Jak maturzyści oceniają egzaminy?

Choć jeszcze nie zakwitły kasztany, punktualnie o godz. 9, we wtorek, maturzyści przystąpili do egzaminu pisemnego z języka polskiego. W środę swoich sił próbowali z matematyki, a w czwartek z języka angielskiego.
Jak informuje Mariusz Łata, naczelnik Wydziału Zdrowia, Edukacji i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego, wszystkie szkoły są właściwie przygotowane pod względem technicznym i sanitarnym do przeprowadzenia egzaminów. W ośmiu szkołach średnich powiatu ostrowieckiego łącznie do matury przystąpiło 875 uczniów, w tym 688 tegorocznych maturzystów oraz 187 absolwentów z ubiegłych lat. Podobnie jak w roku ubiegłym przebiegają one z uwzględnieniem obowiązującego reżimu sanitarnego. Nie obyło się jednak bez problemów. Ostrowieckie szkoły średnie otrzymały bowiem e-maile mówiące o podłożonych do placówek materiałach wybuchowych. Papierowe plomby z pieczątkami danej szkoły nie zostały zerwane na drzwiach wejściowych do placówek i poszczególnych sal. Z uwagi na znikome prawdopodobieństwo gróźb, w szkołach nie zostały zarządzone ewakuacje.
-W czwartek 5 maja br. otrzymaliśmy zgłoszenie o kilkunastu e-mailach, które przyszły sukcesywnie na skrzynki mailowe szkół na terenie naszego powiatu z treścią o tym, że w tych placówkach
zostały podłożone ładunki wybuchowe lub inne substancje niebezpieczne- mówi mł. asp. Rafał Dobrowolski z KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Przed tym, jak maile trafiły do szkół, dzielnicowi udali się do poszczególnych placówek oświatowych i poinformowali, że takie wiadomości wzorem lat ubiegłych mogą się pojawić. Rekomendacja Centralnego Biura Śledczego Policji była taka, że są to wiadomości o niskim stopniu wiarygodności. Powiadomiliśmy, aby o każdym takim zgłoszeniu informować komendę, jeżeli nie ma przesłanek, to nie ewakuować szkół i nie przerywać egzaminów. Policyjni pirotechnicy sprawdzili szkoły. Nie ujawnili w nich materiałów wybuchowych i innych substancji niebezpiecznych. W szkołach nie doszło do ewakuacji. Egzaminy zostały przeprowadzone bez zakłóceń.
W II Liceum Ogólnokształcącym im. J. Chreptowicza do egzaminu dojrzałości przystąpiło 158 uczniów, w tym 36 z lat ubiegłych. Jak zaznacza dyrektor Małgorzata Górecka-Smolińska, szkoła jest dobrze przygotowana do przeprowadzenia egzaminów. Odbywają się one w kilku salach, zachowując przy tym właściwą odległość miejsc siedzących. W Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, dawnej Samochodówce, jak informuje dyrektor Marcin Sitarz, do matury przystąpiło 54 uczniów, w tym 17 absolwentów z ubiegłych lat. Egzamin odbywał się w dwóch salach, z zachowaniem reżimu sanitarnego. Do III LO im. W. Broniewskiego maturzyści byli sukcesywnie wpuszczani już po godz. 7 Jak mówi dyrektor szkoły Robert Warda, mimo pandemii zarówno dyrekcja placówki, jak i nauczyciele nie kryją zadowolenia, że jeden z najważniejszych egzaminów udało się przeprowadzić w formie tradycyjnej. Matura w szkole odbywała się na dużej, przestronnej hali, dzięki temu bez problemu udało zachować obowiązujące zasady sanitarne. Sale egzaminacyjne we wszystkich szkołach zostały wyposażone w urządzenia dezynfekujące. W większych salach zostały umieszczone oczyszczacze powietrza, przekazane szkołom przez powiat ostrowiecki z projektu „Silni w walce z koronawirusem”. 
Ekipy sprzątające szkół dokonały także dezynfekcji stolików, miejsc siedzących oraz nawierzchni, z którymi mieli kontakt uczniowie. Z uwagi na sytuację epidemiczną, a w tym naukę zdalną, egzamin ma okrojony zakres. Nie ma egzaminów ustnych.

-Mamy 123 tegorocznych maturzystów – mówi R. Warda. Dodatkowo 17 osób z ubiegłego roku poprawia maturę z różnych przedmiotów. -Jeżeli chodzi o język polski, to zarówno humaniści, jak i uczniowie klas o profilach ścisłych są zadowoleni – mówi R. Warda. Matematyka dla uczniów klas ścisłych była bardzo prosta, natomiast humaniści troszkę narzekali i niektórzy boją się wyników.
Ogólnie rzecz biorąc większość z nich jest dobrej myśli. Angielski okazał się prosty i większość uczniów skończyła arkusz przed czasem. Jeżeli chodzi o inne przedmioty, to najwięcej uczniów będzie zdawać egzamin z biologii i chemii oraz język polski i język angielski rozszerzony. Język angielski rozszerzony zdaje aż 80 osób z różnych klas, gdzie kiedyś rozszerzony angielski zdawali tylko uczniowie klasy lingwistycznej. Liczymy na to, że dzięki dużemu zaangażowaniu nauczycieli, przy tym zorganizowaniu kilku wewnętrznych matur próbnych, tegoroczna matura wypadnie lepiej od ubiegłorocznej.

– Język polski wydaje mi się, że poszedł mi dobrze, ponieważ jak raz przygotowywałam się z „Lalki” Bolesława Prusa – mówi Wiktoria Chmiel z kl. 3 a. Gdy wyszłam z egzaminu z matematyki, byłam średnio nastawiona, ponieważ nie było zadań, które powtarzały się w latach ubiegłych, ale gdy potem sprawdziłam sobie odpowiedzi to wydaje mi się, że będę miała minimum 60 proc. Z języka angielskiego jestem zadowolona, mimo że był troszkę trudniejszy niż na maturze próbnej. Planuję studiować psychologię w Warszawie, ewentualnie we Wrocławiu lub Gdańsku.

 

-Językiem polskim byłam trochę zaskoczona, bo arkusz różnił się z innych lat – mówi Wiktoria Pająk z kl. 3 d. Natomiast temat rozprawki był bardzo przyjemny. Ułatwieniem dla wielu innych osób był drugi temat, do którego nie trzeba było znać lektury. Mimo, że arkusz z matematyki był inny niż z lat ubiegłych, to byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, bo zadania zamknięte były łatwe, a jeszcze łatwiejsze były zadania otwarte. Angielski był trudniejszy niż próbny, ale nie miałam większego problemu, aby sobie poradzić.

 

-Z języka polskiego wybrałem interpretacje wiersza – mówi Michał Wiatrowski z kl. 3 a. Nigdy z matematyki dobry nie byłem, dlatego poszło mi ciężej. Myślę jednak, że egzamin z matematyki zdany na pewno jest. Angielski był naprawdę prosty, mimo że był blog, a ja się bardziej spodziewałem e-maila. Chciałbym kontynuować naukę na studiach o profilu medycznym, ukierunkowaną na medycynę ratunkową albo pielęgniarstwo. Rozważam również naukę w kierunku zawodu strażaka lub policjanta. Najbardziej myślę o Łodzi.

Jak przyznali maturzyści, zdążyli się już przyzwyczaić do obostrzeń, które zostały wprowadzone rok temu. Jedynym utrudnieniem, które wskazywali, było stawienie się już po godzinie
7 pod szkołą po to, aby nie było zgrupowań. Klasy były wpuszczane na halę i sale co 20 minut. Maturzyści przyznają, że brakowało im prawdziwej szkoły, przygotowań i przyjaciół. Żałują, że nie
przychodzili więcej do szkoły.

-Straciliśmy trochę lat, praktycznie niemal pół klasy drugiej już nie chodziliśmy do szkoły, całą trzecią praktycznie nie byliśmy, a w pierwszej był przez miesiąc strajk nauczycieli- podkreślają tegoroczni maturzyści. Nie mieliśmy też studniówki, a bardzo na nią czekaliśmy od pierwszej klasy. Nie mieliśmy oficjalnego zakończenia trzeciej klasy. I nie było żadnych przygotowań do tych wszystkich szkolnych uroczystości. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *