Strajk nauczycieli coraz bliżej

Nauczyciele są zdeterminowani w walce o godne zarobki. Strajk wydaje się nieuchronny, choć piłka jest teraz po stronie rządu. Referenda w sprawie protestu odbędą się w przyszłym tygodniu w 33 szkołach na terenie miasta.
-A zatem czeka nas strajk nauczycieli – pytam Ewę Malec, panią prezes Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim.
-Zarząd Główny ZNP ogłosił termin strajku na 8 kwietnia. Czas jego trwania jest nieokreślony. Zakończy się w momencie uzyskania porozumienia z ministerstwem edukacji.
-Czy przygotowania do strajku już ruszyły?
-Zakończyliśmy etap mediacji i podpisaliśmy protokoły rozbieżności mediacyjnych z dyrektorami ostrowieckich placówek oświatowych. Toczymy spór z dyrektorami szkół, choć tak naprawdę to stroną dla związku nie jest dyrektor, a Ministerstwo Edukacji Narodowej. Kolejnym etapem będzie przeprowadzenie referendum. Oczywiście wcześniej trzeba spełnić kolejne wymogi formalne i skierować pisma do dyrektorów oraz podjąć kolejne uchwały. Po spełnieniu tych procedur przejdziemy do referendum, które w Ostrowcu Świętokrzyskim odbędzie się od 18 do 21 marca.
-Czy referendum odbędzie się we wszystkich szkołach?
-Oprócz CKU, które pracuje jedynie w weekendy. Pozostałe 33 ostrowieckie szkoły przystąpiły do sporu zbiorowego. Z tego co wiem, również we wszystkich gminach powiatu toczą się spory zbiorowe i później odbędą się referenda. Jeżeli 50 proc. osób w danej szkole weźmie karty do głosowania od komitetu referendalnego i jeśli z tych osób głosujących ponad 50 proc. opowie się za protestem, wtedy strajk w danej placówce odbędzie się.
-Wszystko wskazuje, że najbliższe dni i tygodnie będą trudne i dla nauczycieli, i uczniów?
-Jest to bardzo trudny okres dla wszystkich: nauczycieli, uczniów i rodziców. Nauczyciele przeżywają to, w jakiej sytuacji mogą się znaleźć dzieci. Jednak determinacja jest duża. Ich własne życie, własne sprawy stają się ważne. Wykonujemy bardzo trudny zawód i oczekujemy poważnego traktowania. Czujemy się oszukani przez rząd, zbulwersowani tym, co mówi się o nas. Praktycznie siedem lat jesteśmy bez podwyżek. Nauczyciel stażysta z tej wielkiej podwyżki od pani minister dostał zaledwie 83 zł, natomiast nauczyciel dyplomowany – 115 zł. Po tej podwyżce nauczyciel stażysta zarabia 1.834 zł, a dyplomowany 2.492 zł plus wspomniane 115 zł podwyżki i stażowe.
-Nastroje w ostrowieckich szkołach nie są najlepsze. Coraz częściej dzwonią do nas nauczyciele i pracownicy administracyjni zatroskani prawdopodobieństwem utraty pracy?
-Do naszego oddziału też przychodzą koleżanki i koledzy zaniepokojeni obecną sytuacją i przyszłością. Wielu ostrowieckich nauczycieli pracuje na umowach rocznych. Po zakończeniu roku szkolnego zostaną bez pracy. Wszyscy przeżywamy sytuację, w jakiej znalazła się oświata. Jeszcze raz chcę podkreślić, że system edukacji w naszym kraju został zrujnowany. Zarówno eksperci, jak i nauczyciele krytycznie wypowiadają się o podstawie programowej. Młodzież z klas siódmych i ósmych jest przeciążona nauką. Dzieci uczą się w szkole często do godziny szesnastej. Nie mają czasu na zajęcia pozalekcyjne i życie rodzinne. Nam zarzuca się, że zrobiliśmy coś przeciwko uczniom, a tymczasem za kłopoty młodzieży, problemy szkolnictwa odpowiada ministerstwo edukacji. Zniszczono cały system edukacji, który po wielu latach zaczął wreszcie dobrze funkcjonować.
-W tym roku, skutki reformy boleśnie odczują nauczyciele?
-W naszym mieście po likwidacji gimnazjów ubędzie ponad 60 etatów nauczycielskich, a więc utratą pracy zagrożonych jest ponad 120 nauczycieli. Ubędzie też 18 etatów w administracji i obsłudze szkół. To dramat. Może dla garstki osób znajdą się miejsca w szkołach średnich. Liczyliśmy na podwójny rocznik w liceach, ale odchodzą przecież wyżowe roczniki klas trzecich. Na przykład w jednym z ostrowieckich liceów odejdzie 5 klas trzecich, a dojdzie 7 klas pierwszych. Zajęcia w tych dwóch dodatkowych klasach mogą poprowadzić nauczyciele zatrudnieni aktualnie w szkole na niepełnych etatach. Z kolei szkoły podstawowe dysponują pełną kadrą i poza nielicznymi przypadkami nie będą przyjmować nowych nauczycieli. Niestety, to będzie
pierwszy taki rok, kiedy nauczyciele będą musieli odejść z zawodu.
– Odejść lub wyemigrować za pracą do dużych miast?
-Tak się dzieje od dawna. Trzy koleżanki z ostrowieckiego gimnazjum, które utraciły pracę, w ubiegłym roku wyjechały do Warszawy i pracują w stołecznych szkołach. Takie decyzje podejmują nawet nauczyciele w wieku trzydziestu czy czterdziestu lat. W dużych miastach młodzi ludzie po studiach pedagogicznych szukają zatrudnienia przede wszystkim w korporacjach, gdzie na starcie mogą zarobić dwa lub trzy razy więcej niż w szkole. W tej sytuacji placówki oświatowe poszukują nauczycieli. Część nauczycieli zostanie w Ostrowcu i będą pracować na kawałku etatu. Taka sytuacja w dłuższej perspektywie czasu będzie dla nich bardzo trudna. Część nauczycieli w wieku przedemerytalnym odejdzie z konieczności na świadczenia kompensacyjne, bowiem nie będzie dla nich pracy. Ale najbardziej obawiam się o tych, którzy nie mają prawa do żadnych świadczeń – o 30,a 40 i 50-latków.
– Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

8 thoughts on “Strajk nauczycieli coraz bliżej

  • 15 marca 2019 at 10:17
    Permalink

    Jakże bardzo złożony jest ten konflikt pracownicy oświaty – obecna władza.Z pewnością gdyby nie medialne przechwałki, dziś rządzących, o bardzo dobrym stanie finansów Państwa i aroganckie postępowanie wobec licznej rzeszy nauczycieli,ten spór miałby łagodniejszy charakter bez użycia ekstremalnych form protestu.Inne rządy RP potrafiły kulturalniej rozwiązywać podobne problemy.
    Nie jestem nauczycielem lecz rozumiem żądania protestujących i nie widzę w ich postawie żadnych politycznych podtekstów, o jakie są podejrzewani a nawet już oskarżani.

    Reply
  • 18 marca 2019 at 13:17
    Permalink

    Broniarz probuje zaorac polskie szkolnictwo kosztem uczniow. Czy to nie jest proba upolitycznienia problemu? Obszczekiwanie wszystkich problemow nie prowadzi do niczego dobrego. Problemy powinno sie rozwiazywac, a nie wymuszac spelnianie marzen budzetowcow. Przede wszystkim budzetowcy nie powinni zarabiac wiecej niz srednia krajowa, bo nie przynosza dochodu. Powinno to byc scisle powiazane z wynikami danej placowki, bo to jest prognoza pozniejszych wynikow wyedukowanego pracownika i w efekcie pozniejszych dochodow w budrzetowce. Budzetowka ma uspawniac i ulatwiac prace, tych ktorzy na wynik finansowy pracuja. ( Podaj szklanke wody robotnikowi pracujacemu przed twoim domem, usmiechnij sie do niego, zycz milego dnia i dziekuj za jego prace, to jeden z ojcow zdrowej gospodarki ). Szkolnictwo jest bardzo specyficza czescia gospodarki i powiazanie szkol z gospodarka powinno byc oczywistoscia, a nie jest. Szkolnictwo powinno wyprzedzac potrzeby, tworzac gotowe pakiety do wdrozenia i planowac i stymulowac wiedze fachowa i inowacjyjny rozwoj gospodarki. A tym czasem nikt w Polsce w 21wieku nie potrafi wyprodukowac silnika spalinowego. Choc sa w tym kraju tworcy ktorzy porafia zbudowac silnik dwusuwowy i czerosuwowy w jednym, napedzany na pyl weglowy zmieszany z woda. Nie walczy sie o granty dla mysli technologicznej, tylko np. o prawo do nauczania technik masturbacji. Lub tolerancji pomieszanych xow z ygrekami, mieszajacymi w psychice ludzi chorych badz co niebadz, nieuleczalnie. Nie powinno sie tworzyc nowej choroby zeby leczyc poprzez manifestowanie tolerancji choroby z ktorej wylecyc sie nie da. To bardzo wysilone, widac ze ktos bardzo ciezko nad tym dumal i wymyslil to spazmatycznie tuz przed zasnieciem. Tolerancja w spoleczenstwie jest i swiadomosc spoleczna jest, a silnikow jak nie bylo tak nie ma. Mniej filozofi, a wiecej praktyki zycia w szkolnictwie i samo sie to wszystko ladnie pouklada. Silowe nauczanie nie sprawdza sie i nauka biologii ciala we wczesnym dziecinstwie nie wnosi nic do swiadomosci, bo to sie dzieje samo z siebie, wystarczy to utrzymac w czystosci swiadomosci i natury i wladzy rodzicow, a jedynie przy pomocy nauczycieli. I zadnych zawilych programow nauczania tu tworzyc nie ma potrzeby. Tym bardziej ze okres dojrzewania u kazdego przychodzi w roznym wieku. Podstawowa czysto biologiczna wiedza na ten temat jest jak najbardziej w tej kwestii wystarczajaca. A silnik spalinowy jest nam potrzebny do pobudzania naszej gospodarki, (nie niemieckiej, francuzkiej,czy japonskiej). I dzieki czemu nauczyciele lepiej by w efekcie zarabiali. Wymuszanie z budzetu wyzszych zarobkow tylko dlatego ze nam sie zdaje ze nam sie nalezy jest utopia. Oprocz Boga i chleba potrzebujemy jeszcze rozumu, a gdyby to odwrocic, to w naturalny sposob osiagneli bysmy to wszystko razem. Nie znaczy to ze nauczyciele maja zarabiac wiecej niz wszyscy inni. Najpierw chydraulik, stolarz, murarz, slusarz, i w ogole ludzie z produkcji, dopiro potem budzetowka. Rozdrapywanie dochodu narodowego po miedzy budrzetowcow zaczyna byc bardziej niebezpieczna choroba niz zla gospodarnosc. To tworzenie kast. To ze nauczyciele powinni dobrze zarabiac jest jasne i zrozumiale, ale czy nas na to stac ? Mottem ‘4lo Broniewskiego’ bylo – ‘tam siegaj gdzie wzrok nie siega’ Lepiej by bylo zeby to nie byly kieszenie innych grup spolecznych rowniez potrzebujacych moze nawet bardziej. Zeby nie wyszlo kaprawo i zeby raczej nie siegac tam z kad mozna latwo czerpac poprzez, lub z pomaca wymuszenia. Moze warto pomyslec o patronatach. Podsumowujac powyzsze, powiedzial bym- Tam wkladaj w czym mozesz pomnozyc, lub stworyc. Prwada ze kazdy znajdzie w tym cos dla siebie? Nawet szkolnictwo. Ale nalezy rowniez przy tym pamietac ze rozwoj to rowniez nauczanie i to pierwsze nie jest w stanie zaistniec bez tego drugiego. Szkoly powinny pomyslec o patronatach tak jak to robia np. kluby sportowe. W dzisiejszych czasach sama wiedza to za malo. Patronaty, zwlaszcza szkol zawodowych, moga stworzyc silnik do rozruchu wiekszego silnika i nic nie bedzie trzeba robic na popych.

    Reply
  • 18 marca 2019 at 21:48
    Permalink

    A moze by tak w wakacje robili te strajki. Co.?.. w wakacje paznokcie by sie polamaly? Nauczyciele ktorzy wciskaja uczniom ze to nie jest strajk polityczny powinni wyleciec z zawodu. No… to zem sie wypowiedziol. Myslenie to meczaca sprawa. Nie ma co robic z nauczycieli chodzacych hipochondrii. Nauczyciele to jeden z nielicznych zawodow, ktory ma duze mozliwosci zarobkowania dodatkowo, wystarczy uporac sie z migrena, zwlaszcza w dobie internetu. Skoro stroz nocny musi dorabiac sobie w dzien, bo zarabia 1200,- i nie ma szans na podwyzke, o emerytach juz nie wspomne, to Nauczyciele tez moga w wakacje i ferie. I wielu z nich sobie dorabia. Wiecej wolnego niz inni to przywilej. Uczestniczenie w projektach kulturalnych tez nie przynosilo by im hanby. Szkolenia pracownikow zakladowych tez nie. Popatrzcie na to otwartymi oczyma, oczami, jak to sie pisalo, jednym otwartym okiem wystarczy. Stan nauczycielski to awangarda, nie hipochondrilany stan przygnebienia. Jesli nauczyciele musza wymuszac sobie od Rzadu lepsze zarobki to tylko zle swiadczy o nich samych. I tym czego ucza swoich uczniow, czyli nasze niewiniatka. No zgoda to trudny zawod, ale trudny dla glupcow, bo madrzy porafia znalezc wlasciwe proporcje w relacjach z uczniami i maja wlasciwy stosunek do miejsca w szyku w spoleczenstwie. Ksieza wymyslili sobie tace, na tacy maja podany dobrobyt. Nauczyciele tez powinni wymyslec sobie relatywnie jakis sposob wspierania ich pracy np w/w patronaty, szkolenia, zbieranie porzeczek, oprowadzanie wycieczek, agentura, czy ormo, w zaleznosci od ludzkiej godnosci i morality osobistej. Zeby odpoczac od dzieci moga opiekowac sie ludzmi starszymi we wakacje i w dlugie nudne weekendy. Mozliwosci ograniczone zaledwie w wiekszosci kilkoma godzinami lekcyjnymi i godzinka sprawdzania klasowek. Jest jeszcze jedna mozliwosc. Zredukowac zarobki prawnikom, sedziom, prokuratorom, zdjac politykom immunitety, ktore chronia jedynie korupcje i z oszczedzonych pieniedzy dolozyc nauczycielom. To by byla pokazna sumka. A nauczyciele mieli by motywaje wychowywac i ksztalcic uczniow tak, zeby prawnikow bylo potrzeba jak naj mniej. Politykow immunowanych, (czytaj bezkarnych) czy innych uprzywilejowanych, dyrektorow, prezesow, wiceprezesow i wiceprezesow wiceprezesa, wielkich zararzadow spoldzielni mieszkaniowych, wielopietrowych struktur w urzedach w rownym prawem spoleczenstwie rowniez az tylu nie potrzeba. Politykow tez az tylu nie musimy utrzymywac. A przynajmniej nie za tyle. Na zachodzie ludzie ktorzy odniesli zyciowy sukces dbaja o szkoly, ktore ich wyksztalcily, jak o najblizszego czlonka rodziny, a spolecznosci o emerytowanych nauczycieli. To naturalne. Ci najlepsi sa mentorami w roznych sprawach. A najlepsi nauczyciele zarabiaja wiecej niz u nas minister. Da sie? Zamist prosic o wiecej, dajcie wiecej, a i wam bedzie dane. Nie wymuszajcie, bo dzieci patrza. Np. nauczcie kogos w koncu jak zbudowac silnik spalinowy. Myslenie nie boli, choc pzyznac musze jest nurzace. Dobranoc.

    Reply
  • 20 marca 2019 at 18:53
    Permalink

    Zamiamiast klepac jedno i to samo przez cale lata, nauczyciele powinni stworzyc program rozwojowy, ktory bedzie dojrzewal i nabieral ksztaltu obrastajac w wiedze wraz z dojrzewaniem dzieci, uczniow, studentow, doktorantow i samych nauczycieli, pozniej wszystkich juz jako pracownikow, wyksztalcone spoleczenstwo w pracy, jaka kto by tam mial. Na kazdym etapie nauczania bardziej wyraziste powinno byc jak powiedzial jeden z wieszczow quo vadis. W systemie nauczania jest szablonologia, lub haos ktory utrudnia zainteresowanie sie przez uczniow danym zagadnieniem i zglebianiem wiedzy na jego temat w sposob praktyczny z mozliwoscia zastosowania go w zyciu, lub przynajmniej przetestowania. To jest tak jak z robieniem fikolkow, wszyscy wiedza jak sie je robi dopoki sami nie musza fiknac koziolka. Wszyscy znamy, lub pamietamy, takich nauczycieli ktorym lepiej nie zadawac pytan, bo jesli pytanie nie dotyczy czytanki akurat przerabianej mozna zostac skarconym za przeszkadzanie na lekcji. Choc pytanie moze dotyczyc istoty problemu. To ze ktos uznal ze uczniowie powinni posiasc dana wiedze, czyli program, nie znaczy, ze nie da sie tego rozwijac i wlasnie z udzialem uczniow powinno sie to czynic. Lekarz, nauczyciel, roznego rodzaju naukowcy i badacze i wiele zawodow wymagaja ciaglego uczenia sie nowych rzeczy i szukania i zglebiania wiedzy w danym kierunku. Tu sa Wasze dodatkowe pieniadze. Nawet stroz nocny w dzisiejszych czasach musi poznac istote dzialania i obsluge CCTV. Prawie jak pracownicy TV. A i czesto naprawe tego. Szkolnictwo nie za bardzo dba o to aby zaczac od np. rysowania statkow kosmicznych, pozniej ich sklejania i wyposarzania, jak domek dla lalek, opisywania konstrukcji, testowania napedow od rakietek wodnych na sprezone powietrze, chocby ze zwyklej plastikowej butelki, do nawet budowania prostych silnikow np. na skrecona gumke. itd. Caly cykl od projektu do stworzenia. Podczas takich projektow dzieci same by chcialy wiedziec jak obliczyc pole kwadratu, trojkata, zmierzyc odlegosc lotu, itp, lub przynajmniej jak korzystac z szablonow. Dziewczynki by pomagaly wiedza kroju i szycia,np. ile trzeba zostawic na fastryge, czy do polaczenia elementow. W miare rozwijania sie inwencji i wiedzy uczniow. Ksztaltowalo by sie potrzebe praktycznej wiedzy, ktora w tej formie jaka obecnie jest, dla dzieci, czy mlodzierzy szkolnej jest nudna.To jest, ale raczej tylko po to zeby pokazac ze jest, a nie po to aby to rozwijac z urzyciem inwencji uczniow. Takie zeczy robione sa na wyzszych uczelniach, ale to wlasnie dzieci maja najbardziej otwarty umysl na pomysly. Jedne zeczy uczy sie za wczesnie, inne zbyt pozno, jeszcze innych wcale. To mozna robic na czyms w rodzaju klockow lego, lub najlepiej cos takiego jak Centrum Nauki dla Dzieci bodajze w Toruniu.Centrum Kopernika chyba. Nie wszyscy przeciez pojada do Torunia, takich miejsc jest potrzeba wiecej i w kazdej dziedzinie. Lokalnie wszedzie cos takiego da sie zrobic. Ograniczanie sie do pokazania jak zbudowany jest silnik i wyjasnienie jego pracy juz w podstawowce daje zeczywiscie jak sama nazwa wskazuje wiedze podstawowa, ktora skutkuje tym ze po skonczeniu danego etapu nauczania uczniowie nie maja wiedzy praktycznej. Wszyscy pamietaja ze gdzies kiedys cos tam o tym sie uczyli, ale nie za bardzo pamietaja jak to bylo… i o co tam chodzilo . Bo zabraklo praktycznego zastosowania wiedzy. Zajecia praktyczno techniczne sa zbyt ubogie w szkolach. I tutaj z pomoca moga przychodzic w/w patronaty. I tu jest wielkie pole do popisu dla lokalnych wladz miast i wsi. Z pomoca zakladow pracy dalo by sie stworzyc wspolny program rozwojowy, a juz napewno rozwijania inwencji dzieci uczniow i studentow. Slowem, wiedza szkolna jest podawana w wielkiej pastylce, tyle ze nawet jesli pozniej wiemy do czego sluzy pastylka, sami nie mamy jej odwagi wyprodukowac, bo skladu dokladnie nie pamietamy. I trzeba uczyc sie wszystkiego na nowo. Tak oto w 21wieku w Polsce nikt nie potrafi wyprodukowac silnika spalinowego. To tylko przyklad, nie chce sie czepiac tego silnika. Dotyczy to rowniez wielu innych prostych zeczy, ktorych nie chce sie nam uczyc od nowa. W kazdej dziedzinie zycia jest potrzebna wiedza szkolna. Opowiadanie ze szkolnictwo nie ma srodkow jest bzdura, bo to wlasnie jest silnikiem napedowym gospodarki. To nasze dzieci, a w karzdym zakladzie pracy pracuja rodzice. Programy badawcze mozna wprowadzac juz na etapie przedszkola. A zapewniam Was i to napewno wszyscy wiecie ze dzieci biegiem szly by do szkoly gdyby wiedzialy ze ich wiedza i inwencja do czegos moze sie przydac. Chec nauki i zastosowania wiedzy wzrasta gdy nam cos z tego wychodzi. Zamiast wymuszac drodzy nauczyciele ruszczie glowa, bo z jednego zdzbla mozecie zebrac plon. Nie wystarczy wiedziec ze ze zdzbla cos wyrosnie, Wsadzcie zdzblo do ziemi i podlejcie. Zachecam do Robinsonady w polskim szkolictwie. Swiadomosc potrzeby wiedzy przychodzi gdy dzieci dorosna i zakladaja swoje rodziny i zaczynaja wychowywac swoje dzieci … wtedy panika .. o Boze jak to bylo, gdzie tego szukac, jak wytlumaczyc, … po przez zawbawe mozna nauczyc wszystkiego, a bawic lubimy sie przez cale zycie. Popatrzcie na fora. wszyscy wspominaja fragmenty wycieczek, zabaw i ciekawych zdarzen, malo kto wspomina jakies dokonania, chyba ze sportowe. …czy za kilkadziesiat lat, znajdziemy tam wspomnienia z projektu np. Rakieta czy Robinson? Naukowcy wspolpracuja ze soba od wiekow, dlaczego nie mialy by robic tego dzieci w szkolach? / Ja osobiscie pamietam oblepianie dzbankow, czy butelek po smietanie, mokrym papierem toaletowym i malowanie ich, w ten sposob robienie dzbankow na kwiaty. Pewnie u wielu jeszcze te dzbanki sa gdzies w piwnicy. A po tym wycieczke do fabryki porcelany. Bez problemu, gdybym mial talent plastyczny, mogl bym otworzyc taka fabryke. Tylko na podstawie tego co widzialem. Bez talentu tez, dal bym rade, cos tkiego zorganizowac. Oczy dziecka i rozum zapamietuja wszystko i pamietaja przez cale zycie, nawet gdy jeszcze nie do konca rozumieja to co widza. Z czasem nastepuje Eureka …i ..idzcie ta droga, swiat bedzie lepszy, zycie latwiejsze, a nasza gospodarka The Best.

    Reply
  • 23 marca 2019 at 14:48
    Permalink

    Jesli nie chcecie zeby uczniowie pozniej zaczeli okupowac wasze miejsca pracy, w ramach pieknego za nadobne, opamietajcie sie, mozna to zalatwic inaczej. Wasze grozby utrudnienia edukacji sa po nizej pasa. Puknijcie cie w czolo poki czas, uwazajcie czym napelniacie kaganek oswiaty. Wywalcie tego Broniarza, on dziala na Wasza szkode. Kto w tym kraju ma miec rozum, jesli nie nauczyciele. Jencow puszczacie przodem? Odbilo Wam? Zastanowcie co zrobicie jesli rodzice zastawia Wam szkoly buldorzerami.

    Reply
  • 23 marca 2019 at 15:01
    Permalink

    Przepraszam. Buldożer samo ”ż”. Ja swoj blad widze,moze nie wszystkie, dopatrzycie sie swojego?

    Reply
  • 25 marca 2019 at 11:12
    Permalink

    I wszystko jasne, nauka poszła w las albo wcale jej nie było, skoro tyle błędów cyt.
    “… , francuz?????kiej .. “, … Mottem ‘4lo ???? Broniewskiego’…. , “nie siegac tam z ???? kad” , ” …. i morality ???? osobistej”, “…..musze jest nurz??? ace”…, …. “Centrum Nauki dla Dzieci??????? bodajze w Toruniu ????.Centrum Kopernika ?????”…. , ” ….sa po ????? nizej pasa”…. i takie cudo “okres dojrzewania u kazdego przychodzi w roznym wieku”…. autor wpisów jest wyjątkowo oporny na wiedzę!!!! ale doskonale wie, co trzeb zrobić z żądaniami nauczycieli i programem nauczania!

    Reply
  • 26 marca 2019 at 18:38
    Permalink

    Szkoda ze sie tu nie da pisac na czerwono. Rozumie ze znaki zapytania to motywacja, dziekuje za wyrozumialosc. Powalcze z moja opornoscia na wiedze. Wykrzykniki beda motywacja kiedy zaczne walczyc. Znaki zapytania przewazaja, to nadzieja jest. Dziekuje za uwagi. To prawda, bledy gramatyczne robie bardzo powazne. Kazda nauka jednak jest cenna i mam nadzieje, ze to mi sie przyda. Chyba ze ta tez pojdzie w las. Ale obiecuje ze bede walczyl, o piekno slowa w bajerze i gramatyce. Ale, ale, ten las to dobry pomysl, moze powinnismy czerpac nauke wlasnie z lasu. Tyle tam madrosci. Np. biocenoza, takie piekne slowo, a jakie madre? I starsze niz jakakolwiek religia. Pozwole sobie zacytowac cos, zmieniajac tylko jedno slowo, korzystajac z okazji ze w wiekszosci przemawiam do plci pieknej. ”Piekno jakie wywiera czlowiek na czlowieku jest wieczne i nigdy zaden los nie zbratal sie z naszym bezkarnie”. Zwracam tylko uwage, ze gramatyka w zaden sposob nie ogranicza rozumienia otaczajacego nas swiata. Mam nadzieje ze nauczyciele oprocz swietnej znajomosci gramatyki, sa rowniez w stanie zrozumiec co czynia. Bo jak narazie nic na to nie wskazuje. Wymuszanie pieniedzy z budzetu, z urzyciem do osiagniecia swoich celow uczniow, czy moze nawet losu uczniow i wykorzystywanie ich jako zakladnikow do spraw wlasnych przez nauczycieli – jest po nizej pasa, lub jesli to brzmi nie zbyt lotnie, to powiem tak: Wykorzystywanie osob trzecich w celu uzyskania korzysci wlasnej, co zmusza inne osoby do dostosowania sie do niekorzystnych okolicznosci, po przez szantaz jest sprzeczne z prawem. Okolicznosci ktorych nie ma w programie nauczania, kodeksie ucznia, kodeksie pracy i umowie o prace. I moralnosci chocby przecietnie inteligrntnego czlowieka. I to wszystko kosztem nie tylko uczniow, ale tez innych, prawdopodobnie bardziej potrzebujacych grup spolecznych. A jeszcze bardziej gdy przyjmiemy emigrantow, o uchdzcach juz nie wspomne. Nie trzeba byc bieglym w gramatyce aby wiedziec ze budzet jest bardzo obciazony i nie jest korzystnym dla kraju aby w sposob specjalny uhonorowac nauczycieli natychmiast, bo im sie tak zdaje ze im sie nalezy. Z pominieciem interesow innych grop spolecznych. Kast ci u nas dostatek. Przeliczcie swoje zarobki na godziny pracy, wliczajac przerwe po kazdej godzinie lekcyjnej, a latwo sie doliczycie ze zarabiacie calkiem niezle w porownaniu z innymi, znacznie ciezej pracujacymi i w wiekszym wymiarze godzin. I prawde mowiac specjalne traktowanie i przywileje, sprawiaja ze w wakacje i ferie zarabiacie podwojnie, jesli tylko chce wam sie jechac na jakas kolonie, czy oboz i to z wyzywieniem. To waszym zdaniem, niedobre nasze Panstwo daje Wam duze mozliwosci dorabiania sobie dodatkowo. Jesli komus malo, to zamiast wymuszac, mozna sobie jeszcze dorabiac korkami, jesli oprocz gramatyki ktos posiada jakas zeczowa wiedze. Po za tym Nauczyciele, w wiekszosci, to nie jest grupa spoleczna ktora mogla by nazekac na niski standard zycia. I nie jest to grupa spoleczna ktora wymagala by specjnego traktowania, choc nie przynosi dochodu. Wymiernego dochodu. Obiecuje ze nie bede sie czepial tego silnika. Juz o 12-13 jestescie w domu i nie musicie wstawac o piatej rano… Posluze sie jeszcze jednym cytatem tak dla przykladu. ” Jesli potrzebujesz pomocy (Tu mozemy miec na mysli Panstwo nasze w sensie kraj), i chcesz na kogos liczyc, to zwroc sie do kogos kto jest bardzo zapracowany, bo on zawsze znajdzie czas na pomaganie innym. Ktos kto ma wiele czasu i malo obowiazkow , nigdy nie znajdzie dosc czasu na pomoc i zawsze na wszystko bedzie narzekal. Przepraszam za zlosliwosc, ale z doswiadczenia wiem, ze im gorsza gramatyka dysponuja ci ktorych prosimy o pomoc, to na wiecej mozna u nich liczyc i bardziej rzetelnej pomocy sie spodziewac. Choc spodziewac sie nie wypada. Nie chce stugac wieszcza, to na tym poprzestane. Ale wieszcze wszem i wobec ze w tym Kraju, oprocz madrych i pracowitych ludzi, potrzebujemy jeszcze madrosci. Zwlaszcza tam, a raczej u tych, ktorzy twierdza ze niosa ja jak Sztandar. Pozdrawiam i Wszystkim Zycze Spelnienia Mazen – Natychmiast.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *