Mniej ofert i wolnych miejsc pracy

Listopad i grudzień pogorszyły sytuację na rynku pracy. Zmalała liczba wolnych miejsc w przemyśle i usługach.
Pojawia się też mniej ofert zatrudnienia. Ale i tak sytuacja na rynku pracy, zważywszy pandemię i związane z nią obostrzenia, nie jest najgorsza.
Główny Urząd Statystyczny z pewnym opóźnieniem opublikował dane z rynku pracy. Okazuje się, że w trzecim kwartale roku sytuacja na rynku pracy poprawiła się w stosunku do poprzednich kwartałów. Mimo pandemii dezorganizującej życie, wyraźnie zwiększyła się liczba wolnych miejsc pracy. Według GUS w III kwartale tego roku liczba wolnych miejsc pracy w naszym kraju wzrosła w stosunku do II kwartału aż o 11.7 proc.
Na koniec września na terenie naszego kraju było 91 tys. wolnych miejsc pracy. Oferty pochodziły głównie z sektora prywatnego. Najwięcej pracy było w zakładach przetwórstwa przemysłowego, blisko jedna czwarta wszystkich ofert i w handlu. Stosunkowo mało, bo tylko 12,1 proc. wolnych miejsc pracy oferowało budownictwo, co o tej porze roku jest pewnym zaskoczeniem. Inwestycje budowlane zwalniają dopiero w listopadzie, wtedy też zapotrzebowanie na fachowców spada.
Wszystko wskazuje, że ostatni kwartał roku będzie gorszy dla rynku pracy. O ile w październiku jeszcze normalnie funkcjonowały podstawowe branże, to kolejne obostrzenia wprowadzane jesienią przez rząd, lekko zachwiały tym rynkiem. W raporcie z badań wykonanych na zlecenie firmy Grant Thornton, można przeczytać, że w listopadzie b.r. pracodawcy zgłosili w największych portalach o 24 proc. mniej ofert pracy niż w listopadzie roku 2019. Spadek jest wyraźny. W listopadzie tego roku pojawiło się o 50 tys. mniej ofert niż jeszcze w październiku. Czyli widoczny jest też spadek z miesiąca na miesiąc. Zainteresowanie firm pozyskaniem nowych pracowników spada. Jest jeden wyjątek .Ogromne potrzeby zgłasza branża medyczna. Brakuje lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych. Szpitale i inne placówki poszukują specjalistów od radiologii i obsługi urządzeń medycznych.
Ten trend zapewne utrzyma się do wiosny. O ile przemysł i usługi jeszcze sobie radzą w tym trudnym okresie, to trudno przewidzieć jak wyglądać będzie sytuacja w branży gastronomicznej, hotelarskiej, w handlu czy w przewozach. Z danych organizacji pracodawców wynika, że wyraźnie spadły przychody centrów handlowych i generalnie pogorszyła się sytuacja firm handlowych.
Należy się spodziewać cięcia kosztów, w tym także osobowych. Największe spadki ofert pracy i zmniejszanie się wolnych miejsc pracy odnotowują aglomeracje i duże miasta: Poznań, Wrocław, Gdańsk. W innych miejscach też widać pogorszenie sytuacji. W powiecie ostrowieckim w sierpniu br. było 256 wolnych miejsc pracy i miejsc stażowych, we wrześniu – 233, w październiku 163, a w listopadzie tylko 96. Podobnie jest w Starachowicach i w Skarżysku. Miejsca stażowe uwzględniane w tej statystyce mogą nieco zniekształcać obraz lokalnego rynku pracy. Do 15 grudnia br. w ostrowieckim urzędzie pracy zarejestrowało się 170 nowych osób. Zdaniem pracowników naszego urzędu, rejestracja jest w normie. Widmo zwolnień i radykalnego pogorszenia się sytuacji na rynku pracy na razie nam nie grozi.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *