Podzielniki zamiast ciepła dzielą… ludzi

W ubiegłym tygodniu mieszkańcy osiedli, będących w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”, uczestniczyli w spotkaniach dotyczących podzielników kosztów ciepła.
Jak wyjaśniał Wiesław Nowakowski, prezes ds. technicznych i eksploatacji, spotkania były odpowiedzią na liczne sygnały od lokatorów żądających likwidacji podzielników.
Podczas zebrań mieszkańcy mieli wypełnić ankietę, w której mieli dokonać wyboru poprzez zakreślenie jednej z opcji oraz wrzucenie karty do urny wyborczej. W spotkaniu na os. Ogrody wzięło udział ok. 200 osób. Lokatorzy krytykowali formę głosowania, gdyż – jak mówili – nie ma ona umocowania w statucie spółdzielni. Do tego jest anonimowa, co zdaniem niektórych może wpłynąć na wynik wyborów. Zdecydowana większość osób nie wyraziła zgody na demontaż podzielników.
-Dla mnie to nic innego, jak próba „skoku na kasę” zarządu spółdzielni. Nie znam ani jednej osoby, która by chciała likwidacji podzielników. Ponadto taka próba głosowania , w dziwnym i niesprawdzalnym trybie, nie znajduje odzwierciedlenia w statucie spółdzielni –mówi jeden z czytelników.
-Nie wierzę w to, że ludzie chcą likwidacji podzielników. Kilka lat temu spółdzielnia przekonywała wszystkich, że trzeba zakładać podzielniki, aby oszczędzać i tym samym zmniejszać zużycie ciepła. Miały to dyktować przepisy unijne. Członkowie spółdzielni wyrazili zgodę, ponieśliśmy odpowiednie koszty montażu podzielników. A teraz co? Już nie musimy oszczędzać? Już się to nie opłaca? Nam się opłaca, gdyż mamy zwroty za zużycie ciepła. Ja za ubiegły sezon mam zwrot prawie 600 zł. Oszczędzam i robi tak większość ludzi. Dlaczego mamy rezygnować z podzielników –mówił jeden z mieszkańców.
Większość osób na sali przyznawała, że ma duże zwroty za ciepło. W nieco innej sytuacji są mieszkańcy, którzy mają mieszkania na parterach, na ostatnich kondygnacjach czy też narożne. Tam zwroty są niewielkie.
-Słucham, że jeden z lokatorów ma zwrot 1.000 zł, inny 700 zł. Ja mam mieszkanie na parterze. Oszczędzam jak się da, a jedynie w tym sezonie mam zwrot zaledwie 80 zł. Do tej pory nigdy nie miałam żadnego zwrotu pomimo tego, że mało zużywam ciepła. Czyja to więc wina, że mieszkanie mam na parterze i nie mogę korzystać ze zwrotów jak inni –mówiła jedna z mieszkanek.
Podczas zebrania w wielu momentach emocje brały górę, a w atmosferze krzyków i oskarżeń trudno było o merytoryczną dyskusję. Do tego innym utrudnieniem był brak nagłośnienia, co dodatkowo wzmagało chaos. Niektórzy mieszkańcy w demonstracyjny sposób okazywali swoje niezadowolenie, opuszczając miejsce obrad. W pewnym momencie urna z głosami została otwarta przez jednego z mieszkańców, a część kart rozrzuconych pomiędzy uczestników. Wielość poruszanych wątków w dyskusji uniemożliwiało skonkretyzowanie odpowiedzi, których starali się udzielać przedstawiciele zarządu spółdzielni: prezes Andrzej Chejzdral i prezes ds. technicznych Wiesław Nowakowski.
-Spotkania mają charakter informacyjny. Głosowania nie są wiążące, a jedynie zostały zorganizowane po to, by spółdzielnia mogła przyjąć dalszy kierunek działań. W związku z licznymi sygnałami dotyczącymi likwidacji podzielników, chcieliśmy dowiedzieć się, co na ten temat myślą mieszkańcy. Stąd przyjęliśmy formę głosowania. Jednak nie jest tak, że zaraz od 1 października będziemy demontować podzielniki. Takie ewentualne decyzje podejmuje Walne Zgromadzenie, a nie zarząd spółdzielni. Wyjaśnialiśmy jedynie mieszkańcom, że podzielniki nie są miernikami faktycznego zużycia ciepła, a jedynie podzielnikami kosztów na danym budynku. W nowoczesnych obiektach istnieją liczniki, które określają wskaźnik zużycia ciepła. W naszych budynkach takich liczników nie ma. Dlatego też zdarzają się sytuacje, że lokatorzy oszczędzają, nie odkręcają kaloryferów, a i tak płacą za zużycie ciepła. Stąd też sygnały o likwidacji podzielników –wyjaśnia wiceprezes W. Nowakowski.
SM „Hutnik” tak jak i inne spółdzielnie rozlicza koszty ciepła zgodnie z Ustawą Prawo Energetyczne, które nakazuje wybór metody rozliczenia całkowitych kosztów zakupu ciepła na poszczególne lokale mieszkalne i użytkowe. W mieszkaniach opomiarowanych ciepło rozlicza się na podstawie podzielników, zaś lokatorzy mieszkań nieopomiarowanych płacą ryczałtem.
W lokalach są podzielniki wyparkowe i elektroniczne. Mieszkańcy wskazują, że te pierwsze nie są wiarygodne, gdyż parują także poza okresem grzewczym. Inną kwestią jest fakt, że w spółdzielni wiele lokali opomiarowanych było wcześniej, przed wykonaniem dociepleń budynków, co także wpływa na utratę ciepła, za które muszą płacić. Z reguły powinno być odwrotnie – najpierw termomodernizacja i wymiana stolarki, a potem opomiarowanie. Przedstawiciele zarządu zwracają też uwagę na koszty obsługi podzielników przez zewnętrzną firmę, które wynoszą 70 tysięcy rocznie. Jednak nie ma wątpliwości, co do tego, że podzielniki zmuszają lokatorów do oszczędzania. Jak potoczą się losy podzielników w spółdzielni „Hutnik”, zależy od mieszkańców. Wyniki głosowania poznamy niebawem.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Podzielniki zamiast ciepła dzielą… ludzi

  • 29 września 2019 at 16:40
    Permalink

    Rozmowy wygladaly by inaczej gdyby spoldzielnia byla jak sama nazwa wskazuje spoldzielnia i urzytkownicy decydowali by jak maja wygladac zarobki prezesow, proporcjonalni do stanu i kondyji, koszty konieczne do poniesiena na rozwoj, koszty utrzymnia, remontow i sposob uczestniczenia mieszkancow w rozwoju spoldzielni i jej zorganizowania sie, np. liczby praownikow, czy obslugi biura. Glownym problemem prezesow nie jest zmarwienie jak podzielic koszty, a raczej jak zdoic mieszkancow. Jasnym jest ze Spoldzielnia musi wypraowac dochod, ale tez jest wazne, a nawet jest najwazniejsze, w jaki sposob to zamierza zrobic. Problemy dzieli sie na cala spoldzielnie, a nie tylko na dojna krowe. A sukcesy i porazki powinno sie rozkladac proporcjonalnie, bo decyduja o swoim losie wszyscy czlonkowie spoldzielni wybierajac sobie rade geniuszy ktorzy maja wiedziec jak rozwiazywac problemy i jak sprawiac by spolzielnia byla korzyscia, a nie zmora dla mieszkancow. Zwykly najprostrzy przeplywomierz na wyplywie z mieszkan rozwiazywal by problem taniutko i bez cwaniakowania. Kazdy by placil za tto o mu przeplynelo przez mieszkanie. a straty ciepla po drodze sa kostem spoldzielni i trzeba je odejmowac od zysku. To rachunki na poziomie szkoly podstawowej. Spoldzielnia powinna ustalic celowe wydatki, nie prezesi a spoldzielnia, w rozumieniu, ustalenia ich po miedzy czlonkami tej spoldzielni. Po za tym prezes to nie posada, a funkcja w tym przypadku i jesli sobie nie radzi jest zbedny do pelnienia tej funkcji. Jasli sobie radzi za bardzo w swoja strone to tym bardziej. Miedzy nami mowiac prezes to nieodpowienia nazwa dla osoby zarzadzajacej spoldzielnia.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *