Po co komu sędziowie pokoju?

Według projektów aktów prawnych w sądach pokoju orzekaliby tzw. sędziowie pokoju, wybierani przez lokalną społeczność w wyborach powszechnych, bezpośrednich i w głosowaniu tajny m, posiadający  wykształcenie prawnicze i co najmniej trzyletnie doświadczenie w wykonywaniu czynności wymagających wiedzy prawniczej bezpośrednio związanych ze świadczeniem pomocy prawnej, stosowaniem lub tworzeniem prawa.

Przez sędziów pokoju miałyby być rozstrzygane sprawy najprostsze, często będące utrapieniem sądów rejonowych. Takie jest założenie, bo nadal nie ma ustaw, które by tę materię regulowały.
Dwa projekty
Znamy projekt ustawy o sądach pokoju oraz projekt ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o sądach pokoju, ale na tym koniec. Wiemy, że regulacje te mają na celu odciążenie wymiaru sprawiedliwości od spraw mniejszej wagi, przyspieszenie procedur sądowych oraz przybliżenie wymiaru sprawiedliwości do społeczności lokalnych. Ale to chyba nie nowina – już wielu zapowiadało, że w sądach będzie szybciej, a nawet bardziej sprawiedliwie, a jak jest każdy widzi.
Projektowane rozwiązania zakładają wprowadzenie sądów pokoju jako najniższego szczebla w ramach sądownictwa powszechnego (szczebel niżej niż sądy rejonowe). Czy dodatkowy szczebel może coś usprawnić, przyspieszyć – nie będę tego z góry wykluczał.
Jak wiemy z praktyki podobne plany wiązano z mediacją. Taka instytucja istnieje, są tacy, którzy na to się decydują, ale czy z tego powodu wzrosło poczucie, że jest szybciej, lepiej i sprawiedliwiej?
Wymogi wobec sędziów
Proponowane przepisy stawiają szereg wymogów wobec sędziów pokoju. Otóż taki sędzia będzie musiał mieć ukończone 29 i nie więcej niż 70 lat. Będzie mógł pełnić swoją funkcję przez okres sześcioletniej kadencji. Do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego pokoju powoływał będzie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.
Według projektu ustawy sędzią pokoju nie będzie mógł być funkcjonariusz publiczny ani osoba pełniąca funkcję w organach państwowych, samorządzie terytorialnym, w służbie dyplomatycznej, konsularnej lub w organach organizacji międzynarodowych działających na podstawie umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską. Nie będzie mógł nim zostać adwokat,
radca prawny, doradca podatkowy, doradca restrukturyzacyjny, rzecznik patentowy, aplikanci także sędziowscy i prokuratorscy, osoba duchowna oraz osoby, które zgłosiły swoją kandydaturęna wolne stanowisko sędziowskie w sądzie rejonowym, okręgowym lub apelacyjnym, Sądzie Najwyższym, wojewódzkim sądzie administracyjnym lub Naczelnym Sądzie Administracyjnym i postępowanie to nie zostało zakończone.
W przypadku sędziego pokoju wykluczona jest przynależność do partii politycznej lub związku zawodowego, prowadzenie działalności publicznej, która nie daje się pogodzić z zasadami niezależności sądów lub niezawisłości sędziów pokoju, bycie członkiem zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej spółki prawa handlowego, spółdzielni, ale też prowadzenie działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami, a także zarządzanie taką działalnością lub bycie przedstawicielem bądź pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności. To prawie lub dokładnie tak jak z zawodowymi sędziami.
Szybko (?)
Projektodawcy chcą, aby sprawy przed sądami pokoju toczyły się szybko. Termin rozprawy w sprawie karnej powinien być wyznaczony już w ciągu 21 dni od daty wpływu wniosku. Każdorazowa przerwa w rozprawie może trwać nie dłużej niż 14 dni. W szczególnie uzasadnionych wypadkach, okres przerwy może zostać wydłużony przez sąd pokoju jednorazowo, na okres nieprzekraczający łącznie 21 dni.
Obecność obwinionego na pierwszej rozprawie głównej przed sądem pokoju ma być obowiązkowa. Jeżeli nie stawi się on dwukrotnie, bez usprawiedliwienia, to sprawa trafi do właściwego sądu do rozpatrzenia na zasadach ogólnych. W tym miejscu zapytam – a co w takiej sytuacji z ową, zapowiadaną przez wnioskodawców, szybkością postępowania?
Cywilne, karne
W sprawach cywilnych przewodniczący ma wyznaczać pierwsze posiedzenie niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie miesiąca od wniesienia pozwu. Nie ma też możliwości odroczenia ogłoszenia wyroku. Do właściwości sądów pokoju mają należeć sprawy cywilne o zawezwanie do próby ugodowej, o alimenty, o naruszenie posiadania, rozpoznawane w postępowaniu uproszczonym – jeżeli przepis szczególny tak stanowi.
W sprawach karnych sędziowie pokoju mieliby orzekać o występki, np. prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu, jazda po utracie prawa jazdy, niezatrzymanie pojazdu na polecenie funkcjonariusza, zakłócenie miru domowego, rozpijanie małoletniego, niepłacenie alimentów, napaść z powodu ksenofobii, rasizmu lub nietolerancji religijnej, zakłócenie przebiegu zgromadzenia, posługiwanie się cudzym dokumentem, kradzież, także z włamaniem, wypadki mniejszej wagi.
Łagodne kary
Kary przed sądami nie będą zbyt wysokie, co jest proporcjonalnie do wagi rozpatrywanych spraw. Sąd pokoju będzie mógł wyznaczyć grzywnę w stawkach dziennych, których liczba nie może przekroczyć 50, a ich wysokość 200 złotych. Z kolei 10 tys. złotych może wynieść zadośćuczynienie czy nawiązka.
Zdaniem ekspertów
Oceny niektórych ekspertów nie są zbyt entuzjastyczne. Ich zdaniem projekt ustawy o sądach pokoju może budzić nadzieję na poprawę systemu wymiaru sprawiedliwości w Polsce, jednak są rozwiązania zapisane w tym projekcie, które wbrew intencjom projektodawcy nie przyniosą poprawy, ale mogą spowodować raczej pogorszenie działania sądownictwa.
Dla przykładu adwokat Radosław Płonka, dokonując oceny tychże projektów, wyraził życzenie, aby sądy pokoju nie zamieniły się w sądy (nie)pokoju. A mogłoby to się zdarzyć, gdyby wdrożenie tego rozwiązania do polskiego wymiaru sprawiedliwości nastąpiło w sposób nieprzygotowany. 
Osobiście nie sądzę, że na gwałt potrzebujemy jeszcze jednego pionu sądowniczego. To kolejna struktura z sędziami i administracją sądową. Potrzebne będą lokale, no i pieniądze. Jeśli wprowadzeniu sądów pokoju nie będzie towarzyszyło uproszczenie obecnie istniejącej struktury polskiego wymiaru sprawiedliwości, to skutek może być odwrotny od zamierzonego. O przyspieszeniu rozpatrywania spraw będziemy mogli zapomnieć – oby tylko nie było gorzej niż jest.
Czy i kiedy projekt, dotyczący sądów pokoju, będzie procedowany, pokaże czas. Na razie, i świat, i Polska, mają ważniejsze sprawy na głowie. Nie chodzi tu bynajmniej o pandemię, ale o wojnę za naszą wschodnią granicą. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.