W hitowym starciu Betclic 3. ligi Chełmianka Chełm podejmowała KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Stawką spotkania był nie tylko prestiż, ale przede wszystkim przybliżenie się do miejsc premiowanych awansem lub grą w barażach o II ligę. Po zaciętym boju i bramce w końcówce, podopieczni Ireneusza Pietrzykowskiego zainkasowali komplet punktów, spychając zespół Łukasza Tarkowskiego na trzecie miejsce w tabeli.
*Chełmianka Chełm – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:0 (0:0)
Bramka: Okoniewski (74’)
*Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, M. Cichocki, Koncewicz-Żyłka, Kuzdra (71' Adamski), Grączewski, Kobiałka (54' Krawczun), Mydlarz (85' Maszkowski), Kiebzak (45' Banaszewski), Okoniewski, Tomczyk (71' Korbecki).
*KSZO: Klebaniuk – Lis (82' Górski), Waleńcik, Łazarz, Nowak (60' P. Lisowski), P. Czajkowski, Horzhui (82' Morys), Goc (71' Zięba), Kroczek, Majewski, D. Lisowski (71' Lepiarz).
Żółte kartki: Kuzdra (23') – Nowak (23'), J. Lis (23'), Horzhui (81'), Waleńcik (88') oraz członkowie sztabów szkoleniowych obu drużyn (20', 40').
Czerwona kartka: trener Łukasz Tarkowski (88', KSZO).
Intensywny początek i cios za cios przed przerwą
Od pierwszych sekund spotkania KSZO ruszyło do zdecydowanych ataków. Już w 1. minucie Horzhui szukał w polu karnym Majewskiego, a chwilę później po rzucie wolnym bitym przez Jarosława Lisa, Adam Wilk pewnie wyłapał prostą piłkę po strzale głową Horzhuia. W 7. minucie na dobre uderzenie z dystansu zdecydował się Sebastian Goc, lecz piłka minęła światło bramki. Ostrowczanie nie ustawali w próbach – w 18. minucie wyprowadzili bardzo groźną kontrę trzech na trzech. Goc napędził akcję, jednak przy kluczowym podaniu do Majewskiego zabrakło zaledwie kilku metrów boiska, by ten mógł oddać strzał. Minutę później w bliższy róg uderzał Dawid Lisowski, ale bramkarz miejscowych znów stanął na wysokości zadania.
Z czasem do głosu doszli gospodarze. Już w 13. minucie miejscowi domagali się rzutu karnego po rzekomym zagraniu ręką przez kapitana KSZO, Pawła Czajkowskiego, a w 15. minucie pod bramką Klebaniuka zrobiło się gorąco po akcji zainicjowanej przez Grączewskiego. Niezwykle groźnie w polu karnym ostrowczan było w 34. minucie. Po stałym fragmencie gry piłka spadła pod nogi zawodnika Chełmianki, który uderzył w kierunku dalszego słupka – przed utratą gola uratowała pomarańczowo-czarnych świetna interwencja jednego z obrońców, który wybił zmierzającą do siatki futbolówkę. Przed zmianą stron indywidualnym rajdem błysnął jeszcze Dawid Kroczek (40. minuta), mijając dwóch rywali, lecz jego uderzenie w ostatniej fazie zablokowali defensorzy. Gra stawała się coraz ostrzejsza, przez co arbiter musiał sięgać po kartki. Jeszcze przed przerwą upomniani zostali Jakub Kuzdra z Chełmianki oraz zawodnicy KSZO: Mateusz Nowak i Jarosław Lis, a także członkowie sztabów obu drużyn.
Druga połowa rozpoczęła się od roszad w składzie Chełmianki – na boisku pojawił się Banaszewski. Obie drużyny szukały swojej szansy w stałych fragmentach gry. W 51. minucie Adam Wilk z problemami wybijał piłkę po „wkrętce” Jarosława Lisa z rzutu rożnego. W 68. minucie Chełmianka mogła objąć prowadzenie po zamieszaniu w polu karnym, gdy Klebaniuk nie zdołał pewnie chwycić piłki. Defensywa KSZO ofiarnymi wślizgami zdołała jednak zażegnać niebezpieczeństwo i zablokować strzały Tomczyka oraz Kuzdry.
Kluczowy moment nastąpił w 74. minucie. Świeżo wprowadzony na boisko Korbecki popisał się precyzyjną wrzutką, a Krystian Okoniewski pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce, dając gospodarzom prowadzenie.
KSZO rzuciło wszystkie siły do ataku. W 83. minucie bliski szczęścia był kapitan Czajkowski, a dwie minuty później po uderzeniu Lepiarza piłka minimalnie minęła światło bramki. Napięcie rosło – w 88. minucie czerwony kartonik obejrzał członek sztabu ostrowczan, trener Łukasz Tarkowski, domagający się rzutu karnego za rzekome zagranie ręką jednego z obrońców gospodarzy.
W 94. minucie w polu karnym Chełmianki doszło do sporego zamieszania. Piłka kilkukrotnie odbijała się od zawodników obu drużyn, aż ostatecznie trafiła do Dawida Kroczka. Zawodnik KSZO próbował ją opanować, jednak ta pechowo się od niego odbiła i minęła bramkarza miejscowych. Futbolówka powoli zmierzała do bramki, ale Adam Wilk zdążył w porę zareagować i uchronił swój zespół przed stratą gola. W samych końcówce spotkania ostrowczanie próbowali jeszcze wyrównać po rzutach rożnych i stałych fragmentach gry, jednak defensywa gospodarzy nie dała się zaskoczyć i wynik meczu nie uległ już zmianie.
Porażka w Chełmie jest niezwykle bolesna dla ekipy z Ostrowca Świętokrzyskiego. Choć oba zespoły mają tyle samo punktów, Chełmianka dzięki lepszemu bilansowi meczów bezpośrednich (3:1 i 1:0) wyprzedziła KSZO i wskoczyła na trzecie miejsce. Szanse ostrowczan na bezpośredni awans lub grę w barażach zmalały do minimum i mają w tym momencie charakter głównie matematyczny. Aby zespół Łukasza Tarkowskiego mógł myśleć o sukcesie na koniec sezonu, nie tylko nie może już pozwolić sobie na stratę choćby jednego punktu, ale musi również liczyć na potknięcia Chełmianki w nadchodzących spotkaniach.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz