„7 x TOBOROWICZ” i „Marzena Wilk Malarstwo/Rzeźba/Szkło”. Kolejne ciekawe propozycje w ostrowieckim BWA

Trwa artystyczne lato w Biurze Wystaw Artystycznych. Po lipcu skupionym na cieszącej się ogromnym powodzeniem awangardowej twórczości Piotra Lutyńskiego przyszedł czas na bardziej klasyczne formy wypowiedzi. Tym razem dyrektorka BWA Ostrowiec Justyna Łada wraz z zespołem zaproponowała dwie wystawy, których wernisaż odbył się w miniony piątek 29 lipca.

Dzięki doskonałej aranżacji przestrzeni galerii oraz ciekawym rozwiązaniom wizualnym – w tym połączenie betonowych elementów z pracami rzeźbiarskimi, obrazami i grafikami udało się w górnych salach stworzyć niepowtarzalny klimat do odbioru prac rodziny Toborowiczów. Tutaj oś wystawy tworzą prace nestora rodu, czyli Antoniego Toborowicza. W pierwszej sali nieco kosmiczny klimat współtworzą prace jego wnuczki Magdaleny Toborowicz Kurandy. Środkową salą zawładnął żywioł powietrza, a to dzięki prezentacji zestawu utrzymanych w jasnych tonacjach czarno – białych fotografii Magdaleny, zbliżonych w estetyce do ikon obrazów jej mamy Małgorzaty Toborowicz oraz wielkoformatowych olejnych płócien kolejnej z córek Antoniego Toborowicza, czyli Weroniki Witkowskiej. To wszystko doskonale współgra z kompozycjami wielobarwnych ptaków Antoniego Toborowicza wyeksponowanych na betonowych blokach oraz wśród korzeni. Równie ciekawie prezentuje się trzecia sala zdominowana przez podwieszoną do sufitu instalację, którą tworzą fantastyczne ptaki i stwory oraz ich cienie uzupełnione o grafiki Pawła Kurandy, które znajdą na pewno fascynatów w postaci fanów estetyki i literatury Tolkiena czy R.R. Martina. Na tej wystawie można zobaczyć również barwne prace młodszych członków rodziny, czyli Julii Tkaczuk oraz Jakuba Toborowicza.

– Oś wystawy stanowią prace nestora rodu – mówiła podczas wernisażu dyrektorka ostrowieckiego BWA, Justyna Łada. – Opowiadają one o świecie w różny sposób, jednocześnie łącząc się wizualnie z pozostałymi, w których jest dużo powietrza, lekkości, a w przypadku prac pani Małgorzaty z sacrum i profanum przenosząc nas w świat niebiańskiego Jeruzalem.

Natomiast dolną przestrzenią ostrowieckiego BWA zawładnęły pełne uroku barwne szklane kompozycje i obrazy autorstwa pochodzącej z Torunia artystki młodego pokolenia Marzeny Wilk. Mimo młodego wieku artystka brała już udział w wielu wystawach zbiorowych i sześciu indywidualnych, pracuje prawie wyłącznie ze szkłem, nadając mu malarsko – rzeźbiarskie formy trójwymiarowe (oprócz obrazów także rzeźby i instalacje) o charakterze organicznym.

– Prezentuję prace z dwóch cykli rzeźb i obrazów – mówiła Marzena Wilk podczas wernisażu. – Oba stworzone są ze szkła termoformowanego w wysokich dochodzących do 800 stopni temperaturach. W przypadku obrazów szkło połączone jest z metanem. Nawiązują one do obecnej kondycji człowieka, zwłaszcza tej z ostatnich dwóch lat znaczonych izolacją i zamknięciem, ale zawierają też elementy nadziei. Z kolei rzeźby to moja wizja środowiska oraz przyrody przekształconej przez człowieka.

Po raz kolejny ciekawym uzupełnieniem piątkowego wydarzenia była niesamowita muzyka na żywo, którą zagrali – na trąbce Rafcox, czyli Rafał Gemborek, a na gitarze pracujący na co dzień ze Stanisławem Soyką Przemek Greger.

Zróżnicowane propozycje wystaw, zaskakujące aranżacje ekspozycji i dobra muzyka stają się rozpoznawalnym znakiem Biura Wystaw Artystycznych, a galeria miejscem, które warto odwiedzać i w którym wręcz trzeba bywać.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.