Olga Pawliukowska o minionym i nowym sezonie. „Chcę nadal grać w KSZO…”

-Olu, jak oceniasz miniony sezon? To 9 miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet z jednej strony jest sukcesem, a z drugiej chyba nie do końca odzwierciedla potencjał KSZO?
-Osobiście dla mnie był to udany sezon – mówi libero naszej siatkarskiej ekipy, Olga Pawliukowska. –Przecież z reprezentacją Białorusi wywalczyłam 7 miejsce w Europie, co jest najlepszym wynikiem w historii białoruskiej siatkówki. Gdybyśmy w ćwierćfinale nie trafiły na Serbki, które były poza zasięgiem wszystkich, to kto wie czy nie uplasowałybyśmy się wyżej… Jeżeli chodzi o ligowy sezon to, masz rację, pozostał pewien niedosyt, chociaż przed sezonem pewnie wszyscy to 9 miejsce braliby w ciemno, tym bardziej, że wszyscy doskonale pamiętali jak późno został skompletowany zespół KSZO, no i z jakimi borykał się problemami.

DSC_6253
-Zgadzasz się z opinią, że rozegrałyście dwie, różne rundy w sezonie zasadniczym Ligi Siatkówki Kobiet?
-Po pierwszej z nich, która była dla nas niezwykle udaną częścią sezonu, z pewnością apetyty rosły. Zajmowałyśmy wszak miejsce tuż za pierwszą piątką. Naszą mocną stroną był kolektyw. Muszę przyznać, że tworzyłyśmy bardzo fajną ekipę. Bez kłótni, pretensji. Do końca musiałyśmy jednak walczyć o uniknięcie baraży. Przełomowe okazało się spotkanie z Muszynianką. Ten zespół wyjątkowo nam „leżał”. W przeciwieństwie do innej małopolskiej drużyny, Proximy.
-Czy z perspektywy czasu wywalczenie drugiego miejsca w Plebiscycie na Sportowca 2017 Roku Ziemi Ostrowieckiej ma dla ciebie znaczenie?
-Ogromne. Dla mnie uznanie kibiców znaczy wiele. Dziękuję Czytelnikom „Gazety Ostrowieckiej” za docenienie mojej gry. Pragnę wszystkim podziękować za wszelkie miłe słowa. Są one dla mnie otuchą, ale i zachętą do jeszcze lepszej pracy nad sobą.
-My tu gadu, gadu, a na usta ciśnie się zasadnicze pytanie: chcesz nadal występować w KSZO?
-Przed rokiem, o tej porze, miałam już podpisany kontrakt z KSZO. Jako pierwsza zawodniczka otrzymałam propozycję przedłużenia kontraktu i z niej skorzystałam mimo ofert z polskich i zagranicznych klubów. Nie raz podkreślałam, że doskonale czuję się w Ostrowcu Świętokrzyskim. Mam tutaj wielu przyjaciół. Na każdym kroku czuję oznaki sympatii ze strony kibiców. Zresztą to jedni z najlepszych kibiców w Polsce! Chciałabym więc jeszcze jeden sezon pograć w barwach KSZO.
-Zapewne miałaś oferty gry w innych klubach?
-Tak, mogę potwierdzić, że wstępnie doszło do rozmów z jednym z klubów, który zamierza grać w Lidze Siatkówki Kobiet, ale czekam na decyzję szefów KSZO. Wierzę, że dalej będziemy grać w LSK i że znajdzie się w Ostrowcu Świętokrzyskim miejsce dla mnie (śmiech). Mam też zagraniczne propozycje. Ale, pewnie będę monotonna, czekam na to, co się wydarzy w KSZO.
-Koleżanki z KSZO odpoczywają, ale nie ty. Złota Liga Europejska za pasem…
-Co roku mówię sobie to samo: dość, należy mi się odpoczynek. Liga, kadra, liga, kadra i tak od nastu lat. Nie mam nigdy czasu na dłuższe wakacje. W styczniu powiedziałam sobie: dość!, kończy się liga, odpoczywam. W kadrze rozegrałam prawie 150 spotkań, zaliczyłam trzy finały mistrzostw Europy, trzy razy zagrałam w finałach Ligi Europejskiej, no to wystarczy! Przyszedł jednak kwiecień… Pewnego wieczoru zadzwonił telefon. Po drugiej stronie Piotr Khilko, trener kadry. Znowu ciężko było mi odmówić. Zagram więc w reprezentacji. W Złotej Lidze Europejskiej mamy ciężką grupę. Słowacja, Hiszpania, Czechy… Ta ostatnia drużyna pała chęcią rewanżu za ostatnie mistrzostwa Europy, gdzie przegrała z nami 2:3. Jeżeli ktoś będzie się nudził w maju, to zapraszam na Słowację i do Czech dopingować mój zespół.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Olga Pawliukowska o minionym i nowym sezonie. „Chcę nadal grać w KSZO…”

  • 2 maja 2018 at 11:37
    Permalink

    Pawliukowska musi zostać !!!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *