Mistrzynie Polski nie dały szans siatkarkom KSZO

Liga Siatkówki Kobiet. *KSZO Ostrowiec Świętokrzyski –Chemik Police 0:3 (12:25, 19:25, 16:25).

KSZO: Wojtowicz (1), Gejko (1), Miros (6), Dorsman (10),Tracz (3), Słonecka (10), Kucińska (libero) oraz Rdzanek (libero), Zackiewicz i Wołoszyn. Trener: Frantisek Bockay.

Chemik: Grajber (5), Stysiak (14), Pleśnierowicz (5),Chojnacka (11), Łukasik M. (12), Ogbogu (8), Krzos (libero) oraz Busa i ŁukasikJ. (1). Trener: Marcello Abbondanza.

MVP: Marlena Pleśnierowicz.

Sędziowali: Anna Niedbał – Mirosław Beń. Widzów: 631.

 Siatkarki KSZO zostały rozbite przez mistrzynie Polski, choć w każdym z setów przez pewne fragmenty gry były w stanie toczyć w miarę wyrównaną grę. Ostrowczanki spadły w tabeli z 10 na 11 pozycję.

Tak, było w I secie, w którym remisowały 9:9, tak było w II secie, w którym z kolei przegrywały 11:12. Wystarczyło jednak, że nasz zespół miał gorsze ustawienie i wtedy na siatce robiła co chciała Stysiak. Z kolei jeśli w ekipie Chemika któraś z zawodniczek wzmacniała zagrywkę, choćby Ogbogu, to pomarańczowo-czarne seryjnie traciły punkty i kontakt punktowy z policzankami. Najbardziej zacięty przebieg miał II set. Nasza drużyna nawet w nim prowadziła, ale od stanu 13:16 drużyna Marcello Abbondanzy, głównie za sprawą wspomnianej Stysiak i świetnie prowadzącej grę Pleśnierowicz, dyktowała warunki gry.

Faktem jest, że jeśli tylko nasza drużyna radziła sobie z przyjęciem, to zarówno Anna Miros, jak i Svetłana Dorsman oraz będąca w coraz wyższej formie Paula Słonecka radziły sobie w ataku, ale nie sposób w starciu z mistrzyniami Polski przy takiej liczbie błędów marzyć nawet o wygraniu jednej partii.

Trener KSZO Frantisek Bockay nie jest zadowolony z postawy drużyny.

-Co innego trenujemy, a co innego gramy. Trenujemy solidnie obronę, a w meczu odbijemy piłkę jedną ręką. To jest dla mnie problem – mówił nam po ostatniej piłce meczu. -Owszem, w naszej grze jest progres, ale wciąż nasza gra pozostawia wiele do życzenia. Raz gramy lepiej, raz gorzej i wtedy faktycznie seryjnie tracimy punkty i to w praktycznie każdym spotkaniu. Przedmeczem z Chemikiem powiedzieliśmy sobie w szatni, że będziemy walczyć. I dziewczyny walczyły, ale tylko w pewnych sekwencjach meczu. Musimy coś z tym zrobić. Nie mamy wyjścia, musimy trenować jeszcze więcej.

-Zaliczyłyśmy za dużo błędów i pomyłek, by móc mówić o dobrej grze zespołu. Inna sprawa, że Chemik to klasowy zespół i by mierzyć z nim siły trzeba zagrać na wysokim poziomie – ocenia spotkanie nasza środkowa bloku, Svetłana Dorsman. -Owszem, progres w naszej grze jest, choć czasami nie radzimy sobie z kończeniem ataków i zagrywką i wtedy gubimy punkty. W tym roku grałam w lidze azerskiej i polskiej i w obu sobie radzę. Z tego jestem zadowolona, ale do pełni szczęścia brakuje wyniku.

Policzanki przeważały od pierwszego gwizdka, w żadnym z setów nie pozwoliły naszym siatkarkom na przekroczenie bariery 20 punktów.Trener desygnował na parkiet kilka siatkarek, które dotychczas grały mniej.Szansę debiutu od początku spotkania na nowej pozycji dostała Martyna Łukasik. Jako przyjmująca spisała się zadowalająco. Dobry mecz zagrała Iga Chojnacka.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Mistrzynie Polski nie dały szans siatkarkom KSZO

  • 14 grudnia 2018 at 07:33
    Permalink

    Anna Miros – nie jest przygotowana fizycznie, coś jest nie tak i wg mnie potrzebuje odpoczynku i regeneracji. Wtedy na atak przesunąć Slonecka lub Tracz. Ewentualnie Dorsman na atak a do 6-stki Oktaba.

    Reply
    • 14 grudnia 2018 at 14:44
      Permalink

      Miros jest chora i nie rozumiem dlaczego trener ją wystawił. Prawda jest taka, że jak Miros nie jest w dyspozycji to jesteśmy głównym kandydatem do spadku. Oby wykurowała się do meczu z Piłą

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *