Ciekawi ludzie

Zamknij

Dodaj komentarz

Winnica I – mój drugi dom

Wiesław Rogala Wiesław Rogala 12:36, 25.05.2026
Skomentuj Winnica I – mój drugi dom

Przemysław Janiszewski jest prezesem Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Winnica I” w Ostrowcu Świętokrzyskim. Własna działka w tym ogrodzie to jego miejsce, o które dba i na którym czuje się bezpiecznie. Pełno tam zieleni, ale i ludzi, ostatnio coraz więcej ludzi młodych i dzieci.

-Jestem ostrowczaninem, mam 47 lat, pochodzę z osiedla Złota Jesień -mówi. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej Nr 5 na osiedlu Ogrody uczyłem się w Zasadniczej Szkole Zawodowej o profilu budowlanym na osiedlu Słonecznym. Z wykształcenia jestem malarzem szpachlarzem, choć tego wyuczonego zawodu nigdy w swoim życiu nie wykonywałem. Po prostu, nie było mi to dane.

Po wojsku podjął pracę w firmie prywatnej Doorpol. To znana i ceniona firma powstała w 2007 roku, będąca wiodącym dostawcą wysokiej jakości drzwi wejściowych. Głównym celem działalności tej firmy jest dbałość o klientów oraz sprostanie ich wymaganiom i oczekiwaniom. Firma stale poszerza asortyment produkowanych drzwi zgodnie ze zmieniającymi się trendami w budownictwie, a nowe technologie sprawiają, że produkt końcowy spełnia wszelkie niezbędne wymagania. W ofercie firmy są też drzwi energooszczędne wejściowe metalowe, drzwi antywłamaniowe RC2 oraz RC3, drzwi z doświetleniem, drzwi przeciwpożarowe EI30 oraz EI60, drzwi wewnątrzklatkowe akustyczne oraz drzwi wewnętrzne. Produkują drzwi w dużych partiach ale także na indywidualne zamówienia pod wymiar.

Przemysław Janiszewski pracuje w firmie Doorpol już 19 lat, jest kierowcą magazynierem. Zajmuje się też serwisem czyli reklamacjami.

Na działce

Zakupu działki w ROD Winnica I dokonał wspólnie z żoną w okresie pandemii COVID-19. Był to trudny dla wszystkich czas, ale Przemysław Janiszewski zawsze chciał mieć własną działkę na terenie miasta.

-Mieszkam z rodziną w bloku, więc kawałek własnego ogródka wydawał się być namiastką luksusu i oazą spokoju -mówi. Nigdy nie uprawiam żadnego pola, ale lubię przyrodę, trawę i ciszę. Decyzję podjęliśmy wspólnie, tzn. ja i moja żona Małgorzata, która pracuje w sklepie z pieczywem.

Przemysław Janiszewski mówi, że kupna działki dokonuje się na wolnym rynku. Kiedyś było to ściśle reglamentowane, obecnie już nie. Kupili działkę od osoby, która chciała ją sprzedać. Była to wieloletnia działkowiec, w dodatku im znana. Szukali odpowiedniego miejsca dla siebie i tak się złożyło, że pojawiła się oferta w obrębie tego ogrodu.

-Nie był to wybór w ciemno –mówi. Podobało mi się tam wszystko. Była tam woda z sieci, domek na działce no i świetna lokalizacja. Drewniany domek składał się z małego pokoju i pomieszczenia kuchennego. Podpisałem umowę notarialną na zakup działki. Potem zakup ten został zgłoszony do Polskiego Związku Działkowców przez nas jako nowych członków. Przepisy stanowią, że osoba, która nabyła działkę, zgłasza się do zarządu ogrodu, który z kolei wysyła do Polskiego Związku Działkowców prośbę o dopisanie nowego członka. Tak też było w naszym przypadku, zostaliśmy oboje dopisani do listy członków PZD.

Od tego momentu nowi działkowcy mogą – zgodnie z prawem – urządzać się na swojej działce.

Sprzątanie, rozbudowa

ROD Winnica I położony jest przy ulicy Niskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ogród powstał w 1975 roku, ma powierzchnię 8,13 hektarów. Składa się z 231 działek i liczy 314 członków.. ROD Winnica I jest czwartym co do wielkości ogrodem w mieście i w zasadzie ma wszystkie działki zagospodarowane. Nie ma tam wolnych działek.

-Tylko w kilku przypadkach sytuacja nie jest do końca jasna, bo właściciele nie są w stanie zajmować się swoimi działkami, pielęgnować je na bieżąco, o czym mogą świadczyć pojawiające się chwasty –mówi. Gdy tego typu skargi docierają do zarządu, to staramy się interweniować. Wszystko, rzecz jasna, musi odbywa się zgodnie ze Statutem i Regulaminem Ogrodu. Jeśli właściciel nie pojawia się na działce i przez pół roku zalega z opłatami, to wysyłane są ponaglenia. Wysyłamy też prośby o posprzątanie działki.

Przemysław Janiszewski zaraz po zakupie dobudował na swojej działce altanę, pod którą są ławeczki, aby można było sobie na nich posiedzieć. Tej małej inwestycji nie musiał zgłaszać w urzędach ani starać się o specjalne zezwolenie.

-Na teren ogrodu można wjechać pojazdem, chcąc dowieźć materiały niezbędne do rozbudowy -wyjaśnia. Jest u nas osoba odpowiedzialna za wydawanie zgody na wjazd pojazdów na terenie ogrodu. Ustala się dzień i godzinę, kiedy ta czynność zostanie wykonana.

Inwestycje w obrębie ogrodu podlegają regulacjom statutowym. Wysokość budynku nie może przekraczać pięciu metrów, podobne ograniczenia dotyczą odstępu od granicy działki. Działkowcy otrzymują Statut Ogrodu wraz z Regulaminem i mają obowiązek zapoznania się z tymi aktami oraz stosowania się do postanowień w nim zawartych.

Przemysław Janiszewski, odkąd zostali członkiem PZD, brał czynny udział w zebraniach sprawozdawczych i wyborczych w swoim ogrodzie. Dobrze wie, że nieobecni nie mają racji. Jeśli więc ktoś chce mieć wpływ na działania wspólnoty, której jest członkiem, to powinien uczestniczyć w zebraniach. Osobiście nie lubi, kiedy ktoś inny decyduje za niego.

Dwa tata temu Przemysław Janiszewski został prezesem ROD Winnica I. Do kandydowania na to zaszczytne stanowisko namówili go sąsiedzi – właściciele działek położonych obok jego działki. Dostrzegli w nim zdolności organizacyjne, które byłoby dobrze spożytkować na rzecz rozwoju ich ogrodu. Potrafi on bowiem nie tylko wiele obiecywać, jak inni, ale jeśli już coś obieca, to na pewno to wykona.

-Działkowcy wybrali nowy zarząd naszego ogrodu w składzie ośmiu osób –mówi. Dopiero nowy zarząd, na swoim pierwszym posiedzeniu, dokonał wyboru prezesa. Moja kandydatura została zgłoszona przez członków zarządu, a ja wyraziłem zgodę. Wszyscy zgodnie uznali, że będziemy działali razem, ale twarzą naszego ogrodu będę ja. Przyjąłem to z szacunkiem i robię wszystko, aby nie zawieść pokładanego we mnie zaufania.

Bezcenna pomoc miasta

Czasu na naukę nie było zbyt wiele, bo dużo działo się w tym czasie. Działkowcy z wielką radością przyjęli ważną inicjatywę władz miasta, które zdecydowały, że będą wspomagały ostrowieckie ogrody działkowe. Rada Miasta i Prezydent Miasta ogłosiły konkurs na projekty służące poprawie infrastruktury na terenie ogrodów.

-W 2024 roku w ciągu dwóch tygodni przygotowaliśmy projekt na rozszerzenie monitoringu wewnątrz naszego ogrodu –mówi. Mieliśmy kilka kamer, teraz mamy ich szesnaście. Wymieniliśmy też stare i szpetne furtki w ogrodzeniu, a także bramę wjazdową od strony ulicy Winnica. Wszyscy działkowcy nie tylko to zauważyli, ale nabrali chęci i zapału, aby upiększyć przy okazji także własne działki.

W kolejnym roku ROD Winnica I otrzymał od miasta kolejne wsparcie finansowe. Dokonali rewitalizacji placu od strony ulicy Niskiej. Na tym miejscu zbudowali dużą altanę z drewna na istniejącym starym fundamencie. Tak powstało miejsce służące integracji działkowców. Jest miejsce na grilla, są ławki, stoły. Będzie miejsce na ognisko. Ubikacja znajduje się na zewnątrz.

W tym roku działkowcy planują kolejne inwestycje w swoim ogrodzie. W zamyśle pojawiła się inwestycja, która zmieniłaby dotychczasowy image. Plany te spaliły na panewce, bo w okresie zimowych na terenie ogrodu pojawił się dziki lokator, który dokonał niemałych zniszczeń. Po naradzie zarząd ogrodu postanowił zainwestować kolejne środki finansowe w rozbudowę monitoringu i ochronę całego ogrodu przed wandalami. Nie wszystkie alejki zostały objęte monitoringiem, stąd kolejne problemy.

Ważna jest integracja

Ogród działkowy Winnica I nie ma własnej świetlicy.

-Kiedy odwiedzałem inne ogrody i widziałem ich świetlice trochę im zazdrościłem –mówi prezes Janiszewski. Z tego powodu zdecydowaliśmy o zagospodarowaniu wolnego, dotychczas niezagospodarowanego miejsca i wybudowaniu drewnianej altany. W końcu to miejsce integracji i wspólnych spotkań. Działkowcy nie żyją tylko dla siebie. Chętnie więc zapraszają innych działkowców do siebie, współpracują z innymi ogrodami działkowymi, a także ze Szkołą Podstawową Nr 3 czy Radą Osiedla Ludwików. Nasze inicjatywy spotykają się z wzajemnością. Zyskuje na tym nie tylko społeczność działkowców, alr całe osiedle Ludwików.

Biuro Zarządu ROD Winnica I mieści się w malutkim budyneczku. Przewidziano tam miejsce w zasadzie jedynie na przyjmowanie opłat. Członkowie zarządu mają ustalone dyżury, dwa razy w tygodniu, podczas których mogą spotykać się z działkowcami. Jest to doskonała okazja na rozmowy o najbardziej palących sprawach – tych błahych i tych poważnych.

Działkowcy przekonali się że monitoring nie jest tylko atrapą, ale że naprawdę działa i można z niego skorzystać. Bo jeśli ktoś naśmiecił, coś zniszczył lub uszkodził, a stało się to pod okiem kamery, to można to sprawdzić. Czasem są to świadome zachowania, mające zaszkodzić. Jak to w dużej grupie – nie wszyscy ze wszystkimi są jednej myśli.

Każda działka ma swoje liczniki poboru prądu i wody. Jest też licznik wspólny, nad którym pieczę sprawuje zarząd ogrodu.

Idą młodzi

Przemysław Janiszewski twierdzi, że działkowiczami stają się – wbrew obiegowym opiniom – osoby coraz młodsze. Jak kiedyś dominowali ludzie w wieku przedemerytalnym i na emeryturze, tak teraz są to ludzie w wieku produkcyjnym z małymi dziećmi. Do ogrodu wchodzi coraz śmielej młode pokolenie.

-Ci starsi, tradycyjni działkowcy, zajmowali się uprawami warzyw i owoców, a także kwiatów –mówi prezes. Na ich działkach króluje pietruszka, marchewka, pomidory, ogórki, maliny, truskawki. Dzięki nim nasz kosz dożynkowy zawsze jest piękny i wygląda okazale. Tymczasem młodzi hodują na swoich działkach głównie trawę. Działka nie jest dla nich tylko źródłem świeżych warzyw i owoców, ale miejscem relaksu i grillowania. Dla nich liczy się integracja i dobra zabawa – oczywiście w granicach rozsądku i zasad współżycia społecznego.

Ogród sbywa pełen dzieci. Wszędzie je słychać i widać. Gdy robi się ciepło pojawiają się baseniki. Dzieci mogą się chłodzić, a rodzice mają czas na rozmowy ze znajomymi, których zaprosili na swoją działkę. Prawdziwy ruch na działkach zaczyna się przed majówką. Każdy sprząta i przygotowuje się do sezonu, który potrwa do końca września, a czasem i dłużej.

Naprawdę warto

Przemysław Janiszewski nie ma wątpliwości, że warto mieć swoją działkę Koguś, kto mieszka w bloku i pracuje na terenie miasta, a kocha przyrodę i dobrze czuje się na jej łonie, działka zapewni odskocznię od codziennych problemów. Jedni wolą wędkować, inni podróżować, a ci, którzy chcą mieć ciszę i spokój wśród zieleni, powinni wybrać działkę.

-Ostrowiec Świętokrzyski to miasto zieleni i nie \jest to żaden slogan –mówi prezes. W tym naszym kochanym mieście jest wiele uroczych miejsc, które tak naprawdę można odkryć, gdy wejdzie do jednego z jedenastu ogrodów działkowych. Tuż obok przebiegają ruchliwe ulice, pracują zakłady pracy, funkcjonują instytucje wymiaru sprawiedliwości, żłobki, szkoły, także z powodzeniem funkcjonują enklawy ciszy i spokoju. Po wycofaniu ruchu ciężarowych pojazdów z ulicy opatowskiej i Sandomierskiej, mamy ciszę jakby spotęgowaną do kwadratu. Nigdy nie było pod tym względem źle, ale teraz jest jeszcze lepiej.

Ja, który te słowa napisałem, mogę potwierdzić, że naprawdę panuje tam prawdziwy spokój, można się zrelaksować odpocząć, zadbać o swoje rośliny i warzywa oraz drzewka, spotkać się ze znajomymi, przyjaciółmi, sąsiadami.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%