Słoneczny głos Janusza Popławskiego. Tenor z Ostrowca

Mało kto z ostrowczan wie, że w naszym mieście, tuż przed końcem XIX wieku, a dokładnie w 1898 roku, urodził się artysta, który śpiewał niezwykle.

radio-i-swiat-1947 Krytycy określali jego głos, jako nieprawdopodobnie lekki, ciepły, wręcz słoneczny tenor o promiennej barwie. Z jego twarzy nie znikał także ujmujący uśmiech. Nic dziwnego, że ujmował słuchaczy nie tylko w Polsce, ale w Europie i Ameryce…
Mowa o Januszu Popławskim, śpiewaku, aktorze i reżyserze. Właśnie w najbliższą niedzielę, 4 grudnia o godz. 16, w Pałacu Wielopolskich w Częstocicach będziemy mogli oglądać, niejako w 118 rocznicę urodzin artysty, wystawę „Janusz Popławski. Tenor z Ostrowca”. Dziś choćby oczyma wyobraźni przenieśmy się do ubiegłego wieku, by poznać sylwetkę artysty, z którego możemy być tak dumni.
Syn urzędnika kolejowego
Janusz Stanisław Popławski przyszedł na świat 26 października 1898 roku. Jego tata był urzędnikiem kolejowym. Wówczas nasze miasto zyskiwało na znaczeniu gospodarczym. Otwarto linię kolejową, jako odnogę Kolei Iwanogrodzko – Dąbrowskiej. Powstał budynek dworca, a wokół stacji zaczęło rosnąć osiedle. Popławscy nie zagrzali jednak długo miejsca w Ostrowcu. Mały Janusz rozpoczął naukę w Sandomierzu, a kiedy miał 16 lat wraz z najbliższym wyjechał do Rosji. Do gimnazjum uczęszczał już w miejscowości Sumy, położonej w guberni charkowskiej. Kiedy orzeł biały znów po latach niewoli poszybował nad Rzeczpospolitą, wrócił do Polski. Pracował tak, jak ojciec, jako urzędnik w zarządzie kolei w Radomiu. Ojczyzna powołała go w „kamasze”, a po ukończeniu służby wojskowej zamieszkał w Warszawie, w której najpierw do 1923 roku pracował w wojsku, jako urzędnik cywilny, a później jako urzędnik w PKO.
Artystyczna dusza
Do stolicy ciągnęła go nie tylko praca, ale przede wszystkim artystyczna dusza. To w Warszawie wszak zapisał się na lekcje śpiewu w szkole w znanej wówczas szkole operowej Stanisława Boguckiego – śpiewaka, który kształcił się w Mediolanie. Uczył się równocześnie aktorstwa w Szkole Dramatycznej. W 1925 roku zdał egzamin eksternistyczny w Związku Artystów Scen Polskich, który wtedy był organizacją jednoczącą aktorów z trzech zaborów. Pozwoliło mu to zaangażować się do Teatru Wielkiego, w którym występował nieprzerwanie do kampanii wrześniowej 1939 roku.
Wielka kariera
W Teatrze Wielkim Janusz Popławski początkowo zaczynał od partii tenorowych i ról drugoplanowanych, jak chociażby Górala w „Halce”. W latach trzydziestych rozpoczęła się jego prawdziwa kariera. W 1932 roku otrzymał pierwszoplanowe role Szujskiego w „Borysie Godunowie” i Leńskiego w „Eugeniuszu Onieginie”, a w ciągu czterech, pięciu kolejnych lat Nadira w „Poławiaczach pereł”, hrabiego Almaviva w „Cyruliku sewilskim”, kawalera de Grieux w „Manonie” i Leopolda w „Żydówce”. Występował w radiu, w którym wyśpiewywał partie chociażby z takiej operetki, jak „Taniec szczęścia”. Jako reżyser wystawił w Teatrze Nowości „Noc w Wenecji”. Uwielbiał występować w operetkach. Encyklopedia Teatru Polskiego podaje, że zaliczył role Caramello w „Nocy w Wenecji” i hrabiego Lavalette w „Napoleonie i Teresinie”.
Janusz Popławski był chętnie zapraszany na sceny całej Polski. Występował w Poznaniu, we Lwowie, w Krakowie, a także niedaleko miejsca swego urodzenia, bo w Kielcach, dając w nich w 1939 roku występ z zespołem T.Wołowskiego, wchodzącego w skład Opery i Operetki Warszawskiej.

Sukces za oceanem i na Łotwie
Sława Janusza Popławskiego nie mogła się zmieścić w Polsce lat trzydziestych, toteż artysta z wielkim powodzeniem spróbował swych szans za oceanem. W latach 1934-1935 do łez wzruszał Polonię, śpiewając partie Jontka w „Halce”, która wystawiana była w Filadelfii, Bostonie, Chicago, Detroit i na Brooklynie. W 1937 roku wybrał się z kolei na koncerty na Łotwie. Tango Violetta, które oparł na motywach Traviaty Verdiego, napisane przez Othmara Klosego w latach 1938-39, święciło tryumfy w całej Europie.
Ślub z gwiazdą operetki
Janusz Popławski swą prezencją scenicznego amanta z ujmującym uśmiechem zdobył serce gwiazdy operetki, Maryli Karwowskiej, z którą koncertował m.in. w Ameryce. Słownik Biograficzny Teatru Polskiego opisuje jej naturalną łatwość śpiewania i głos o ładnym, pełnym brzmieniu. Cechowała ją duża muzykalność, dzięki czemu jej partie operetkowe nosiły nieczęsto spotykane znamiona znakomitego wykonawstwa wokalnego. W operetce odnosiła większe sukcesy niż w operze. Role wzbogacała urokiem kobiecości, uwodzicielskim uśmiechem, dyskretnym żartem i elegancją w dobrym stylu. Para rozeszła się jednak. Maryla Karwowska zmarła w 1967 roku na lotnisku w Chicago w drodze powrotnej do kraju. Z kolei Janusz Popławski ożenił się po raz drugi, w 1953 roku z Janiną Mikulską.
Na ekranie
Janusz Popławski nie rezygnował także z ról filmowych. W tak znanych filmach, jak „Profesor Wilczur”, czy „Płomienne serca” grał role artystów – śpiewaków. Także jego piosenki wielokrotnie wykorzystywane były w filmach, chociażby w „Stawce większej niż życie”, czy w kinowym hicie ostatnich lat „Mieście 44” Jana Komasy.
Przeboje głośne i wznawiane do dziś
Tenor z Ostrowca w czasie okupacji występował w jawnym Teatrze Miasta Warszawy, a tuż po wojnie na Scenie Muzyczno-Operowej Miejskich Teatrów Dramatycznych w Warszawie. W „epoce wyzwolenia” w duecie z żoną uczestniczył na koncertach muzyki popularnej i imprezach estradowych na terenie całego kraju. Zresztą, nigdy nie stronił od wykonań bardziej popularnych. Wykonywane przez niego pieśni: „Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem?”, „Tango Morfina”, „To był Twój błąd” czy „Gdybym miał milion”, zdobyły ogromną popularność. W takim repertuarze występował pod pseudonimami – w latach trzydziestych, jako Jan Bolesta, a po wojnie jako Marian Olszewski. Do tych przebojów ciągle wracamy, a szlagiery nagrywane w takich wytwórniach, jak Cristal-Electro, Columbia, Odeon, Muza są wznawiane do dziś. Takie hity, jak Złociste chryzantemy, czy Kwiat paproci trudno wypadają z ucha, nawet w dziś u słuchaczy disco polo i hip – hopu.
W 1948 roku Janusz Popławski był w gronie inicjatorów powołania do życia spółdzielczego Ludowego Teatru Muzycznego. Do 1952 roku pracował w Teatrze Nowym, a później w Teatrze Wybrzeże i Teatrze Domu Wojska Polskiego.
Wędrówka na Śląsk
Ze stolicy Janusz Popławski przeniósł się na Śląsk. Zamieszkał w Gliwicach, w których na początku lat pięćdziesiątych był najpierw kierownikiem artystycznym, a później kierownikiem wokalnym Operetki Śląskiej. Pracował w niej aż do 1968 roku, będąc cały czas czynnym zawodowo śpiewakiem i aktorem, odgrywając pierwszoplanowe partie operetkowe, jako Mac Allmers w „Białej wilczycy”, Kasztelan w „Nowym Don Kiszocie”, Paul Barriere w „Can-Canie”, Rawkins w „Tęczy Finiana”, Poseł włoski w „Farfurce królowej Bony”, Bakkenskill w „Rozwódce”, czy Gubernator w „Gasparone”. Artysta zmarł w 1971 roku.
W Pałacu Wielopolskich
Na wystawie w Pałacu Wielopolskich, którego kuratorem jest Waldemar Ryszard Brociek, zobaczymy wiele unikatowych pamiątek po Januszu Popławskim, pochodzących ze zbiorów rodziny. Będą to fotografie, portrety rodzinne, fotografie z przedstawień, albumy. Ciekawy jest także zbiór przedmiotów osobistych, wśród których są dokumenty, walizka z naklejkami z hoteli, elementy garderoby, spinki, przybory piśmienne, papierośnice. Duża część prezentowanych przedmiotów związana jest z samą karierą artystyczną Janusza Popławskiego. To płyty z ariami, piosenkami i pieśniami, libretta, afisze, programy przedstawień i koncertów. Wystawa będzie czynna do 28 lutego 2017.
Zebrał Dariusz Kisiel

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *