzowski zakład fotograficzny Sz.Muszkies Ostrowiec, ul. Iłżecka 16” – pisze we wstępie do swojej ksiażki Wojtek.

Później wszystko potoczyło się już szybko… Wojtek odnalazł internetowy wywiad z Ruth Webber z lat 90., w którym wspomniała, że jej ojciec był profesjonalnym fotografem.

„W tym momencie wszystko stało się jasne: to Muszkies był „Rembrandtem”! Nawiązałem kontakt z mieszkającą za oceanem Susan Webber, córką Ruth Webber, a wnuczką Szmula Muszkiesa. W Toronto spotkałem się ze starszą córką Muszkiesa, Helen Mueller, czyli Chają. Rozmawialiśmy po polsku, mimo że minęło już blisko siedemdziesiąt lat odkąd wraz z rodziną opuściła Polskę. Mogłem już zrekonstruować historię życia Szmula Muszkiesa i jego najbliższej rodziny, ale także zobaczyć zdjęcia ukazujące jego samego. W rodzinnym zbiorze jest zdjęcie przedstawiające grupę muzyków i uczestników koncertu zorganizowanego w 1942 roku w ostrowieckim getcie. To prawdopodobnie ostatnia fotografia, jaką Muszkies wykonał w życiu.”

Rodzinne losy

W bogato ilustrowanej ksiażce Wojtek Mazan snuje rekonstruuje losy rodzinne żydowksiego fotografa. „Szmul Muszkies, syn Abrama Moszka i Chany Hindy z Tchórzów poślubił Małkę Angienicką, córkę Szymela i Chawy Bruchy, w 1929 roku. Mieli dwie córki – Chaję i Rutę. Tylko Małka i jej dwoje dzieci przeżyły Holocaust. Ich rodzice i większość rodzeństwa, zostali zamordowani w Treblince. Dziewiętnaścioro innych członków dalszej rodziny także zginęło w Holokauście – w tym Wiktor, syn brata Szmula. Sam Szmul na kilka tygodni przed końcem wojny został zamordowany w Gusen, podobozie Mauthausen. Małka wraz z Rutką przeszły przez obóz w Auschwitz. Ruth Webber trafiając do Auschwitz miała 9 lat. Żeby przeżyć szukała schronienia w stosach trupów, których Niemcy nie zdążyli jeszcze spalić. Po wojnie wraz matką i siostrą wyemigrowała do Kanady. Wyszła za Mordechaja Wygodę – emigranta z Polski, który wówczas nazywał się już Mark Webber. Ma troje dzieci i pięcioro wnuków. Mieszka w West Bloomfield w stanie Michigan.”

malka-muszkies
Małka Muszkies

Z kolei „Małka Hudesa Muszkies z domu Angienicka po likwidacji ostrowieckiego getta, w październiku 1942 roku, wraz z mężem i młodszą córką Rutką przeszły przez szereg obozów pracy w Bodzechowie, Sandomierzu, Starachowicach, Ostrowcu, gdzie pozostali aż do czerwca 1944. Wszyscy troje trafili do Auschwitz. Pod koniec wojny Małka została wysłana do obozu koncentracyjnego Gross-Rosen – Gabersdorf. Po wyzwoleniu wróciła do Ostrowca i odnalazła ocalałą starszą córkę, Chaję. Po sprzedaży rodzinnego domu, wyjechały do Krakowa, a tam wśród dzieci wyzwolonych w Auschwitz odnalazły drugą córkę. Wszystkie trzy uciekły z Polski i osiadły na dwa lata w Monachium. Małka chciała emigrować do Izraela, ale z powodu choroby płuc Ruty izraelskie władze odmówiły. Małka skontaktowała się z Leo Barkinem, dalekim krewnym z Kanady, który przekonał ją, by przeniosły się do Toronto, co też uczyniły w 1948 roku.”

„Chaja Muszkies przyszła na świat we wrześniu 1931 roku w Ostrowcu przy ul. Iłżeckiej 16. Od najmłodszych lat wykazywała uzdolnienia muzyczne. Rodzice zakupili dla niej pianino. Chaja pobierała m.in. nauki u profesora Michałowskiego w Warszawie. Owo pianino było ostatnią rzeczą skonfiskowaną Muszkiesom w getcie, gdyż Chaja czasem grała na nim dla Niemców. Gdy nieuchronnie zbliżała się likwidacja getta, Szmul Muszkies zorganizował dla córki ukrycie po aryjskiej stronie. Chaja – przy pomocy hrabiego Górskiego – umieszczona została w pałacu księcia Ksawerego Druckiego-Lubeckiego w Bałtowie. Jego żoną była niemiecka hrabina Jadwiga von Oppersdorff. Wychowywała ona Chaję jako chrześcijańską sierotę wraz ze swoimi czterema córkami, księżnymi. Chaja przetrwała tam niemal całą wojnę. Po ucieczce z Polski rodziny Druckich – Lubeckich pod koniec 1944 roku, po czym wraz z matką i młodszą siostrą wyemigrowała do Kanady. Nie zrobiła kariery jako pianistka, gdyż żeby związać koniec z końcem musiała ciężko pracować jako nauczycielka muzyki. Przybrała imię Helen i wyszła za mąż za Irvinga Muellera. Mieszka w Toronto.”

Dlaczego Rembrandt?

W swej książce Wojtek Mazan snuje opowieść o tym, że „Szmul Josek Muszkies urodził się w 1900 roku w dynamicznie rozwijającym się wówczas Ostrowcu nad Kamienną. Jego przodkowie żyli tu od pokoleń i potrafili skorzystać na zmianach w mieście. Po ojcu, który pięknie śpiewał i był kantorem w synagodze, Muszkies odziedziczył uzdolnienia i zamiłowanie do sztuki. Po odbyciu służby wojskowej zapisać się do szkoły fotograficznej w Piotrkowie Trybunalskim.

Muszkiesowie należeli do reformowanych Żydów. Małka po ślubie nie ścięła włosów i nie nosiła peruki – mówi Wojtek. -W domu mówili po polsku, choć znali też jidysz. Szmul rzadko pojawiał się w synagodze. Wstąpił do Haszomer Hacair, młodzieżowej organizacji syjonistycznej. Na dowód swych artystycznych zamiłowań swoją firmę nazwał „Rembrandt”. Zakład Artystyczno-Fotograficzny i Pracownia Portretów „Rembrandt” Szmula Muszkiesa mieścił się przy ulicy Iłżeckiej 16, niedaleko Rynku. Muszkiesowie wybudowali tu przestronne atelier z dużym oknem i świetlikiem w dachu, co pozwalało im, jako jedynym w mieście, fotografować przy naturalnym świetle.”

W książce można przeczytać o tym, że „w okresie międzywojennym w Ostrowcu funkcjonowało kilka zakładów fotograficznych, głównie przy reprezentacyjnej alei 3 Maja. Działały zakłady „Paris” Nusyna Erlicha, Jana Kołeckiego, J.Królikowskiego, S.Zdebicha, A.Pigło, a także B.Greleckiej. Na rynku obecny był popularny zakład „Studio” Geela Goldsztajna, a także „Zachęta” i „Mimoza”.

Jednak w latach 30. nikt nie mógł się równać z „Rembrandtem”. Profesjonalizmem Muszkiesowie dystansowali konkurencję – podkreśla Wojtek. -Szmul wywoływał szklane negatywy i robił odbitki, a Małka prowadziła archiwum. Zatrudniali Jana Przeworskiego, cenionego retuszera. Polecano „grupy, gabinetówki, pocztówki, legitymacyjne w najlepszym wykonaniu”. Można było zamówić powiększenie zdjęcia portretowego „z starej fotografij do naturalnej wielkości”, a także „odbitki i powiększenia z klisz i błon amatorskich”. Muszkies fotografował zarówno w studio, jak i w plenerze. Jako fotograf usługowy dokumentował każdy z ważnych etapów życia klientów, wyznaczanych przez religijne i świeckie rytuały: chrzty, komunie, pewnie też bar micwy, chociaż takie zdjęcia nie zachowały się, przyjaźnie i miłości, śluby, awanse, rocznice, pogrzeby. Młodzi ludzie wykonywali u niego portrety, które ofiarowywali sympatiom. Pozowali mu robotnicy, nobliwi mieszczanie, urzędnicy, dyrektorzy, prezydenci miasta. Muszkies wykonywał także duże zdjęcia grupowe, od kilkunastu do kilkuset ludzi, oraz ozdobne tableau dla szkół, urzędów, cechów, zakładów pracy.”

We wstępie do książki czytamy dalej: „lata 30. XX wieku to złoty okres w historii Ostrowca. Huta stała się istotnym ogniwem jednego z największych ekonomicznych przedsięwzięć II RP, Centralnego Okręgu Przemysłowego. -Zakład potrzebował reprezentacyjnej dokumentacji i to właśnie Muszkies otrzymał zlecenie na pamiątkowe fotografie grupowe, a także okolicznościowe tableau – mówi Wojtek. -Wszystko to przekreśliła jednak wojna. Niemcy odebrali Muszkiesom atelier, a po zamknięciu getta w kwietniu 1941 roku stracili też intratne zlecenia z huty. Archiwum zakładu fotograficznego Muszkiesów zostało zniszczone…”

Portret ostrowczan lat trzydziestych

Po spotkaniu z Helen Mueller Wojtek Mazan jeszcze intensywniej poszukiwał starych zdjęć z pieczątką zakładu „Rembrandt”. Na jego apel, m.in. za pośrednictwem Gazety Ostrowieckiej, odpowiedzieli: Janusz Maj, Grażyna Antonkiewicz, Roman Jastrząb, Elżbieta Kozłowska, Lidia Krawętkowska, Ryszard Kowalczyk, Grażyna Maciąg, Ryszard Partyka, Małgorzata Poradowska, Grażyna Rudzińska i Agnieszka Szarek. Ogólnie zebrał zdjęcia od 32 osób i kilku instytucji. Poznał ludzi, którzy pozowali Muszkiesowi w jego atelier. Proces poszukiwać zdjęć Rembrandta opisuje także w ksiażce: „Joanna Chruszczyńska pamięta, że był bardzo kulturalny, a ustawiając modeli wykazywał się dużą delikatnością. Janusz Maj wspomina, że jego matka była stałą klientką „Rembrandta”. Hobbistycznie projektowała i szyła ubrania. Gdy tylko wykonała nowe ubranka dla swoich dzieci, zaraz była w zakładzie, by je utrwalić na zdjęciu. 96-letnia Władysława Szymczyk z domu Leśkiewicz też znała Muszkiesa, gdyż jej rodzina mieszkała obok jego teściów. Apollonia Paciorkowska była przyjaciółką od serca Małki Angienickiej, potem pani Muszkiesowej.”

„Osobną część zbioru fotografii Muszkiesa, które przetrwały do dziś, stanowią zdjęcia z tzw. archiwum huty, czyli kolekcji ponad tysiąca szklanych negatywów, dokumentujących rozbudowę i funkcjonowanie Zakładów Ostrowieckich w okresie międzywojennym – pisze dalej autor książki -Kolekcja ta dziś znajduje się w Miejskim Centrum Kultury.

Próbowałem też rozpoznać osoby sportretowane przez Muszkiesa na zachowanych fotografiach. Wśród jego klientów było wiele osób znanych w społeczności Ostrowca i kraju, a także osoby, które już w niedalekiej przyszłości, w czasie wojny, miały przyjąć skrajnie różne postawy wobec Żydów – mówi autor książki. –Wśród nich był Franciszek Kostucha, starszy cechu masarzy, który w czasie wojny pomoże znaleźć kryjówkę Żydówce Janinie Sobczak-Rusteckiej (Fajga Weintraub) oraz jej dziecku.”

W książce, która opiera się na zdjęciach wykonanych przez Muszkiesa, zobaczymy całą panoramę polskich mieszkańców  przedwojennego Ostrowca: „Aby pełniej oddać obraz ówczesnej ostrowieckiej społeczności, większość zdjęć opatrzyłem opisami. Zależało mi, by przybliżyć w nich lokalny kontekst historyczny, ale także – a może przede wszystkim – utrwalić jednostkowe losy ludzi sportretowanych przez Muszkiesa. Odwiedzając domy mieszkańców miasta, wysłuchałem i zarejestrowałem wiele godzin opowieści o dawnym, przedwojennym Ostrowcu i jego mieszkańcach. Korzystałem także z dostępnych opracowań historycznych, które pomogły mi w uzupełnieniu tekstów o kolejne fakty.”

Autor zdaje sobie sprawę z tego, że książka na pewno nie jest kompendium wiedzy na temat miasta.

„Jest za to próbą stworzenia subiektywnego obrazu tamtego czasu w oparciu o zbiór starych fotografii. Skupiłem się na historiach mniej znanych lub nieznanych w ogóle, pomijając lub mocno uproszczając sprawy obszernie poruszane w książkach historycznych” – podsumowuje Wojtek Mazan.

Dariusz Kisiel

1240001_318209058326277_63429783_nWojciech Mazan, autor książki: -Wielokrotnie miałem do czynienia ze starymi zdjęciami, na których widniała pieczątka zakładu fotograficznego „Rembrandt”. Jednak nie wiedziałem, kim był człowiek, który wykonał te zdjęcia. Wyglądało na to, że nikt tego nie wie. Ponad rok temu natknąłem się na ślad fotografa. W styczniu 2015 roku w Internecie pojawiło się zdjęcie z wyzwolenia Auschwitz, które chyba każdy zna: dzieci w obozowych pasiakach za drutami kolczastymi. Tym razem zdjęcie to prezentowane było wraz z identyfikacją sfotografowanych osób. W grupie dzieci są trzy dziewczynki pochodzące z Ostrowca. Jedną z nich jest Ruth Webber z domu Muszkies. Niedługo potem, po dodatkowych poszukiwaniach i odkryciach, wszystko stało się jasne: ostrowieckim „Rembrandtem” był Szmul Muszkies. Dzięki kontaktom z jego rodziną w Ameryce, zrekonstruowałem historię jego życia.

 

Wojtek Mazan ma 35 lat. Jest absolwentem historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Na co dzień pracuje w ostrowieckim Biurze Wystaw Artystycznych. Fotograf, archiwista – pasjonat, aktywista. Założyciel i lider Stowarzyszenia Kulturotwórczego Nie z tej Bajki, w ramach którego realizuje projekty artystyczne łączące fotografię i historię lokalną.

 

Organizatorem wydarzenia i wydawcą książki jest Stowarzyszenie Kulturotwórcze Nie z tej Bajki pod patronatem honorowym Jarosława Górczyńskiego, Prezydent Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego. Publikacja została sfinansowana z budżetu Gminy Ostrowiec Świętokrzyski w ramach dotacji celowej udzielonej w 2016 roku na zadanie „Opracowanie i opublikowanie książki fotograficznej dotyczącej historii Ostrowca Świętokrzyskiego”.

 

 

Print Friendly, PDF & Email

4 thoughts on “Zdjęcia z Iłżeckiej 16 śladem niezwykłej historii

  • 23 października 2016 at 19:53
    Permalink

    TO : REDAkTOR DARIUSZ KISIEL.

    HELLO DAREK! Z zainteresowaniem przeczytałam art:”Zdjęcia z Iłżeckiej 16 śladami niezwykłej historii.
    Mam orginalne 4 zdjęcia z autentyczna pieczęcią zakładu fotograficznego na stronie odwrotnej.:
    Fot. ” REMBRANDT” Ostrowiec n/k Iłżecka.16.
    Są to: pamiątkowe , piękne ślubne zdjęcia nieżyjących już moich Rodziców MARII i KAZIMIERZA
    SUROWIECKICH wykonane w Ostrowcu ,dnia 9 Marzec 1936r. / ponad 80 lat temu./
    w w/w zakładzie fotograf. prowadzonym przez profesjonalnrgo fotografa o nazwisku
    SZMUL MUSZKIIES. .Autor art. przedstawił ciekawą historie z życia fotografa i Jego Rodziny.
    Bardzo dziekuję ,warto było przeczytac w/w art. ..jest to o dawnych mieszkańcach naszego miasta!.
    Chętnie nawiążę kontakt z Redakcja dot. art i prześlę zdjecia z nazwą zakładu fotograficznego.
    Proszę o odpowiedż i kontakt e-mail . Thank You , good luck! !
    Pozdrowienia z ciepłej Floridy dla Darka i Wojtka przesyła WIESIA PONCZA.

    Reply
  • 24 października 2016 at 09:28
    Permalink

    Urodziłam się i mieszkalam w Ostrowcu przy ul Izeckiej 16. To co pisze autor nie do końca jest prawda .

    Reply
    • 26 października 2016 at 12:14
      Permalink

      Proszę rozwinąć swoją wypowiedź.

      Reply
  • 24 października 2016 at 21:51
    Permalink

    Iłżecka 16 to aktualnie rozebrany budynek, czy to autokomis?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *