Adam Wojciechowski – artysta plastyk, twórca replik dinozaurów

Adam Wojciechowski urodzony w Katowicach. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, filii w Katowicach. Artysta plastyk, malarz, twórca replik dinozaurów w parkach jurajskich w Bałtowie, Solcu Kujawskim, Krasiejowie i Moab w USA. Z Ostrowcem Świętokrzyskim związany od blisko 14 lat.
-Zdolności plastyczne odziedziczyłem po tacie, który był malarzem amatorem –mówi Adam Wojciechowski. Odkąd pamiętam, wolny czas spędzałem na rysowaniu i malowaniu. Gdy miałem cztery lata, zacząłem jeździć z tatą na zawody wędkarskie, w których regularnie startował. Tam zaczęła się moja przygoda z wędkowaniem. Pokochałem tę aktywność i gdy tylko mam wolną chwilę, uciekam nad rzekę, by w pięknych okolicznościach przyrody oddać się swojej pasji.
Po ukończonych studiach Adam wraz grupą znajomych zawodowo zajął się projektowaniem i aranżacją wnętrz, tworzeniem scenografi i eventów oraz wielkoformatowych rzeźb np. do przedstawień plenerowych.


-Moja przygoda z dinozaurami zaczęła się przez zupełny przypadek od wystawienia na znanym portalu aukcyjnym oferty na wykonanie rzeźby – mówi artysta plastyk. Dostaliśmy propozycję wykonania ssaka prehistorycznego do parku w Solcu Kujawskim. Rzeźba zyskała uznanie w oczach zlecającego i wkrótce potem zaczęły się pojawiać nowe zlecenia. W ten sposób znalazłem się w Ostrowcu. To tutaj powstały pierwsze dinozaury. Potem był park w Krasiejowie, gdzie powstały nowe modele, a następnie dinozaury mojego autorstwa trafiły do Stanów Zjednoczonych. Moja przygoda z dinozaurami trwała do 2016 roku.
Największym wyzwaniem była anatomia dinozaurów – przyznaje Adam. -Nie mieliśmy o tym zielonego pojęcia -mówi. Całe szczęście mieliśmy dobrego konsultanta, znanego paleontologa, dra Gerarda Gierlińskiego, który między innymi odkrył tropy dinozaurów w Bałtowie. Pod jegookiem zaczęliśmy rzeźbić dinozaury. Pierwsze modele wykonywaliśmy z gliny. Jednak dość długi czas powstawania i duże rozmiary rzeźby spowodowały, że zastąpiliśmy glinę plasteliną. Przez te parę lat powstało kilkadziesiąt dinozaurów. Ich wielkość była zróżnicowana, od metra nawet do kilkunastu metrów. Największy z modeli,który został przez nas wykonany, to tyranozaur mierzący 14 metrów. Samo jego rzeźbienie trwało ponad trzy miesiące, a praca nad jego ukończeniem zajęła nam pół roku. Powstawanie tyranozaura rozpoczęło się od wykonania stalowej konstrukcji, na której powstawała zasadnicza bryła wycinana w styropianie. Następnie styropian pokrywany był warstwą plasteliny, w której dopracowywane były końcowe detale. W kolejnej fazie model pokrywany był silikonem, potem warstwą laminatu z żywicy. W ten sposób powstawała forma, a z niej odlew z żywicy. Wykonywanie dinozaurów nie jest trudne. Można się tego nauczyć. To kwestia wprawy. Najważniejsze jest, aby doskonale poznać anatomię tych zwierząt i mieć pewne predyspozycje i zdolności.


Kilkanaście lat temu, gdy zaczęły się pojawiać parki jurajskie, tworzenie dinozaurów dla wielu osób było zaskakujące. Dla Adama była to niesamowita przygoda, podczas której dużo się nauczył i rozwinął rzeźbiarsko. Adam Wojciechowski na stałe współpracuje z muzeami, dla których tworzy realistyczne modele najróżniejszych stworzeń. Ma już na swoim koncie kilkadziesiąt takich prac. Dla Centrum Edukacji Przyrodniczej w Krakowie przy Uniwersytecie Jagiellońskim stworzył m.in. modele owadów, prehistorycznych ryb, płazów, gadów, a także małego słonia indyjskiego. Pomimo wykonywania wielu innych prac, artysta plastyk nie zrezygnował z drugiej swojej pasji, jaką jest malarstwo. Po obronie dyplomu z malarstwa brał udział w wielu wystawach. Obecnie swojej pasji oddaje się po godzinach pracy. 
-Z malarstwa ciężko było wyżyć, dlatego skupiłem się na projektowaniu wnętrz, a malarstwo zostawiłem na boku- przyznaje. Na poważnie do malowania wróciłem w 2011 roku i od tego momentu, gdy tylko mogę, przeznaczam swój czas na tworzenie obrazów. Maluję głównie pejzaże. Duże, trochę puentylistyczne obrazy w technice olejnej. Bawię się głównie kolorem i strukturą, tkanką obrazu. Częstym motywem w moich obrazach jest woda. Malowanie wycisza mnie i pozwala odpocząć od codziennych zajęć. Stawianie tysiąca kropek przenosi mnie w mój świat.
Oprócz malarstwa Adama Wojciechowskiego pochłania wędkarstwo muchowe. Jak przyznaje, brodzenie w wodzie z wędką w dłoni w poszukiwaniu kropkowanego pstrąga czy lipienia potrafi uzależnić. Dodatkowym atutem są urokliwe scenerie Bieszczad i Pienin, które pozwalają oderwać się od szarej codzienności.


Ale ryby to nie tylko wędkowanie. Adam postanowił połączyć swój talent rzeźbiarski i zamiłowanie do wędkowania, tworząc realistyczne płaskorzeźby różnych gatunków ryb. Modele ryb są  naturalnej wielkości i odlane z masy akrylowej. Po pomalowaniu i lakierowaniu ryby montowane są na desce lub sklejce opatrzonej nazwą konkretnego gatunku.
W najbliższej przyszłości Adam planuje rozwijać swoją własną markę Adam Fish. Tymczasem wszystkie ryby, a także obrazy Adama można podejrzeć na stronach na Facebooku: www.facebook.com/rybyadamwojciechowski i https://www.facebook.com/obrazyadam wojciechowski

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *