Nadzorca w Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”

Od kilku tygodni w SM „Hutnik” jest nadzorca sądowy.
Został  on skierowany do ostrowieckiej spółdzielni postanowieniem Sądu Rejonowego w Kielcach.
Jak się dowiedzieliśmy, obowiązki te powierzono prawnikowi z Warszawy. Decyzja sądu została przyjęta ze zrozumieniem przez władze spółdzielni, jak i samych mieszkańców, którzy liczą na otwarcie w niedługim czasie postępowania restrukturyzacyjnego i rozwiązania trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się „Hutnik” po wejściu tam komornika. Na razie nadzorca przygotowuje sprawozdanie dla sądu, dotyczące sytuacji spółdzielni, głównie finansowej, a także posiadanego majątku, w oparciu o dokumenty przekazywane przez zarząd i radę nadzorczą. Zbiera też informacje na jej temat.  Zapewne w oparciu o przekazane analizy dotyczące spółdzielni, sąd podejmie dalsze decyzje dotyczące SM „Hutnik”.
Powołanie nadzorcy w toku postępowania sądowego ma charakter tymczasowy. W zasadzie w spółdzielni nic się nie zmieniło. Członkowie zarządu: Andrzej Zborowski i Urszula Sitarska wykonują swoje statutowe obowiązki.
Spółdzielcy liczyli, że po pojawieniu się nadzorcy, zostanie zawieszona egzekucja komornicza, ale tak się na razie nie stało. Komornik sądowy nadal zabiera pieniądze z kont spółdzielczych. Do niego trafiają też wpłaty od mieszkańców za czynsz i media.
Powodem kłopotów „Hutnika”  jest niespłacony dług wobec syndyka Huty Ostrowiec. Dług ten bez odsetek wynosi ok. 15 mln zł. Dwukrotnie obie strony były blisko zawarcia ugody. Później syndyk 3-krotnie ogłaszał przetarg na sprzedaż wierzytelności. Ostatecznie jesienią 2016 r. w siedzibie SM „Hutnik” pojawił się komornik sądowy, który zajął konta. Do tej pory spółdzielnia funkcjonowała normalnie, regulowała bieżące zobowiązania, prowadziła drobne inwestycje, remonty i zlecała okresowe przeglądy.
W porządku tegorocznego Walnego Zgromadzenia znalazł się projekt uchwały o upadłości spółdzielni. Po dyskusji w czasie zebrania, jego uczestnicy postanowili wstrzymać się z jej podjęciem do czasu rozstrzygnięcia spraw, które trafiły wcześniej do Sądu Rejonowego w Kielcach. Zarząd spółdzielni złożył bowiem kilka zażaleń, m.in. na egzekucję komorniczą i tzw. wniosek opozycyjny.
Sprawa egzekucji długu spółdzielni wobec syndyka masy upadłościowej huty nabrała rozgłosu po tym, jak radny Włodzimierz Sajda w ubiegłym roku skierował w tej sprawie pisma do Prokuratury Krajowej i Ministra Sprawiedliwości.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *