Wśród sław ostrowieckiej piłki wodnej. Spotkali się po latach… (zdjęcia)

Klepacz, Różalski, Krysztofiak, Szeląg, Kieloch, Pietruszka, Turczyński, Styczyński, Serwin, Sejmicki, Ostatek, Żak, Domagała, Firmanty… Uff! Te nazwiska zna w Ostrowcu każdy, kto interesuje się piłką wodną.
Gwiazdy tej jakże pięknej dyscypliny sportu, tak wyróżniającej Ostrowiec na mapie sportowej Polski, spotkali się w restauracji „Pod Parowozem”. Spotkanie miało na celu integrację środowiska waterpolowego, które nabiera szczególnego znaczenia zwłaszcza przed zbliżającą się drobnymi krokami 90. rocznicą Klubu Sportowego Zakładów Ostrowieckich.

DSCF3405
Inicjatorem pokoleniowego spotkania byłych waterpolistów był nasz świetny przed laty i piłkarz wodny i pływak, Józef Różalski. Wyjątkową okazję ku temu miało stanowić otwarcie nowych basenów na Rawszczyźnie. Otwarcie basenów przeciągnie się nieco w czasie, ale nasi mistrzowie piłki wodnej nie zawiedli i w sile kilkudziesięciu osób stawili się „Pod Parowozem”.
DSCF3407Wszystkich zgromadzonych powitał wiceprezes KSZO ds. pływania i piłki wodnej, Piotr Węglewicz, a także trenerzy Piotr Krysztofiak i Robert Serwin.
-Cieszę się, że doszło do tego spotkania, którego pokłosiem będzie zawiązanie stowarzyszenia byłych waterpolistów KSZO – podkreślił P.Węglewicz. –Nareszcie nie będę patrzył z zazdrością na sekcje boksu, piłki ręcznej i piłki nożnej, które już dawni zintegrowały środowiska swoich byłych zawodników.
Piotr Węglewicz podkreślił, że najbardziej istotnym problem sekcji są finanse, a także utworzenie drużyny seniorskiej, która wzorem lat minionych rywalizowałaby w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pierwszym etapem działań na rzecz swoistego powrotu do przeszłości będzie zgłoszenie do rozgrywek I ligi zawodników z rocznika 2000 i 2001, którzy co najmniej przez najbliższe trzy lata będą reprezentowali barwy KSZO. Utrzymanie ich w klubie dłużej będzie trudne, bo każdy z nich marzy o studiach i jeśli je podejmuje, to gra już w barwach zespołów z Warszawy i Łodzi. Ten zespół od ośmiu lat prowadzi Robert Serwin, zdobywając z nimi medale w poszczególnych kategoriach wiekowych. W nowym sezonie nasi waterpoliści występować będą we wszystkich kategoriach wiekowych.
DSCF3409W imieniu byłych zawodników za starania obecnego zarządu sekcji serdecznie podziękował legendarny Adam Klepacz, który podkreślił, że dzisiejsze prowadzenie klubu wiąże się z ciągłym pokonywaniem trudności. Pozdrowienia uczestnikom spotkania przekazali Jerzy Tracz – nasz olimpijczyk z Rzymu, który nie mógł uczestniczyć w spotkaniu, a także kolejny olimpijczyk znad Kamiennej, Zbigniew Pacelt oraz Jan Wiederek – były szef wyszkolenia Polskiego Związku Pływackiego, a dziś szef Komitetu Technicznego Piłki Wodnej przy PZP.
Wszystkim dopisywały humory. Żartowano, że po zgłoszeniu zespołu do I ligi seniorów powinien on jeździć na zawody autem marki Porsche, którego przedstawicielem jest mieszkający w Kielcach popularny „Kładka”, czyli Andrzej Szeląg.
Spotkanie było takie, jakie miało być, a więc powrotem do znakomitych czasów ostrowieckiej piłki wodnej, kiedy KSZO zdobywał złote medale mistrzostw Polski. Nasi wspaniali zawodnicy nie mogli zapomnieć o tych, którzy odeszli od nas na zawsze. Na cmentarzu złożyli wiązanki kwiatów na grobach Jana Zakrzewskiego – świetnego bramkarza reprezentacji Polski, Cezarego Suchodolskiego – trenera, który poprowadził KSZO do złotych medali w latach siedemdziesiątych oraz Stanisława Kołodzieja – mistrza Polski.
DSCF3408Szczególne było spotkanie dwóch przyjaciół z waterpolowego boiska, czyli Józefa „Jozefka” Różalskiego i Adama „Rocha” Klepacza. Obaj przez 15 lat występowali w reprezentacji Polski, przez dwadzieścia lat reprezentowali barwy KSZO i przez dwa lata barwy Legii Warszawa, zdobywając grad bramek dla Polski, Ostrowca i Warszawy. Obaj uczestniczyli także w Mistrzostwach Europy i Pucharze Europy.
-W czasie wyjazdów na Zachód wielokrotnie składano nam propozycje pozostania tam lub nawet ucieczki z kraju – wspomina Józef Różalski. -Kilku kolegów wybrała tę tzw. wolność. My z Adamem wracaliśmy i byliśmy dumni z Orła Białego na piersi, Polski i naszego Ostrowca. „Rochu” był najlepszym napastnikiem, wielokrotnym królem strzelców. To był wybitny technik i rozgrywający. Bramki strzelone przez Adama budziły podziw w Europie. Ja, jako obrońca, często zdobywałem bramki z szybkich kontrataków. W reprezentacji w razie konieczności wchodziłem do bramki. Po zakończeniu kariery nasze drogi sie rozeszły, ale przyjaźń pozostała. Na piłce wodnej pieniędzy nie zarobiliśmy. Adam wyjechał do Kanady i został tam. Ja spędziłem 13 lat w USA i wróciłem do kraju. Nasza przyjaźń przetrwała miłości do Polski, Białego Orla i Ostrowca. Pozostanie do końca naszego życia.
Jak się dowiedzieliśmy, organizatorzy spotkania nie wykluczają również zbudowania zespołu mastersów, który – wzorem warszawskiej Legii – mógłby, oczywiście poza oficjalną rywalizacją, występować w rozgrywkach I ligi waterpolowej.

DSCF3412

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *