Szturm antyterrorystów na mieszkanie przy ulicy Mickiewicza (zdjęcia)

W dniu 28 maja 2018 r., o godz. 9.50, dyżurny ostrowieckiej komendy policji otrzymał zgłoszenie z telefonu alarmowego, że w jednym z mieszkań przy ul. Mickiewicza w Ostrowcu Świętokrzyskim znajduje się mężczyzna, który może posiadać niebezpieczne materiały. Na nogi zostały postawione wszystkie służby porządkowe, straż pożarna i pogotowie.

-Ten, który dzwonił nie powiedział, jakie to są materiały, ani co zamierza z nimi zrobić –mówi Beata Grubner z KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Z nieustalonych przyczyn człowiek ten nie chciał nikomu otworzyć drzwi. Na miejsce zostali skierowani policjanci oraz inne służby ratunkowe. Przeprowadzono szereg działań polegających na odcięciu mediów w bloku, ewakuowano mieszkańców bloków nr 11 i 9. Wyłączono z ruchu odcinek ul. Mickiewicza – między ul. Polna, a Sienkiewicza. Policjanci z Zespołu Negocjacyjnego KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim próbowali od początku nawiązać kontakt z tym mężczyzną.

Koczujący przed blokiem mieszkańcy snuli szereg przypuszczeń na temat możliwego scenariusza przebiegu dalszych zdarzeń. Szybko dowiedzieliśmy się, że 56-latek miał problemy ze zdrowiem i podobne kłopoty miały już miejsce.

-Dwa dni temu była tu policja oraz pogotowie ratunkowe –mówi mieszkaniec bloku nr 9. Przed ich przyjazdem sąsiad się awanturował, wygrażał innym. Mieli jechać do Morawicy, ale pewnie w weekend zrezygnowali. Dziś rano znowu go słyszałem. Coś tam wykrzykiwał. Pomyślałem, że znowu będą kłopoty i nie pomyliłem się.

Starsza poruszająca się o kuli kobieta powiedziała, że od siedmiu miesięcy nie opuszczała mieszkania ze względu na stan zdrowia, a dziś ją wyprowadzono przymusowo na zewnątrz. Musiała wraz z innymi oczekiwać na przebieg wydarzeń w bezpiecznej odległości od bloku.

-Były z nim kłopoty już przedtem –usłyszeliśmy od innego mieszkańca bloku. W jego mieszkaniu może być butla z gazem, lepiej się tam nie zbliżać.

Stojąca obok kobieta powiedziała, że miał problemy ze zdrowiem. Musiał puścić nerwy, bo nigdy tak drastycznego zdarzenia tu nie było.

-Prawdopodobnie poszło o psa –mówi kobieta. Miał takiego pieska, który zawsze głośno szczekał. Zabrali mu tego psa w zeszły piątek. Jak można było odebrać mu tego zwierzaka.

Wiele się działo obok bloków przy Mickiewicza. Wszyscy przechodnie pytali nas, co się stało?

Około godz. 12.45, policjanci z Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Kielcach dokonali siłowego wejścia do mieszkania, w którym przebywał ten mężczyzna. Wszyscy usłyszeliśmy kilka huków i błysków, po czym nastąpiła cisza.

W mieszkaniu antyterroryści zatrzymali 56-letniego ostrowczanina. Mężczyzna został zabrany przez karetkę pogotowia, a policjanci przystąpili do oględzin miejsca zdarzenia.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *