Mniej ofert, więcej bezrobotnych

Bezrobocie, wykazywane przez urzędy pracy, szybko rośnie. Mimo przyjaznej zimy wystrzeliły niekorzystne wskaźniki.
Prognozy o hamowaniu inwestycji i zaciskaniu pasa przez przedsiębiorców, w związku z rosnącymi kosztami działalności firm, potwierdziły się.
Ry nek pracy praktycznie nie odczuł poprzedniej zimy. Tylko w grudniu ubiegłego i w styczniu obecnego zarejestrowało się więcej osób, ale ofert pracy w tym okresie nie brakowało. Od lutego ubiegłego roku, cały czas słupki obrazujące na wykresach wysokość bezrobocia, były coraz niższe. Tak było do jesieni. Natomiast od czwartego kwartału 2019 r. liczba bezrobotnych cały czas rośnie. Pod koniec października 2019 r. w rejestrach urzędów pracy w województwie świętokrzyskim mieliśmy 40.172, a w końcu stycznia 2020 r. już 44.565 bezrobotnych.
Najwięcej osób bezrobotnych przybyło w styczniu br. W regionie aż 2,5 tys. osób. Jak było do przewidzenia, największy wzrost osób, które straciły pracę, odnotowano w północnej – przemysłowej części województwa świętokrzyskiego, czyli w powiatach koneckim – 9,8 proc., ostrowieckim – 9,6 proc., w starachowickim – 8,8 proc. i skarżyskim – 6,6 proc.
Były też zwolnienia w dużych przedsiębiorstwach. Największe w starachowickim zakładzie firmy MAN oraz w spółkach, które współpracowały z producentem autobusów. Tam w grudniu i w styczniu obecnego roku, pracę straciło w sumie ok. 300 osób! Czytelnicy zapewne pamiętają, że w połowie ubiegłego roku pisaliśmy o giełdzie pracy w Ostrowcu, zorganizowanej dla starachowickiego zakładu! Niepokoi wysokie bezrobocie w grupie ludzi młodych. Blisko 30 proc. bezrobotnych w województwie świętokrzyskim i 25 proc. w powiecie ostrowieckim nie przekroczyło 30 roku życia. Te wskaźniki musiały zapalić w ministerstwie lampki alarmowe, bowiem w tegorocznych programach rządowych najwięcej pieniędzy zarezerwowano na wsparcie zawodowe osób do 30 roku życia. Być może, uruchomione pod koniec stycznia przez urzędy pracy formy aktywizacji zawodowej, a więc staże, dotacje, bony na zamieszkanie, tam, gdzie można znaleźć pracę, czy bony szkoleniowe ułatwią młodym osobom start zawodowy.
Wzrost bezrobocia to nie tylko efekt zimy, ale także sytuacji gospodarczej w naszym kraju. Kończą się inwestycje unijne w ramach obecnego 5-letniego okresu finansowania. Firmom budowlanym i remontowo -budowlanym trudniej przychodzi zdobycie nowych kontraktów, a zatem ograniczają one zatrudnienie. Z kolei wzrost kosztów działalności przedsiębiorstw produkcyjnych powoduje, że muszą one racjonalizować koszty, w tym także osobowe. Dlatego w styczniu i na początku lutego pojawiło się dużo mniej ofert pracy, niż przed rokiem czy przed dwoma laty. Widać to na lokalnym rynku. Specjaliści przewidują zmiany i stopniowe odejście od rynku pracownika. Jednak wiele branż potrzebuje i poszukuje specjalistów. Bez nich nasza gospodarka zacznie hamować.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *