Ciekawi ludzie

Zamknij
W gronie laureatów pierwszej edycji konkursu „Żelazne Skrzydła Biznesu”, odbywającego się pod patronatem prezydenta Artura Łakomca, organizowanego przez Centrum Rozwoju Lokalnego w Ostrowcu Świętokrzyskim., znalazła się Celsa „Huta Ostrowiec” Sp. z o.o. – Ostrowiecka Odpowiedzialna Społecznie Firma Roku.
WOST S.A. to nowocześnie zarządzany zespół doświadczonych hutników, wybitnych specjalistów w branży. Dzięki temu otwiera się na nowe koncepcje, trudne wyzwania i realizuje nietypowe zlecenia. Tworzy produkty wykorzystywane w budownictwie, drogownictwie czy energetyce.
-Pamiętam starszego pana, który miał swoją działkę od 1957 roku, czyli od chwili, w której powstał nasz ogród. Wtedy był to Pracowniczy ogród Działkowy – dziś nasz ogród nosi nazwę Rodzinny Ogród Działkowy „Hutnik”. Kiedy ten pan nie mógł swobodnie się przemieszczać, na działkę podwoziła go taryfa, Otwierałyśmy dla niego bramę, aby taryfiarz mógł go podwieźć pod samą działkę. Z pojazdu wydostawał się na kolanach i na kolanach pracował przy swoich roślinkach.
-Gdzieś między Ostrowcem a Warszawą, w zwykłym autobusie, zaczęła się historia, która z czasem przybrała znacznie większy wymiar, niż mogło się wtedy wydawać –opowiada Grair Magakian. Ona jechała na studia w Radomiu, a ja jechałem do Warszawy. Jedno zdanie wystarczyło, by przerwać anonimowość podróży. Rozmowa przeciągnęła się na całą trasę – i, jak się później okazało, na wspólne życie.
Przemysław Janiszewski jest prezesem Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Winnica I” w Ostrowcu Świętokrzyskim. Własna działka w tym ogrodzie to jego miejsce, o które dba i na którym czuje się bezpiecznie. Pełno tam zieleni, ale i ludzi, ostatnio coraz więcej ludzi młodych i dzieci.
Zdarzyło się, że jako młody aspirant brał udział w gaszeniu pożaru szatni wewnątrz hali produkującej podzespoły do statków. W trakcie prowadzonych działań gaśniczych w hali wybuchła duża, 33-kilogramowa butla z gazem propan –butan. Wybuch był potworny, a huk nie do opisania. Dość powiedzieć, że od tamtego momentu ma nieznaczny ubytek słuchu. Nie wyklucza to go ze służby. Na szczęście nikomu, poza drobnymi poparzeniami, nic złego się wówczas nie stało.
Sztuczna Inteligencja podpowiada, że pasja motoryzacyjna to coś więcej niż tylko hobby czy umiejętność prowadzenia pojazdu; to głębokie, emocjonalne zaangażowanie w świat samochodów, motocykli oraz szeroko pojętej techniki napędowej. Dla miłośnika motoryzacji pojazd nie jest jedynie środkiem transportu, ale dziełem sztuki inżynieryjnej, wyrazem stylu, a często celem samym w sobie.
-Każdy strażak ma takie zdarzenia i takie akcje ratownicze, które pamięta długo – mówi bryg. Paweł Jop. Nie będę odosobniony, jeśli powiem, że te najbardziej traumatyczne przeżycia każdy stara się wyprzeć ze swej pamięci. Pamiętam pierwszą swoją akcję, w której natknąłem się na osobę spaloną w ogniu. Były to zwęglone zwłoki ludzkie. Działo się to 24 lub 25 lat temu, a ta spalona osoba blokowała nam, strażakom, drzwi wejściowe do obiektu. Musieliśmy sobie z tym poradzić, ale nie życzę nikomu takich doznań. To był mój pierwszy, jakże brutalny kontakt z osobą poszkodowaną w pożarze.
Bogdan Nowocień jest wiceprezesem Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Relaks” położonego przy ulicy Iłżeckiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Działka, którą posiada, jest dla niego drugim domem. Kocha przyrodę i życie wśród zieleni. Mimo, że jest emerytem, nie potrafi zasiąść na fotelu przed telewizorem w swoim mieszkaniu, pić kawę i oglądać tureckie seriale.
Zbigniew Wojna swoje serce oddał misji ratowania osób chorych na nowotwory. Wiele lat temu sam przeżył epizod związany z podejrzeniem tej choroby. Teraz ze wszystkich swoich sił pragnie służyć pomocą innym ludziom. Jak mówi rak to nie wyrok, dziś choroba nowotworowa zaliczona jest do chorób przewlekłych, którą można wyleczyć.
Naprawianie aut okazało się zajęciem nie dla niego. Odnalazł się, i to na sto procent, jako funkcjonariusz Policji. Pracował w komisariatach w Bodzechowie oraz Ćmielowie. Miał też krótki epizod jako taksówkarz, ale swoje prawdziwe powołanie odnalazł w ogólnopolskim stowarzyszeniu.
Życie na własnej działce nie jest usłane rożami, choć być może niektórzy tak uważają. Jak w każdej zbiorowości są lepsi i gorsi, jedni mają ładniejsze kwiaty, a inni dorodne warzywa. Niestety, zdarzają się drobne akty wandalizmu, kradzieże prądu – to sprawka głównie osób z zewnątrz. Jednak radość z przebywania na świeżym powietrzu i wśród własnoręcznie posadzonych roślin, przebija wszystkie kłopoty i niedogodności.
Edward Galus mieszka w Kielcach od 1985 roku. Urodził się w województwie rzeszowskim, w wieku pięciu lat razem z rodzicami zamieszkał w Będzinie. Na Śląsku ukończył szkolę podstawową i liceum ogólnokształcące. Studiował na akademii Rolniczej na Wydziale Ogrodnictwa w Lublinie, gdyż od zawsze jego wielką miłością i pasją była przyroda.
Krzysztof Sidowski to postać nierozerwalnie związana z Ostrowcem Świętokrzyskim. Tu się urodził, tu dorastał, tu zaczynała się jego sportowa droga i tu – po latach –wrócił, wspierając swoim doświadczeniem odbudowę lekkiej atletyki w naszym mieście.
W Ostrowcu Świętokrzyskim z działek korzysta blisko dwa tysiące rodzin, głównie są to mieszkańcy budownictwa wielomieszkaniowego. Wychuchane i wypielęgnowane ogródki pełnią funkcje ekologiczne, poprawiają retencję wody, obniżają temperaturę w upalne dni, a także poprawiają jakość życia mieszkańców. Ludzie odnajdują tam spokój,  własną przestrzeń rekreacyjną, integracyjną i prozdrowotną.