Historia

Zamknij

Dodaj komentarz

Pałace i pałacyki ? ostrowieckie i nie tylko

Dariusz Kisiel 09:11, 26.04.2019 Aktualizacja: 21:30, 26.10.2025
Skomentuj Pałace i pałacyki ? ostrowieckie i nie tylko

Któż z nas nie jest ciekawy dawnego życia w pałacach, pałacykach, dworkach, w których toczyło się życie władców, monarchów, możnowładców, słowem wielkopaństwa?

?php>

W podróż po tego typu obiektach zabrała nas historyk i regionalista Monika Bryła ?Mazurkiewicz, która przybliżyła ostrowczanom ich ciekawostki podczas Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków. Pałace, mające przede wszystkim funkcje reprezentacyjne, budowano już w starożytności, a przez wieki zmieniała się nie tylko architektura i styl, ale i przeznaczenie. W Ostrowcu i okolicach, zarówno na terenie powiatu ostrowieckiego, jak i opatowskiego, takich budowli mamy wiele?

?php>

Na bałtowskim wzgórzu

?php>

Oczywiście, naszą wędrówkę zaczynamy od XIX-wiecznego pałacu, posadowionego na wzgórzu, w Bałtowie, z którego roztacza się na dolinę Kamiennej, ufundowanego przez Aleksandra Lubeckiego i jego żonę, Marię z Żurowskich. Pałac stanął na miejscu dawnego dworu Komentowskich, w którym później rezydowali Odrowążowie - Pieniążkowie, a jeszcze później pomieszkiwali Małachowscy. Obiekt zaprojektował jeden z najbardziej znanych ówcześnie polskich architektów i konserwatorów zabytków, związany z Krakowem i pracami renowacyjnymi na Wawelu, Zygmunt Hendel.

?php>?php>

Materiały budowlane, z których zbudowany został pałac w Bałtowie pochodziły z dóbr Lubeckiego. Pałac, zelektryfikowany i wyposażony w centralkę telefoniczną, w styczniu 1926 roku, podczas balu myśliwskiego, uległ pożarowi. Palił się dach, drugiego piętro? W tym też czasie chory Aleksander Lubeckie częściej rezydował w Warszawie, a w Bałtowie jego syn Ksawery, który praktycznie od 1918 roku zarządzał tutejszym majątkiem. Po pożarze zniknęła druga kondycja pałacu. W czasie drugiej wojny światowej w pałacu przebywało wielu wysiedleńców i ukrywanych dzieci żydowskich. Pomocne okazywały się pewne korzenie niemieckie księżnej Jadwigi z Oppersdorffów. Jej ojciec w okresie plebiscytowym opowiedział się za Polską przez co stracił Głogówek. Dzięki tym powiązaniom wielu miejscowościom na naszym terenie udało się tez uniknąć pacyfikacji. Po wojnie i koniecznej ucieczce rodziny Druckich-Lubeckich w pałacu urządzono najpierw składnicę mienia ruchomego, a także posterunek milicji. Początkowo w pałacu miało powstać muzeum, ale od 1945 roku urządzono w nim szkołę rolniczą. Nauka w pałacu trwała do 1986 roku. Później konserwator zabytków zarządził w nim remont, który do tej pory, mimo iż pałac odzyskała rodzina Druckich ?Lubeckich, z przyczyn finansowych, się nie zakończył.

?php>

Pałac w Bałtowie miał dwuczęściowy hall główny z klatką schodową, salą balową, salonem, jadalnią, gabinetem księcia i buduarem księżnej, biblioteką, która po pożarze została przeniesiona na parter, a także pokój myśliwski i bilardowy. Na piętrze mieszkały trzy córki pary książęcej i nauczycielka języka angielskiego. Kuchnia mieściła się w piwnicy pałacu. Pałac otoczony był pięknym  parkiem,  ze swobodnie, na wzór angielski, rosnącymi drzewami. Obok mieściła się kaplica, która stanęła na miejscu pierwszego kościoła bałtowskiego.

?php>

W Czyżowie Szlacheckim i we Włostowie

?php>

Z Bałtowa przenosimy się do pochodzącego z drugiej połowy XVIII wieku późnobarokowego pałacu w Czyżowie Szlacheckim w powiecie opatowskim. Ten późnobarokowy obiekt został wybudowany przez Jana Aleksandra Czyżowskiego w latach 40 i 50. XVIII wieku na miejscu XV-wiecznego zamku. Po nim właścicielami byli m.in. Święciccy, Targowscy, Danielewscy. W okresie międzywojennym pałac przeszedł gruntowany remont. Został jednak zniszczony przez wojnę. W latach 80-tych XX wieku mieścił się tu ośrodek postępu rolniczego aż pałac kupił go przedsiębiorcy spod Mielca, Władysław Graboś.

?php>

Na naszym szlaku pałaców przemieszczamy się do Włostowa. Tamtejszy, neorenesansowy Pałac Karskich zbudowany został w latach ok. 1854-1860, a rozbudowany został zapewne według projektu Władysława Marconiego. Znajdowało się w nim trzydzieści pokoi, trzy salony, sala bilardowa, biblioteka, bawialnia, pokoje gościnne. W pałacu gościem był Stefan Żeromski, który właśnie we Włostowie pracował nad swym dziełem ?Popioły?. Niestety, choć pałac w 2014 roku wrócił do rodziny Karskich, do dziś znajduje się w stanie ruiny.

?php>

Pałac Wielopolskich

?php>?php>

Pałac Wielopolskich świetnie wpisuje się w historię Częstocic. Jego budowę rozpoczęto w latach osiemdziesiątych XIX wieku na zlecenie właściciela Domu Handlowego Warszawie Antoniego Edwarda Fraenkela. Pałac został zaprojektowany przez Leandro Jana Ludwika Marconiego. Budowano go w latach 1887-1899 na miejscu starego drewnianego dworu istniejącego do połowy XIX wieku. Wznoszenie pałacu zakończył warszawski bankier Władysław Laski, który był kolejnym właścicielem dóbr ostrowieckich. Pałac był wianem dla jego córki Marii, która w 1886 roku wzięła ślub z hrabią Zygmuntem Wielopolskim, ziemianinem i politykiem. Od tego czasu pałac stał się siedzibą Wielopolskich i tworzył wraz z Pałacem Myśliwskim na dzisiejszej Kuźni swoiste centrum życia gospodarczego i kulturalnego. Maria i Zygmunt mieli czwórkę dzieci: Władysława, Józefa, Aleksandra i Marię Stefanię. W murach Pałacu Wielopolskich przewijali się sławni ludzie. W 1920 roku w Częstocicach goszczono generała Maxime Weyganda i ówczesnego kapitana Charlesa de Gaulle, późniejszego prezydenta Francji.

?php>

Po śmierci męża w 1931 roku Maria Wielopolska sprzedała pałac wraz z parkiem Zakładom Ostrowieckim. Mieścił się w nim hotel dla właścicieli przedsiębiorstwa i resursa dla kadry. Właśnie tu kwitło życie kulturalne przedwojennego Ostrowca. Podczas wojny w piwnicach pałacu żołnierze AK produkowali granaty. Kiedy w połowie 1944 roku Niemcy zajęli pałac urządzili w nim szpital wojskowy. Po wojnie w Pałacu Wielopolskich, który z biegiem lat ulegał dewastacji, funkcjonowała szkoła podstawowa, a później nawet przedszkole. Od 1959 do 1963 roku stał opustoszały, aż dyrekcja huty przekazała go miastu, które dokładnie 3 grudnia 1966 roku otworzyło w nim podwoje Muzeum Regionalnego. Wraz z parkiem, jako zespół pałacowy, obiekt w 1975 roku został wpisany na listę zabytków.

?php>

Projektant Pałacu Wielopolskich czerpał pomysły z wielu stylów. Mówimy więc o nim, jako budowli eklektycznej, nawiązującej do stylu klasycystycznego. Co ciekawe, kubatura jego pomieszczeń sięga 8200 metrów sześciennych. Fasada pałacu charakteryzuje się przejrzystością i harmonią, a uwagę przykuwa portyk podjazdowy zwieńczony trójkątnym frontonem, wspartym na ośmiu toskańskich kolumnach. Na ścianie frontowej umieszczono herby właścicieli pałacu ? Wielopolskich (Starykoń) i Laskich (herbu własnego). Od strony południowej usytuowany jest parterowy taras z dwoma balkonami.

?php>

O ile pałac niewiele się zmienił z zewnątrz, o tyle wewnątrz już tak. Stało się to po adaptacji pomieszczeń na potrzeby muzeum. Na parterze, w obecnym pokoju dyrektora placówki mieścił się dawniej gabinet właściciela, a w szatni i kasie urządzona była biblioteka pałacowa. Na parterze pierwotnie urządzone były sale balowe i jadalnia. Dziś jedna z nich nazywana jest ?kominkową? z racji wybudowania w niej kominka. W niegdysiejszych piwnicach pałacowych urządzono magazyny i pomieszczenia gospodarcze oraz sale do zajęć muzealnych. Jeszcze większej metamorfozie uległo piętro pałacu, na którym praktycznie w stanie pierwotnym pozostały jedynie ściany nośne.

?php>

Cechą charakterystyczną zespołu pałacowego był zajmujący powierzchnię ponad 2,5 hektarów ogród. Niestety, obecnie znajdujący się w opłakanym stanie. Został zaprojektowany na bazie układu geometrycznego ze skromną dekoracją rzeźb i nasadzeniami wkomponowanymi w naturalny krajobraz. W parku rosną kasztanowce, modrzewie, wiązy, dęby, lipy, cisy i graby. Oczywiście największą duma jest ponad 170-letnia lipa drobnolistna ?Maria?, ustanowiona w 2008 roku Pomnikiem Przyrody. Obwód jej pnia wynosi 392 centymetry, wysokość 14 metrów. Imię ?Maria? nadano drzewu w 2014 roku na cześć Marii hr. Wielopolskiej.

?php>

Muzeum Historyczno-Archeologiczne w Ostrowcu Świętokrzyskim otrzymało środki ministerialne na remont Pałacu Wielopolskich.

?php>

Pałac myśliwski na Kuźni

?php>?php>

Pałac myśliwski na Kuźni, dziś nazywany Pałacem Tarnowskich, został wybudowany w końcu XIX wieku przez Zygmunta Wielopolskiego na drodze z Częstocic w kierunku lasów ostrowieckich. Był przez hrabiego wykorzystywany jako mieszkanie i kancelaria nadleśniczego. W 1929 roku, kiedy Wielopolscy przenosili się do Warszawy, pałacyk zakupił nadleśniczy lasów ostrowieckich Józef Mikusiński. W okresie wojny mieściło się tu niemieckie kasyno i klub, a w 1945 roku pałacyk nabyły władze miejskie, które urządziły w nim szpital zakaźny na 45 łóżek. Później został przeznaczony na cele oświatowe. Po pożarze w 2000 roku obiekt został rok później sprzedany. W 2006 roku nabyła go rodzina Ireny i Krzysztofa Tarnowskich, która urządziła w nim hotel.

?php>

Pałace dyrektorów, ślubów i Rylów

?php>

Na przełomie lat 70 i 80-tych XIX wieku wybudowano na planie prostokąta, w sąsiedztwie Cukrowni ?Częstocice? dwukondygnacyjny, otynkowany, pałac administratora, który jako nieliczny pokryty był blachą. W pałacyku, który tętnił życiem,  często odbywano spotkania biznesowe. Obecnie obiekt znajduje się  w złym stanie technicznym. Mimo, że schody skrzypią niesłychanie, to pałac zachował jednak wiele elementów z lat świetności. Dziś w budynku mieszka obecnie dwie rodziny.

?php>

Przy alei 3 Maja mieści się zbudowany w stylu eklektycznym w schyłku XIX wieku Pałac Pfeffera, wykorzystywany później na obiekt handlowy. Wszystko wskazuje na to, że jego projektantem jest Stefan Szyller. W budynku mieścił się cyrkuł, żandarmeria, bank, a od 1929 roku sąd grodzki. Dziś jest siedzibą policji. Za hotelem Accademia, mieści się Pałacyk Jadwigi i Bolesława Rylów z okresu międzywojennego, w którym dziś siedzibę ma bank. Przy obecnej ulicy Siennieńskiej mieści się z kolei Pałac Saskich, obecnie pałac ślubów. Do obiektów mających charakter pałacu możemy jeszcze zaliczyć pałac dyrektora huty, mieszczący się za hospicjum przy ulicy Focha oraz pałacyk na terenie dawnego OZMO.

?php>
(Dariusz Kisiel)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł

Szamba istnieją od setek lat, a takie które truja, od co najmniej lat pięćdziesiatych ubiegłego wieku, ze względu na detergenty używane do codziennych podrzędnych prac domowych. Szamba zwykle sa w tej samej lokalizacji od wielu lat, lub tuż obok. Jeśli stare szambo było zbyt małe, lub straciło chłonność gruntu, ze względu dodawania chemi do żarcia. Nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić że w takich szambach żadkie idzie do gruntu, gęste ewentualnie się wywozi, lub zasypuje, a nowe szambo kopie tuż obok. Idea ochrony wód gruntowych jest wzniosła, jednak glównie ma na celu przemycenie nowego podatku od szczania i *%#)!& Ponieważ, już coraz cześciej domowe środki czystości są biodegradalne i nie szkodzą środowisku w takim stopniu, jak ten Rząd szkodzi rozwojowi tego kraju i budowy odpowiednich magistrali odbierających przydomowe odpady do szamb zbiorczych, czy oczyszczalni w gminach czy nawet osiedlach. Czy detalicznie, w inwestowanie w przydomowe oczyszczalnie biologiczne, co nie tylko by było rzczywistym dbaniem o środowisko, a nie ściemom wyłudającą pieniądze od społeczeństa. W wielu miejscach wystarczy posadzić odpowiednią trzcinke, która uwielbia rosnąć na nawet tej chemicznej brei, która używamy w domostwach oczywiście musi być z dodatkiem gómna i siurów, tym samym jednoczesnie, w zgodzie z naturą, samooczyszczać nasze środowisko. Są różne sposoby wyłudaania kasy od naiwnych. Jedni to robią na wnuczka, ten Rząd podjął próbe drenować nasze kieszenie między innymi na ochrone środowiska. Ten Rzad jest tak żałosny że w komplecie powinien trafić za kratki. Póki co prosze o kontakt jesli ktoś zna jakąś painą sprzątaczke pracującą w Sejmie, bo rozważam czy nie złożyć ślubowania przed jej majeatatem w obecności miejscowego zespołu disco polo, aby nieśli w pieśniach wieść Światu i zastąpić marszłka Sejmu, a może nawet samego Premiera. Bo ostatnio chyba jest taka możliwość, bo stworzono już kolejny precedens, który da się wykorzystać z pominięciem utartych ogólnie przyjętych zasad. Jestem mało cwany, co zwiastuje że nie będe okradał społeczeństwa. Urzędnikom i instytucjom nieprodukcyjnym obniże zarobki do, ..od minimalnej krajowaj, do maksymalnie średniej krajowej, co będzie ich motywować do znalezienia pracy produktywnej przynoszącej dochód, lub solidnego zarządzania środkami gromadzonymi z podatków, które obniże do stałej opłaty 10%, bez piętrowych podatków wat czy innych ukrytych, w takich opłatach jak tutaj kreowane, za kary od *%#)!& i szczania. A o budrzet będą dbały głównie przedsiebiorstwa państwowe zwane strategicznymi. W ten sposób pozbędziemy się tych czy innych kolesiowskich, czy klimatycznych bzdur, które bedziemy rególować zgodnie z dobrem społecznym i kompetencjami fachowców, a nie urzędniczym skokiem na kase. Wijących się cwaniaczków zwanymi politykami. Oddam priorytety dbania o nasze wspólne dobro dla ludzi cięzko pracujacych, od najbardziej przyziemnych tych codziennych jak np chigiena obsługo odchodów, do tych wymagających wiedzy i fachowości jak elektrownie atomowe. Coś w rodzaju ustwawy Wilczka odbudowującej ten kraj z ruiny po komuchach. Komuchach którzy niestety po przefarbowaniu ponownie dorwali się do koryta. Taki mam pomysł na budowanie zdrowego Panstwa, a nie dobrobytu urzędników, fundacji krzak, czy hodowania bezproduktywnych Partji kolesiów wspomaganych sowitym opłacaniem dupowłazów urzywających Policji jak żołnierzy mafi. Urzędnicy są od przekładania papierów, a nie od planowania wolnego rynku. Tym powinni się zająć ludzie którzy rozumieja mechanizmy rynku i potrzeb funkcjonowania zdrowego spoleczenstwa. W tym znajdzie się wszystko odpowiednio sproporcjonalizowane do potrzeb rozwoju państwa ale nade wszystko społeczeńswa od robola po menedzment najwyższych lotów, ale bez kolesoowskich odlotów, zarządzania państwem (nie rządzenia). I takie tam staroświeckie ideały. Gospodarowanie gumnem i siurami też.

Złoże ślubowanie

02:12, 2026-04-10

Powstał Zespół Do Spraw Rozwoju Powiatu Ostrowieckiego

Zespół jest nie potrzebny. Rząd Pustych Łbów już ma na to plan. Problem demografi będzie rozwiązywany nachodźcami, u których nijak nie stwierdzimy rumieńca na twarzach. Depopulacje będą nam ratować gwałtami, a jak pokazuje doswiadczenie już tylko z nazwy Wielkiej Brytani, Francji czy Niemiec place zabaw rownież nie będą w tym pomijane. Z tąd pewnie ta edukacja zdrowotna już we wczesnych klasach wprowadzana do szkół. Prace wktótce znajdziemy w niemieckim przemyśle zbrojeniowym, na który Puste Łby zamierzają wziąć pokaźny kredyt. To może choć prace dadzą. Może nawet nie tak przymusową jak to już bywało w historii. Nad czym jeszcze chcecie tu radzić? Rozumie że już ustawiacie się w blokach do chlebiania nowym pryncypałom, czy twórcom nowych narodów, z psami i kozami włącznie. Co sie nie da, da sie. Już pretestowane u aktorek i na szczeblach partyjnych.

Wespół w Zespół

21:21, 2026-04-09

Komu zależy na zamknięciu domu dla usamodzielniających

Szanowni mieszkańcy tego miasta zróbmy zrzutke i odkupmy ten dom od tej nieporadnej, krótowzrocznej, kłamliwej, Tuskowej chołoty, lub jeszcze lepiej zorganizujmy Referendum, aby pogonić tych skorumpowanych dewiantów tworzących zorganizowaną bande kolesiów otaczających sie opłacanymi bojówkami dupowłazów. Pogońmy ich nie tylko z Rządu, ale też z prawa do pełnienia funkcji publicznych. I niech odpowiedzą za szkody wyrzadzane temu krajowi. Niszczących ten kraj geomertycznymi zadłużeniami, wkrótce zatrutym jedzeniem. Nieliczącymi się z potrzebami i priorytetami rozwoju kraju, koniecznością priorytetowej opieki zdrowotnej społeczeństwa, które ma umierać przed czasem w kolejkach do lekarza, aby skrócić męki Rządowi wypłacania rent i emerytur. Nawet za Komuny wszystkie dzieci były nasze i byly traktowane jako przyszłość narodu. Coś temu Rządowi się poje---o, satyre Orwela 1984 traktują jako przewodnik polityczny do zapewnienia sobie bezkarności. Uzurpatorów oszołomów marzących o trzymaniu któtko społeczeństwa za morde i dążacych do niemożliwości kontrolowania ich poczynań, poprzez przejmowanie prokuratury, kontrolowania decyzji i osądów Sądów i zawłaszczanie Trybunału poprzez wstawianie swoich pionków mających zapewnić im bezkarność i swobode swego mafijnego działania. Działania mafijne nazywają polityką, a Państwo traktują jak środek do zbierania haraczy z obywateli tego kraju, jednocześnie będac bezwolnie podporządkowanych jeszcze większej mafi Brukselskiej. Mamy obecnie nieprzyjemność żyć w kraju w którym Policja staje się żolnierzami mafi. Nie będę tu strugał Papierza, ale ludzie obudźcie się.

Odejdź byku od dziec

18:37, 2026-04-09

Komu zależy na pacjentach szpitala...

No cóż, od lat widać, kto w Ostrowcu chce działać w dobrym kierunku, a kto ciągle jest na nie. To tylko odzwierciedlenie w mniejszej skali tego, co robi pseudo prawica w Polsce. Żenada. Jak oni mogą patrzeć w lustro ?

Andrzej

15:25, 2026-04-09

0%