Za cenę honoru krzemionkowski park kulturowy musi powstać. Czy uda się uniknąć konfliktu interesów?

Utworzeniem parku kulturowego ze strefami buforowymi na terenie wpisanego na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO Krzemionkowskiego Regionu Prehistorycznego Górnictwa Krzemienia Pasiastego zainteresowane jest nie tylko Muzeum Historyczno -Archeologiczne w Ostrowcu, ale także ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego.
Jeśli taki park nie powstanie, to Krzemionki jako światowy obiekt mogą stoczyć się do rangi zabytku zagrożonego, a inne polskie zabytki bezskutecznie przez lata ubiegać się o wpis na listę UNESCO. Powołanie parku kulturowego było także osią programową wniosku nominacyjnego, na podstawie którego 6 lipca br. komitet UNESCO wyniósł Krzemionki do najwyższej rangi obiektów zabytkowych na ziemi.
W Krzemionkach odbyło się seminarium, dotyczące funkcjonowania parku kulturowego w teorii i praktyce. Wzięli w nim udział zarządcy polskich parków kulturowych, przedstawiciele Narodowego Instytutu Dziedzictwa, samorządów, służb ochrony zabytków i przyrody, eksperci w zakresie ochrony zabytków i planowania przestrzennego, Lasów Państwowych, społeczności lokalnych i stowarzyszeń działających na rzecz rozwoju gmin oraz inwestorów.
O zasadach tworzenia parku kulturowego, zarządzania nim oraz sporządzania planu jego ochrony mówił Zbigniew Myczkowski z Politechniki Krakowskiej, na co dzień rzeczoznawca ministra kultury w zakresie opieki nad zabytkami. Park kulturowy tworzy się w celu ochrony krajobrazu kulturowego oraz zachowania wyróżniających się krajobrazowo terenów z zabytkami nieruchomymi, charakterystycznymi dla miejscowej tradycji budowlanej i osadniczej. Krajobraz kulturowy, o którym mowa w tym przepisie, to postrzegana przez ludzi przestrzeń, zawierająca elementy przyrodnicze i wytwory cywilizacji, historycznie ukształtowana w wyniku działania czynników naturalnych i działalności człowieka.
Adam Myrta i Barbara Lewandowska ze Stowarzyszenia Środowisk Twórców i Animatorów Kultury Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej przybliżyli funkcjonowanie Parku Kultowego Wietrzychowice „Na europejskim szlaku megalitów”. Danuta Król z Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki w Gminie Puck mówiła o działalności Parku Kulturowego Osada Łowców Fok w Rzucewie, a Janusz Korzeń z Fundacji Karkonoskiej dzielił się doświadczeniami z tworzenia i prac nad planem ochrony Parku Kulturowego Kotliny Jeleniogórskiej.
Artur Jedynak – ostrowiecki archeolog podkreśla, że na terenie parku kulturowego muszą się znaleźć cztery dobra, czyli same kopalnie krzemienia w Krzemionkach, Koryciznie i Borowni, a także neolityczna osada górników na ćmielowskim Gawrońcu. Zajmują one obszar 311 hektarów, a ze strefami buforowymi ponad 1300 hektarów i są położone na terenie trzech gmin – Bodzechowa, Ćmielowa i Ożarowa, które podpisały już list intencyjny w sprawie powołania parku kulturowego oraz częściowo na terenie gmin Wojciechowice i Bałtów.
Zbigniew Myczkowski mówi, że aby powstał park, musi być spełnionych szereg wymogów. Przede wszystkim musi być wola miejscowej ludności, która po konsultacjach społecznych i stosownych uzgodnieniach z wojewódzkim konserwatorem zabytków, władzami samorządowymi wszystkich gmin, właścicielami i użytkownikami terenu, w tym Lasami Państwowymi, przełoży się na zmiany w studiach uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego i przede wszystkim w stosownych uchwałach prawa miejscowego. Cały ten proces musi być współfi nansowany przez ministerstwo kultury i ministerstwo środowiska, chociażby z Funduszu Ochrony Środowiska. W przypadku krzemionkowskiego parku, jak podkreślił nasz rozmówca, ręce aż rwą się do pracy…
Janusz Korzeń dodaje, że musi też powstać zespół ekspercki, który tym działaniom nada formalny charakter i przedstawi projekt parku komitetowi UNESCO. Oczywiście, cały ten proces zrodzi konieczność rozwiązywania konfliktów interesu, bo na terenie parku nie będzie można prowadzić określonej działalności gospodarczej, choćby w postaci kopalń odkrywkowych, które ingerują w strukturę zabytków i niszczą zasoby naturalne. Tymczasem takich kopalń na terenie planowanego parku krzemionkowskiego jest co najmniej trzy. W obrębie parku nie może także funkcjonować chociażby stacja telefonii komórkowej. Nie mogą być prowadzone określone roboty budowlane oraz prowadzona określona działalność przemysłowa, rolnicza, hodowlana, handlowa lub usługowa, czy też składowanie lub magazynowanie odpadów. Nie tylko samorządowcy, ale i przedsiębiorcy będą musieli więc wzbogacić swoją wiedzę, jaką działalność będą mogli prowadzić w strefie parku. Mówili o tym podczas seminarium zarówno burmistrz Ćmielowa Joanna Suska, jak i burmistrz Ożarowa Marcin Majcher.
Moderujący podczas seminarium dyskusję dr Jerzy Tomasz Bąbel słusznie zauważył że, aby park powstał musi się nam po prostu chcieć go powołać. To wyzwanie, ale i obrona honoru naszej społeczności lokalnej dysponującymi Krzemionkami, jako skarbem narodów. Albo sprostamy wyzwaniu, albo stracimy honor. To także wyzwanie dla państwa polskiego, które musi udowodnić, że potrafi dbać o zabytki. Dr Katarzyna Piotrowska z Narodowego Instytutu Dziedzictwa podkreśla, że w czasie tworzenia wniosku nominacyjnego do UNESCO wszystkie samorządy w formie listu intencyjnego wyraziły wolę utworzenia parku kulturowego. Spowodowało to, że mając tak wiele zaoferowaliśmy tak wiele i sam wniosek został uznany za jeden z najlepszych. UNESCO cały teren regionu krzemionkowskiego uznaje za wyjątkowo cenny, dlatego chce chronić go w jak najszerszym zakresie. Teraz wszyscy jedziemy na jednym wózku, bo samorządy ręczyły za państwo polskie, a teraz państwo będzie musiało przyjść z pomocą w utworzeniu parku kulturowego i zapewnić gminom z jego funkcjonowania jak najwięcej korzyści, jak ze skrzyni skarbów. Po to także, by park pełnił ważną rolę w życiu społecznym.
Dyrektor ostrowieckiego muzeum Andrzej Przychodni podkreśla, że park kulturowy muszą powołać samorządy. Rolą muzeum jest dostarczenie jak największej liczby argumentów za jego utworzeniem. Po prostu samorządy muszą uznać, czy ważniejszy jest wpis na listę UNESCO, który w dłuższej perspektywie jest impulsem do rozwoju choćby turystyki, czy też ważniejsza jest ochrona interesów przedsiębiorców, dostarczających samorządom podatki. Niezbędny jest więc przy utworzeniu parku kulturowego kompromis, który jak wszyscy uczestnicy seminarium podkreślali, że naprawdę jest możliwy do osiągnięcia. Dlatego w najbliższym czasie z inicjatywy muzeum odbędą się robocze spotkania z przedstawicielami poszczególnych gmin. Niewykluczone, że powstanie nawet związek gmin, który proces utworzenia i funkcjonowania parku w przyszłości sankcjonowałby na długie, długie lata.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *