Graliśmy w osłabieniu. Bezbramkowy remis w Stalowej Woli

III liga piłkarska. Grupa IV. *Stal Stalowa Wola – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 0:0.


Stal: Smyłek -Skrzyniak, Hudzik, Khorolskyi, Wojtasiak (77.Olszewski), Zięba, Drobot, Kiełbasa (68.Jopek), Duda, Kacprzycki, Biskup (87.Szifer). Trener: Łukasz Surma.
KSZO: Szymkowiak – Domagała, Camargo, Sylwestrzak, Zając – Brągiel, Dereń, Stefanowicz (90.Kuzior), Szela (64.Czernysz), Persona, – Żurek (81.Pawlik). Trener: Rafał Wójcik.
Żółte kartki: – Brągiel, Szela, Dereń, Stefanowicz (KSZO).
Czerwona kartka: Dereń (57.za drugą żółtą)
Sędziował: Piotr Burak (Zamość).

Jesienią Stal w Ostrowcu Świętokrzyskim zwyciężyła z KSZO 1:0 po golu strzelonym przez Mateusza Hudzika. Zastanawialiśmy się, czy nasza drużyna będzie w stanie się zrewanżować stalowowolanom w tych tradycyjnych derbach hutniczych.

Obie jedenastki postanowiły od pierwszych minut toczyć wyrównany i otwarty mecz, choć z drugiej strony oglądaliśmy zbyt dużo niecelnych podań. Nic dziwnego, że akcje przenosiły się spod jednego pola karnego na drugie. W 6 min. w dobrej sytuacji znalazł się Mateusz Zając, ale jego strzał został zablokowany. W rewanżu, w 13 min., po wrzutce Drobota, Duda zagroził naszej bramce. Minutę później Kacper Dereń zgubił piłkę, ale na szczęście Khorolskyi posłał piłkę wysoko nad poprzeczką tak, jak zresztą po indywidualnej akcji Bartosz Żurek w 17 min.

W idealnej sytuacji, w 17 min., po podaniu Dariusza Brągiela znalazł się Maciej Stefanowicz, ale nie trafił w bramkę. W 20 min. stalowowolanie, którzy w tym fragmencie meczu osiągnęli przewagę, wykonywali groźny rzut wolny z 17 metrów, ale Biskup nie trafił w bramkę, a w 26 min. Drobot przestrzelił z ostrego kąta.

KSZO, który momentami bronił się w niskim pressingu, w 28 min. wyprowadził kontrę. Po długim i mierzonym podaniu Dariusza Brągiela, niestety, Mateusz Szela trafił wprost w bramkarza gospodarzy. Z kolei w 40 min. Duda niecelnie egzekwował rzut wolny. Z powodu zadymienia stadionu przez kibicowskie race w 41 min. mecz został na chwilę przerwany.

W 45 min. KSZO mógł prowadzić. W stuprocentowej sytuacji znalazł się Bartosz Żurek, ale nie trafił w bramkę.

Drugą połowę KSZO rozpoczął od festiwalu rzutów rożnych, z których w 49 min. padł gol. Sędzia jednak nie uznał bramki i wciąż było 0:0. Arbiter uznał, że wcześniej nasz piłkarz faulował. W 51 min. zaskakujący strzał oddal Maciej Stefanowicz, ale zdążył interweniować bramkarz „Stalówki”.

W 54 min. groźnie uderzał z kolei Drobot. Po rzucie rożnym jednak na szczęście żaden z gospodarzy nie sięgnął piłki. W 57 min. mieliśmy kontrowersję, bo za drugą żółtą czerwoną ukarany został Kacper Dereń. W takiej sytuacji „Stalówka” była z każdą minutą coraz bliższa strzelenia bramki…

W 65 min. nieoczekiwanie jednak Mateusz Zając w sytuacji sam na sam przestrzelił i nie udało się zmienić wyniku.

W decydujących fragmentach meczu osłabiony KSZO nie grał li tylko na utrzymanie wyniku. W 70 min. Bartosz Żurek po raz kolejny zagroził bramce rywali. W 78 min. Drobot strzelił nad poprzeczką, a od tego fragmentu spotkania KSZO bronił już tylko wyniku, choć w 86 min. strzał Macieja Stefanowicza, po przechwyceniu piłki przez Jakuba Pawlika, był minimalnie niecelny.

Print Friendly, PDF & Email