Zamknij

Dodaj komentarz

Reporter trudnych tematów

. 09:42, 24.11.2025 Aktualizacja: 09:46, 24.11.2025
Skomentuj

Andrzej Nowak -Arczewski to dziennikarz, publicysta, reporter. Debiutował na łamach miesięcznika literackiego młodych „Nowy Wyraz” w 1975 roku, autor książek reporterskich, m.in. „My z pałacu”, „Zmiłuj się nad nami”, „Pseudonim Tarzan”, „Przykosa”, „Na uboczu”, „Długi cień świętej góry”. Dwukrotny laureat Nagrody Marszałka Województwa Świętokrzyskiego, laureat Ogólnopolskiej Nagrody imienia Aleksandra Patkowskiego, ojca polskiego regionalizmu. W ubiegłym roku otrzymał Brązowy Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Mieszka w Ostrowcu Świętokrzyskim.

-Jeśli chodzi o mnie to miałem szczęście poznać Andrzeja Nowaka -Arczewskiego w 1990 roku, kiedy obaj zostaliśmy zatrudnieni jako dziennikarze w Redakcji Gazety Ostrowieckiej. Już wtedy Andrzej należał do Związku Literatów Polskich, a jego piórobyło ostre i bezkompromisowe. To bez wątpienia literat obdarzony talentem dziennikarza śledczego i reportera, którego polem dociekań okazała się m.in. historia regionu, w którym się urodził.

Czytelnicy chcą z nim rozmawiać

Kto zdecydował się skorzystać z zaproszenia prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Chocimów, Barbary Domagały i przyszedł na spotkanie w dniu 21 lutego 2025 roku w chocimowskim dworku, nie zmarnował swego czasu.

-Akcja książki pt. „Długi cień świętej góry” toczy się w naszym regionie, na ziemi ostrowieckiej, opatowskiej, sandomierskiej –mówi autor Andrzej Nowak –Arczewski. - Opisałem w niej historię trzech rodzin z rejonu Pasma Jeleniowskiego w Górach Świętokrzyskich. Każdą z nich dotknęła wojna, w różnych tragicznych zdarzeniach ginęli jej przedstawiciele. Pokazuję czytelnikom, jak doszło do tych zdarzeń i jaki wpływ miały one na kolejne pokolenia, na synów i wnuków. Historia ta nie jest czarno-biała, ma różne odcienie.

Publikacja wzbudziła olbrzymie zainteresowanie czytelników z Ostrowca Świętokrzyskiego, Opatowa, Sandomierza, ale także Kielc, Warszawy i nie tylko.

Rozprawia się z mitami polskimi

„Długi cień świętej góry” to książka, której akcja rozgrywa się w Paśmie Jeleniowskim Gór Świętokrzyskich, przedstawia historię trzech rodzin: chłopskiej Szczykutowiczów z Bukowian, ziemiańskiej Reklewskich z Wronowa i inteligenckiej Młudzików z Piórkowa. Autor zrekonstruował dzieje rodzin na podstawie relacji ich synów i wnuków, fotografii, dokumentów i źródeł pisanych.

- Zawsze opisuję zdarzenia z naszego terenu, z powiatów: ostrowieckiego, opatowskiego, sandomierskiego - mówi Andrzej Nowak -Arczewski. – Stąd pochodzą moi bohaterowie. Przypominam ich najtrudniejsze momenty życia, gdy muszą podejmować ważne decyzje, które wpływają na losy ich dzieci i wnuków. Ich biografie pokazuję na tle naszej najnowszej historii. To książki o nas, o naszym czasie współczesnym, o naszym tu i teraz.

Ta podróż po Paśmie Jeleniowskim stała się tłem do podróży po naszych najskrytszych zakamarkach. Jest próbą odpowiedzi na pytanie, kim jesteśmy w obliczu historii i duchowości.

- Andrzej Nowak -Arczewski rozprawia się z mitami polskimi- mówił prof. Stanisław Żak podczas promocji książki, która odbyła się w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Witolda Gombrowicza w Kielcach i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ostrowcu Świętokrzyskim. - Budujemy mit nieskazitelnego narodu, a Andrzej Nowak – Arczewski w ten mit uderza. Szczególnie mocno uderza w ten generalny, że my, Polacy, jesteśmy święci, zawsze w porządku, a inni próbują nam to odebrać.

Znakomity publicysta piszący o kulturze, Krzysztof Krzak, podkreśla, że najbardziej przerażająca w tej książce jest hipokryzja, koniunkturalne traktowanie religijności, która przegrywa z ideologią, która każe kościelnym chórzystom mordować niewinnych ludzi.

Redaktor Piotr Łoś z Rozgłośni Radia dla Ciebie w Warszawie przypomina w kontekście książki Andrzeja Nowaka -Arczewskiego, że żywa prawdziwa historia to nie publicystyka naginana do doraźnej polityki, nie płaskie oceny, ale losy poszczególnych ludzi, rodzin. Nic więcej nie potrzeba, by zrozumieć zawikłane, nie tak oczywiste, nasze dzieje ostatnich lat.

Prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, prof. Instytutu Badan Literackich Polskiej Akademii Nauk Anna Nasiłowska, która prowadziła spotkanie z autorem w Muzeum Niepodległości w Warszawie zauważyła, że osoby i zdarzenia z książki można oglądać poprzez jakby zmieniające się ściany prostopadłościanu, zmieniającą się w przez ostatnie 70 lat optykę historyczną, politykę historyczną. Za każdym razem jest to inny obraz. Tak przyjęta forma narracji pokazuje, że nic nie jest raz na zawsze ustalone.

W ostatnim, marcowym numerze Miesięcznika Literackiego „Nowe Książki” Marta Tomczok napisała: „Opowieść Nowaka -Arczewskiego to książka napisana elegancką frazą, albumowa, z niedługimi zapiskami. Wielogłosowa i wielostylowa – są w niej także dokumenty i zdjęcia. Narrator nie zajmuje określonego stanowiska, nie podpowiada czytelnikowi drogi, i najważniejsze – bo o to przecież w reportażu o zbrodni chodzi – nie rozgrzesza i nie wskazuje palcem, kto jest winny, a kto nie.

Czytelnik ma swoje teorie, ma upodobania, nie powinien więc kończyć tej opowieści z jednoznacznym wnioskiem. I tak się nie dzieje. Pisarz zbyt dobrze wie, jak bardzo jesteśmy dziś podzieleni, nie stara się więc pogłębiać różnic, a jedynie wskazuje miejsca trudne i bolesne. I to mu się znakomicie udaje”.

Olimpijczyk z „Chreptowicza”

Andrzej Nowak -Arczewski jest absolwentem Liceum Ogólnokształcącego imienia Joachima Chreptowicza w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jako olimpijczyk trafił do Warszawy, gdzie ukończył studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego w zakresie kulturoznawstwa.

Debiutował na łamach miesięcznika literackiego młodych „Nowy Wyraz” w 1975 roku. W latach 70. i 80. XX wieku zajmował się publicystyką kulturalną, krytyką literacką w Warszawie. Szkice literackie, eseje, recenzje publikował w ówczesnych pismach literackich, m.in. w „Nowym Wyrazie”, „Filmie”, „Literaturze”, „Poezji”, „Radarze”, „Argumentach”, „Tygodniku Kulturalnym”. Był stypendystą Ministerstwa Kultury i Sztuki, przez kilka lat przebywał za granicą jako publicysta, krytyk literacki.

Po 1990 r. pracował jako reporter między innymi w Kielcach, w „Słowie Ludu”, „Echu Dnia”. Z tego okresu jest autorem książek reporterskich: „Magdalena z mrocznej baśni”, „Być jak diament”, ”Orłowińska ballada”, „Na uboczu”.

W ostatnich latach współpracuje z największymi wydawnictwami w Polsce, m.in. Bellona, Prószyński i Spółka, Znak, w których publikuje swoje książki. Do najgłośniejszych należą: „My z pałacu”, „Zmiłuj się nad nami”, „Pseudonim Tarzan. Stan do apelu”, „Przykosa” i wydana niedawno „Długi cień świętej góry”.

Współpracuje także z pismami literackimi, społeczno -kulturalnymi, m.in. w ostatnich latach publikował swoje teksty w „Twórczości”, „Newsweeku”, systematycznie zamieszcza swoje teksty w „Nowych Książkach”.

Z Medalem „Gloria Artis”

Andrzej Nowak -Arczewski jest laureatem Ogólnopolskiego Konkursu na Reportaż imienia Zbigniewa Nosala. Dwukrotnie otrzymał Świętokrzyską Nagrodę Kultury. Jego książka „Zmiłuj się nad nami” znalazła się w drugim etapie 9. edycji Nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego. Książka „Stań do apelu. Pseudonim Tarzan” została uznana książką miesiąca września 2018 r. według „Miesięcznika Literackiego Książki”, następnie zakwalifikowano ją do Nagrody imienia Kazimierza Moczarskiego w 2019 r. Książkę „Stań do apelu. Pseudonim Tarzan" z powodzeniem prezentował na spotkaniach podczas Targów Książki Historycznej w Warszawie.

Otrzymał Ogólnopolską Nagrodę BonumPublicum imienia Aleksandra Patkowskiego za książkę „Zmiłuj się nad nami”. Jego książki wywołują spory wokół polityki historycznej w Polsce, ogólnopolskie dyskusje wokół żołnierzy wyklętych, wokół najtrudniejszych problemów w naszej historii ostatnich lat. Wiele razy występował w rozgłośniach radiowych, w programach telewizyjnych i zawsze jego wypowiedzi wnosiły nową jakość intelektualną.

Od kilkunastu lat realizuje projekty poświęcone historii mówionej i starej fotografii. Jest pomysłodawcą Ogólnopolskiego Festiwalu Literatury „Fakt. Biografia. Dokument", który organizuje w Sandomierzu wspólnie z Warszawskim Klubem Przyjaciół Ziemi Kieleckiej.

W ubiegłym roku otrzymał Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Odznaczenie przyznała mu minister kultury i dziedzictwa narodowego, Hanna Wróblewska. Medal nadawany jest osobom szczególnie wyróżniającym się w dziedzinie twórczości artystycznej, działalności kulturalnej lub ochronie kultury i dziedzictwa narodowego.

Przewodniczący Rady Programowej Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi

Andrzej Nowak –Arczewski, dziennikarz, pisarz, autor wielu książek reporterskich, mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego został przewodniczącym Rady Programowej Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi.

- Zostałem wybrany przewodniczącym Rady Programowej Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi, którego siedziba mieści się na Krakowskim Przedmieściu 66 w Warszawie, między Zamkiem Królewskim i Pałacem Prezydenckim – mówi Andrzej Nowak -Arczewski. - Będę reprezentował w tym gremium środowisko literackie, dziennikarskie, wydawnicze, małe środowiska wiejskie, o których pisałem w swoich książkach.

Jednogłośnie na tak ważne stanowisko wybrali go członkowie Rady Programowej, między innymi Bożena Żelazowska, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, socjolożka i etnografka, doradca etatowy Prezydenta RP od 2015 r., Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa i rozwoju wsi, Iwona Ciechan, doradca ministra rolnictwa i rozwoju wsi, dr. hab. Anna Gomóła, profesor Uniwersytetu Śląskiego, dr Arkadiusz Jełowicki, kustosz w Muzeum Narodowym w Szreniawie.

Rada Programowa jest organem doradczym i opiniotwórczym. Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi to państwowa instytucja kultury. Organizatorem instytutu jest minister właściwy do spraw rolnictwa. Instytut działa w formie ośrodka badań, dokumentacji kultury, dziedzictwa obszarów wiejskich oraz jego upowszechniania.

Fot. Archiwum

Spotkanie autorskie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ostrowcu Świętokrzyskim 

 

 Kolejka po autografy podczas Festiwalu Literatury. Fakt, biografia, dokument w Sandomierzu

Otwieram Festiwal Literatury z panią prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, prof. Instytutu Badan Literackich PAN, Anna Nasiłowską 

Spotkanie autorskie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ostrowcu Świętokrzyskim, od lewej prof. Stanisław Żak, dyrektor  biblioteki Paweł Górniak

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Sukces Terenowego Punktu Paszportowego w Ostrowcu

Nareszcie! Trzeba było czekać 25 lat XXI wieku (oraz 35 lat od początku transformacji), żeby drugie największe miasto w województwie otrzymało nowoczesny (!) i do tego terenowy urząd paszportowy. Jestem przeszczęśliwy, że wreszcie skończą się koszmarne wizyty w urzędzie wojewódzkim dla setek, jeżeli nie tysięcy mieszkańców i normalność, dzięki niezłomności i staraniom prezydenta miasta, zawitała wreszcie w nasze skromne progi! Swoją drogą nie wszyscy, a już najmłodsi mieszkańcy na pewno, nie wiedzą, że kiedyś dawno temu, mieliśmy w mieście urząd paszportowy, na czele którego stał notoryczny pułkownik byłego urzędu bezpieczeństwa publicznego, który po odwilży w 1956 roku został przekwalifikowany na urzędnika państwowego. Wtedy w czerwonym mieście, w słynnym lokalu na parterze przy Alei 3 Maja, naprzeciwko ZDK, w obecności owego pana, dla wszystkich bez wyjątku petentów chcących zobaczyć chociażby "dziki" zachód, odbywał się prawdziwy reżimowy pokaz upodlenia obywatela. Może nie tak drastyczny jak w słynnym Przesłuchaniu, ale zawsze. No ale to już, na szczęście, zamierzchła historia...

Raphael

11:39, 2026-01-13

Silny głos Powiatu Ostrowieckiego w ochronie zdrowia

Tak, wiemy i pamiętamy, że szpital jest po Celsie największym pracodawcą w powiecie (!) Będziemy pamiętać również, że jego dyrektor (były na szczęście!) zasłynął milionową roczną pensją czym wzbudził szok i wśród personelu oraz kadry największej kliniki warszawskiej przy ulicy Banacha. Jesteśmy dumni, że nasze skromne miasto budzi podziw i zazdrość w całym kraju i potrafimy się mierzyć w najważniejszych sprawach z największymi. Jesteśmy wdzięczni pani starościnie, że kwestia zdrowia mieszkańców powiatu jest jej najważniejszym priorytetem. Dużo zdrowia i Dosiego Roku!

Raphael

10:34, 2026-01-13

Latami można było nie płacić. To się właśnie kończy

To od dawna bardzo ważny temat dotyczący osób regularnie i w pełni regulujących wszelkie zobowiązania finansowe z tytułu zamieszkiwania w lokalu Spółdzielni.O co mi chodzi - ja i wielu sąsiadów mających własnościowe mieszkania spółdzielcze nie możemy wyegzekwować od władz spółdzielni spraw np. otoczenia bloku w którym mieszkamy bo jakieś zadanie/rejon kilku bloków ma zadłużenie finansowe i dopiero gdy zadłużenie zniknie to np. ucywilizuje się parking przed blokiem czyli powierzchnia zostanie utwardzona kostką czy innym materiałem żeby wreszcie znikło błoto po deszczu czy tumany kurzu podczas suszy , tak było z kolejnością ocieplania bloków czy z wymianą drzwi wejściowych do klatek schodowych ; jedyną szansą na szybkie działania spółdzielni wobec wykonywania remontów jest to żeby w danym bloku mieszkała jakaś "ważna" osoba której się nie odmawia,a reszta niech sobie cierpliwie czeka,czeka i sumiennie płaci.

płacę lecz co z tego

09:09, 2026-01-13

Most z Ostrowca nagrodzony

Most jako taki jest OK choć swoimi wielkimi gabarytami przytłacza i niezbyt dobrze wkomponował się w to miejsce na Alei - niestety,tego już nie można zmienić. Taki most na Kamiennej idealnie wpasowałby się na ul.Mickiewicza czy na ul. Żeromskiego gdzie swoim widokiem ożywiłby tamten rejon Ostrowca. Na przyszłość - więcej społecznych konsultacji i dyskusji nad projektem takich budowli.

chcę lubić Ostrowiec

08:50, 2026-01-13

0%